Zaczne wpis tak trochę dookoła - polecam każdemu spotykanie się z innymi osobami z tej strony. Naprawdę pokazuje to zupełne podejście i można sie sporo nauczyć. Mnie np. te 1,5 dnia na zlocie - bardzo polecam - tak na mnie wpłyneło, że naprawdę zacząłem traktować jak zabawę. Bo wcześniej tak się mówiło, że niby zabawa, a tak naprawdę jak szedłem na pierwsze spotkanie, to więcej stresu było, i takiego troche się zmuszania, bo jakaś część mówiła "zostań w domu może . . ." itd. Odrazu po powrocie wykonałem kilka telefonów, i kilka dziewcząt przystało na propozycje spotkania, dlatego mam kilka pytań.
1. Już wiem np, że jak się wchodzi do knajpy jest stolik to nie siadamy na przeciwko, tylko obok naszej koleżanki. Tylko teraz co zrobić, jak wyjdzie tak, że ona usiadzie pierwsza i np. z brzegu ( w knajpie jest kanapa po 2 stronach, także nie da się obejść ). Siadasz na przeciwko, czy co się robi ?
2. KIno - nie wiem czy dobrze pamiętam, ale na zlocie, padło zdanie, że na spotkaniu trzeba trzymać się za ręke - jak sie idzie. Jak rozumiem, do pierwszego spotkania ta zasada nie obowiazuje. Ale np. jak sie spotykasz do dajesz buzi w policzek przy przywitaniu itd.
3 Danie jakieś rzeczy na przechowanie - no jak już odprowadzę dziewczynę, wiadomo z kiss closem na koniec - to co na pierwszej randce dać po KC coś na przechowanie ? Ma znaczenie, jak dużą to ma wartość $$ ?
4. Powiedzieć jakiś komplement, że ładnie w czymś tam wyglada. W sumie nie są to 10 więc raczej nie licze na shit testy itd. A raczej dziewczyny przygotuja sie na te spotkania.
Także to takie moje 3 pytania - wiadomo, jak ktoś chce coś dodać jakieś uwagi, szczegóły itd.coś do przeczytnia - to z chęcią się czegoś nauczę - wiadomo.
"Już wiem np, że jak się wchodzi do knajpy jest stolik to nie siadamy na przeciwko"
Bo kto tak powiedzial? Juz ktorys raz z kolei czytam to samo, dla mnie to sa jakies herezje (tak samo jak definitywne przeginanie paly z pieskowaniem i chlodnikami, co jest na porzadku prawie-dziennym na forum...). Siadalem na przeciwko, siadalem obok, na skos... - jeden ch*. Wszystko ma swoje + i -, ale jesli masz jaja i potrafisz to wykrzesasz. I taka prawda.
Do reszty mam podobne zdanie.
P.S. Nie siadalem tylko na glowie - niech ktos sprobuje i da znac jak meeting wyszedl... moze to jest ten MAGICZNY sposob, na ktory kazda poleci...
Pozdro
COOL AS ICE - ICE-COOL!
"I think the most important thing is to be happy with yourself beacause if you're not happy with yourself you can't be happy with somebody else." - Solarstone-Greenlight (Original Mix)
Co do tego siadania...heh... mam podobne zdanie jak kolega u góry. Jeden ch*j właściwie...
Siedząc na przeciw nawet gdy nie jesteście sami możesz wiele zdziałać, możesz dominować w grupie i niby to błachostka może zdziałać wiele. Trzeba umieć dobrze wykorzystać każde położenie, każdą sytuacje. Najwazniejsze to to żeby nie być skończonym chamem, a wspomniany "chłodnik" używać z głową.
3. Zawsze gdy czytam/słysze takie coś to przypomina mi się scena z Hitch'a (POLECAM) jak Will Smith przez taxówke traci koszule pod koniec spotkania z Eva Mendes (mmm..). Taka niefortunna sytuacja ale prowadzi do kolejnego spotkania....
sorry za kiepską składnie ale sącze już któregoś z kolei drina.
Pozdr.
################
Co do komplementow to myslę ze lepiej komplementowac np sposob myslenia (tak to się nazywalo?) niz wyglad.No i wiadomo-nie mow komplementu ktory mogla uslyszec tysiac razy.oryginalnosc.
1. W takich sytuacjach mówię do kobiety, aby się przesunęła, bo nie lubię siedzieć naprzeciwko. Jak zrobisz to z pozytywną energią to musi się przesunąć. A wiesz czemu tak się siada? Bo zwierzęta jak walczą to stają naprzeciwko siebie, faceci jak idą się bić to naprzeciwko siebie. Dlatego musisz złamać kąt pomiędzy wami, a jak usiądziesz z boku, albo na ukos to wszystko gra. To ma olbrzymi sens. Swoją drogą ja nawet na rozmowach kwalifikacyjnych robiłem tak, aby nie siedzieć przed rozmówcą, tylko z krzesłem zmieniałem pozycję.
"2. KIno - nie wiem czy dobrze pamiętam, ale na zlocie, padło zdanie, że na spotkaniu trzeba trzymać się za ręke - jak sie idzie. Jak rozumiem, do pierwszego spotkania ta zasada nie obowiazuje. Ale np. jak sie spotykasz do dajesz buzi w policzek przy przywitaniu itd."
Nie o to chodzi. Zgodzisz się, że trzymanie za rękę jest powszechnie uznawane, że robi to PARA? A więc jak będziesz chciał mieć w niej dziewczynę to śmiało idź z nią za rękę, bo wtedy przyspieszysz interakcję.
Żeby w ogóle dotykać, musisz jej dać powód logiczny. Pytanie na podświadomym poziomie jakie zadaje dziewczyna brzmi: 'czemu on mnie w ogóle dotyka?'. Musisz dostarczyć jej świadomości powodu logicznego, żeby uspokoić jej podświadomość, bo wtedy ona powie 'aa, okej, on mnie trzyma, bo chce mnie przeprowadzić na drugą stronę klubu'.
Po prostu powiedz 'chodź, przejdziemy na drugą stronęklubu', łapiesz za rękę i idziesz.
"3 Danie jakieś rzeczy na przechowanie - no jak już odprowadzę dziewczynę, wiadomo z kiss closem na koniec - to co na pierwszej randce dać po KC coś na przechowanie ? Ma znaczenie, jak dużą to ma wartość $$ ?"
Kto komu coś daje? I w zależności co?
Tutaj jest trick z zaufaniem, bo pokazujesz, że wierzysz, że ona nic ci z tym nie zrobi, dajesz jej część siebie (część swego terytorium). Nie koniecznie musisz jej coś dawać do domu, możesz po prostu na spotkaniu dać się pobawić jej twoim swetrem, portfelem, czy telefonem. To już budujesz zaufanie.
Jak chcesz coś jej dać na odchodne to daj jej swoje zainteresowanie w późniejszych etapach. Poczytaj w moim blogu, pt: The Best Present From Fan.
"4. Powiedzieć jakiś komplement, że ładnie w czymś tam wyglada. W sumie nie są to 10 więc raczej nie licze na shit testy itd. A raczej dziewczyny przygotuja sie na te spotkania."
To ćwiczenie miało dać ci luz w relacjach i przełamanie. Pokazanie, że głupi kurwa komplement daje jej uśmiech i luzuje atmosferę. Komplement robiony z brechtem, gdzie ona wyczuwa w powietrzu aure poczucia humoru, a nie że chcesz ja zerżnąć, że poleci na tani tekst.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Ad 1. Ewentualnie na przesłuchaniach się siedzi na przeciwko (policja, abw, cbś, cba, wsk, sg, sm, uc, ic, itd, żw i inne). To jest efekt!
"Granice są tam, gdzie je sobie sam wytyczysz."
"Masz głowę i chuj? Kombinuj!"
Nie pomyślałem o tym.Dzięki za przykłady. To potwierdza jaką relację się buduje. Przykłady pamiętam ze szkoły jak do dyrektorki latałem to mnie usadzała naprzeciwko mnie i mimo to, że próbowała być miła, to nie dało rady ze względu na tą pozycję. To jest po prostu pod górę. Nie twierdzę, że nie da siębudować relacji w takich pozycjach, ale po co sobie utrudniać?
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Gratis
dorzucę jeszcze: GESTAPO, KGB, CIA, FBI, STASI, MOSAD. Metody
przesłuchań. Chcesz atakować, siadasz vis a vis. Usiądź pod kątem, to
jest bardziej naturalne.
Z resztą, jak siedzę vis a vis i pada pytanie: "jaką muzykę preferujesz?", to nie czuję się komfortowo... a jestem tylko na kawie!
"Granice są tam, gdzie je sobie sam wytyczysz."
"Masz głowę i chuj? Kombinuj!"
P.S. Przede wszystkim facet siedzi przodem do drzwi / wyjscia.
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
I baru, reszty sali, etc.
"Granice są tam, gdzie je sobie sam wytyczysz."
"Masz głowę i chuj? Kombinuj!"
Niestety usiadłem i tyłem do sali i na przeciwko, ale na tyle była luźna atmosfera i się naśmialiśmy, że jakoś to specjalnie nie przeszkadzało mi. Ogólnie spodobała mi sie na tyle, ze na pewno na dłużej chcę ta relacje budować, więc w szczegóły akurat w tym wypadku nie bede wchodził.
No ale dalej bede kontynuował poznawanie nowych kobiet, bez 2 zdań - ostatnim razem po pierwszym sukcesie wszedlem w zwiazek i zaprzestalem tego. Teraz dalej to kontynuuje, w niedziele mam ustawione spotkanie, i kolejne planuje jakos sroda / czwartek chociaz tutaj dziewczyna jest tak 50/50, więc może to odpaść. W każdym bądź razie działam.
Dzieki wszystkim za porady - z moich uwag - wiadomo, że nie chciałem rzucać takich natarczywych komplementów czy coś, to nie w moim stylu kompletnie, raczej wszystko z uśmiechem na twarzy u jednej i drugiej osoby.