Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Podryw starszej dziewczyny z zagranicy

3 posts / 0 new
Ostatni
filip88
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2011-11-01
Punkty pomocy: 5
Podryw starszej dziewczyny z zagranicy

Cześć,
Chciałbym podzielić się z Wami historią, która ostatnio mi się przydarzyła. Pewnego dnia w piątek poszedłem z kolegą na imprezę do jednego z łódzkich klubów. Wypiliśmy po parę drinków i poszliśmy potańczyć na parkiet. Zwróciłem uwagę na wysoką dziewczynę o ciemnej karnacji, która wcześniej tańczyła bardzo blisko naszego stolika. W porównaniu do większości dziewczyn w klubie nie była ubrana jakoś szczególnie, ani wyzywająco- miała na sobie zwykłe jeansy i jakąś białą bluzkę, ale spodobała mi się i kilka razy złapaliśmy kontakt wzrokowy. Postanowiłem podejść. Poszło bardzo gładko i po kilkunastu minutach na parkiecie wyszliśmy na zewnątrz. Okazało się, że dziewczyna w ogóle nie mówi po polsku, przyjechała z Rumunii kilka tygodni temu i pracuje w jednej z międzynarodowych firm korporacyjnych. Przyznaję szczerze, że dodatkowo mnie to podkręciło (co w tym jest, że jak dziewczyna jest z zagranicy to jej atrakcyjność od razu rośnie? Smile), a poza tym była to dobra okazja, żeby poćwiczyć angielski, którego mimo, że uczę się kilkanaście lat to nadal pozostawia wiele do życzenia ze względu na to, że bardzo rzadko go używam. Ona ze względu na swoją pracę mówiła znacznie płynniej ode mnie, ale z minuty na minutę bariera językowa była coraz mniejsza. Po powrocie do klubu zaczęliśmy się całować (jakieś 25 minut od poznania Smile ). Niedługo po tym postanowiłem zabrać ją na spacer. Było bardzo sympatycznie, okazało się że wynajmuje mieszkanie niedaleko od mojego. Chciałem zaprosić ją do siebie na kawę ale kategorycznie powiedziała że nic z tego bo ledwo co się znamy. Skończyło się na tym, że odprowadziłem ją do domu i wróciłem do siebie. Wziąłem oczywiście już wcześniej numer.
Po 2 dniach w niedzielę zaproponowałem wspólne bieganie. Zgodziła się od razu i kiedy dotarłem na miejsce spotkania zobaczyłem ją w bardzo obcisłym dresie do biegania- muszę przyznać że prezentowała się zajebiście. Widać było, że zależało jej na tym spotkaniu bo miała zrobiony dość mocny makijaż. Podczas biegania zapytała ile mam lat (a mam niecałe 26). Była dość mocno zdziwiona bo dawała mi ok. 30. Okazało się, że jest 8 lat starsza ode mnie, co trochę mnie zszokowało, bo dawałem jej maks. 28-29. Na końcu treningu zaproponowałem jej, że gdzieś ją zabiorę. Zgodziła się dość entuzjastycznie. Wymyśliłem, że wezmę samochód i zabiorę ją na wieczorną wycieczkę do Warszawy, bo mówiła podczas wcześniejszych rozmów, że właściwie to jeszcze nic w Polsce nie widziała. Oczywiście nie powiedziałem jej gdzie ją zabieram, co dodatkowo wyzwoliło w niej emocje. Po drodze całkiem fajnie się rozmawiało i okazało się, że jak trzeba to mój angielski nie jest wcale taki słaby. Rozmawialiśmy trochę o relacjach damsko-męskch i ona powiedziała, że to jest pierwszy raz kiedy umówiła się z kimś znacznie młodszym. Na pytanie dlaczego odpowiedziała "because you're not a chicken" Smile W stolicy zabrałem ją na plażę nad Wisłą, co było strzałem w 10 bo akurat był fajny zachód słońca. Całowaliśmy się nad samym brzegiem i czułem, że wytworzyło się sporo pozytywnych emocji również z jej strony. Później zaliczyliśmy Plac Zbawiciela, Starówkę i Krakowskie Przedmieście. Wróciliśmy do domu jakoś o 2 w nocy. W drodze powrotnej zaczęła smęcić mi trochę na temat swojej pracy, że codziennie wraca bardzo późno i ogólnie, że korporacje wysysają z ludzi całą energię. Mówiła też, że marzy o tym żeby znaleźć kogoś na stałe, a z drugiej strony zawsze za wszelką cenę dąży do niezależności i że bez przerwy odrzuca po kolei facetów, którzy próbują ją poderwać. Całowaliśmy się jeszcze na pożegnanie i później odezwałem się dopiero gdzieś w połowie tygodnia z propozycją spotkania (za pomocą sms). Odpowiedziała, że dziękuje ale ma teraz bardzo dużo pracy i odezwie się jak będzie miała bardziej luźny okres w pracy. Z jednej strony to bardzo częsta wymówka kobiet, ale pomyślałem że może to być w tym wypadku prawda. Czułem jednak, że coś jest nie tak i że trochę brakuje tego entuzjazmu, który był na początku. Postanowiłem 2 dni później zadzwonić i umówiliśmy się na niedzielę. Spotkanie niestety odwołała z powodu "złej pogody". Trochę mnie zdenerwowała taką wymówką, bo mogłaby po prostu powiedzieć, że nie ma ochoty się spotkać, a tak czułem się jakby ktoś traktował mnie jak idiotę. Postanowiłem, że już więcej nie odezwę się pierwszy. Trochę mnie to bolało, ale wiem z doświadczenia, że nie ma sensu się angażować jeśli druga strona nie angażuje się również chociaż trochę. Tak minął miesiąć i zacząłem powoli o niej zapominać. Wczoraj jednak natknąłem się na nią i przyznaje, że spieprzyłem sprawę po całości. Wyszedłem ze znajomymi na piwo i pizzę i gdy weszliśmy do lokalu zobaczyłem ją kątem oka jak siedzi ze znajomymi z pracy. Zamiast podejść i się przywitać to jak idiota przez cały czas udawałem że jej nie widzę. Ponieważ siedziała dość daleko ode mnie nie było to takie trudne. Ona jednak na pewno mnie widziała bo siedziała twarzą do mojego stolika. Trochę jestem dzisiaj zły na siebie bo miałem okazję, żeby pokazać się z dobrej strony, ale fakt że nie spodziewałem się tej sytuacji trochę mnie sparaliżował i pozostałem "w strefie komfortu". Nie ukrywam, że mam ochotę się do niej odezwać i cholernie mi się ona podoba. Wcale nie czuję przy niej różnicy naszego wieku. Z drugiej strony jej wiek, zachowanie i nagła utrata zainteresowania wskazują że nie warto. Co byście zrobili na moim miejscu, jak to rozegrać?

SeBlue
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Wwa

Dołączył: 2013-01-26
Punkty pomocy: 617

" Postanowiłem 2 dni później zadzwonić i umówiliśmy się na niedzielę."

Ale po co zadzwoniłeś? Przecież powiedziała Ci ,że jak będzie miała czas to się odezwie, popełniłeś podstawowy błąd, CIERPLIWOŚCI!

"Wcale nie czuję przy niej różnicy naszego wieku."

Może ona czuje dlatego zapomniała o Tobie?

Moim zdaniem to nie ma sensu, jakby chciała coś więcej to by zadzwoniła/napisała miesiąc wcześniej, a ona po prostu o Tobie zapomniała. Zrób to samo, przecież tyle jest pięknych kobiet, nie szkoda Ci czasu uganiać się za tą jedną? Ja bym olał sprawe z nią i poznawał inne!

"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."

filip88
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2011-11-01
Punkty pomocy: 5

Masz rację niewątpliwie. Po prostu zastanawiam się czy zawsze w takiej sytuacji odpuszczać tak od razu, czy jednak warto chociaż trochę powalczyć. Na pewno daleki jestem od jakiegoś strasznego przeżywania tego niepowodzenia, ale jakoś utkwiła mi ona w głowie.