Siema, byłem dzisiaj na pierwszym spotkaniu, z dziewczyną ode mnie ze szkoły, o której wam zaraz troche opowiem.
Cała przygoda zaczęła się jakoś grubo ponad rok temu, naście lat, więc czemu by nie napisać na fejsie ? Tak zrobiłem to, gdzie następnego dnia obczajam jej profil, patrze a tam co ? 'Xx zmieniła status z 'wolny', na 'w związku'. Oczywiście odpisała, że ma chłopaka i raczej się nie poznamy, przemyślałem, i olałem to nie odpisując. Kilka miesięcy później obczajam, patrze, a tam co ? Zmiana statusu na 'wolny'. Chciałem żeby ochłoneła, i odezwalem się ponownie, kolejna zlewka z jej strony, że nie wie jak wyglądam itp. chociaż nie jednokrotnie widziałem jej wzrok wtopiony we mnie. Pomyślałem, że coś jest nie tak, musiałem coś z tym zrobić, i zacząłem działać. Dowiedziałem się, od znajomych, że nie ma mowy o tym żebyśmy się spotkali. Co ? dlaczego kur*wa ? Co robię źle ? Okazało się, że ja nic, po prostu to zasługa pseudo kolegi, dzięki któremu Xx ma o mnie zdanie, podrywacza, i niewyżytego seksualnie gościa. Spoko, nie zostawie tego tak, skoro sam o tym nic nie wiedziałem kim jestem. Po prostu zrobiłem całkiem co innego. Podszedłem do niej w szkole, zapytałem 'czy możemy chwilę porozmawiać?' Wymóka, że 'spieszy się do sklepu', pomyślałem, że to koniec, ale jeszcze tego samego wieczoru odezwała się do mnie na fb, z zapytaniem 'o czym chciałem gadać?' Troche popisane, dojście do porozumienia, kilka dni pisania, wymiana numerami, kilka smsów na temat tego czy jestem prawiczkiem, jak u niej wygląda ta sytuacja itp. Nie chciałem pisać w smsie, że nim jestem, więc nie odpowiadałem na pytania tego typu. Teraz wiem, że źle zrobiłem, ale to chyba nic wielkiego. Dzisiaj się spotkaliśmy, na przywitanie sama wyciągneła ręcę, żeby przytulić się do mnie. Poszliśmy w troche zimne miejsce, ale zamknięte, pogadane, wypite po piwie, zapalone, i co najważniejsze rozmawiane. Dużo śmiechu, i nawet opowiadała mi, że czytała moje wiadomości i jej przyjaciółki która mi troche o niej opowiadała, troche przypału się zrobiło, bo wypytywałem co u Xx, ale chyba nic złego z tego nie wyszło. Nie zrobiłem żadnego kroku do tego aby ją pocałować, wiem, że tak być nie powinno, ale zje**lem sprawe. Na pożegnanie znowu przytulaś, i dowidzenia. Później tylko smski, mówiła, że było udanie itp. O dziwo napisała mi, że jeden jej kolega którego lubi, oznajmił, że coś do niej czuje.
Nie wiem w jakim celu mi to pisała, ale zastanawia mnie jak to rozegrać, żeby nie zj**ać tego, i żebym nie wpadł w labiryntu przyjaźni.
Jak narazie to na tyle, myślę, że z braku informacji nie będziecie robili problemów 
Staram się być sobą. Dobra kończe z smskami, w poniedziałek po szkole mamy się spotkać,, myślę, że z tego spotkania wyjde zwycięsko.
O to mi chodziło, dzięki
Musisz babie pokazać, że masz pasję. Ona do Ciebie pisze esunia a Ty poczekaj, odpisz po czasie. Ale nie za 5 dni. Niech wie, że robisz coś, co Cię kręci. Bedzie o Tobie myślała, jeśli będziesz w rozmowę wplątał podteksty. Ale takie luźne.
Jeśli Ci wyjedzie z textem, że sprowadzasz ble, ble do sexu wszystko. Ty to wiesz i my to wiemy. Facetowi testosteron rozpie*dala jajca przy ponętnej kobicie. Więc powalcz o przyszłość, żebyś na spotkania do parku z nią wychodził również w czerwcu o 2 nad ranem. 
Gościa co tam pisał to zlej. Dla Ciebie on nie istnieje. Robisz swoje, masz kobite bardziej poznać, dążysz do pocałunku, ale nie na chama język w gębę i napierdalasz jakbyś szlifował felgi flexem
Eskaluj dotyk, gadacie sobie, to patrz w oczy głęboko.
I jak zejdziesz na temat jej byłych to Ci z chłopakami z portalu przez monitor naplujemy na ta klawiaturę, żebyś już tu nie pisał. 
Trzymam kciuki! Powodzenia!!
'Świat jest tym, kim Ty jesteś'
Dobrze wiem, żeby unikać tematu byłych. Bywa tak, że to Ona zaczyna ten temat, ale zlewam to, i pisze, że interesuje mnie Ona, nie jej były chłopak itd.
Jeszcze jedno ważne pytanie mam, o którym zapomniałem wspomnieć podczas pisania tematu. Laska nigdy wieczorem się nie żegna, tłumaczy się, że odpływa nie wiedząc nawet kiedy. Nie wiem co ona pali, ale czy to jest normalne żeby 3 dni pod rzad nie napisać dobranoc, 4 dnia napisac, i kolejny dzień znowu bez ?
Snoofie a Ty masz facebooka? Ile czasu spędzasz przy kompie/laptopie? Pytam,bo podoba mi się Twój stosunek do tej technologii
Święte słowa,trzeba znać umiar.Teraz sie poawiły te aski,sraski,gzie mozna zadać pytanie..porażka.Teraz sie każdy chwali "bibami",związkami itp. Jak na to patrzysz? Jak często "napisz o czym myślisz" używasz,wrzucasz zdjęcia i udostepniasz coś? Bo niekiedy to przerasta wszystko taki spam na stronie głownej na fejsie..
Nic się jeszcze nie wydarzyło, a Ty juz srasz pod siebie. Zaliczyłeś pierwsze spotkanie spoko, teraz może być delikatny chłodnik na smski i facebooka, tak z 3 dni, nawet jak bedzie do Ciebie pisała, to napisz krótko, że jesteś zajęty. Po 3 dniach zaproponuj spotkanie, najlepiej w szkolę.
Korzystaj kolego z rad które piszą Ci chłopaki i przeczytaj podstawy Gracjana , bo ja odnoszę wrażenie że to ta laska czytała całą lewą stronę ( weszła Ci do głowy) , natomiast Ty chyba w ogóle. Robi dokładnie to co powinieneś robić Ty , a jeszcze na dokładkę napisała Ci o jakimś gościu z dupy wziętym po to by Ci pokazać , że musisz się o nią starać jeszcze bardziej, a Ty sie na to złapałeś i teraz 90% Twoich myśli krąży wokół niej . Ogarnij sie !
MrSnoofie a jak napisałem blog o tym jak to ludzie zakładają tematy z cyklu "prowadź mnie za rączkę" to mnie zhejtowałeś :/