Siema!
Z Grażyną znamy się jakieś 1-2 lata, była to bardzo bliska przyjaźń, która mi i jej odpowiadała. W październiku ona zaczeła do mnie startować, pod koniec ustaliliśmy, że jesteśmy w związku, oczywiście na zasadzie szacunku, zaufania, wierności.
Przez ostatni miesiąc oboje zajęliśmy się swoimi projektami w pracy, ja przez ten czas nie byłem praktycznie na żadnej imprezie, widziałem, że jej przestaje zależeć. Jej samej pozwalałem chodzić do klubów z jej znajomymi: 3, czy 4 razy była tam, starałem się nie ograniczać jej bo jej ufałem. Spotykaliśmy się mniej więcej raz w tygodniu, czasem wpadałem do niej na weekend, czasem spotkanie tylko na kilka godzin, zawsze był seks, chociaż ostatnio miała problem z odwzajemnieniem mi tego, że zaspokoiłem ją oralnie (http://www.podrywaj.org/forum/ja... ).
W ten piątek była na imprezie, nie powiedziała mi o tym, że tam idzie, w sobotę była jakaś taka oschła dla mnie.
W niedziele gadaliśmy przez fb, widać było, że bardzo się stara, aż za bardzo, w końcu powiedziała mi, że musi mi o czymś powiedzieć jak się spotkamy. Ja to olałem.
W poniedziałek znowu duże zaangażowanie z jej strony przez telefon.
Dzisiaj umówiliśmy się na spotkanie, szliśmy na pizze, zdziwiło mnie to, że nie patrzy mi w oczy, zapytała się co u mnie to trochę poopowiadałem no i zapytałem się czemu jest taka smutna dzisiaj.
Powiedziała mi, że na tej imprezie pocałowała się z chłopakiem, że nic jej nie tłumaczy, że wie, że zrobiła źle, że żałuje. Ja odparłem, że bardzo zaimponowała mi swoją odwagą, że doceniam to, że mi powiedziała o tym i że muszę to wszystko przemyśleć i poszedłem w swoją stronę.
Mam już to trochę w głowie poukładane, ale chciałbym się dowiedzieć, co o tym sądzicie, więc:
Jak to widzicie? Co zrobilibyście na moim miejscu - zerwalibyście (w jaki sposób), czy dalibyście jej jeszcze jedną szansę?
Jak zachowywalibyście się w stosunku do niej - razem pracujemy, w jednej zgranej paczce, z która też razem imprezujemy - to są moi bardzo dobrzy przyjaciele?
Za Ciebie decydować nikt nie będzie, to Ty jesteś z nią i powinieneś taką decyzje podjąć sam w oparciu o to, czy taki fakt nie będzie Ci przeszkadzał w przyszłości...
Powiedziała Ci, bo dobrze wiedziała, że i tak się wyda. Grunt, że nie kręciła.
Co do znajomych - bardzo mili i zgrani, zwłaszcza dla Ciebie, skoro dopuszczają do takich sytuacji.
Wiem o tym, że to jest moja decyzja, chciałbym tylko pozanć wasz punkt wdzenia na ten temat oraz ewentualne kroki co zrobilibyście dalej z tą sytuacją.
Kobieta, która przynosi rankiem piwko na kaca jest nie tylko mądra, ale i piękna!
Co do znajomych - nikt nikomu życia nie będzie układał. W ogóle nie ma co liczyć na to, że ktoś z zewnątrz przyłoży rękę do tego, by związek się trzymał kupy. Jak już to na odwrót.
Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.
Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.
Kiedy ja zabieram znajomych na imprezę, lub idę gdzieś z nimi, pilnuję towarzystwa w charakterystyczny dla siebie sposób i wiem, że takie sytuacje da się przewidzieć. Można też im szybko zaradzić.
Ogólnie to, że całowała się po pijaku, w niczym jej nie usprawiedliwia a co gorsze, tylko ją pogrąża. Nie umiesz się kontrolować - nie pijesz. Proste... Trzeba być odpowiedzialnym, najwyższa pora.
Co do "co byś zrobił na moim miejscu" - zerwanie. Jedyne na co sobie zasłużyła swoim postępowaniem (wyznała Ci to sama), to na dalszy, przyjacielski kontakt. Mnie niestety taka informacja wyłącznie przeszkadza w dalszym prowadzeniu relacji bo oznacza kompletny spadek zaufania.
Jak wyżej, jak Ci to przeszkadza - koniec. Jak Ci to nie przeszkadza, możesz to ciągnąć dalej. Ale musisz sam sobie szczerze odpowiedzieć, co to dla Ciebie znaczy.
Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.
Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.
Z jednej strony wiem, ze stałem się trochę nudny w tym związku, ale też jezeli chciałbym z nią być to chciałbym, żeby jej zaangażowanie było bardzo mocne, obawiam się tego, że wybacze jej, a ona po 2-3 miesiącach znowu przestanie sie angażować...
Kobieta, która przynosi rankiem piwko na kaca jest nie tylko mądra, ale i piękna!
Lepiej ze po pijaku niz swiadomie kreciła z kims na boku.
Dobrze, ze Ci powiedziala - docenia się to ale ... nic nie tlumaczy zdrady.
Jak zostaniesz w tym zwiazku to bedziesz się tylko męczył psychicznie bo nie wyobrazam sobie Ciebie spokojnego jak przeczytalbys smsa w stylu:
'' skarbie, wlasie ide ze znajomymi do klubu na pare drinków ''
Teraz wasza realcja przerodzi się w kontakty toksyczne - odpusc, szkoda nerwów, rozstancie się w zgodzie.
PS wspolczuje stary, wspolczuje.
Jeżeli masz pytania - pisz PW
No właśnie też mi się wydaje, że to będzie bardzo ciężkie znowu jej zaufać, nie zabronię jej przecież chodzić na imprezy bo to nie chodzi o to, szkoda tego czasu, bo zależy mi na niej, ale też pojawia się myśl, że lepiej teraz to przerwać i nie cierpieć bardziej w przyszłości.
A jak teraz ją traktować?
( uświadomiłem jej, że do przyjaźni nie wrócimy na początku tej relacji)
Kobieta, która przynosi rankiem piwko na kaca jest nie tylko mądra, ale i piękna!
O zaufaniu nie ma mowy, nie zaufasz jej nigdy - podswiadomie moze Ci sie wydawać ze jest okej, tak naprawdę nigdy nie bedzie. Znacie się krótko, ona powinna miec motylki w brzuchu na Twoj widok, powinna caly czas o Tobie mysleć - a po alkoholu lize się z innym.
Wydaje mi się ze ona sama Cie naprowadza na droge ze chce z Tobą zerwać, dlatego Ci powiedziala o tym. Jakby jej zalezalo mocno na Tobie - znajac kobiety, nigdy bys się tego nie dowiedział!
Ona się nie czuje zle z tym ZE TO CIEBIE zdradziła, ma poprostu kaca moralnego ze POPROSTU DOPUSCILA SIE ZDRADY.
https://www.youtube.com/watch?v=...
od 3:40
..
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Z mojej strony będzie krótko to nie było tylko całowanie się , prawdopodobnie przespała się z nim, kobieta nigdy po całowaniu się z innym nie tłumaczy się z tego,sam mówisz że
"zawsze był seks, chociaż ostatnio miała problem z odwzajemnieniem mi tego" sam widzisz że już ją seksualnie przestałeś pociągać a dwa :
"Powiedziała mi, że na tej imprezie pocałowała się z chłopakiem, że nic jej nie tłumaczy, że wie, że zrobiła źle, że żałuje."
ten co dużo tłumaczy kłamie wnioski wyciągnij sam
http://www.podrywaj.org/forum/la...
W tym temacie miałeś podobną sytuację, a odpowiedzi dość jasno wskazywały, że laska po prostu Cię nie szanuje. No i co ? No i gówno. Jak panienka sobie z tobą pogrywała, tak pogrywa dalej i pogrywać będzie. Dlaczego ? Bo wie, że może tak robić. Ale tak to jest jak mężczyzna nie potrafi szanować samego siebie i dziwi się dlaczego tego szacunku również nie ma od strony partnerki.
Ja Ci powiem w ten sposób - na tym świecie są mężczyźni, którzy z jakiś względów godzą się na to by dzielić "swoją" babę z innymi mężczyznami. Ty właśnie należysz do nich. Ja jeszcze rozumiem, że można byłoby się EWENTUALNIE zastanowić gdybyś miał z nią dziecko albo wspólny kredyt na mieszkanie. A tak skoro praktycznie nic Cię z nią nie wiąże, a ona nieustannie w chuja wali to ja nie rozumiem nad czym tu rozmyślać. Jeżeli kiedykolwiek pojawi się dziecko w tym związku to Ty mój drogi będziesz leżał, kwiczał i błagał o litość plując sobie w brodę.
Ze swojej strony polecam tego bloga bo coś mi się zdaje, że jest właśnie o Tobie.
http://www.podrywaj.org/z%C5%82_...
"Do dziewczyny nie zamierzam wracać, jestem ciekawy jak powinienem postąpić w takiej sytuacji, gdyby spotkała mnie w przyszłości." - tak kolega Barney pisał dnia 2013-05-05
"Jak to widzicie? Co zrobilibyście na moim miejscu - zerwalibyście (w jaki sposób), czy dalibyście jej jeszcze jedną szansę?" - tak pisze dziś
Ile jeszcze założysz o niej tematów? Mało razy się po Tobie przejechała? Znalazła pieska któremu da kość a on za nią lata z wywieszonym ozorem.
Wiarus dobrze że przytoczył Twoje wcześniejsze rozkminy...
Już nawet nie chce Ci pisać żebyś ją olał bo i tak tego nie zrobisz bo Ci ta sytuacja odpowiada.
Akurat i tutaj i tutaj użyłem tego samego imienia, bo zmieniłem imiona dziewczyn, śmiesznie wyszło
Kobieta, która przynosi rankiem piwko na kaca jest nie tylko mądra, ale i piękna!
"pod koniec ustaliliśmy, że jesteśmy w związku, oczywiście na zasadzie szacunku, zaufania, wierności."
jak widać trochę chujowo ustaliliście skoro ona sie całowała po pijaku ...
ale ja dostrzegam problem gdzie indziej, nie wiem czemu (twoje tematy) te kobiety maja cie w dupie, a sie całuje po pijaku, a to spaceruje z kumplem, a to śpi z innym potem chce z tobą, coś tu nie gra ... może za sztucznie kreujesz związek\relację ? źle wybierasz dziewczyny ? nie wiem ale poszukać problem bo coś chyba te podstawy źle wpoiłeś albo jedziesz według schematu za bardzo ... za mało prawdziwej pewności siebie, za dużo grania, nie wiem
they hate us cause they ain't us
Dla mnie pocałunek to zdrada nawet po pijaku i nawet jeśli o tym ci powiedziała, odrazu bym zakończył relację bo jej już nigdy nie zaufasz.
O ile to był pocałunek... Ja myślę, że nie tylko. Czy któryś z was miałby wyrzuty sumienia, jakby po pijaku się dobierał do innej laski? Na tyle duże wyrzuty żeby chodzić spiętym przez kilka dni i tylko o tym myśleć? Według mnie chciała powiedzieć Ci trochę okrutniejszą prawdę, tylko w ostatniej chwili popatrzyła Ci w oczy, zestrachała się i powiedziała 'delikatną wersję' i okazała sztuczną skruchę. Sztuczną, bo dalej ją coś gnębi, coś czego nie odważyła się powiedzieć. To było tylko badanie terenu, jak zareagujesz. Jeśli się okaże, że przyjmiesz to na klatę i powiesz "nic się nie stało" - oczekuj że któregoś dnia będzie musiała swojemu sumieniu do końca ulżyć...
Barney to ta Grażyna która już Cię raz olała?
http://www.podrywaj.org/forum/la...
Szanuj się!!! Osobiście jak ja bym usłyszał coś takiego to koniec kurwa amen dziękuje, nad czym ty chcesz się zastanawiać?!! no ręce opadają.. ech
" Za rączkę Cię złapie i przeprowadzę przez pasy spokojnie nie drapie nie opierdole z kasy "
Z tamtą już dawno skończyłem, może to i racja, że ze mną jest coś nie tak, bo na początku jak mało się angażuje wszystko jest ok, później nagle wszystko się rozpierdala...
Kobieta, która przynosi rankiem piwko na kaca jest nie tylko mądra, ale i piękna!
taaaaa???? ciekawe... pitolisz, B kolejny mięciutki
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
W sensie?
Kobieta, która przynosi rankiem piwko na kaca jest nie tylko mądra, ale i piękna!
Źle to opisałem, w sensie, jak mówiła, że: dzisiaj mam spotkanie ze swoimi znajomymi i pewnie pójdziemy do klubu to odpowiadałem tylko baw się dobrze/wytańcz się tam za nas/aby wypij więcej niż 3 piwa,żeby mi wstydu nie przynieść itp, bo wg mnie zabranianie w związku nie ma sensu.
Kobieta, która przynosi rankiem piwko na kaca jest nie tylko mądra, ale i piękna!
Ja miałem ze swoją byłą podobną akcje, wybaczyłem, uwierzyłem w jej "dobre" chęci. Co potem robiła to sie w głowie nie mieści. Dla mnie niestety ale już jest dziwką za niektóre czyny... Może zbyt brutalnie, ale trudno.
Jaka moja rada? Zastanów sie dobrze i przeanalizuj waszą relacje. Szanuje Cie ? Kocha Cie naprawdę? Szanuję sama siebie? Masz podstawę by jej wierzyć? Jak wszystko na tak to fajnie, dalej z nią bądz. Ale jeżeli masz wątpliwości...
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Wesoła Grażynka sobie znalazła kozła do klepania po rogach.
Nie chce mi sie robić wywodu o zasadach moralnych i tych PUA. Po prostu...
... PIERDOL TO.
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
Panowie, przemyślałem to wszystko i wyszło mi, że trzeba zerwać tą znajomość.
Spotkam się z nią jutro i powiem jej, że to koniec.
W czwartek mamy impreze z naszymi znajomymi, jak się na niej zachowywać, iść na nią, mówić o tym, że mnie zdradziła?
Kobieta, która przynosi rankiem piwko na kaca jest nie tylko mądra, ale i piękna!
"W czwartek mamy impreze z naszymi znajomymi, jak się na niej zachowywać, iść na nią" - tak, idź i baw się na niej normalnie.
"iść na nią, mówić o tym, że mnie zdradziła?" - po co masz mówić? Jak ktoś się zapyta powiedz że już nie jesteście razem i tyle. Nie tłumacz dlaczego i co się stało.
Nie opowiadaj ludziom co się stało. To tylko Wasz problem i będzie świadczyło o Tobie że pierzesz swoje brudy publicznie.
Ale z czego Ty się chcesz tłumaczyć znajomym ? Mieliście dziecko i mieszkanie wspólne ? Byliście rodziną ? Nie. Zwykła koleżanka i tyle.
"Gdy skończyło jej się piwo, to ona wali do mnie z takim tekstem: Weź mi piwo podaj, ja odpowiedziałem: A bozia nóżek nie dała? No i ktoś inny jej tam podał, ale widziałem, że nie podobało jej się to.
Po pewnym czasie Grażyna siadła swojemu dobremu przyjacielowi na kolana, gdzie ze mną raczej unikała kontaktu. Wkurzyło mnie to, tylko wymownie się na nią spojrzałem i olałem to.
Następnie była taka sytuacja: ona w pewnym momencie zniknęła, razem z przyjacielem. Po 15 minutach cierpliwość mi się skończyła, pożegnałem się z innymi i pojechałem do domu.
Grażyna napisała jeszcze potem kilka smsów, że jej nie ufam, że tego przyjaciela zna od 15 lat, że nie wiem na czym polega związek i że zrywa ze mną."
To z Twojego posta sprzed ponad pół roku!! Koleś skąd Ty ku**a jesteś, robisz z siebie totalnego frajera, olej tą toksyczną pseudo-relacje i popracuj trochę nad sobą bo laska robi Cię w chvja i jeszcze się pytasz czy dać jej szanse... same nieprzyjemne epitety mi się nasuwają jak czytam taki chłam
"W czwartek mamy impreze z naszymi znajomymi, jak się na niej zachowywać, iść na nią, mówić o tym, że mnie zdradziła?"
nosz ku**a.. dalej to samo, siedź w domu i dupy poza niego nie wychylaj, prawda jest taka, że pójdziesz na tą imprezę, żeby ją spotkać a nie, żeby się zabawić. Tak jakby mało imprez wszędzie było. Idź na inną a nie tam gdzie ona i masz problem z głowy.
Dla mnie jakaś paranoja, laska skacze i chuśta się z innymi a Ty jeszcze się pytasz co robić
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Po pierwsze to nie ta sama laska, zbieżność imion jest przypadkowa.
Po drugie na dziewczynie mi nie zależy, zależy mi żeby się pobawić z moimi przyjaciółmi, i dlatego się pytam, czy lepiej iść na tą imprezę czy odpuścić sobie i jak się zachowywać - mówić o tym, że mnie zdradziła, czy po prostu mówić, że skończyliśmy i tyle.
Kobieta, która przynosi rankiem piwko na kaca jest nie tylko mądra, ale i piękna!
mięciutki! idź i baw się... a ona jest tylko koleżanką i tak ją traktujesz... bez fochów, bez spiny.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
"Idź na inną a nie tam gdzie ona i masz problem z głowy." - czemu ma iść na inną jak na tej będą znajomi? Jak tak zrobi będzie świadczyło o jego słabości. Nie zmienia się swoich planów przez kobietę!!! Jak masz tak radzić to nic lepiej nie pisz!!!