Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Podchodząc do oceny.

4 posts / 0 new
Ostatni
SoulMindEater
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2018-08-17
Punkty pomocy: 9
Podchodząc do oceny.

Witam wszystkich. Ogólnie na forum jestem dość krótko. Do podrywu też wróciłem od nie tak dawna bo po laaatach przerwy (małżeństwo skończone separacją aktualnie).

LEKKI WSTĘP (Nie trać czasu jeśli go nie masz w nadmiarze Wink)
Dwa słowa o profitach z przed małżeństwa i o mojej osobie. Dłuższy czas bawiłem się w aktorstwo, występy sceniczne, czaty. Jeśli o wygląd chodzi też jakiś wybitnie krytycznych opinii za często nie słyszałem. Niestety jak to koleżance mówiłem, pewność siebie a poczucie własnej wartości to dwie różne rzeczy. Ja niestety posiadałem tylko pewność siebie. Przez to idąc duszą romantyka, flirt, flirtem ale gdy kiedyś kogoś poznawałem od razu wpadałem w chorobliwe zauroczenia. Nie zanudzam tym dalej Wink

Od rozpoczęcia separacji spotykałem się z laską która niestety znów , jak poprzednie zawróciła mi totalnie w głowie i ją zadusiłem emocjonalnie. Miała do mnie nadludzką cierpliwość lecz gdy w końcu chciała zerwać kompletnie kontakt coś mnie jebnęło w pysk. Parę takich jebnięć w krótkim czasie mocno postawiło mnie na nogi i zmieniło moją postawę.

Aktualnie z tą dziewczyną się miło kolegujemy a ja spotykam się z innymi.

MERITUM
Staje przed Wami Panowie i Panie do oceny odnośnie tego jak aktualnie wygląda mój kunszt podrywu. W swoich technikach mocno sugerowałem się tymi o to materiałami (youtubera bardzo polecam)
https://youtu.be/QunQ36KCrR4

Kiedy zaczynałem, nie miałem pojęcia o tych wszystkich Waszych pojęciach jak NG, DG itd. Także po prostu podchodziłem do najładniejszych lasek jakie mi się spodobały by zniszczyć moje poczucie strachu. Robiłem to raz za razem aż się wytarło i nawet gdy czuje wymówki w głowie, to po prostu podchodzę odruchowo mimowolnie.

Początek rozmowy zazwyczaj jest jakąś pierdołą. Pytanie o kawiarnie w okolicy, o datę (godzina jest dla mnie absurdalna bo przecież mam telefon, a jeśli nie to jak niby miałbym zapisać jej telefon xD data jest mniej oczywista), o kierunek, lub o coś co akurat nietypowego laska robiła.

Potem szybko przechodzę do, jak to nazywacie "raportu". Zaczynam pytać gdzie jedzie, co porabia, czym się interesuje. Czasem podrzucam tekst w stylu "chłopak się nie gniewa, ze tyle czasu bez niego spędzasz?" etc. by wyłapać czy jest zajęta.

Tutaj nastąpi pierwsze moje pytanie. Czy lepiej taki raport prowadzić dłużej i po prostu miło sobie porozmawiać, czy przechodzić szybciej do meritum? Moim zdaniem to da się wyczuć czy już laska się nagadała i nie trzeba tego jakoś radykalnie skracać (poprawcie mnie jeśli się mylę).

W między czasie oceniam czy laska mi się faktycznie podoba na pewno (często z daleka ktoś wydaje się fajny a potem czy to w rozmowie czy w wyglądzie już nie przypasuje). Jeśli jest taka jak chce to mówię, że tak naprawadę uznałem, że jest śliczna albo ją komplementuje w między czasie raz w rozmowie w ten sposób i potem pytam czy nie chciała by potem gdzieś wyskoczyć albo czy nie chciała by wymienić się kontaktami.

Teraz efekty. Co prawda robię to ledwo parę dni tak dzień w dzień (teraz to już taki odruch, że po prostu jak widzę ładną laskę to zagaduje, więc weszło w krew dość szybko Tongue), ale nie traciłem czasu i sporo takich zaczepek z mojej strony było. Niestety trochę lasek odpadało z góry bo mi do końca nie pasowały (nie widziałem sensu tracić na takie znajomości czasu) i prosiłem o numery tylko te które naprawdę mi podpasowały. Nie pamiętam ile dokładnie ich było ale w większości słyszałem historię o chłopaku (czasem z żalem w głosie, czasem z bardziej rozbudowanym opisem, jednak to bez znaczenia). Znowu jak się udawało dorwać numer to smsy bez odpowiedzi, telefony bez odbioru Wink

Także podsumowując Panowie. Osobiście się nie zrażam. Porażki to normalna część procesu. Mówiąc szczerze to praktycznie w ogóle się tym nie przejmuje xD Proszę o numery tylko takie laski które naprawdę mi się podobają (może mam trochę wygórowany gust) więc istnieje spora szansa, że taka akurat ma faceta lub zarywają ją co rusz i nie jest tak łatwo. Osobiście kieruję się zasadą, że jak zagadam do dużej ilości i trafi się kilka które utrzymają kontakt i będą fajne to kurna no, było warto Smile

Chciałbym jednak szlifować formę. Niedługo pewnie spotkam się z kimś z forum w realu i się trochę podzielimy doświadczeniem, jednak chciałbym byście się wypowiedzieli, co mógłbym robić inaczej/lepiej/co robię bardzo źle. Chętnie się nad tymi poradami zastanowię i zobaczę co będzie naprawdę warto wprowadzić a na pewno przetestuje, bo czemu nie. Z góry wielkie dzięki Wink

Owski
Portret użytkownika Owski
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Małopolska

Dołączył: 2018-08-24
Punkty pomocy: 138

zapraszam do malopolski kiedys, z checia wyjde Wink

Nie pomogłem wystarczająco?
wal priva Wink

Burton
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: małopolskie

Dołączył: 2018-08-16
Punkty pomocy: 2

1. "Niestety jak to koleżance mówiłem, pewność siebie a poczucie własnej wartości to dwie różne rzeczy." Polemizowałbym.

2. "Początek rozmowy zazwyczaj jest jakąś pierdołą. Pytanie o kawiarnie w okolicy, o datę (godzina jest dla mnie absurdalna bo przecież mam telefon, a jeśli nie to jak niby miałbym zapisać jej telefon xD data jest mniej oczywista), o kierunek, lub o coś co akurat nietypowego laska robiła." Jestem mega przeciwnikiem podbijania do dziewczyn pod byle jakim pretekstem. Pewnie dlatego, że sam to robiłem i nie miałem w ogóle efektów. Natomiast direct co innego:) Uważam, że takie coś jest spoko na początku przygody, jak robisz swoje pierwsze podejścia.

3. "Kiedy zaczynałem, nie miałem pojęcia o tych wszystkich Waszych pojęciach jak NG, DG itd. Także po prostu podchodziłem do najładniejszych lasek jakie mi się spodobały by zniszczyć moje poczucie strachu. Robiłem to raz za razem aż się wytarło i nawet gdy czuje wymówki w głowie, to po prostu podchodzę odruchowo mimowolnie." Propsy:-))

4. "Tutaj nastąpi pierwsze moje pytanie. Czy lepiej taki raport prowadzić dłużej i po prostu miło sobie porozmawiać, czy przechodzić szybciej do meritum? Moim zdaniem to da się wyczuć czy już laska się nagadała i nie trzeba tego jakoś radykalnie skracać (poprawcie mnie jeśli się mylę)." Zależy co masz na myśli dłużej, ja staram się pogadać co najmniej ok 10-15 minut, zależy od tego czy dziewczyna się spieszy. Generalnie im dłużej tym lepiej (oczywiście bez przesady). Imo, im dłużej z nią rozmawiasz tym większa szansa na fajne spotkanie.

5. "W między czasie oceniam czy laska mi się faktycznie podoba na pewno (często z daleka ktoś wydaje się fajny a potem czy to w rozmowie czy w wyglądzie już nie przypasuje). Jeśli jest taka jak chce to mówię, że tak naprawadę uznałem, że jest śliczna albo ją komplementuje w między czasie raz w rozmowie w ten sposób i potem pytam czy nie chciała by potem gdzieś wyskoczyć albo czy nie chciała by wymienić się kontaktami." Spoko, że 'oceniasz'. Zamieniłbym tylko to zaproszenie. Zamiast mówić "czy nie chciałaby wyskoczyć" powinieneś mówić "spotkajmy się" i konkretny termin z Twojej strony. Musisz być bardziej konkretny:)

6. "Znowu jak się udawało dorwać numer to smsy bez odpowiedzi, telefony bez odbioru" Za słaby raport.

Generalnie uważam, że masz fajne nastawienie i rozumiesz o co chodzi. Najgorsze, czyli przełamanie się masz za sobą. Fajnie, że mimo tego, że podbijasz do dziewczyn i zgarniasz numery to nie uważasz się za przechuja, tylko potrafisz się zapytać co mógłbyś poprawić i wg. mnie w miarę realnie oceniasz/opisujesz swoje sytuację.

SoulMindEater
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2018-08-17
Punkty pomocy: 9

Mega wielkie dzięki Burton Wink Rozwiń tylko co miałeś na myśli pisząc "za słaby raport"? Za mało zebranych informacji, za krótka rozmowa. Ogólnie kiedy dostaje numer to rozmowa jest bardzo przyjemna, lekka, jakbym laskę znał już wcześniej. Także zastanawiam się co można poprawić by kontakt się nie urywał potem.

Odnośnie tego, że nie uważam się za nie wiadomo kogo, to raczej wynika z tego, że moim zdaniem nie robię niczego aż tak nadzwyczajnego Tongue Nie czuję się lepszy od innych bo zagaduje do kobiet które mi się podobają. Za zmianą nastawienia idzie też zmiana poglądów na świat. Moim zdaniem to jakieś chore, że w okół jest tyle atrakcyjnych i za pewne fajnych osób których nigdy się nie pozna. Wszędzie jest w ogóle tyle ludzi, a tak naprawdę wewnętrzne lęki blokują nam możliwość zbliżenia się do nich. Skoro jedyną prawdziwą przeszkodą jesteśmy my sami, to nielogiczne by tej przeszkody nie usunąć. Jeśli komuś się będzie chciało to czytać to z chęcią napiszę jakie sytuację i ćwiczenia mocno zmieniły mój mindset.

Zaznaczam też, że daleko mi do traktowania kobiet jak jakieś zabawki. Na pewno każda lubi usłyszeć miły komplement i poznać fajnego faceta. Ja jestem fajnym facetem więc wszyscy zyskują xD No i robię to też dla zdrowia psychicznego. Najgorsze co można sobie zrobić to zafiksować się na jednej osobie. Niszczy się siebie samego jak i tą osobę.