witam
ostatnio miałem jedną taka akcje i chce się z wami ją podzielić
z moja dziewczyna związek ok 3 lat ona 26lat wszystko jest ok jak w normalnym związku chodzi mi o seks. Razem jeszcze nie mieszkamy.
A że jest majówka a wcześniej nie było okazji żadnej więc zaproponowałem jej że wyskoczymy razem do nnie ma chatę i spędzimy noc ze sobą . O seksie nie było nic mowy . Miał to być wieczór dla nas ja miałem coś wymyśleć orginalnego tak powiedziałem itd..
Wszystko było ugadane i
Dostaje parę sms z wymówkami
że jest za późno żeby jechać (a była 21.00)
że na 3 godziny jechać nie ma
sensu(wtf?! 3h noc nie trwa)
że chciała jechać kilka dni temu(1-2 maj) że wtedy chętnie a teraz to nie chce
no i widzi że nie może mnie złamać to pisze
że nie jest PANIENKA NA JEDNĄ NOC - tak na odpierdol się koleś
zjebałem ją jak burą suke za za ten ostatni tekst że jak może tak o mnie mówić jak o jakimś frajerze itd
teraz chce się spotkać i chce wyjaśnień oczywiście z mojej strony bo przecież jak ja mogłem tak do niej powiedzieć ..
skomentowałem tylko że nie musi mi się z niczego tłumaczyć i że wszystko wczoraj mi powiedziała kontakt ograniczam i chłodnik.
A Co Wy byście zrobili na moim miejscu
z góry dzięki za komenty
Dla mnie za mało faktów.
3 letni związek to już raczej poważny, panna 26 lat to do dzieci nie należy,a jej tekst wydaje się z dupy.
Pytanie tylko czy w waszym związku na pewno jest wszystko ok,w sexie też czy tylko dla Ciebie częstotliwość sexu jest ok. No bo może jednak są zgrzyty na tym punkcie. Wiesz taki tekst się mówi,gdy chłopak ma w dupie cały związek/relację,bo tak naprawdę się dobiera,bo chce od razu przelecieć.
Ja nie mówię że tak u was jest,a jedynie pytam.
Może jest tak,że zapraszasz ją zawsze do siebie na noc i nie mówisz,że ją przelecisz dosłownie,ale zawsze tak samo się kończy. Czy ona tego chce czy nie.
To tak na wstępie. Co nie oznacza,że jeśli coś jest nie halo to panna takie rzeczy powinna omawiać z Tobą na żywo,a nie bawić się w jakieś odwoływanie i ten tekst.
Swoją drogą ciekawe że po 3 latach ma Ci do powiedzenia taki tekst. Jeśli nawet tak jest (choć nie sądzę) to się szybko obudziła.
jeżeli chodzi o seks to często inicjatywe przejmuje ona i ona też daje mi do tego sygnały że już czas mi to odpowiada . Więc nie mam pojęcia skąd taki tekst jakby nnie uważała za napalonego małolata co by tylko ruchał a tak nie jest.. O seksie nie było mowy a teksty jak z dupy
A może to jakiś foch za ten 1 - 2.05?
tego samego dnia zabrałem nad rzekę kocyk ,kosz pełny owoców sami że dwójkę wyznania no bajka piknik bardzo jej się podobał , może za dużo wrażeń jak na jeden dzień...
Szczerze?Nie mam pojęcia o co jej chodzi.
Strasznie dziwne zachowanie.
Witam,
popieram Karła. Nie ma co dolewac oliwy do ognia. Trzeba gasić pozar a najlepszym na to sposobem bedzie podlizanie sie przez przyznanie racji. Wroc do tematu jesli chcesz wiedziec co ona ma na mysli za dzien lub dwa, na zywo i ja zapytaj. Jak emocje opadna byc moze dowiesz sie prawdy ale bez zbednych fochow.
Powodzenia.