Forumowicze
Kolejny raz zwracam się do Was po radę/opierdol poparty waszym doświadczeniem.
Zacznę od początku.Jestem po(tak myślę
)udanej randce,przeprowadzonej na moich zasadach,czyli dobrej bomby emocjonalnej.Od początku do końca dziewczyna nie wie gdzie i po co jedziemy.Wszystko ustalam ja,od miejsca spotkania,godziny,dnia po sam koniec.Był park,kocyk,lody,butelka z listem.Rozmowa o wszystkim(wakacje,plany,marzenia,dzieciństwo,szkoła)Pod koniec spotkania był języczek.Usłyszałem,że podoba jej się to,że lubię rządzić(z uśmiechem na jej ustach).Jestem zdecydowany i od planowania po proste sprawy,mówię,że siadamy tutaj,idziemy tutaj.Nie pytam jej o zdanie
Teraz do rzeczy,dwie sprawy:
1)Dziewczyna czasem opowiadała o innych facetach,niby w neutralny sposób ale jednak zalatuje mi to jakimś ST czy sprawdzaniem ? Przykładowo opowiadała,że poznała gdzieś tam fajnych,że w sklepie fajne "ciacho" sprzedawało czy jakimś tam jej idol jest przystojny itp.Zlewałem to,w sensie,że słuchałem jej patrząc jej w oczy i się uśmiechając,zupełnie neutralnie,bo nie ruszają mnie takie tematy.Sprytnie przewijałem to na następny temat.
2)Wydaje mi się,że chciałbym,żeby była to dłuższa relacja,a nie tylko krótka przygoda i sam sex.Dziewczyna ma poukładane w głowie i fajnie byłoby się postarać o coś więcej.Pytanie do Was,jak polecacie coś takiego rozegrać ? Ostatni związek miałem dobre 2/3 lata temu,od tamtego czasu moje relacje z kobietami były dość luźne.Dodatkowo do końca tygodnia się z nią nie zobaczę,weekend raczej też odpada bo oboje mamy zajęty.Dopiero przyszły tydzień.Kiedy zadzwonić ? Bo 5 dni po spotkaniu bez telefonu to chyba jednak trochę słabo.
Aleś się napalił. Po pierwszym spotkaniu już chciałbyś dłuższą relację, przecież ty jej jeszcze kompletnie nie znasz. Na razie to ty myśl jednak o tym seksie i do niego dąż. I nie rozkminiaj takich głupot, te gadki o innych facetach to najzwyklejszy ST, który można prosto odbić lub kompletnie zignorować. A kiedy zadzwonić... Nie ma to wielkiego znaczenia, jeśli lasce się podobało spotkanie to będzie czekać i miesiąc na twój telefon, a potem z radością się z tobą spotka jeszcze raz.
Cały czas jest gadane "dąż do seksu z nią". Seks jest zajebisty nie mówię, żeby do niego nie dążył, ale dlaczego jeżeli chce związku ma dążyć do seksu a nie do związku? Jakoś kierować się powoli w tą stronę?
Bo to ona ma dążyć do związku, a facet jeśli uzna że jest ok i warto to się zgodzi na niego i tyle. Sprawy uczuciowo - związkowe zostawiamy kobiecie, oczywiście w granicach rozsądku.
"ONA MA DĄŻYĆ DO ZWIĄZKU" - ok, ona ma dążyć do związku, ale jeżeli to ON CHCE ZWIĄZKU to chyba powinien coś w tym kierunku robić tak? Po co się w to bawić jeżeli chcesz być na stałe z jakąś dziewczyną. On uznał, że dziewczyna ma poukładane w głowie, więc o co chodzi?
No to idź, dąż do związku z laską, proszę cię bardzo. Spróbuj, napieraj na związek. Albo go nie będzie, albo będzie gówniany.
Czy nie lepiej spotykać się z laską na luzie i kiedy ona chce związku, a ty już uznałeś że na to zasługuje, zgodzić się?
Kto powiedział, żeby napierać? Po prostu do niego dążyć. A czy spotykanie się z laską na luzie i doprowadzenie do tego, że ona chce związku nie jest dążeniem do niego? Po prostu chodzi mi o to czego od dziewczyny się oczekuje. Rozumiesz?
@brudneskarpety-Napalony nie jestem
Może z tego jak to opisałem trochę tak wynika.Dzięki z radę,właśnie takie chłodne spojrzenie z boku jest najlepsze.
Wewnętrznie to mógłbym napisać czy zadzwonić nawet teraz,ale zawsze się powstrzymuje bo wiem czym to się kończy
Jeśli buduję w jej oczach wizerunek stanowczego i konkretnego faceta,co sama zauważyła to nie mogę wyjść naglę na jakiegoś needy gościa.Tym bardziej,że dziewczyna ma tak samo jak ja ciężki charakter i łatwa nie jest,ale w sumie to lubię,że nie jest za łatwo 
Zobaczymy jak długo będziesz tak rządził i dawał jej "bombę emocjonalną"...
Ty nie masz w jej oczach budować wizerunku stanowczego i konkretnego faceta tylko takim być! Bo inaczej skończysz tutaj za jakiś czas z płaczem że nie wiesz o co jej chodzi pomimo że robiłeś wszystko jak "należy"...
Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie:
wpierw grały zmysły, potem sumienie.
Może źle to ująłem z tym budowaniem,ogólnie to jestem cały ja i raczej się na tym nie wyłożę,chodziło raczej o takie chwile,kiedy emocje biorą górę i nasze nawyki mogę pójść w pizdu.Od dziecka jestem uparty,stanowczy,mama nawet często mi to powtarza
Nie jestem typem natręta i jak laska nie wnosi nic od siebie to mam wyjebane,dzięki temu nie daję się robić w wała.
Mógłbyś rozwinąć dokładnie swoją wypowiedź
Co miałeś na myśli z zrobieniem jak "należy" i późniejszym rozczarowaniem.
Najważniejsze to być sobą, a nie naczytać się tutaj i na kartce rozpisać co i jak, chyba że chcesz dziewczynę na jedną noc, na dłużej musisz być konsekwentny. Własne nawyki, przyzwyczajenia, sposób bycia, rozmowy to naprawdę coś mega mocnego i trzeba sił i chęci żeby je zmienić. Dąż do sexu to priorytet.
Park, kocyk, lody, butelka z listem - pomysły dobre, ale nie wszystkie na raz, na 2 randkę polecicie na księżyc żeby zapewnić Jej dostatecznio emocji?
Fajnie, że gadaliście o wszystkim, zapewniłeś Jej ' bombę emocjonalną ', ale czy będziesz w stanie co każde spotkanie Jej to zapewniać? Masz pomysły na każdą randkę? O czym będziecie gadać, jak zapewnić Jej pełną paletę emocji? Będziesz w stanie przez całą znajomość utrzymać tą aurę zajebistości która Cię otacza? Moim zdaniem zaszalałeś troszkę, dla porównania podam Ci przykład. Mecz piłkarski trwa 90 minut, nie sztuką jest ruszyć z impetem na rywala, na pełnej kurwie i do 30 minuty wygrywać 2-0, ale nagle okazuje się, że siły opadły wszystkim zawodnikom, a mecz trwa jeszcze godzinę, nie pomaga przerwa piętnastominutowa, możliwość 3 zmian, ostatecznie zespół który wygrywał do 30 minuty 2-0, przegrał 2-5.
Troszeczkę wyluzuj, więcej spójności, bo z jednej strony pokazałeś się jako zajebisty pomysłowy koleś ( bo tak z pewnością było ) a z drugiej? Srasz po gaciach. Nie wiesz jak odbijać durne teksty o innych mężczyznach, nie wiesz kiedy ponownie się umówić i nie wypominam Ci tego ale po prostu nie zgrywaj przed Nią chuj wie kogo, bo za miesiąc braknie Ci pomysłów na randki, panna zacznie zalewać Cię prawdziwymi testami i gierkami i wtedy możesz mieć przejebane. Więcej pokory, spójności i pracy nad sobą, randka była udana, ale czy wystarczy Ci kreatywności by ciągle zapewniać pannie takie rozrywki? Co Ona daje w zamian?
A co do tematu, krótko i zwięźle :
1)
- wiesz wczoraj spotkałam dawnego znajomego, jakie On ma mięśnieee i wgl taki opalony i przystojny
- aha, to fajnie ( śmiech ) .. I
zmieniasz temat.
!!! Obojętność jest najpotężniejszą bronią. !!!
2) Jak uważasz. Chcesz, to dzwoń i jutro. Byle nie za 5 dni, bo pannie już opadną emocje po spotkaniu i możesz zostać odebrany neutralnie, a jak dzwonić teraz nie chcesz, to poczekaj aż sama napisze sms/ na gg/ na fb. Stary, i przede wszystkim zluzuj parcie. Napaliłeś się na Nią, a to w początkowym okresie znajomości prowadzi do rychłej zguby, weź jakiś zimny prysznic, przewietrz się, idz z kolegami na piwo, wyluzuj, bo spierdolisz sprawę, wygrywają Ci którzy nie mają parcia na dupy. Dzwonisz wtedy jak sam uznasz za stosowne, a nie jak my tutaj Ci doradzimy, niech to wszystko będzie spójne z Tobą !
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
Dzięki @DoktorStyle za Twoją wypowiedź,masz wiele racji i ciekawych spostrzeżeń.
Jeśli chodzi o temat poruszania innych facetów to jak pisałem,ogarniam to,słucham jej i traktuje to neutralnie,znaczy,że ona widzi,że po mnie to spływa.Bardziej chciałem się dowiedzieć czy to jakaś gierka czy standardowe zachowanie.
Co do tego co pisałeś o dalszych randkach.Masz też w tym trochę racji,jednak ja nie lubię myśleć do przodu.Gdy nie wiem czy się jeszcze spotkamy to nie planuję co zrobię na drugiej/trzeciej.Ogólnie wypracowałem sobie sposób,który działa,czyli pierwsza randka,która ma być inna niż wszystkie.Oczywiście nie chodzi mi o same ciekawe pomysły,ale o to,że jakby ta pierwsza randka jest dość istotna i potem łatwiej to ciągnąć,bo wystarczy być spójnym jeśli chodzi o nasz charakter i osobowość i możemy zabrać dziewczynę nawet do maca na kawę a i tak to będzie działać.Przecież są też i udane małżeństwa/związki gdzie emocji nie brakuje a przecież nikt nie wymyśla przez kilka lat każdej super randki.
Teraz mam już trochę łatwiej,bo mogę na kolejnym spotkaniu swobodniej działać w kwestii dotyku,całowania i nie trzeba do tego już jakiś dziwnych pomysłów.Bo tak naprawdę to nie one robią wrażenie na kobietach a moje osoba.Ogólnie wiele razy stosowałem sporą bombę emocjonalną na pierwszej randce,żeby wbić się w ramę faceta "inny niż wszyscy" a potem mogłem robić cokolwiek,byle być oczywiście spójnym z samym sobą i to działało dobrze.Znaczy,że ja dalej ciągnąłem te relacje i ja je w większości kończyłem.
Wiem jednak o co Ci chodziło
Domyślałam się,że miałem na myśli bardziej moją spójność co do charakteru.
Jeśli masz jakieś ciekawe rady czy spostrzeżenia to pisz śmiało
Dobrze kminisz żeby pierwsza randka była wyjątkowa, to pozwala na innych być sobą, robić mniej niż wcześniej, bo dla panny to i tak będzie ' wow ' i super magicznie kochane co robisz, trochę podobne jak na DG i robieniu pierwszego wrażenia - w odpowiednich proporcjach.
Sztuką jest by nie osiadać na laurach po pierwszej randce, by panna nie poczuła się jak na drugi dzień po imprezie, z ogromnym kacem i pryszczatym grubasem w łóżku - chyba nie muszę tłumaczyć. Ale też nie robić z każdej randki tej jedynej wyjątkowej, bo przecież pierwsza randka jest pierwsza i musi być wyjątkowa, druga też się nie powtórzy więc musi być zjawiskowa, a na trzeciej to musi być kosmicznie..
Żeby pozbyć się stresu, gdzie Ją zabrać, zawsze myślę o mojej zajebistej zasadzie : Nieważne, gdzie jestem, ważne, z kim.
Moje miasto akurat sprzyja w wiele mejscówek, które ogarnąłem za młodu, znam wiele ciekawych przejść na zajebiste miejsca ale co z tego? Liczy się to, jak ja się zachowam, o czym będę gadał i co będziemy tam robili.
Możesz pójść po zachodzie słońca w lipcu nad jeziorko nad podest dla rybaków, usiąść z panną tak by nogi Wam prawie dotykały wody, wziąść ze sobą wino, świeczki i coś do żarcia - ale jak będziesz milczał jak grób albo wgl nie będziesz eskalował to będzie chujnia z grzybnią.
Lubię określenie którego użyłeś - Inny niż wszyscy. O to chodzi, masz być inny niż wszyscy, ale nie pokazywać tego na siłę, bo jak mówię, za pół roku będziesz musiał zamawiać bilety na safari do Afryki by potwierdzić że jesteś The Special One. Myślę że jak raz na jakiś czas powiesz Jej coś co Ci na duszy gra ( nie jakiś banał w stylu ' Masz ładne oczy ', ale coś w stylu ' ale Ci się sweter świeci, wyglądasz jak taka kula na imprezie disco polo, normalnie świecisz jak gwiazdka! - dojebałem tak kiedyś bo panna miała sweter z takimi kulkami jakby z brokatu
, ucieszona i uhahana do końca dnia
mission complete. ), od czasu do czasu klepnę Ja w tyłek, podniosę, zrobię 2 obroty i odłożę Ją, ale chwycę za tyłek, podniosę, przyprę do ściany i pocałuję, zachowanie takiego bad boya troszkę ale przywykłem do tego i nie jest to robione na pokaz 
i poleciał tekst :
minę miała jakby ujrzała Boga.
Ogólnie pomysłowość i kreatywność też jest w wielkiej cenie, odpowiednio dobrana do otoczenia i sytuacji zdziała cuda. Widzisz, raz moją dziewczynę zabrałem do zoo, nie miałem nic w planach wielkiego, miało być po prostu kupa śmiechu i fajne wspomnienia, zobaczyłem taką budkę z breloczkami po 1,50, na jednym było zwierzątko, którym określałem moją ówczesną
- wiesz, jak spojrzałem na ten breloczek, od razu skojarzył mi się z Tobą, chce Ci go podarować
Trochę się rozpisywałem, trochę sobie przypominając dzięki temu. I jedno musisz wiedzieć, od siedzenia na dupie w domu nie będziesz pomysłowy, dlatego dobrze jest mieć chociażby zwykłe koleżanki, ja mam parę, czasem wyjdę z jedną, z drugą na piwo, pogadam, bez jakiegoś podrywania, ale to mi pomaga rozumieć kobiety, czasem warto być taką przyjaciółką z fiutkiem, bo można się wielu ciekawych rzeczy dowiedzieć o nieudolnie próbujących poderwać ich adoratorów
więc jak najwięcej kontaktu z kobietami, pisz, rozmawiaj, całuj, uprawiaj seks. To sprawi że nie będziesz potrzebował rad z tej stronki, teksty o innych facetach nie będą zajmowały Ci głowy, będziesz dzwonił do kobiet kiedy Ci się żywnie spodoba, bez obaw ' czy to nie pół godziny za wcześnie? ', ale za tym idzie sumienna PRAKTYKA, PRAKTYKA, A NO I JESZCZE PRAKTYKA.
I nie uzależniaj szczęścia od kobiety, słowo ' Wolny ' to będzie określenie Twojego stanu związkowego za którym będziesz nie raz tęsknił, z tego co piszesz panna z którą odbyles tą pierwszą randkę, jest kobietą poukładaną, mam nadzieję że uda Ci się doprowadzić do związku i seksu z Nią, ale pamietaj, by ta sztuka Ci się udała, nie wkręcaj się, bo to Cię zgubi i zaprowadzi do krainy trzepania konia a nie do wrót Jej warg sromowych. Dlatego przestrzegam Cię przed przedwczesnym wkręcaniem się w pannę, Ona jest jak każda inna, nie stawiaj Jej na piedestał, bo nie jest istotą boską. Bardzo dobrze że nie myślisz przyszłościowo, niech Ona to robi, ale to Ty musisz wiedzieć czego chcesz od Niej, przyjaźni, spotkań z pocałunkami, związku, czy seksu. Działaj z głową, ustal czego chcesz i realizuj to konsekwentnie, ja nie raz nie wiedziałem czego chcę od relacji z kobietą a mimo to spotykałem się z Nimi. Gdy panna wyszła z inicjatywą w związku, miałem straszny mętlik w głowie, przestrzegam Cię przed tym, ostatecznie podjąłem złą decyzję.
Myślę to tyle
powodzenia z tą panną 
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
Ten jej tekst o ciachu, czy o przystojnym idolu mogłeś spokojnie wykorzystać dla swoich celów.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein