Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Pasja,rozwój,plany,cele i rzeczywistość.

10 posts / 0 new
Ostatni
Lian
Portret użytkownika Lian
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Chełm Lubelskie

Dołączył: 2013-10-16
Punkty pomocy: 0
Pasja,rozwój,plany,cele i rzeczywistość.

Witam.
Można powiedzieć że od 1,5 roku zacząłem wszystko od zera.
Skończyłem studia które w ogóle mnie nie kręcą, byłem za granicą aby zarobić na te studia...
Zaraz pyknie mi 26 lat, pracuję za 1500zł, uczę się języków, nauka pływania, zaczynam pomału programować bo chcę się w tym sprawdzić no i wiadomo nie chce zarabiać 1500 zł i tak to się kręci, ALE co chwile mam wrażenie że to o dupę potłuc. 1500 zł, 26 lat dopiero jakby zaczynam, a gdzie rodzina ? Fuck, w takim tempie to mi 40- pyknie jak będę stabilny finansowo i pewny założenia rodziny (niepewność rodzi się tylko z braku forsy). Już nie wspomnę o mieszkaniu, co miesiąc leci te 600 jakby w błoto za pokój.

O odłożeniu jakiejś forsy nie ma co nawet debatować.
Nie ogarniam jakby mojej przyszłości, jakbym nie widział szansy na to, że to jest teraz nie wykonalne, niemożliwe. Serio tak to odczuwam. Mam wrażenie że wszyscy mnie wyprzedzili, już rodzinki uju muju dzikie węże. Chałupki,samochodziki no a ja na rowerze naginam do roboty czy to deszcz czy +50st...wracam do wynajmowanego pokoju. Próbuje inwestować w siebie, mam nadzieje że jakoś to zaowocuje bo chyba INNEJ drogi nie ma.

Jestem zmęczony tą rzeczywistością, tym że chce, a nie mam możliwości...albo pierdziele smuty.

Co tam u Was? Wiedzie się Wam ?

Carpe diem.

kosaa12
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: ...

Dołączył: 2014-11-30
Punkty pomocy: 200

Mogę tyle powiedzieć, że jesteś na dobrej drodze. Ambicja większości ludzi ogranicza się do wzięcia samochodu i mieszkania na kredyt, 2 tysiące miesięcznie i aby do piątku. W Tobie widać PRAWDZIWE ambicje. Mimo, że wielu Twoich znajomych jest obecnie wyżej od Ciebie, nie znaczy, że będzie tak zawsze. Rozwijasz się, próbujesz informatyki-bardzo dobrze. Jeśli będziesz fachowcem od programowania, możesz kosić 5 tysięcy bez problemu, no ale musisz dużo w to włożyć pracy. Pomysł na szybkie i legalne nadrobienie poziomu materialnego? Wyjazd do Norwegii do pracy w dokach. Możesz wierzyć lub nie, ale mój znajomy który był w Norwegii, w 3 miesiące zarobił 90 tysięcy złotych. Tylko jest jedno ale-musisz być niesamowicie silny i wytrwały. Pracował chłop po 12-14 godzin w paskudnych, mokrych i zimnych warunkach, przerzucał bardzo ciężkie towary. Bardzo wielu pracowników wymiękło po tygodniu roboty, a nawet krócej. Znajomy powtarzał: NIGDY WIĘCEJ, wyniszczenie organizmu. 3 miesiące-90 tysięcy, kupił mieszkanie. Jeśli nie byłbym obecnie na studiach, spróbowałbym czegoś takiego, chociaż raz w życiu, ale czuję że byłby to niesamowity test wytrzymałości fizycznej i psychicznej, pozdrawiam Smile

marine_trooper
Portret użytkownika marine_trooper
Nieobecny
Nienawidzi Kobiet
Wiek: 24
Miejscowość: Zagranica

Dołączył: 2015-02-03
Punkty pomocy: 269

Ile osób w wieku 26 lat posiada własne mieszkania (spłacane bądź spłacone)? Otóż stosunkowo mało, przy czym większość szczęśliwców po prostu dostała je od rodziców. Przecież nawet odsetek osób 30+ mieszkających z rodzicami stale rośnie (nie tylko w Polsce, ale też w Europie).

Już po roku nauki i praktyki programowania można na nim zarabiać. Ucz się więc i praktykuj solidnie. Przez "solidnie" rozumiem 2 h dziennie, minimum 5 dni w tygodniu. Podobnie z językami obcymi, choć tu akurat wystarczy ok. 1 h dziennie (włączając weekendy), aby już po roku w miarę sensownie móc się porozumiewać.

Jeżeli chcesz szybko odłożyć trochę pieniędzy to jedź ponownie za granicę. Obecnie to najprostszy (choć wcale nie łatwy) sposób na szybki zastrzyk finansowy.

Naprawdę masz taką presję na założenie rodziny, czy tylko ja odniosłem takie wrażenie, na podstawie lektury Twojego posta?

Lian
Portret użytkownika Lian
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Chełm Lubelskie

Dołączył: 2013-10-16
Punkty pomocy: 0

Możliwe że tak to brzmi, aczkolwiek przytłaczają mnie praktycznie wszyscy znajomi dookoła. Ich śluby,dzieci nic ciekawego jak dla mnie(chociaż czasami głębiej się zastanowię to gdzieś w pewnym sensie im zazdroszczę), aż od niedawana i moja kobieta zaczęła coś nawiązywać do tych tematów, bo ma 25 lat i to najlepszy wiek i w sumie stwierdziła że też jest w dupie jak na razie.

Ja się nie widzę w roli szczęśliwego męża i ojca póki nie nadejdzie dzień, kiedy wstając będę wiedział że co bym nie zrobił zawsze jest wyjście i zabezpieczenie - pewność życia, a trudno to osiągnąć.

Carpe diem.

minonAlaG
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Łódź/Warszawa

Dołączył: 2014-12-01
Punkty pomocy: 40

jedź z kobitą za granice , odłożycie 2x tyle.

vanarmin
Portret użytkownika vanarmin
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2011-11-20
Punkty pomocy: 868

Trochę smęcisz... Też jestem w Twoim wieku, kokosów nie zarabiam, aczkolwiek mam dosyć dobrą pracę i prestiżową - wielu znajomych mi jej zazdrości, mimo, że czasami zarabiają więcej Tongue
Co do założenia rodziny to nie mam z kim i jakoś nie ubolewam nad tym. Wiadomo chciałby się człowiek już ustabilizować. Ale na wszystko przyjdzie pora....
Też płacę za stancję, wiadomo odłożyć ciężko, ale jakoś daję radę. Jako dodatkowa fucha czasem coś opylę na olx (kupię tanio, sprzedam drogo). Urlop wykorzystałem w 90% na pracę sezonową.

Może masz jakieś nietypowe zainteresowania, rzeczy które lubisz robić? Jeśli tak to próbuj wykorzystać to jako drugie źródło pieniędzy.

Myśl, kombinuj, nie poddawaj się!

"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"

Dziubson
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2014-11-15
Punkty pomocy: 178

Plus jest taki, że ta sytuacja zaczyna Cię zdrowo wkurwiać i masz motywację do zmiany. Powiem Ci coś - Twoja sytuacja jest wbrew pozorom doskonała. Już mówię dlaczego: Masz dwie ręce? Sprawne? Mózg też sprawny? Komornik Ci puka do drzwi żądając powiedzmy 300tyś spłaty? Albo panowie z bejsbolami z "Łatwej Pożyczki"? Stary też całkiem nie jesteś, 26 lat to dopiero początek dorosłego życia. Więc kurwa czym ty się przejmujesz? Że inni chałupki i samochodziki mają? To idź do korpo, będziesz miał zdolność, weźmiesz 300tyś na chałupkę, 100tyś na samochodzik i gwarantuję Ci: zatęsknisz za tym jak miałeś 26 lat, 1500zł pensji, ale byłeś WOLNY. To tak a propos tych ludzi, którzy mają niby swoje domy i niby swoje auta - w większości na kredyt.

Moja rada jest taka: Nie patrz na to co mają inni, to jest złudne. Rób to co Ci sprawia frajdę, doskonal się, a za jakiś czas zaczną Ci płacić. Najgorsze co można zrobić to starać się na siłę dorównać/zaimponować innym, nie prowadzi to do szczęśliwego życia.

------

"Każdego dnia, w każdym momencie dokonujesz wyboru, który może odmienić twoje życie" - Biegnij Lola Biegnij

vioqo
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Trójmiasto

Dołączył: 2015-10-16
Punkty pomocy: 477

Idealnie napisane ! Podstawowa sprawa: NIE PORÓWNUJ SIĘ DO INNYCH, bo nie będziesz szczęśliwy. Tak jak kolega wyżej napisał czyjeś szczęście bardzo często bywa złudne. Szczególnie osób, które się tym najwięcej chwalą. To tak jak ze związkami. Zauważyłem , że te osoby, które nakurwiają swoje słit, wspólne fotki na fb, instagramach czy innych badziewiach są bardzo często nieszczęśliwi w związkach, natomiast Ci, którzy się nie chwalą na bzdetnych portalach są w większości dużo szczęśliwsi niż Ci, którzy robią wiele rzeczy na pokaz. Nie można porównywać się do kogoś w swoim wieku, który ma już rodzinę, super auto i własną chatę, bo często odbywa się to bardzo wysokim kosztem - a tego co się dzieje wewnątrz takiej osoby nie widać. Nie oglądaj się na innych. Wierz mi, że wielu bogaczy ze swoimi ,,szczęśliwymi" rodzinami dałoby bardzo dużo, żeby choć na chwilę poczuć wolność jaką teraz masz. Nie mówię, że aktualny stan jest rewelacyjny i to Tobie powinni wszyscy zazdrościć, ale nie narzekaj. Ręce sprawne masz, mózg też + chcesz coś zrobić ze swoim życiem, a nie zapierdalać za 1500 do końca życia. To już jest dużo, bo chcesz ten stan zmienić. Po prostu rób swoje.

Biały Jeleń
Portret użytkownika Biały Jeleń
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2011-07-16
Punkty pomocy: 649

Kurwa, chłopie - nie przejmuj się Smile Jesteś na dobrej drodze, więc z niej nie schodź.

Mi w tym roku pykła 30-ka. Też prawie wszyscy znajomi w moim wieku mają już chaty na kredyt, fury, żony/mężów i dzieci albo już prawie się hajtają. A ja jestem singlem, sam wynajmuję mieszkanie i nie mam samochodu. I nawet nie myślę (póki co) o kredytach na 30 lat. I jest całkiem git Smile
W Twoim wieku też zarabiałem grosze, studia skończyłem dopiero rok temu. Ale tak jak Ty zacząłem się uczyć programowania i mając 27 lat dostałem pierwszą pracę w IT. Teraz pracuję w drugiej firmie i zarabiam prawie 5x tyle ile Ty teraz - da się. Sam mieszkam dopiero od pół roku, wcześniej przez 8 lat garowałem na pokojach.

Nie przeczę - mnie też czasem ukłuje gdzieś tam z boku jak patrzę po znajomych, ale raz, że trawa u sąsiada zawsze bardziej zielona, a dwa to zdałem sobie sprawę, że nie jestem taki jak wszyscy i nie muszę iść jak owca za stadem, bo "tak trzeba". Z resztą w ogóle mam wrażenie, że to u nas w Polsce pokutuje takie przekonanie, że do 30-ki to trzeba już być po ślubie, mieć dziecko przynajmniej w drodze i koniecznie chatę na spółkę z bankiem.

Także wszystko przed Tobą, tylko się nie poddawaj.

Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.

Lian
Portret użytkownika Lian
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Chełm Lubelskie

Dołączył: 2013-10-16
Punkty pomocy: 0

Wiadomo nie od dziś że wszystko co dzieję się dookoła nas wpływa na nasze umysły w jakimś stopniu. Tak samo jest i w moim przypadku + dochodzi jeszcze moja kobieta która jest praktycznie w tym samym stanie co ja i prawdopodobnie nieświadomie jakoś dodatkowo się nakręcamy na nasz aktualny "stan".
Wiadomo plany są, ale mierzymy siły na zamiary i wygląda to tak jak widać.
Co do samego programowania to właściwie interesuję mnie front-end i czy coś z tego wyjdzie to się okaże, ale mam nadzieje.

Powiem nawet że momentami stresuję mnie mój stan obecny jakbym się bał że się nie wyrobie z czymś...a bo to zaraz 30stka. Chyba oddziaływanie środowiska strasznie tyra mi bańkę, aż tutaj musiałem zasięgnąć porady.

Carpe diem.