Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Podryw bez erotyzmu

43 posts / 0 new
Ostatni
kaznodzieja
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2012-12-30
Punkty pomocy: 3

@Matikte - Myślałem, że ten portal mówi o podrywaniu kobiet. Manipulowanie zachodzi gdy dodajemy do tego NLS. Problem w tym, jak się okazało, tutaj każdy podrywa przy użyciu erotyzmu i seksualności. Nie zrozumcie mnie źle, nie mam o to do Was pretensji. Co poradzić, że to najskuteczniejsza metoda? Ale uważam, że jednak nie jedyna.

"Czasem wydaje mi się, że to jakaś odmiana trollingu."

Jako reborn christian, zapewniam, że ani atomu trollingu nie ma w tym co mówię. Chociaż zdaję sobie sprawię jak na takim forum wyglądam;)

"Ale ja wierzę w Boga, a nie w Kościół więc też ślepo nie oddałem się tym wszystkim zasadom zdefiniowanym przez ludzi - czemu mam się słuchać jakiegoś typa w białym nakryciu głowy?"

Kościół stworzył Jezus ("Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój i bramy piekielne go nie przemogą"). Zajmują się oni analizą tego co Bóg chciał nam przekazać. Oczywiście, są to tylko ludzi i też się mogą mylić. Dlatego wszystko co mówię zawsze biorę krytycznie, nie spijam ich słów jak miód, analizuję co do mnie powiedzieli i nie ze wszystkim się z nimi zgadzam.

Według mnie kobieta już pochodząca z tego kręgu i z podobnymi wartościami to jedyne sensowne wyjście - nie zdziw się, jeśli wybierając inną drogę to TY zostaniesz wyruchany bez mydła - i to grubo przed ślubem..."

Oczywiście, że chcę kobietę, która ma taki sam pogląd na to. Nie chcę baby, która mi będzie zrzędzić nad uchem - "wyrżnij mnie. tak żeby wióry leciały". Tak wiem, takie zdanie do proszenie się o wpierdol tutaj:D

Ale znowu się musze powtórzyć. Katoliczkę, która również chce czekać do ślubu TEŻ trzeba jakoś poderwać. To nie wystarczy przecież tylko - "Wierzę w Boga" -"Ooo, fajnie, kiedy mi się oświadczasz?". Możecie ich nie zauważać, nie akceptować, ale one też tam są. Garstka bo garstka, ale są. To jest mój target i nie wiem jak sobie z nim poradzić, a lewa mi nie pomoże:) To jest też trochę taka forma wyzwania. Jedyne niestety co widzę to powiątpiewania, że tak się da.

Takie podejście jest trudne, ale nikt mi nie obiecywał, że podążanie ścieżką Boga jest łatwe i dobrze o tym wiem. Przynajmniej jak się nad taką namęczę pożądnie to będę miał do niej szacunek i może wytrwam do ślubu a potem do trumny:)

W końcu jest przynajmniej coś co Was zagięło:)

Pozdrawiam
Michał

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

Bruce Lee w filmie "Wejście Smoka" zastosował sztukę "walki bez walki"
Ty musisz zastosowac sztukę "podrywu bez podrywu"

Proponuje, pozostając w swojej wierze i zasadach religijnych, zmienić kulturę. Są społeczeństwa, ktore stawiają ojcu flaszkę wódki i wykupują dziewczynę w celach matrymonialnych lub po prostu ją porywają.
Pogadaj z cyganami...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Black Hawk
Portret użytkownika Black Hawk
Nieobecny
Wiek: Dojrzały
Miejscowość: Niezameldowany

Dołączył: 2011-09-23
Punkty pomocy: 513

Teraz odpowiadając na Twoje pytania. Są one trudne dla mnie i nie jestem pewien czy mam rację w tym co mówię.

"-czy patrzenie na nią i jej ciało w sposób pożądliwy , wyzywający jest zły?"
Wyeliminować całkowicie się tego oczywiście nie da, genów nie oszukam. Jednakże staram się unikać patrzenia w ten sposób kiedy tylko mogę. Uważam, że z takim podejściem łatwo można wpaść w sidła żądy i się potknąć.

"-czy flirt z elementami seksualnymi jest zły?"
Myślę, że tak, bo prowadzi to do podniecenia na tle seksualnym, a po co kusić?

Teraz zbiorczo:
"-czy dotyk (ręce , barki , nadgarstki , talia , pośladki) jest zły?"

Macanie pośladków doprowadziłoby mnie (zważając, że będę wyposzczony) do namiotu i seksualnego podniecenia. Tej części ciałą chyba się nie da inaczej;). Reszta, jeżeli nie ma w nich podekstów seksualnych to tak. Spacerowanie trzymając kobietę za rękę, lub objęcie jej w talii nie musi mieć żadnych podtekstów. W końcu w tańcu robimy to samo, a nie prowadzi to do niczego złego:)

"-czy pocałunek w usta jest zły?"
Tym pytaniem mnie zagiąłeś po całości:) Nie wiem, naprawdę nie wiem. Namiętne, wielominutowe pocałunki raczej na pewno odpadają nad tym nie ma nawet co duskutować. A czy dziewiczy pocałunek, bez języczka, jest zły? A czy pocałunek w policzek jest zły? Niby inna sprawa, ale też potrafi wywołać podniecenie. Na dobrą sprawę wszystko potrafi wywołać podniecenie, jak jest się napalonym do czerwoności. Nie chcę wyjść na hipokrytę, ale na dzień dzisiejszy wydaje mi się, że zwykły pocałunek, bez języczka, nie jest zły. Ale temat jeszcze podrążę:)

Dobra Widzę że zadanie jest trudniejsze niż myślałem ale ok;

ad1.
Nigdy nie uwiedziesz kobiety jeśli twoja mowa ciała nie będzie mówiła więcej niż słowa.
Patrzenie na kobietę jak na słup, lub unikanie wzroku = Porażka

ad2.
Flirt polega w głównej mierze na podprogowym przekazie. Mówisz np; O motylkach a twoja mowa ciała
daje sygnały że chodzi o sex. Kobiety te sygnały bardzo dobrze odkodowują. Samym flirtem już zdobywasz kobietę.

ad3.
Dotyk , kolejna mocna artyleria , w ten sposób oswajasz ją i sprawiasz że ona pozbywa się większości barier. Dotykiem wchodzisz w jej sferę i stajesz się bliższy dla niej niż kolega.

ad4.
Jeśli wszystkie punkty dla ciebie odpadają to ten całkowicie ale tylko całując ją ,,z języczkiem,, możesz mówić ,,moja dziewczyna,, inaczej to tylko znajoma albo koleżanka.

Wiesz znałem kiedyś dziewczynę która też nie chciała przed ślubem. To było właśnie jak byłem impotentem. Kiedyś już nie wytrzymała , pieściliśmy się i całowaliśmy i poprosiła mnie o sex oralny. Zrobiłem to bo ją kochałem i powiedziała ,,opłacało się,,
Ja miałem mniejszą przyjemność ale byłem zadowolony z siebie. Myślę że to dobra alternatywa w twojej sytuacji. Najważniejsza w religii jest miłość więc zrób to z miłości.

Nissanfan
Portret użytkownika Nissanfan
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2010-09-26
Punkty pomocy: 34

Ten Antoni Dlugosz, to kto Mystery wsrod biskupow, ze daje takie porady? Zaplacic na randce, w wiekszosci sie z tym zgodze, bo uwazam, ze dwa pierwsze spotkania sa moim obowiazkiem i place (oczywiscie, tanie miejsca), to na dluga mete to glupota. Nie chodzi tutaj nawet o podryw, ale o samo partnerstwo z dziewczyna. Raz placi jedna, raz druga. Moje zwiazki zawsze tak dzialaly i uwazam, ze to jest fair play. Ale jezeli ktos ma staly doplyw gotowki z mszalnej tacy, to placenie chyba nie ma wielkiego znaczenia dla tej osoby...

beznadziejny123
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2012-01-29
Punkty pomocy: 11

Szczerze się dziwie, że dostałeś same odpowiedzi na poziomie, które cię nie obrażają w żaden sposób. Religia jest po to, żeby jeszcze bardziej wyrwać człowieka z naturalnego środowiska, zrobić mu z mózgu papkę i uczynić nieszczęśliwym dzięki czemu nie będzie można go kontrolować. W moim odczuciu nie można należeć do jakiejś religii i być szczęśliwym jednocześnie. Pierwszą radą którą powinieneś dostać do skończyć z tym wszystkim ^^

Widzisz, od strony biologicznej, nie tylko u ludzi ale i u zwierząt sprawa wygląda tak,
-Bez oddychania przeżyjesz parę minut, masz czym oddychać? Tak, punkt następny.
-Bez picia przeżyjesz 7 dni, masz co pić? Tak, punkt kolejny.
-Bez jedzenia przeżyjesz 20-40 dni, masz co jeść? Tak, punkt kolejny.
-Czy jesteś zdrowy i czy w swoim środowisku czujesz się względnie bezpiecznie. Co pozostało by przedłużyć gatunek? Rozmnażanie.

Ludzie różnią się od zwierząt tym, że są bardziej złożeni ale podstawy pozostają te same. W czasach współczesnych nie ma już walki o przetrwanie, byt, walki ze zwierzętami itd. Dlatego ludzie cały czas realizują ostatni punkt, tzn ruchają się na potęgę ^^

Możesz właściwie zrezygnować z tego, żyć sobie ze spranym umysłem, ale nie nazywaj się mężczyzną i nie licz, że znajdziesz kobietę, która ma wszystko w porządku z głową. To co próbujesz zrobić to wyrzec się człowieczeństwa i żyć wielką iluzją, ciekawe tylko w imię czego.

Mam propozycję. Możesz wierzyć sobie w Jezusa, być całe życie grzecznym i dostać życie wieczne (bo chyba na to liczysz?) ale ja mam dla ciebie lepszą propozycję:

Uwierz we MNIE, nie musisz już nic robić, masz u mnie życie po śmierci za friko i dorzucam jeszcze tort czekoladowy, 72 dziewice, play station 4 i własny apartament w chmurach. I udowodnij mi że to nieprawda. Po śmierci można obiecać wszystko.. Tego nie da się sprawdzić, bo śmierć ma to do siebie, że nie żyjesz i żrą cię robaki. Jesteś tylko rozkładającą się tkanką organiczną. Ale zanim to się stanie możesz przeżyć szczęśliwe życie, pod warunkiem, że odetniesz się od tej patologii Wink

Prohmeteus
Nieobecny
Wiek: 20-30
Miejscowość: życie na walizkach

Dołączył: 2012-12-02
Punkty pomocy: 115

Twój post nie dość, że nie odpowiada na pytanie zadane przez autora, to jeszcze jest o niskiej wartości merytorycznej.

"Ludzie różnią się od zwierząt tym, że są bardziej złożeni ale podstawy pozostają te same. W czasach współczesnych nie ma już walki o przetrwanie, byt, walki ze zwierzętami itd. Dlatego ludzie cały czas realizują ostatni punkt, tzn ruchają się na potęgę ^^"

...

"Możesz właściwie zrezygnować z tego, żyć sobie ze spranym umysłem, ale nie nazywaj się mężczyzną i nie licz, że znajdziesz kobietę, która ma wszystko w porządku z głową."

...alfo i omego...

Dysputy na tematy religijne to inne forum oraz temat rzeka, nie ma sensu rozwijac tego w jednym poscie, bo miejsca nie starczy. Poza tym zabierasz się za to od dupy strony jak pietnastolatek krzyczacy "UDOWODNIJ ZE TO NIEPRAWDA".

beznadziejny123
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2012-01-29
Punkty pomocy: 11

Oj już nie przesadzajmy. Autor ma problem nie do rozwiązania, chce próbować nie od tej strony co trzeba. Sam kiedyś byłem osobą religijną więc wiem jak to jest i życzę mu żeby się od tego uwolnił ;d

Prohmeteus
Nieobecny
Wiek: 20-30
Miejscowość: życie na walizkach

Dołączył: 2012-12-02
Punkty pomocy: 115

Gratuluję.

Niemniej jednak nie poszanowałeś tego, o co prosił autor. Napisał kulturalnego posta, w którym zaznaczył, że nie nie będzie wchodził w dysputy, a Ty się z butami wpierdzielasz. No to stary, jeszcze piszesz, dlaczego miałby nie nazywać się mężczyzną?

Zalatuje dla mnie świeżym tzw. 'nawróconym ateistą', który przeczytał wyrywki z "Boga Urojonego" albo z "Misquoted Jesus" lub przeczytał kilkanaście esejów z racjonalista. pl. Jeżeli masz już jakiś stan wiedzy i jesteś oczytany w temacie, to klasą jest zachowanie pokory i nie wyrywanie się w każdym momencie, gdzie jest mowa o religii, żeby tylko móc przerzucać się argumentami.

Ucinam dyskusję, żeby nie robić offtopu.