Cześć.
Od ponad pół roku jestem w związku z kobietą, która wg mnie posiada dwa różne oblicza. Z jednej strony jest czuła i kochająca, z drugiej strony bywa niesamowicie szydercza, ironiczna, próbuje krytykować praktycznie wszystkie moje cechy, często pozytywne, jakby chciała za wszelką cenę dowartościować się moim kosztem.
Interesuję się psychologią, więc jej gierki nie robią na mnie większego wrażenia poza tym, że są one strasznie męczące. Jest to tzw. kobieta po przejściach, więc zdaję sobie sprawę, w co się wpakowałem, i jeżeli uznam, że to nie ma sensu, to się rozstaniemy, bo nie należę do grona zwolenników samobiczowania. Nie oczekuję więc porad typu "zostaw ją".
Pytanie z mojej strony jest następujące. Czy ktoś ma podobne doświadczenia z kobietą, która w ironii, szyderstwach i zawoalowanym krytykowaniu przekracza wszelkie granice? Jak taką osobę skutecznie przywołać do porządku? Nie mam problemu z odpowiednim odgryzaniem się, ale to działa jedynie na krótką metę. Chciałbym uzyskać pomoc od osób, które na własnej skórze doświadczyły takich zachowań.
Pozdrawiam i dzięki z góry za odpowiedzi.
Też spotykałem się z taką laską, u niej to było spowodowane chyba tym, że była wielką damulką zadufaną w sobie. Coś miłego to usłyszałem od niej może ze dwa razy, a oprócz tego same negi dotyczące mojego wyglądu/charakteru/ubioru. No i odbijałem to tym samym, też leciały w jej stronę podobne negi. Mnie to osobiście nie męczyło, bo wiedziałem że skoro by myślała o mnie w samych negatywach to by się ze mną nie spotykała. Nawet mnie to śmieszyło. Zresztą nie wiem co laska musiałaby mi powiedzieć żeby mnie to uraziło
cóż masz już swoje lata to jedyne co partnerka może ci obniżyć to gacie przed zrobieniem loda

a na poważnie to sam sobie odpowiedziałeś bo jeśli z tym sie nie czujesz to po kiego kontynuować mało rokujący związek, a przecież szacunek do drugiej osoby to filar dojrzałego związku
ponadto jak ona ma swoje lata to charakteru na pstryknięcie nie zmieni, będzie tylko gorzej, zaufaj
they hate us cause they ain't us
Jeśli przeszkadza Ci to w znaczącym stopniu i wpływa negatywnie na Twoja psychikę to skoncz to i poszukaj takiej która będzie bardziej ogarnięta. Ale wiem, Ty nie chcesz tego kończyć bo przecież Ci na niej zalezy i w ogóle. Znam to. Człowiek się przyzwyczaja. A panna robi tak bo traktuje to jako maszynę pompującą jej ego i poczucie własniej wartosci.
Możesz ja stawiać do pionu, zlewać to całkowicie a ona i tak będzie to robić! Choćby z wyżej wymienionego powodu. Także jeśli czujesz ze dasz z nią rade to proszę bardzo. Ale jeśli z upływem czasu Cię to wkurwia/irytuje coraz bardziej to odpusc poki nie jest za późno.
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Z dala od takich lasek. Nie wiem jak Ty, ale ja nie lubię mieć wokół siebie smrodu negatywnych emocji.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Dziewczyna stosuje klasyczną metodę manipulacji. Gra statusem, raz ci podbija ego, raz obniża. Ty masz mętlik w głowie, myślisz o niej i jesteś zauroczony.
Daj jej jasno do zrozumienia żeby zakończyła te gierki. Powiedz że takie zachowanie Ci nie odpowiada i jeśli jeszcze raz tak zagra to koniec waszego związku. Powiedz to z pewnością w głosie, obniż tonację.
Jeśli nie poskutkuje zostaje być konsekwentnym...
Ja Ci powiem od siebie że miałem z taką dziewczyną do czynienia i zdawało mi się że hoho co to ja nie jestem, lubię takie ostre i ją poskromię. Oczywiście nic z tego nie było a moje samopoczucie spadało za każdym razem dół i w dół i w dół. Potem zaczynasz wierzyć we wszystko co Ci powie. Skończy się to tym że nabije Ci do głowy iluzji i będziesz płakał w poduszkę bo nie będziesz wiedział jak sobie masz z tym poradzić. Chcesz coś zyskać ? Powiedz jej prosto w oczy, że albo da sobie spokój, albo przestaniecie się spotykać bo: raz że sobie na to nie pozwolisz, dwa tracisz ochotę z nią przebywać, trzy ma być dla Ciebie wsparciem a nie obciążeniem.
Nie pomoże to jej powiedz że musisz sobie to przemyśleć i potrzebujesz trochę czasu i samotności. Zobaczysz jak się zachowa i na podstawie tego wyciągniesz sobie wnioski. One testują, ty też możesz. Miej wymagania, to nie koleżanka tylko dziewczyna a na dodatek pół roku minęło i co ? Jak sobie to wyobrażasz kiedy będziecie starsi i pojawią się życiowe problemy ?
"ZWIĄZEK TO MA BYĆ SIŁA ! "
Bądź takim rodzajem człowieka , że gdy Twoja stopa dotyka rano podłogi , diabeł w piekle mówi - " ooo kurwaaaa , wstał .. "
Też ostatnio przez kilka dni miałem ten problem ze swoją dziewczyną. Nastąpil u nas kryzys i zaczeła docinać glupio. Wymyslala cokolwiek nt zachowania czy wygladu,zeby cokolwiek dociąć- czasami tak absurdalne rzeczy ze sie smialem w duchu. Jednak jeden koleżka mi podpowiedzial stąd dobrze- olewaj a docina Ci,bo jej zalezy. Chce sprawdzic czy jestes facetem i czy bedziesz sie przejmowal. Olewaj jej teksty, to predzej czy pozniej zmięknie i przestanie gadac glupoty
Tak jak moja..