Witam !!!
Na początku mojego listu chciałem
przywitać wszystkich !!! gdyż jest to mój pierwszy wpis tutaj, i ciesze się ze tu trafiłem a to za sprawą
Andrzeja Batko i jego książki...
Jak dotąd miałem sporo kobiet i podryw zazwyczaj wychodził mi
instynktownie, ale od zawsze miałem problem z podrywaniem tych kobiet na których,
bardzo mi zależało...chociaż pracuje nad tym
ale do rzeczy..
Sytuacja wydarzyła się w obcym kraju...
W pracy poznałem chłopaka nazwijmy go dżon, jest również obcokrajowcem ale z innego państwa niż ja. Zaprosił do siebie kobietę nazwijmy ją dżenny, miała rozpocząć prace w miejscu gdzie
pracuje razem z dżonem...znal ja wcześniej..mieszkali w jednym mieście mijali się na cześć, ale nie rozmawiali ze sobą za wiele...
Gdy ją poznałem, mieszkała już dwa tygodnie z dżonem...wynajmowali u kogoś pokój oczywiście seks miedzy nimi tez
już istniał byli parą opowiadał mi ze tam się fajnie bawią
...Gdy przyszła do pracy pierwszy raz załatwić jakie sprawy gdzie dżon
mi ja przedstawił ..krotka wymiana spojrzeń cześć cześć nic poza tym ..ale wiedziałem już po chwili ze jest fajna 
No i dalej to już życie...mieszkaliśmy w jednym domu przez trzy miesiące różne sytuacje miały miejsce oczywiście flirt po angielsku ogólnie to jestem w stanie prawie wszystko wyrazić ale na pewno nie tak dobitnie jak w jej ojczystym języku tak jak to z dżonem się porozumiewa. Zauważyłem że trochę manipuluje nią..np był wieczór ze we troje oglądaliśmy komedie ja z dżenny śmialiśmy się do rozpuku ogólnie bardzo dobrze się bawiła, a dżon przysypiał, trochę się uśmiechał najchętniej to by ja zabrał do pokoju, w sumie nie dziwie mu się, ale na drugi dzień gdy wspominaliśmy poprzedni wieczór będąc we troje dżon mówił, że tez się dobrze bawił i tak się śmiał, że aż go mięśnie brzucha bolą..zraziłem się do niego po paru sytuacjach a i tak czułem ze trochę rywalizuje podświadomie z nim ale nie to było powodem, ogólnie gdy ktoś porozumiewa się w innym języku jest dużo zabawnych sytuacji raz śmiała się ze trzy dni
było to wtedy gdy nie chciała mnie przepuścić zabrać nóg które oparła o krzesło tarasując mi przejścię ...a ja jej powiedziałem oczywiście nieświadomie pomyliłem słówko i wyszło coś
bardzo zabawnego
powiedziała że dawno tak się nie śmiała parę razy byliśmy sami 1 spacer po dwóch tygodniach jak mieszkała z nami gdy dzon poszedł w sobotę na noc do pracy, a ja pod jakimś pretekstem, że niby z psem wyciągnąłem ją na godzinny spacer i wtedy coś się zaczęło dziać między nami, ale ona i tak wracała do dżona.. nawinąłem jej któregoś razu temat o reinkarnacji i pokrewieństwie dusz..siedzieliśmy we troje i rozmawiałem z nią a dżon znudzony serfował w necie przez kom ....drugi raz byliśmy sami na zakupach bo dżon musiał załatwić spr. z samochodem ... jechaliśmy razem i zrobiłem jej projekcję
o poprzednich wcieleniach że się znaliśmy i to jest magia bo ogólnie jesteśmy z innych światów a mimo to spotkaliśmy się teraz a dzon był tylko tym łącznikiem...nastała cisza jakby zmieniła temat...ale za chwile sama do niego wróciła i powiedziała że jak mnie spotkała pierwszy raz to wydawało jej się jakby mnie już znała ...i że czuje to połączenie...mówiła że może byliśmy bratem i siostrą w poprzednim wcieleniu ...a ja od razu skwitowałem a może kochankami ?
nie odp.nic ale gdy jechaliśmy później do pracy ona żartowała że jest nowa para we firmie i ze śmiesznie by było jakbyśmy teraz weszli objęci 
Ale później i tak wracała do dzona wiem że czuje się z nim bezpiecznie i pewnie jeszcze ma kolorowe okulary jak to jest na początku z kobietami w związkach...choć pewien czas ze miałem ich dosyć nie chciałem na nich patrzeć i z nimi rozmawiać bardzo mnie ta sytuacja męczyła byłem inny nie byłem sobą...w domu razem w pracy razem..ale jakoś poukładałem sobie w głowie nabrałem dystansu zaakceptowałem ich razem...było ok zbywałem jej kuszenia i to ze wkładała mi jakieś smakołyki codziennie do plecaka..
Był 23 grudnia i miałem wracać po pracy do polski mieliśmy drugą zmianę...przed praca wiedziałem że dzon miał gdzieś jechać coś załatwić i że ona będzie sama ale to olałem, choć nie ukrywam że miałem nadzieję że jak wrócę to jeszcze będzie sama
pojechałem do sklepu i ogarnąć samochód, gdy wróciłem siedziała w kuchni z rękoma podpierającymi głowę zamyślona gdzieś w oddali..rzekłem do niej nie myśl tyle.. jakaś krótka gadka ona wychodzi, ale wróciła się objęła mnie mocno czułem jak wali jej serce...jestem już trzeci tydzień na urlopie i niedługo wracam...cdn
dziś rozwaliła mi system... jest cięższa do domknięcia niż mi się wydawało a może rzeczywiście jest w związku i nie zamierza się rozstać ? sam już nie wiem choć po dzisiejszym dni daje sobie chyba z nią spokój..
Dwa dni temu w kuchni eskalowałem dotyk nie było nikogo obejmowalismy sie zaczalem z z nią tańczyć szeptalem jej do ucha ze mamy magnes który nas przyciąga i nie mogła się odkleić.. czułem jak sie rozplywa, ale gdy patrzylem jej w oczy widziałem że jakby odchylala głowe zeby jej nie pocalowac w usta...i ja nie próbowalem.
Dziś sytuacja się powtórzyla ...ale kilka dni wczesniej powiedzialem ze lubie jak ma rozpuszczone wlosy i chetnie bym jej coś zrobil, ona zaciekawiona co co a ja ze zobaczy i dzis jakby sie przygotowala rano rozpuszczone włosy i sama zebym jej pokazał to ja złapałem ja od tylu za głowe włozyłem rękę między gęste kręcone pukle i zacząłem masować jej głowę,ale jakoś szału to na niej nie zrobiło powiedziała że mam zimną rękę więc przyciągnąłem ją do siebie objeliśmy się i zacząłem całować jej szyję...ona zapytała co robię ? i że ma gęsią skórkę spojrzałem jej w oczy i chciałem ją pocałować w usta ona odwróciła głowę, and i said give me one kiss a ona że nie i że nie chcę żeby wszyscy cierpieli...później jak wszedłem do kuchni zapytała czy jestem smutny ja odp że byłem głupi...i że ona jest głupia też bo nie czyta znaków na jej życiowej scieżce, ale gdy się kiedyś przekona już będzie za późno...nie wiem czy popełniłem jakieś błędy czy byłem już od początku na straconej pozycji ? Liczę na wasze obiektywne spostrzeżenia ew jakieś sugestie...
pozdrawiam.
Frankly speaking... Dont do it !
Szczerze mówiąc według mnie ładujesz sie miedzy dwie tykające bomby Znasz obydwoje mieszkałeś z nimi lub nadal mieszkasz No i nazywasz "Dzona" znajomym/przyjacielem Przyjaciołom takich rzeczy sie nie robi ! Przepraszam za język ale japierdole gdyby mój kumpel tfuu nawet nie chce o tym myśleć podbijał do mojej dziewczyny gdy jestem na służbie... Wolał bym żeby stado murzynów ją przeleciało Odbiegłem trochę od tematu Ale pomyśl jakie poniesie konsekwencje taka zabawa Na 100% jedna z tych osób cie znienawidzi lub obydwie gdy laska sobie uświadomi
konsekwencje Prawdopodobnie bd musiał szukać nowego mieszkania BTW
"a ja pod jakimś pretekstem, że niby z psem wyciągnąłem ją na godzinny spacer i wtedy coś się zaczęło dziać między nami, ale ona i tak wracała do dżona.. " Piszesz że nie planowałeś tego a tak naprawdę sam zaprzeczasz sobie Według mnie postępujesz trochę nie fair ja na twoim miejscu już dawno bym przystopował bo jak sam pisałeś "Dzon" nie był zadowolony a ona zaczynała lepiej sie z tb bawić niż z nim....
To tylko moje spostrzeżenia
Bądź takim człowiekiem że gdy twoja stopa dotyka podłogi gdy rano wstajesz diabeł w piekle mówi "No kurwa nie on wstał ...