Jadę rowerem, mijam mnóstwo HB idących naprzeciw chodnikiem.
Macie jakiś pomysł jak otworzyć w takiej sytuacji?
Ponoć nie należy wracać się i zazepiać z tyłu, krążyć w kółko i obserwować też nie polecicie. A jadąc naprzeciw idącej dziewczyny, z którą nawet jest kontakt wzrokowy to jednak to kwestia sekundy lub 2, co można w tym czasie zrobić żeby otworzyć i rozmowę sensownie rozwinąć?
Przykładowo : Hej jestem Joy, jedziemy razem rowerem w miodowy miesiąc?
Nie naginane trochę?
Przede wszystkim jak wyhamować, naprzeciw, z boku (ale wtedy ona może się nie zatrzymać nawet)?
Może jednak jakoś ostrożniej, jakiś pretekst żeby zwróciła uwagę, zatrzymała się, sama podeszła? (a potem walić full tekstem, nie przeciągać fałszywej komedii)
Miesiąc temu tak zrobiłem, że sobotnim wieczorem widzę fajniutką HB jak stoi na chodniku na kogoś czeka, jadąc szybko efektownie wyhamowałem i wprost: "Dobry wieczór! Jak jak tam zabawa sobotnia?" Jakoś miałem sporo dobrej energii i taką samą od niej odpowiedź, nawet zgodziłą się umówić i dać numer tela. Pech że akurat bateria siadła, puściła strzałkę, ale zapomniałem że sam wyłączyłem usługę "powiadomienie: ktoś dzwonił".
Ale ona STAŁA na chodniku, w sobotni ciepły wieczór, wyjątkowa olkolicznośc. Najczęściej jest tak że jak jadę chodnikiem to mijam mnóstwo ludzi, a przy tym dużo HB, cześć z nich patrzy mi w twarz. A nie wiem jak to "ugryżć"
"Ponoć nie należy wracać się i zazepiać z tyłu, krążyć w kółko i obserwować też nie polecicie. A jadąc naprzeciw idącej dziewczyny, z którą nawet jest kontakt wzrokowy to jednak to kwestia sekundy lub 2, co można w tym czasie zrobić żeby otworzyć i rozmowę sensownie rozwinąć?"
Dobrze, że dodałeś ponoć. To są po proste sztywne ramy. Ja czasami lubię sobie zaczekać, pokrązyć, zaobserwować powtarzające się zachowania danej damy. Podchodzę i mówię: "Zauważyłem, że .... zawsze tak robisz?"
Ona: "blbabla"
Ty: "Jest to nawet słodkie. Jestem R......."
Miej awaryjny otwieracz:
Cześć podobasz mi się i chcę Cię poznać.
Tak naprawdę, to nie ma to znaczenia co powiesz. Energia, pewność siebie, zadowolenie z życia, tyle Ci wystarczy.
Może i to dobre w niehandlową niedzielę jak się jeździ bez celu.
i trochę nie za bardzo krążyć wokół każdej HB, przez pół godziny, żeby i tak dowiedzieć się ża ma faceta naprzykład...
Ale najczęściej właśnie człowiek gdzieś się spieszy tym rowerem
Czyli ta metoda jest nieefektywna czasowo zwyczajnie, i może dlatego nie polecana.
A tu potrzebny jest otwieracz na instant, a jeżeli widać że sytuacja jest rozwojowa to wtedy może warto "ukraść" trochę czasu na domknięcie, nawet kosztem jakiejś zaplanowanej sprawy
Jou możesz zastanawiać się nad otwieraczami, czy ten jest dobry, a ten chujowy, ale nie ma to najmniejszego znaczenia.
Nie wiem jakie jest Twoje doświadczenie z kobietami, natomiast w podrywie dobrze mieć zasadę: działasz, albo walisz. Wybierz.
Powtarzam, że idealnym otwieraczem jest: "cześć podobasz mi się i chciałbym Cię poznać". Tyle.
Rozumiem, masz rację, działać, proste szczere słowa na przywitanie, ważne żeby z dobrą mową ciała i treściami niewerbalnymi!
A doświadczenie, że działałem, ale robiłem błędy. Warto działać sensownie, efektywnie. Nie boję się otwierać, ale często brak mi jakiegoś algorytmu, "jak" zrobić?
Wiem, można się zachować jak clown, ale mając dużo pozytywnej energii i fantazji można odwrócić to na własną korzyść.
Ale na codzień bywa różnie z nastrojem i dobrą energią, a okazje są wszędzie.
Zaproponuj jej, że ją możesz podwiezc na ramię lub bagażniku.
No jeżdżę dróżką rowerową równoległą/obok chodnika, najczęściej jest częścią chodnika pomalowaną tylko na inny kolor. Opisałem sytuację skrótowo, a jadąc po dróżce rowerowej mijam przechodniów w odległości nawet i 1metra.
Jakieś pytania jeszcze?
To może proszę na temat.
Ale własnie trzeba wyczuć ten moment, zsiadanie z roweru zajmie cenne sekundy kiedy dziewczyna mijając znajdzie się poza zasięgiem zagadania, i trzeba by zawracać.
Dobry pomysl, żeby w nią wjechać. Zawsze to jakiś pretekst do rozmowy
Jak byłem młody to ze znajomymi czasem jadąc rowerem klepaliśmy panny w tyłek! działało, zawsze krzyczały, ze mamy wracać natychmiast
Pewnie mówiły żeby wracać żeby dać ohrzan szczeniakom.
Ale coś chyba jest w tym, jakoś sprowokować, ale rzecz jasna w bardziej subtelny sposób. No może nie subtelny, nawet SZOKUJĄCY tyle że nie obraźliwy itp.?
Może np. uwaga jakaś na temat ubioru, że coś się przyczepiło z tyłu? Albo inne śmiałe pomysły macie może?
Chamstwo i prostactwo. Tak samo macanie w klubach..
No przecież one lubią rude boy'ów?
(choć pewnie "oficjalnie" powiedzą inaczej)
To może nie tyłek ale coś nie obraźliwego, np. pogłaskać po główce, dotknąć jej włosów i z miłym uśmiechem powiedzieć "o jakie śliczne, wybacz ale ciężko się powstrzymać"? Jak myślicie, to już niechamskie jest?
Myślę, że przynajmniej w klubie byłoby to do zaakceptowania, oczywiście po przyjaznym kontakcie wzrokowym, cały czas o tym mówimy
Nie rozumiem, masz w opisie 34 lata (chyba, że to dla picu) i kurwa zadajesz pytania oczywiste jakbyś miał lat 15.
Człowieku to są podstawy funkcjonowania w społeczeństwie, będąc dorosłym człowiekiem a tutaj opisujesz sytuacje które mógłby zrobić małolat do małolatki a nie facet 34 lata do dorosłej kobiety.
Włosy kobiety to też kiepski pomysł, tym bardziej obcej.
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Nie rozumiesz, szukam jakiegoś oryginalnego podejścia, czegoś czym można pozytywnie zaskoczyć. PUA stało się jakby powszechne i śmiałe otwieranie w miejscach publicznych to już mam wrażenie niektóre laski traktują ze znudzeniem.
Przecież potwierdzam, że łapanie w tyłek to błąd, ale rozumiem, że stosujemy tu formułę "burzy mózgów": każdy rzuca jakiś nawet najgłupszy pomysł, ale trzeba się temu przyjrzeć i przeanalizować (powtórnie, za obiegową opinią).
Podstawy w społeczeństwie, one się stale zmieniają, trzeba reagować elastycznie i stale szukać gdzie jest ta cienka granica. Pewnie, nie każdy lubi takie coś. Ale mnie taka rozmowa pobudza, potem pewnie i tak połowę z tego zrealizuję, ale zrealizuję! Rozumiesz już?
EDIT:
Proszę, daruj sobie mentorstwo. Chodzi o coś więcej.
Przecież chyba nie chcesz abym tłumaczył się przed tobą?
Szukam ciekawych pomysłów, ale też pomocy w przanalizowaniu tych już przywołanych. To okaże się lepsze i efektywniejsze niż rozkminianie samemu.
Po pierwsze to nie jestem i nie mam zamiaru być kogoś mentorem. Wszystko piszę na podstawie własnych doświadczeń.
Po drugie, pytasz o konkretne przykłady (idziesz na łatwiznę i myślisz że ktoś Ci napisze listę tekstów) więc bądź konsekwentny a nie pierdolisz farmazony.
Po trzecie, każdy tu stara się pomóc ale nikt nie da ci na tacy przepisu na sukces w kontakcie z kobietami.
Masz braki w podstawach i to spore a próbujesz tutaj pokazać się jako fifarafa. Co najlepsze, że nawet nie wiesz jak otworzyć czyli w sumie chuja wiesz.
Oczywiście nie chce tutaj siać jakiejś kłótni czy coś.
Bez większej spiny ale postaraj się szanować ludzi co mają większe doświadczenie i ci chcą podpowiedzieć co nie co.
Piona
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Nie listę tekstów, po prostu każdy po ciut coś podpowie.
I tak potem samodzielnie sobie trzeba to przetworzyć.
I po o miałbym "pokazać się jako fifarafa", ja tu szukam pomocy w działaniu a nie mam zamiaru się lansować na tym forum.
Przyjmuję Wasze rady pozytywnie, konstruktywnie, z dużą uwagą. Ale czasem trzeba dopytać żeby wyciągnąć z tego większą korzyść.
No ok, ok, jeżeli tak uważacie że kombinować w tę stronę to błędny kierunek, to ok.
Po pierwsze ktoś rzucił inny ten nibypomysł, dlaczego naskoszyliście na mnie?
Po drugie, próbuję znaleźć w tej idei jakiś pierwiastek sensowności, po przetworzeniu do cywilizowanych standardów, ale ciężko się to udaje a Wy nie chcecie w tym pomóc
Po trzecie, wyznam zainteresowało to mnie ciut dlatego że szukam w tej dyskusji mocniejszych stymulantów, bo myślę że z teorii w praktyce zrealizuje się 50% a więc jest jak w negocjacjach: "zaczynaj od sumy większej niż masz nadzieję uzyskać".
Ja bym się wyjebał przed nią na tym rowerze a potem brał na litość
Wyjabał to nie, ale miałem taką sytuację że wyjechałem zza winkla i omal nie wpadłem na HB (albo ona na mnie, zależy jak patrzeć). Zareagowała z humorem i potencjalnie można by rozwinąć relatywnie łatwo.
Ale wtedy to jakoś ja chyba bardziej czułem się zaskoczony niż ona i w ogóle nie w nastroju na jakąś "game", choć pięć minut potem plułem sobie w brodę że głowa mała!
Trzeba mieć kurcze refleks!
(W ogóle to jeszcze miałem splina po rozstaniu i nie myślałem jeszcze aby zacząć uwo)
Bez kitu hahaha walisz w nią na wprost bicyklem. Padnie z wrażenia, jak chooj!
Zawsze też miałem problem jak zagadać. Często odpisywali mi, że pomyśl, kombinuj, jest tego dużo.
A ja się zawsze wkurwiałem, że chuj z taką pomocą.
Ale wiesz co? Mieli racje.
Jak teraz przypomnę sobie, jak to było. Że spisywałem nawet na kartce tematy do rozmów i do zagadania tekstów. I ta kartka została bardzo szybko wyjebana.
Skoro jesteś taki pewny siebie - z tego co piszesz, a głównie tylko o to chodzi w zagadaniu (bo jak taki jesteś to nawet jak powiesz do kobiety "POMIDOR!" to i tak dasz radę dalej) to nie powinieneś mieć żadnego problemu.
Opisałeś że jak dureń wydarłeś się do pacjentki z roweru i dała ci numer. Widzisz, niektórym wydało by się jak wałek - nie wiem czy tak jest w istocie, natomiast ja sądzę, że to jest bardzo prawdopodobne. Podjechałeś, zaskoczyłeś, nie miała czasu pomyśleć, wymyśleć jakiejś wymówki w celach obronnych, żadnych shit testów.
Także sam masz w głowie dobre kminy tylko masz jakiś ogranicznik w bańce. Nie wiem, może wstydzisz się co inni pomyśla ale pierdol te paranoje - tego nie ma, czaisz? Ludzie są pojebani w większości, więc zdanie pojebanych nie powinno cię w ogóle interesować.
Tak na szybko, to chyba bym minął delikatnie obiekt, zahamował z pisikiem zaraz za nią. Na bank się odwróci. Przepraszasz, podchodzisz z rowerem do niej i mówisz, że spieszysz się na spotkanie ze znajomymi ale gdybyś nie zrobił tego to byś sobie pluł w brodę przez długi czas. I tu bla bla że wpadła ci w oko i że chciałbyś dłużej porozmawiać ale wiesz czas goni, wpisz mi się w telefon to jak znajdę chwilę wolną to przedzwonię. I odjeżdzasz
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Wiesz z tą pewnością siebie to zależy od nastroju, jak się ma dobry dzień to wtedy ma się chęć na ryzykowne wyskoki.
widzę, że człowiek często WIE ale potrzebuje z zewnątrz "usłyszeć" że tak ma zrobić, mnie to pomaga.
Ale często otoczenie nakmini i zamuli tak że trzeba się długo przestawiać. A tu rowerem często jadę do/z pracy (gdzie różnie bywa) itd. i tyyyle okazji mijam obok że załamka!
Toteż wróciłem na to forum po wsparcie, po pozytywne emocje
Czyli tak:
- ostre hamowanie, aby odwróciła głowę i tekst wprost,
a tekst typu
a) "jesteś taaakim zjawiskiem, że pluł bym sobie w brodę jakbym zignorował"
b) "po prostu baardzo podobasz mi się"
(ważne JAK powiedziane!!)
- zasymulowanie drobnej "kraksy" jakiejś?
- klepać w tyłek?
EDIT:
Pewnie rezultat zależy i od nastroju dziewczyny.
Ale w mniejszym stopniu, to facet jest aktywną stroną i może wprowadzić pozytywne wibracje jeżeli je autentycznie potrafi wzniecić.
To nie ma być według jakiegoś planu a odnoszę wrażenie że tak jest.
Podałem tylko przykład. Jest nieskończona ilość otwieraczy, tylko musisz sobie zdać sprawę z tego że tak jest i sam wymyślić jakiś.
Nie znam cię ale jakbym usłyszał taki tekst z tym zjawiskiem to bym pomyślał że jesteś sztuczny a do tego nie możesz jej mówić że jest piękna czy jawi się jako zjawisko. Ona dobrze o tym wie jak jest śliczna i po prostu nic ciekawego nie powiedziałeś.
Natomiast jeśli powiesz po prostu, szczerze i to zaznaczysz, że wpadła ci w oko albo ci się podoba i chciałbyś sprawdzić czy charakter też ci się spodoba - to jest najlepsze wejście nie patrząc na okoliczności.
Szczerość i prostota. Tyle wystarczy. Żadnych kombinacji, planowania bo rozpierdoli się i tak w trakcie coś.
Dla kobiety jesteś już na pole position bo ośmieliłeś się normalnie zagadać a nie jak jakiś wieśniak że dobra niunia czy coś albo w ogóle nie podejść.
Klepnąć w tyłek to możesz kolegę bo go znasz. Obcej osoby nie wolno ci. A jak tak zrobisz to powinieneś dostać kopa na ryj od niej.
Pozdro i powodzenia.
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Dokładnie tak jak mówią Panowie wyżej - otwieracz ma w tym wszystkim niewielkie znaczenie. Jeśli chcesz dowodu, spróbuj sam po prostu zaczynać rozmowę z przypadkowym ludźmi. Jeżeli robisz to z pozytywnym nastawieniem, to nawet możesz zaskoczyć się, jakie to proste. Wręcz naturalne. Po prostu zacznij rozmowę tak jakbyście się już znali, zupełnie pomijając, że widzisz laskę albo gościa pierwszy raz w życiu.
Idąc na spotkanie z kumplem nie myślisz o tym, co powiedzieć na początku spotkania - prawda? Wszystko wychodzi naturalnie i samoistnie. Warto zapamiętać sobie ten przykład, bo jest jednym z drogowskazów.
Spójrz na część infieldów nagrywanych na YT, przecież ludzie tam czasami gadają takie głupoty że głowa mała, a jednak wychodzą z kontaktem albo nawet fast date'm.
Z doświadczenia mogę Ci powiedzieć, że jesteś w stanie bardzo szybko nawiązać relację z praktycznie większością spotykanych ludzi. Ja bardzo często działam socjalne, ostatnio na przykład spotykałem się z dziewczyną, którą poznałem na tekst o... pogodzie.
A z nowopoznanymi często tak się nawzajem wkręcamy w rozmowę, że zapominam się przedstawić i dziewczyna sama pyta mnie o imię... Burak.
Joy, wyobraź sobie: widzisz SHB, której się spodobałeś i sama zaczyna rozmowę. Zastanawiasz się wtedy "hmmm, ale ch***wy otwieracz", czy raczej nawet pomagasz jej w tej rozmowie?
Jak już mówiłem, sam tekst nie ma większego znaczenia. Możesz zacząć opowiadać o jakimś ciekawym wydarzeniu z dzisiejszego dnia i zadać jej jakieś pytanie, choćby czy kiedykolwiek miała podobnie.
Większość efektów w uwo daje praca z częścią mentalną, mniej techniczną.
Miej w zanadrzu kilka historii, podchodź często, żeby ćwiczyć naturalność, miej pozytywne intencje i baw się dobrze.
enJOY
Normalnie robisz na tym góralu back flipa przed panna, luzujesz krawat, podnosisz okulary i mówisz "hej cipcia poskaczemy razem?"
No wykorzystuję rower raczej w celach transportowych niż akrobatycznych, ale można potrenować... Myślisz że zrobi wrażenie? Chyba tylko wtedy kiedy zrobi się to perfekcyjnie
Ewentualnie można pomyśleć nad czymś łatwiejszym acz i tak efektownym...
Jak spadniesz na głowę, to też zrobisz duże wrażenie ;]
Pytanie czy pozytywne