Ostatnio zauważyłem u siebie, że gdy trochę więcej wypiję to mam taką swiadomość świata jakbym był jakiś przebudzony, wyzbyty iluzji, rozumiem pewne sprawy, ktorych nie rozumiem na trzeźwo i po wypiciu tak jakbym śmiał się z siebie, że boję się jakichś błachych spraw na trzeźwo. Występuje u was takie coś ?
No tak i chciałbym mieć takie lekkie spojrzenie na świat na trzeźwo