Hej, jestem ciekaw jak często mówicie do lasek coś z podtekstem seksualnym i jak one na to reagują. W formie żartu, flirtu.
Podam przykład jak to u mnie wygląda. Dzwoni do mnie dziewczyna, gadamy, nagle jej mówię, że jestem nago bo dopiero wróciłem z treningu i brałem prysznic. Jarają mnie takie rozmowy zwłaszcza, że ona jest w tłumie ludzi i ktoś mógłby usłyszeć, ona jest skrępowana. Często daję podteksty w smsach i parokrotnie spotkałem się z tekstem od niej: myślisz tylko o seksie, jesteś ze mną tylko dla seksu...
Rozpalacie laski w ten sposób? Czy one się wkurwiają, że za dużo w tym seksu? Spoko, nie każdy musi lubić takie podteksty, ale może macie jakieś dobre teksty sytuacyjne i wnioski czy warto walnąć lasce smsa np. myślę o twojej cipce czy to wg was za ostro i one mają prawo się burzyć? Jestem też ciekaw czy spotkaliście takie dziewczyny, które to uwielbiają i robi im się gorąco w takich sytuacjach?
podteksty poł zartem, poł serio ... to zalezy od dziewczyny - jedna dopusci do siebie takie i mozna zartować z nią, a nawet ulożyć fajna bajerkę, a druga się pokrzywi i Cię zagasi ze myslisz tylko o jednym.
Wole zdecydownie te pierwsze
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Mimo różnicy w odbiorze takich tekstów przez kobiety, jedno jest pewne. Wszystkie je lubią
Żeby wniknąć dokładniej to podzieliłbym je na pośrednie i bezpośrednie.
"np. myślę o twojej cipce czy to wg was za ostro i one mają prawo się burzyć?" - to jest tekst bezpośredni i to już nie jest jak to nazwałeś, podtekstem. Tu nawet dziecko, któe rozumie słowo "cipka", będzie wiedziało o co chodzi. I tu w razie oburzenia z jej strony nie wymigasz się tłumaczeniem że chodziło Ci o co innego.
Pośrednim tekstem może być np. taka sytuacja, że ostatnio jechałem z panną (nie moją dziewczyną, tylko taką do której podbijam, ale z asekuracją) nad takie małe jeziorko. Była świetna pogoda, więc powiedziałem, że może będą serwować pierwsze lody w tym sezonie. Jest tam mała knajpka otwarta sezonowo.
W drodze zadzwoniło do mnie kumpel i się zapytał co robię. Odpowiedziałem, że jadę z Kasią/Madzią/Zosią na lodzika. W słuchawce śmiech, ona najpierw spojrzała z zażenowaniem, ale później chyba poprawiłem jej tym humor i znacznie się rozluźniła.
Takimi tekstami dajesz jej znać o czym myślisz w jej towarzystwie. Więc nie bój się tego stosować, ale rozważnie i z głową badając jej reakcje.
"Nawet jeśli wszyscy już w Ciebie zwątpili, pokaż że się mylili, nie czekaj ani chwili dłużej"
Ja osobiście lubię wtrącać w rozmowę wątki seksualne, ale najczęściej reagują pozytywnie, śmieją się. Wiesz to zależy jakim tonem to powiesz.
Zabierz ją gdzieś na polane i powiedz jej z uśmiechem na ustach oraz zalotnym spojrzeniem : Idziemy tutaj ponieważ będziemy uprawiać dziki seks.
Wtedy laska sama dokładnie nie wie w jakim celu tam idziecie a to ją jeszcze bardziej nakręca .
Potwierdzam. Styl wypowiedzi, rozluźnienie, i pewność siebie działa cuda.
Dziewczyna od razu poczuje się swobodniej, a jeszcze lepiej działa nakręcanie że to ona jest zboczona.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Ja uwielbiam mówić jak mamy się gdzieś spotkać z laską: "no i gdzie to zrobimy?" albo "zabawmy się razem". Z różnymi reakcjami się spotkałem- na ogół pozytywnymi