Witam, jakoś rok temu w pl zacząłem podchodzić do dziewczyn w miejscach publicznych i przyznam że jest to rozwijające i działa.
Teraz przebywam na stałe za granicą i mam pytanie czy ktoś próbował już zaczepiac dziewczyny w obcych krajach? Jaki powinien być mindset?
Póki co sprawdzam reakcje witając się po angielsku i reakcje różne w sumie tak samo jak w polsce. Z góry dzięki za odpowiedzi
Z tego co kumpel mówił, to jedynie bariera językowa jest przeszkodą. Bo kobiety za granicą jednak są bardziej otwarte niż polki.
Jak się otaczasz 5 ogarniętymi ludźmi sam będziesz ogarnięty. Jak 5 ćpunami sam będziesz ćpunem.
Rozumiem że jesteś w Anglii, dziewczyny tam są naprawdę otwarte i jeżeli w miarę ogarniasz język to nie ma problemu z ich poznawaniem.
W klubach lub pubach często same inicjuja kontakt, a nie raz spotkałem się z bezpośrednia propozycja seksu.
Masz jeszcze tinder i badoo gdzie w przeciwieństwie do polski mega łatwo wyrwać pannę.
Jestem w Holandii ale będę rozmawiał po angielsku. Pewnie cześć nie będzie chciała w ogóle przez to rozmawiać ale spróbuję jako eksperyment. Dlatego właśnie pytam czy ktoś był w takiej sytuacji
Tyle szans ile odwagi.
Rozwiniesz swoją wypowiedź dlaczego?
Tyle szans ile odwagi.