Pierwsza randka umówiona została niemalże oficjalnie, parę dni temu w przyjemnej rozmowie telefonicznej dziewczyna miło się zgodziła umówić na pierwsze spotkanie.
Jeszcze żeby potwierdzić, dogadać szczegóły, telefonuję w przeddzień (tak jak uzgodniliśmy), biiip, biiip, a tu męski głos odbiera i mówi żeby odczepić się od jego dziewczyny!
Konsternacja.
Mieliście taką sytuację? Jak wtedy reagujecie, ciekawe?
Ja bym po prostu się rozłączył i więcej się nie odzywał, skoro ona dała jakiegoś chłopaka do telefonu i powiedział, żebyś się odpierdolił od niej. Bywa tak, że do laski zadzwonisz i daje kogoś innego do telefonu,za co bym podziękował, ale zainteresowana nie daje kogoś do telefonu i nie mówi żebyś się odczepił, a jak się odezwie, nie odbieraj telefonu.
Kiedyś dawno temu jak modna byla nasz klasa, jakaś fajna panna zagadała so mnie, fajnie się nam rozmawiało i naglenjakiś koleś pisze do mnie, abym dał spokój tej dziewczynie, bo to jego dziewczyna i nie życzy sobie abym jej proponował spotkanie itd.
Więc wysłałem mi screen z naszej rozmowy, w której to ona inicjowała wszystko. Chłop grzecznie przeprosił i podziękował za informację. Później dowiedziałem się z pewnwgo źródła, że faktycznie oni byli razem parą
Po prostu bym powiedział, że nie wiedziałem że jest zajęta bo sama mnie podrywała gdzieśtam. Jeśli faktycznie to jej facet to dostanie opierdol sama za takie durne akcje.
I kontakt zerwany ofkors.
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."