Witam
Cały czas czytamy na stronie ze kobiety testują nas cały czas ... Nawet jak juz jesteśmy w związkach próbują wciskać nam swoje wyimaginowane nielogiczne bzdury , lub z całą pewnością zapreczać czemuś co powiedziały kilka dni temu podczas kłótni i wciskają nam ze sobie to wymyslelismy i chcemy im wcisnąć nieprawdę ...
Czytamy również ze gdy juz wejdą nam na głowę i przejmą lejce to wszystko zaczyna sie sypać i zbliżamy sie do przepasci ...
Czy ktoś potrafi logicznie i racjonalnie wytłumaczyć po co One to robią ??? Jak długo można testować naszą męskość ? Po co robią to nawet w związkach , małżeństwach ?
Jak wg Was przystopować takie zachowanie kiedy Panna z którą jestescie powiedzmy 1,5 roku nagle zaczyna nas testować , rzuca manipulacjami jak ziarno kurom ?
Często kiedy mówiem " Daruj sobie takie gierki , teściki i zostaw je gówniarzom" spotykałem się z odpowiedzią : " Ale o co Kochanie Ci chodzi ? Nierozumiem ..." + ten uśmieszek... Jedno co to kiwałem głową lub złapałem sie za czoło dają do zdrozumienia zemnie to poprostu nudzi , ale to pomagało na krótko ...
Czy wg Was dobrym pomysłem zeby usiąść z taką kobietą i poprostu powaznie porozmawiać i wytłumaczyc ze wkórwia mnie takie zachowanie i nie bede tego tolerował ... ? Bo ile czasu można ignorowac albo trzymać garde ?
Przy okazji ... w zeszłym tygodniu spotkałem ładną dziewczynę ... mądroscią raczej nie grzeszy , wręcz mozna uznać ją za tępaka.Ale coż w UK wielkiego wyboru nie ma więc do łóżka bierze sie co jest.
Laska wciska mi jakies bzdury o firmach które prowadziła , jakich to super facetów nie miała jakie to ma znajomości itd ... Buduje "attracion" na kłamstwach conajmniej żenujących ... Nie zamierzam sie z Nią wiązać ale kręci mnie do łóżka i widze ze sama juz ma te "kurwiki " oczach .
Cholernie męczy mnie słuchanie tych bzdur i niestworzonych fantazji ... Czy wg Was powiedziec jej ze nie ma mi wciskać bzdur bo nie jestem idiotą i nie lubie jak ktoś mam mnie za takiego czy lepiej przytakiwać i rżnąć ? Słusznie obawiam się ze ona ze wstudu bedzie utrzymywać ze mówi prawde i sie obrazi ? Np: " Nie wierzysz to nie , nie lubie jak ktos mi nie wierzy i nie bede sie z spotykać z kimś kto zarzuca mi kłamstwo" Podkreslam ze nie zamierzam sie z Nią wiązać w żadnym przypadku.
Pzdr
1. Kobiety robią to, bo zaliczony przez ciebie test sprawia im zwyczajnie przyjemność. Mogą wtedy pomyśleć sobie "Cholera, mój Wojtek jest taki męski, tak doskonale potrafi sobie radzić z tymi wszystkimi problemami które na nas spadają" (i to nic, że laska sama te problemy robi, że problemem jest to że masz inny kolor oczu niż brad-pitt-czy-ktoś-tam-inny, dla niej to poważne problemy i robi się mokra gdy ty sobie z nimi radzisz)
2. Często kobiety robią to nieświadomie, więc pytanie "Po co to robisz" nie przyniesie rezultatu.
One to robią tak jak my drapiemy się po jajach.
Opcję są więc dwie:
-Olej i po prostu zdawaj te testy.
-Wytłumacz jej psychologiczne podstawy jej działań, w nadziei że sama zacznie się po czasie łapać co robi i jakoś to ograniczy.
3. Na twoim miejscu zwyczajnie odwróciłbym kota ogonem: "Skarbie, Ci twoim bogole i biznessmani to musieli być naprawdę słabi w łóżku, skoro w końcu wylądowałaś pod moją kołdrą. Ilekroć mi o nich opowiadasz czuję się w te klocki jeszcze lepszy"
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
do łóżka bierze się co jest? czy istnieją jeszcze porządni mezczyzni, którzy nie znaleźli chu...na śmietniku? ciekawe gdyby kobieta napisała-do łozka chodze z tym co jest. Boże i to ona niby jest tępakiem :DDDDDDDDD dobre. Dzieciątko ile ty masz lat? 16? a potem taka ściereczka jak ty się dziwi,że kobieta go nie traktuje poważnie. szmat po prostu nikt niestety nie traktuje poważnie, niezależnie czy owa szmatka to facet czy kobieta
adrianna... w drugą stronę to nie działa i na tym polega odwieczny problem damsko-męski!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
A Ty sam nie testowałeś żadnej laski? napewno się zdarzyło. Czemu to robią? napewniej po to aby się do Ciebie przekonać bardziej. Wiadomo że niektóre gierki przyprawiaja nas o szewską pasje. Nie dawaj sie w nie wciągać. Miałem kiedys taką sytuacje że dziewczyna sie fochła i zerwała kontakt. Przeprosiłem raz czy dwa, ale mnie olała. To jej powiedziałem że ja nie będe się w Twe gierki bawił. Po 3miesiącach sie odezwała wysyłając mi jakiś link. I co? tu mi coś wysyła a za chwile dalej pretensje o tamtą rzecz. Stwierdziłem że ja przeprosiłem i to w niej jest problem. Więc, chodzi o to żebyś te testy i gierki zbywał i pokazywał że Cie nie ruszają.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
"Cholernie męczy mnie słuchanie tych bzdur i niestworzonych fantazji ..."
To wstań i wyjdź, jesteś wolnym człowiekiem, chyba że krocze za ciebie myśli
they hate us cause they ain't us
,, Laska wciska mi jakies bzdury o firmach które prowadziła ,
jakich to super facetów nie miała jakie to ma znajomości itd ...
Buduje "attracion" na kłamstwach conajmniej żenujących ... " to nie ST tylko głupota, i to podwójna. Jej bo głupoty gada i twoja bo zmuszasz się do słuchania tego w nadziei na seks. A najlepsze, że nie jestem pewien kto w tym układzie jest głupszy, ale jak bym miał wybierać to delikatnie na ciebię bym stawiał.
Kobiety testują bo kobiety tak mają i koniec, to część ich bytu.
Mój dziadek zawsze mawiał: ''kobiety dzielą się na głupie i głupsze'' i coś w tym jest
Oczywiście, ze to powinno być tak, że się w związku wspieramy itd. teściki, psychologiczne zagrania powinny być POZA TĄ OAZĄ ZWIĄZKU ale no to nie nasza wina, taka jest CHORA RZECZYWISTOŚĆ i tyle.
Ja tam cały czas wierze, ze jednak da się tak żyć, spotka się taką kobietę. Są takie związki bez gierek.
Pewnie i są, ale to odsetek. Kobiety po prostu mają w naturze komplikować sobie życie...
Ale z drugiej strony, bez tych teścików, ST itd. podryw przestałby cieszyć, bo stałby się bardziej przewidywalny
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
Jesteś o krok od załapania, o co w tym chodzi. Zadajesz sobie właściwe pytania. A to, że nie znajdziesz "logicznej" odpowiedzi - będzie najlepszą odpowiedzią. Nie masz innego wyjścia jak podjąć tę grę. Zacznij od tego, że z kobietami się nie rozmawia i nie słucha. Nie pyta się "czy coś jest nie w porządku, maleńka". Jeśli nie podejmiesz gry, a zamiast tego będziesz próbował znaleźć "logiczne" wyjaśnienie, będziesz się spotykał z takimi udziwnionymi odpowiedziami, jak panienka parę komentów powyżej. Logika nie jest jedynym systemem, który rządzi tym światem. Nie zawsze jest schemat p --> q. A kobiety nie są jedynym elementem rzeczywistości, gdzie możesz zaobserwować brak logiki i nieracjonalność. Inną sferą są pieniądze. Emocje, jakie wywołują, też są czasem ciężkie do zrozumienia... Dziadek mawiał "światem rządzi pieniądz, a człowiekiem bat". No, kobietami czasem rządzą dwa baty... Jechane na dwa baty jest efektem braku logiki, a podjęcia gry.
"Czy ktoś potrafi logicznie i racjonalnie wytłumaczyć po co One to robią ???"
Nie, bo to nie ma nic wspólnego z logiką. Kiedyś w dawnych czasach było tak, że kobietom wybierano mężów - było źle. Dzisiaj same wybierają mężów i znowu narzekają, że jest źle. Babom nie dogodzisz i nawet nie próbuj.
"Jak wg Was przystopować takie zachowanie ?"
Tego się nie da przystopować. Trzeba się wyluzować, a nie próbować walczyć z wiatrakami. Słuchaj, nawet my sami nie potrafimy czasem kontrolować własnych zachowań czy emocji. To nawet nie my sami wybieramy nasze własne upodobania, gusta, itd. Jeżeli nie potrafimy decydować często o nas samych to dlaczego wmawiać sobie, że potrafimy zrobić to z drugą osobą ? Naprawdę, nasz wpływ na drugiego człowieka, a tym bardziej kobietę, jest ograniczony i im szybciej zdamy sobie z tego sprawę tym lepiej dla naszego zdrowia i stanu majątkowego, choćby.
Jak baba zaczyna testować to masz być niewzruszony jak głaz. Najważniejsze to kontrolować samego siebie. Nie dać się ponieść miłosnym emocjom, gdy ewidentnie wali w chuja i trzymać ramę. Masz ufać samemu sobie i kontrolować samego siebie. Jak tą sztukę opanujesz do perfekcji to zyskasz sukces - tak mi się wydaje przynajmniej.
"Czy wg Was dobrym pomysłem zeby usiąść z taką kobietą i poprostu powaznie porozmawiać i wytłumaczyc ze wkórwia mnie takie zachowanie ?"
Zależy o jakie zachowanie się rozchodzi bo natury drugiego człowieka nie zmienisz choć możesz pewne "kosmetyczne" zmiany w nim wprowadzić. Ktoś się rodzi księdzem, a ktoś kurwą - jak to mawia klasyk.
"Czy wg Was dobrym pomysłem zeby usiąść z taką kobietą i poprostu powaznie porozmawiać i wytłumaczyc ze wkórwia mnie takie zachowanie i nie bede tego tolerował ... ? Bo ile czasu można ignorowac albo trzymać garde ?"
równie dobrze możesz pogadać z nią o spalonych w piłce nożnej, efekt ten sam... albo jeszcze słabszy, bo znam parę kobiet które wiedzą kiedy jest spalony...
"Cholernie męczy mnie słuchanie tych bzdur i niestworzonych fantazji ... Czy wg Was powiedziec jej ze nie ma mi wciskać bzdur bo nie jestem idiotą i nie lubie jak ktoś mam mnie za takiego czy lepiej przytakiwać i rżnąć ?"
kto nie słucha, ten nie rucha (lub przynajmniej udaje że słucha)...
Bardzo często kobiety nie zdają sobie sprawy z tego, że poddają testom potencjalnego faceta. Im kobieta bardziej pewna siebie, dowartościowana bądź niezależna tym mniej takich testów. To zależy też od wieku. Jako nastolatka czasem zadawałam takie pytania, jednak wtedy wcale nie zdawałam sobie sprawy z ich znaczenia a jestem prawie pewna, że wynika to głównie z niedowartościowania, z ciągłej potrzeby zapewniania nas przez otoczenie o własnej zajebistości. Teraz nawet nie przyjdzie mi to do głowy. Do niektórych rzeczy trzeba też dorosnąć, jednak nie każdemu jest to też pisane.
Drugą część Twojego wpisu pozwolę sobie pozostawić bez komentarza.