Siema
Jestem w związku od 7 miesięcy i zaczyna mnie nachodzić chęć na inną dziewczynę. Nie wiem czemu tak sie dzieje i znajomi też mi się dziwią, ponieważ mam na prawdę zajebisty związek. Śliczna,faceci na mieście oglądają się za moją dziewczyną, seks jest kiedy chcę, zero jazd,ja prowadzę, podporządkowana, pomocna we wszystkim, tylko przez łeb dostaję jak zagaduje do innych dziewczyn kiedy trochę wypije. Zastanawiam się dlaczego tak jest, widzę moich znajomków różnych i potrafią siedzieć z przeciętnymi dziewczynami przez x lat, ja tak nie mogę. Dlaczego zaczynam temat? bo ta dziewczyna na serio zawróciła mi w głowie a teraz zaczyna mi się powoli odkręcać. Problem jest też w tym ze jestem słaby w zrywaniu i zaczynają się skoki w bok skutkiem czego potem powstaje niezły syf. Jak Wy się zachowujecie w takich sytuacjach? Bo nie wierzę że są tu tylko ludzie którzy cierpią, szukają albo są zafascynowani swoimi dziewczynami i robią wszystko aby ich nie stracić;)
A może ktos mi wyjaśni dlaczego zwiazek się zaczyna nudzić gdy wszystko jest na miejscu.. rutyny kurwa też nie ma. Nie wiem
Hmm.. ja mam troche podobnie tyle ,ze z dziewczynami ktore sa moimi sex przyjaciolkami ..bo przyjazn jest.. niby ,ale ...no wlasnie ,ale tez tak mam zero rutyny robimy co chce i wgl... i dopadl mnie wniosek ,ze niestety CHCEMY TEGO CZEGO NIE MAMY ...a jak to cos dostajemy to po czasie ...ZNOWU chcemy tego czegos co nie jest w naszym posiadaniu..
btw. odstepstwem od tej reguly jest chyba prawdziwa milosc wtedy chyba zwiazki moga trwac bardzo dlugo i jest zajebiscie... ..ale tylko chyba ...bo jeszcze nie mialem chyba takiej
'nie ma wolnoci bez ryzyka'
Też taki wniosek chodził mi po głowie. Trochę to chujowe. Przez ostatnie 2,5 roku skakałem z kwiatka na kwiatek i miałem tego dość, chciałem zwiazku. Ogarnąłem bardzo dobry związek, a teraz chce mi się skakać z kwiatka na kwiatek. Takie błędne koło. I co tu zrobić? NIC - niech toczy się dalej
Cenna rada : Nie naciskaj !
Sama natura kolego... Jesteśmy stworzeni do zapylania, jak największej liczby kobiet... Zostawienia po sobie licznego potomstwa. Taka jest prawda... To ludzie po przez jakieś religie, podniosłe przekonania, ideały itp. zrobili sobie pod górę, bo "uregulowali" (uporządkowali), relacje między sobą, tak żeby było ładnie, honorowo, wartościowo bla bla bla... Widzisz piękną kobietę i marzysz by ja zdobyć, zdobywasz (bzykasz) i jej atrakcyjność spada dla Ciebie o ileś tam procent, bo wiesz jaka Ona jest fizycznie dla Ciebie, bo nas facetów głównie (nie piszę że tylko i wyłącznie) to interesuje... Tu nie chodzi, że ona Ci się znudziła bo jest dobra dla Ciebie tylko znudziła Ci się bo masz ochotę na inną kobietę, przygodę... Dlatego moim skromnym zdaniem: młodzieży, bzykajcie ile się da (oczywiście szanujcie kobiety), a w związek zawsze zdążycie wejść, bo facet jak jest zdrowy to może nawet w wieku 80 lat...pozdr
Może jeszcze nie czas na związek u ciebie, a ona pewnie młodsza to i nie macie może wspólnych tematów, zainteresowań, celów, które jakby nie patrząc prócz seksu też łączą ludzi.
Jest jeszcze jedna prosta opcja, motylki i tęcza się skończyły i to nie jest to, moim zdaniem jak ją chociaż trochę szanujesz to powinieneś to szybko zakończyć, a wiadomo że zdrada zawsze ślad zostawia, więc po co ma dziewczyna go dostawać w spadku po tobie.
they hate us cause they ain't us
no kurwa! jakbym ja to pisał tylko jedna poprawka "jestem w związku ponad 10 miesięcy... "
Powiem tak , mam wszystko to co Ty ale dodając tego że ta kobieta wydała na mnie z 3 razy więcej kasy niż ja na nią .. no ale cóż na to poradzę że ona lubi mnie tak rozpieszczać a mi rogi rosną .. naprawdę to jest straszne kobieta jest dla Ciebie tak dobra ( nudna )a ja tego nie mogę docenić ... ALE ostatniego czasu pojawiła się wyjątkowa sytuacja rostaliśmy się a ja robiłem wszystko byśmy do siebie wrócili , dlaczego?? kurwa nie wiem jedyny raz w życiu miałem takie uczucie , za wszelką ceną pogodziłem się z nią ... pierwszy dzień.. miłość .. drugi dzień mi...ość .. trzeci dzień .. kurwa poruchałbym coś innego...
Naprawdę nie wiem czemu to tak jest ale naprawdę wstyd mi za siebie że jestem takim podłym człowiekiem a ona tak cholernie zapatrzona jest mną ..
Próbuję wszystkiego bym mógł ją bardziej pokochać , po jakiś konkretnych akcjach jest to na kilka dni i znowu staję się porządkiem dziennym ...
Powiedzieć Jej o tym? Broń boże z jej opowiadań .. miała chłopaka i po kilku miesiącach powiedział Jej że się znudziła .. ciągle boii się o to bym ja tego nie zrobił i cholernie często zadaje mi męczące pytania : "kochasz mnie ? mocniej ? słabiej? etc. " czasami do kilku razy dziennie ...
Przyzwyczaiłem się do tej dziewczyny i nie wyobrażam na razie życia bez tej kobiety ale od czasu do czasu jakiś mały skok..
Większość forumowiczów mile nie odpowie na to " kobiety trzeba szanować a nie je ranić" , ale ja ją cholernie szanuję , tylko czasem jestem lekko zabłąkany...
Doświadczenie – to nazwa, którą każdy nadaje swoim błędom. -Oscar Wilde-
'PUA' czytaj ze zrozumieniem, to chłopak jej powiedział że mu się znudziła a nie ona jemu..
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
sorki Majstry za zamieszanie ale bywam być czasami nieogarnięty.. a co do historyjki jest niemal pewny że jest prawdziwa ..
Doświadczenie – to nazwa, którą każdy nadaje swoim błędom. -Oscar Wilde-