Witam Panów 
Słuchajcie , mam pytanie , pamiętacie w jakim wieku był wasz pierwszy pocałunek z dziewczyną? Ja mam 17 lat , ani razu się nie całowałem ( nie licząc lekkiego cmoka na pożegnanie ) , nigdy nie miałem dziewczyny ( a to daltego że wymagania mam spore ale niestety nie spełniam wymagań tych dziewczyn na które mam ochotę ). Osobiście uważam że już powinienem być po tym.
Może po prostu popełniasz wiele błedów które dziewczyny widzą i dlatego nie chcą nic więcej? poczytaj podstawy jak nabrać pewności siebie jak podchodzić do nich na ulicy i działaj. Jestem w tym samym wieku co Ty. I miałem już pare dziewczyn.. Więc Tobie też na pewno się uda!
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
pierdolety, przyznaj się że nie miałeś jaj żeby pocałować dziewczynę BO ZAŁOŻĘ SIĘ że były dziewczyny które były chętne żebyś wsadził im język po same gardło
więc?
W wieku 17 lat to już robią uprawiaja pierwszy seks a Ty nigdy nawet nie calowales?
Nie lubię stereotypow, ze w tym wieku trzeba to, w tym tamto
Ale na litosc boską chyba nie chcesz mieć 40 lat i nawet nie zamoczyć/nie pocałować ;D
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
Wszystko to excusy brachu !
Boisz się zaryzykować (Co ona sobie pomyśli ? Może mi sierpowego pierdolnie i będą się śmiać ze mnie). Masz 17 lat jesteś młody ,nie zganiaj swoich problemów na wymagania ^^ To tylko wymówka umysłu przed działaniem.
Zacznij delikatnie np; Z koleżankami witaj się przytulając i idź z tym dalej aż dojdzie do kisssa !
Pozdrawiam i wiec ,że masz jeszcze czas nie od razu Kraków zbudowano !
Don't warry be happy:-) wszystko przed Tobą. Spokojnie, zdążysz napewno. Chyba czujesz niepotrzebną presję, nie próbuj przegonić sam siebie, bo w kompleky wpadniesz
Weź tu nie wpadnij w presję jak wszyscy są specjalistami !
Każdy rucha liże ssa ! Niektórzy seks uprawiają w wieku 17 lat a całują w wieku 12 zamiast za piłką biegać. Booże gdzie ja żyję 
a gdzie tam 12 czy 17... niektorzy to już onanizowali się przy pomocy pępowiny...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Onanizacja za pomocą pępowiny? To zakrawa o kazirodztwo!
Nobody is perfect!
Lepiej późno zacząć ale mieć potem bujne życie erotyczne niż wcześniej i hujowe... nie słuchaj kumpli którzy się chwalą kogo i kiedy ruchali każdy facet dodaje centymetrów do kutasa i odejmuje lat kiedy mówi o swoich pierwszych razach
Odwaga i upór mają magiczny talizman w obliczu którego trudności znikają a przeszkody rozpływają się w powietrzu
Dzięki za odpowiedzi. Chciałem się dowiedziec jak bardzo odbiegam od "normy" . Wiem że wielu chłopaków miało dziewczyny już daawno daawno temu dlatego po prostu czuje że już dużo czasu zmarnowałem. Chociaż pewnie gdyby mi z laskami jakoś tam szło to nie znalazł bym tej strony
SeBlue , może były takie dziewczyny ale z jedną zjebałem ( nie pocałowałem to obóz , wczesne lata) , z drugą ten pocałunek na pożegnanie nie wyszedł a jednej po prostu powiedziałem NIE chociaż jak to napisałeś "była chętna żebym wsadził jej język po samo gardło" ( akurat dobrze zrobilem bo byla puszczalska chociaz czasami żałuje
) Ale teraz robie misje gracjana która wczesniej olalem , taki tam wielki excuse ( co to jest sie pytac o godzine , nie bede tego robil ... a jednak ) .
"Jeżeli zastanawiasz się czy to odpowiedni moment na pocałunek , to znaczy że jest on ZAJEBISTY!"
"Nie zmieniaj się dla dziewczyny , jeżeli to robisz to rób to w zgodzie z samym sobą"
Jeśli mogę coś doradzić, to właśnie pierdol wymówki. Ja sam się przejmowałem wymówkami i potem baardzo żałowałem
A z całowaniem to jest tak, że jak raz się przełamiesz, to później nie ma żadnych problemów w stylu "czy mogę ją pocałować? to dopiero dziesiąta randka..." i nie muszę dodawać, że one kochają, jeśli jesteś zdecydowany w tych sprawach.
U mnie pierwszy "pełny" pocałunek był w wieku 16 lat, a wcześniej raz czy drugi "zignorowałem" jakieś mega konkretne akcje ze strony dziewczyn (w stylu, wieczorem na dworze bierze mnie na bok, przytula się do mnie i całuje w policzek), ale oczywiście musiałem być głupim frajerem i martwić się o pierdoły w stylu "a co, jeśli jej się nie spodoba to, jak całuję?" i takie tam.
Ten pierwszy był na domówce i dziewczyna się totalnie wkręciła i mało jej nie przeleciałem tam
Zresztą też tylko przez moje wymówki

90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW
jak sie boisz pocałować to sie spytaj "ej... mogę Cie pocałować?". Lepsze to niż sranie w porty i w ostateczności brak całowania ;]
nie, czemu? mógłbyś wytlumaczyc ?? ;- ))
a jak myslisz, jaka bedzie odpowiedź? I czy zgodna z prawdą?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
jesli bym wyczuł, że podobam się tej dziewczynie, to uważam ze odpowie "tak" i bedzie to prawda.
hahaha, nie no o to to nie
Dobra , widze że źle opisałem swój problem. Więc napiszę od początku. Nigdy nie byłem jakimś "koksem" że tak to ujme , mało miałem znajomych , z dziewczynami nie gadałem , dopiero w gimnazjum. W 1-2 gim byłem "zakochany" w jednej lasce. Wtedy nie wiedzialem co i jak wiec szybko zjebalem. Po niej bałem się ponownego odrzucenia u innych. Potem w 3 GIM poznałem inną , niestety przez neta. I wszystko było by zajebiscie , ale musialem pieskowac , nie czytalem niczego na tej stronie chociaz ja znalem... Jeszcze ten "pocałunek" na pożegnanie zjebałem konkretnie i już laska nie miala ochoty na wiecej ( a bylo to na 1 randce wiec nie mam oporow przed pocalowaniem dziewczyny ) I po przeczytaniu oczywiscie wpadłem na pomysł że bede chujem bo głównie przez pieskowanie stało się to co się stało. I tak sobie zjebałem do końca przyjaźnie . I przez to nikt mnie nie zaprasza na domówki gdzie mógł bym z jakąś polecieć w ślimaka , a tylko na nich mógł bym to zrobic z laskami przeciętnymi . Z tymi ładniejszymi umawiałbym się gdybym po prostu zachowywał się dobrze a nie zgarbiona postawa itp. A jakos nie usmiecha mi sie zapraszanie laski z ktora nie chce byc w zwiazku na randke tylko po to zeby się z nią całować , po prostu czuł bym że ją wykorzystuje ...
I dlatego teraz wypełniam misje gracjana , od A do Z . Teraz jestem na pytaniu o godzine. Byłem raz na miescie ale akurat sklepy pozamykane itp to wszystkie panny w domach... Ale teraz moja sytuacja się polepszy!
Nie wiem czy zrozumiecie coś z mojego posta. Dla mnie to wszystko jest klarowne ale kiedy mam napisać o tym na forum wszystko zaczyna mi się plątać.
Tą pierwszą pocałowałem bez pytania. Trzymajcie się!
A co do posta z pytaniem czy mogę ją pocałować... Stary aż tak źle to ze mną nie jest
"Jeżeli zastanawiasz się czy to odpowiedni moment na pocałunek , to znaczy że jest on ZAJEBISTY!"
"Nie zmieniaj się dla dziewczyny , jeżeli to robisz to rób to w zgodzie z samym sobą"
"wymagania mam spore" a wiesz że kto grymasi nie kutasi?
"Motocyklizm- Choroba dziedziczna, niestety niewyleczalna. Objawia się już od najmłodszych lat chorego, w postaci "rogala twarzowego" na widok motocykla, benzyny w żyłach, i zapotrzebowania na adrenalinę."
KUTAŚ LEPIEJ
Kurde...XD Ja nie kumam, to to jest jakaś konkretna data przydatności warg mężczyzny do kiedy musi się przelizać z kobietą ? Facet, to nie są zawody sportowe. Pocałunek zostaw dla kobiety, którą szanujesz, kochasz z wzajemnością. Gwarantuję Ci, że wtedy zobaczysz i poczujesz piękno, tego w gruncie rzeczy z pozoru banalnego gestu. Całowanie na siłę i wmawianie sobie ,, to już teraz musi być, bo jak nie, to zostanę ciotą " jest śmieszne i bezpodstawne. Czekanie wzmaga apetyt.
Pozdrawiam
W razie co, zapraszam na priv
Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.