Witam,
Na wstepie od razu prosze o brak komentarzy typu "nie wracaj do ex bo to bzdura".
To co chce zrobic to moja sprawa. Tu chce sie dowiedziec czy robie to dobrze.
Sytuacja jest nastepujaca.
Po roku spotykam przypadkowo moja ex w pubie z naszym wspolnym kolega w naszym rodzinnym miescie (oboje mieszkamy gdzie indziej i tylko przyjechalismy na weekend).
Ja 7 kg szczuplejszy, usmiechniety, inna postawa itd. Daleki jeszcze od tego co chce osiagnac ale na dobrej drodze.
Zauwazam ja, ide odwiesic kurtke, wracam i witam sie najpierw z kolega, ex witam calujac w policzek i rzucajac do kolegi ze nawet wygladamy podobnie (sugerujac ze oni sa na randce a raczej tak nie bylo) kolega lekko zmieszany, ex sie zasmiala. Pytam co u niego itd. Dzwoni moj telefon wiec ich przepraszam i odbieram. Po rozmowie zycze im jeszcze milego wieczoru i odchodze. Cala sytuacja mega niezreczna, ja tez moglem byc bardziej na luzie ale czy generalnie myslicie ze ok?
Dodam jeszcze ze ja totalnie inny look niz ona pamieta. Dobrze dobrane okulary (wczesniej nie nosilem), koszula i sylwetka.
Mam nadzieje ze troche jej dalem do myslenia 
Wiesz co?
Będąc wobec Ciebie szczery to kompletnie nie wiem z czego Ty się tak nakreciłeś na tą eks.
Dobrze, ze wygladasz inaczej, fajnie, ze się normalnie zachowujesz, ale czy to Was jakoś zbliżyło?
Nie widziała Cię rok czasu, spotyka Ciebie raz w pubie i myslisz ze ona bedzie chciała wrócić?
Jeżeli to Cie uszczęśliwi, to zachowałbym się tak samo, wg mnie dobrze zrobiłeś.
Ale nie wyobrażałbym sobie nie wiadomo czego po czymś takim, żył bym dalej swoim życiem.
Nie neguję tego, ze wracanie do byłych jest złe, to każdego indywidualna sprawa, czy się sparzy czy nie.
Jeśli chcesz coś z nią "zaświrować" to faktycznie się koło niej zakreć, albo koło jej znajomych, bo zaraz zaczniesz nowy temat ona na mnie patrzyła przez 5 sekund, co robić...
Bedzie dobrze, tylko wykonaj jakiś krok w jej kierunku.
Dzieki za odpowiedz. Jednak troche zle interpretujesz:) tzn nie jestem podjarany. Zyje dalej, spotykam sie z kobietami. Chcialem sie tylko dowiedziec czy ta konretna sytuacja zostala rozegrana dobrze w opinii innych.
Nie wyobrazam sobie ze ona nagle przybiegnie i rzuci mi sie w ramiona po 2min spotkania;)
Na zdecydowany ruch jeszcze nie czas. Poza tym jestesmy w innych miastach ale juz niedlugo.
Zastanawia mnie jedna sprawa. Ucza tutaj ze proponowanie spotkania ex to zle zachowanie...ale czy zawsze? Co prawda to ona odeszla ale totalnie z mojej winy i tu nie ma dyskusji.
Wiem ze ona chce sie spotkac ale jest zbyt dumna zeby to zrobic.
Czy oplaca sie byc "tym madrzejszym"?
carpe diem...I wanna have fun before I die \m/
Na Twoim miejscu skoro ona kopnęła Cię w dupe to zaczekałbym z tym spotkaniem.
Wyobraź sobie, ze znudziła Ci się panna, spławiasz ją, po jakimś czasie spotykacie się przypadkiem, prosi Cię o spotkanie. Idąc na takie spotkanie, o ile byś wogole poszedł, na bank masz obawy, czy ona nie chce dalej do Ciebie wrocic...
Słuchaj, na Twoim miejscu, skoro mowisz ze już nie długo i bedziesz się z nią czesciej widywał, to pierwszą rozmowę "uszczeliłbym" na neutralnym gruncie, np. W Pubie, domówce, gdzieś gdzie znajduje się ona i Ty i kupa znajomych. Potem, w zaleznosci od tego jak potoczy się rozmowa, próbowałbym dalej.
Zeby ona się też nie wystraszyła, ze bedziesz za nią latał.
Też miałem taki przypadek "wydawało mi się" ze laska chce się ze mną spotkać i niepotrzebnie z siebie błazna zrobiłem, bo mnie olała. Trzeba mieć tez jakieś swoje honory i zasady
wiesz co stary?
sytuacja była niezręczna tylko dlatego, że ty ją za niezręczną uważasz
ale myślę, że jakbyś się bardzo źle czuł w takich sytuacjach, to byś ich nie powodował, więc myśle, że wyszło całkiem spójnie i zgodnie z panującymi tutaj zasadami. Czy to dobrze? Pozostawiam ocenę Tobie.
Jeśli udało Ci się namieszać jej w główce, to spodziewaj się prób kontaktu z jej strony, ale pozostań lekko niedostępny, pokaż, że W CHUJ się zmieniłeś i nie zjeb tego co na razie osiągnąłeś. O to Cię proszę.
Pozdrawiam
Powiedz zyciu TAK !!!
Tez mi sie tak wydaje.
Natomiast nie bede jej czesciej widywal bo nie mamy w Warszawie wspolnych znajomych bo o tym miescie mowa. Ona ma tam jakis swoich nowych poznanych w pracy a ja swoich wiernych starych kumpli z rodzinnych stron
Co za tym idzie jakos inaczej bede to musial rozegrac.
carpe diem...I wanna have fun before I die \m/
Ale o co Ci chodzi? Jaki cel ma Twój temat? Mamy określić jakie wywarłeś wrażenie na kumplu, koleżance? Pochwalić zastosowaną dietę?
ja też byłem dziś mało na luzie, bo pies sąsiadki na mnie szczekał... ale najpierw przywitałem się z sąsiadką a potem pogłaskałem psa...
A... i ostatnio 2kg przytyłem
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Witam,
Witam
Ja 7 kg szczuplejszy, usmiechniety, inna postawa itd. Daleki jeszcze od tego co chce osiagnac ale na dobrej drodze.
Dodam jeszcze ze ja totalnie inny look niz ona pamieta. Dobrze dobrane okulary (wczesniej nie nosilem), koszula i sylwetka.
Mam nadzieje ze troche jej dalem do myslenia Wink
Chcesz jej udowodnić że Jesteś juz lepszy, nowy i że będzie chciała sama wrócić? Widać po Tobie że chcesz jej pokazać że jesteś lepszy oraz że to ona straciła.
Przestań myśleć o niej, tylko skup się na sobie. Bo wracałeś do siebie po związku nie dla niej, tylko dla Siebie.
Spotkanie było całkiem ok, ale nie wiem jak bardzo skrępowani staliście. Im wyżej, tym bardziej potwierdza to co wyżej napisałem.
Ty do niej chcesz wrocic, czy pokazac jaki to jestes zajebisty? Bo nie ogarniam, przywitales sie z kumplem i z nia bo wypada, walneles jeden tekst i myslisz ze ona nagle pokocha cie jeszcze raz? Tu nie ma nic do analizy, a z wygladu sie mogles zmienic, ale to dopiero poczatek pracy. Za duzo chcesz analizowac, i spinasz poslady o byle co. Btw, twoja sprawa czy chcesz do niej wrocic, ale przeczytaj REGULAMIN!