Witam,
Jestem na świeżo po powrocie z klubu.
Poznałem tam urodziwą blondynkę, taki MILF 8-9 
Tańczyła ze znajomymi, kilka razy spojrzałą w moją stronę, ja na nią, po czym ja podszedłem i zacząłem uwodzenie tańcem, na początku na spokojnie, potem parę piruetów, chodzę na lekcje tańca więc szybko jej się spodobało.
Pogadaliśmy trochę, ale głównie to przeważał nasz taniec przy gorących rytmach (despasito
).
Na koniec zaproponowałem wzięcie numeru w razie gdy się zgubimy w klubie. Powiedziała, że da mi numer ale tylko jeśli umówimy się następnym razem do klubu znów na taniec. Nic więcej dodała. Ja na to "OK". Spytałem czy nie ma męża, nie ma.
Pytanie jak to teraz rozegrać pod kątem (potencjalnej) przygody seksualnej następnym razem. Taka MILF doskonale wie że młody facet uderza do niej nie w celach związkowych ani chodzenia na wiele randek. Wiem z poradników, że z MILF można szybciej eskalować co było dziś widać. Mimo wszystko było w tańcu gorąco ale nie dałem poznać że jestem na nią mega napalony - tym razem.
A gdzie jest pytanie?
W teksicie, wystarczy czytać ze zrozumieniem, a nie myśleć o tegorocznych żniwach Przemo.
" Pytanie jak to teraz rozegrać pod kątem (potencjalnej) przygody seksualnej "
A odnosnie milfa - zadzwoń o ile w ogóle odbierz, umów się na mieście, wypij piwo i wyczuj czy już mozesz łapać taksę do ciebie na chatę czy jeszcze ze 2 potrzebne, kalibracja
Faktycznie, jest pytanie. Przepraszam najmocniej.
A co do Twojej porady - ona wyraźnie zaznaczyła, że spotkanie tylko w klubie na taniec, a Ty mu piszesz - 'umów się na mieście'. Czytaj ze zrozumieniem.
Ale co tu w ogóle kombinować? Ustaw się na spotkanie u Ciebie albo w knajpie koło Twojego mieszkania i potem zrób bounceback. A te całe gadanie, że numer tylko po to, żeby się ustawić na tańce to zignoruj...
Na chuj się pytasz czy ma męża. W dupie bym to miał i tak dowiesz się na pewno;)
Zapraszaj ją do klubu, dostałeś miękką piłkę. Zadzwoń do niej i śmiało zaproponuj datę i dzień, lub ewentualnie 2 terminy
Idziecie sami możesz robić co chcesz, myślę ze nie będzie żadnego problemu z pocałowaniem jej w klubie.
Prowadź ją, musisz się wykazać męskością Tańczcie i rozmawiajcie.
Później idziecie do Ciebie, najlepiej jakbyś to rozegrał pod jakimś pretekstem, że coś jej chcesz pokazać.
To taki optymistyczny scenariusz
Druga wersja może być taka że ma faceta i dzieciaka tylko Cie okłamała i na tym się skończy;)
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
"myślę ze nie będzie żadnego problemu z pocałowaniem jej w klubie"
Akurat z tym to są prawie zawsze problemy
Jeśli nie szukasz związku to co Cię obchodzi czy ma męża? Takim pytaniem sugerujesz że liczysz na coś więcej niż seks. Bo jeśli się przyzna że ma, to co jej wtedy powiesz? Zaczniesz ją wypytywać o rodzinę? Trochę ciężko z tego wybrnąć
Jeśli szukasz przygody a nie związku to miej to w dupie. Ona jest dorosła, wie co robi i wie czego chce 
myslę, że babeczka chce się podszkolić w tańcu... i nawinął się napalony młokos;) Ale kto wie...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Z autopsji wiem ,że milfy są bardziej bezpośrednie i nie krępuj się mówiąc wprost o seksualnych pożadaniach jej ciała . One to lubią , wręcz uwielbiają . Wtedy czują się kobiece i doceniane