Witam serdecznie
Problem mnie nastał nastepujący spotykam się z dziewczyna od ok 1-1,5 miesiaca i nie mieliśmy jeszcze seksu..dziewczyna spoko ogarnieta ze tak powiem..mówiła coś ze kiedyś miała chłopaka i ja wykorzystał seksualnie..i dlatego ma taki opór ogólnie widać ze chce ze mną wejść w związek.. czy to jest normalne zeby tyle czekac ? Czy może cos z jej psychiką sie dzieje niedobrego ? Może poprostu testuje mnie czy wytrzymam i nie jestem desperatem .. ? oczywiście kc wchodza normalnie spotykamy sie ok 1-2 razy na tydzien.. Jakieś pomysły jak złamać jej opór ? A może brać to na spokój i poprostu czekać ? Dzieki z góry za odpowiedzi 
Wiesz zależy mi na związku ale nie wyobrażam sobie związku bez seksu .. ;P I się zastanawiam czy się w to pchać czy za kilka chwil nie bedę zawiedziony i nie chce sytuacji ze ona się zaangażuje a ja ją zostawię
Aż takim chujem to nie jestem 
No rozmawiałem i mi powiedziała ze miała problem z chłopakiem byłym..ze ja zranił i był z nia tylko dla seksu i dlatego ma opór
Nie gadaj, działaj. Pomyśl o swojej dziewczynie jak o paśmie gór, najpierw zdobywasz te najniższe, a potem dostajesz się na sam szczyt najwyższego wierzchołka. Skup się na całowaniu, bo to chyba możesz z nią robić? Rób to namiętnie, rączka niech wędruję po plecach, lekko paluszkiem zahaczaj o pośladki. Jak się zapyta co robisz, gdzie ta ręka to o co chodzi. Żadnego dyskutowania, tłumaczenia. Potem zajmujesz się kolankiem, udami, masuj uda, ugniataj, wiesz na co będziesz oddziaływał? Zobacz jak reaguje na dotyk piersi. Dla niektórych kobiet to miejsce bardzo intymne, ale jak nie to zacznij masować, właśnie masaż pleców, ściągnięcie biustonosza. Potem zabawa piersiami lub całowanie brzucha, ząbkami spróbuj ściągnąć majteczki ze spodniami trochę odchylając rąbka tajemnicy i cały czas do przodu. Jak wielki bulwers to odskok i przytulaj, całuj aż znowu spróbujesz zdobyć kolejny szczyt.
W skrócie: operuj mocno dotykiem, nie traktuj brak seksu jako utrudnienie, ale jako trening dotyku romantycznego i około seksualnego. Twoim zadaniem jest pokazać, że seks jest bardzo przyjemny, a jak to pokażesz dobrze to Cię mogą czekać nieziemskie atrakcje. Zapracuj, a potem wymagaj
Zero gadania o seksie, bo będzie to odbierała: znowu nudzi o jednym, on jest taki sam.
Co do tego chłopaka: weź to olej. Bzdury Ci gada. Panna jest trudna do przełamania seksualnego i na coś musi zwalać. Już widzę jak on jej nie pozwolił rozłożyć skrzydełek. Tworzył presję, bo chciał seksu. No co w tym złego? Powiesz mi jaka jest jego wina? Jakby nie chciał to bym rozumiał, bo obrażałby jej seksualność. Z niejedną taką miałem do czynienia. Zero gadania, dużo działania.
Jak nie masz cierpliwości to next. Mnie ostatnio już brakuje, nawet jak robi kobieta fenomanlne postępy i mówi, że nikt tak na nią nie działał, dopytuję czy nie za wolne tempo. Jest tyle kobiet...
Znudziło mnie eventowanie seksu. To jest takie proste i nieodłączne w relacjach damsko-męskich, że no bez jaj. Ty się namęczysz, przebrniesz przez te opory, a następny ją dostanie od strzała. Popieram tylko w sytuacjach, gdy kobieta jest naprawdę ciekawa, crazy 4-5 i dba o Ciebie, wspiera. Wtedy to ma sens.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Aleus o taki komentarz jak twój mi chodziło dzieki
Majdanos, a ten chłopak ten seks w końcu dostał? Nawet jak tak to ona się zachowuje jak dziewica, więc taktyka podobna. A nawet lepiej, bo możesz trochę ostrzej działać:> Nacieraj wtedy mocno i odskakuj. Powiedzmy spotykasz się z nią 3x w tygodniu, 1 x mocno napierasz, tak na garnicy bulwersa, jak Ci zrobi wyrzuty to nie przepraszaj - podobasz mi się, doceniam Twoją seksualność, zwolnię na chwilę i przytul i całuj. Żadnego przepraszania za to, że masz penisa. Żadnego zgrywania, że jesteś inny i jako ona biedna. Gada o tym jaka skrzywdzona to cisza, albo zmieniaj temat: o coś tam, albo wiesz co, ostatnio mówiłaś o tym i to jest o niebo ciekawsze niż temat byłego. Nie możesz pokazywać, że Cię ściemnia z tym skrzywdzeniem, tylko, że nudzi Cię temat byłego. Taktyczne rozegranie.
Wiesz jak to z kobietami. Mówią, że był dla seksu. On chciał tego seksu i nie dostał, ale ostro był dla seksu, którego nie dostał. To jakaś podwójnie zakręcona piłka haha.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Z chłopakiem była w zwiazku i sie dowiedziałą niby ze jest z nia tylko dla sexu i ze z nim przez to zerwała..mówiła ze seks uprawiali jak sie dopytywałem.Ogólnie dziewczyna otwarta na rozmowy o seksie zero oporów. Cycuszki dotknac idzie opornie ..dobieralem sie ale od cyckow i cipki mi łapy odsuwała..taka cnotke niewydymke gra troche ;P
chwila chwila cos mi sie przypomniało ze ona mówiła ze się bardzo dlugi czas zbierała po tym chlopaku jakies 2 lata .. a moze to tak ze to on ja zostawił przez seks wlasnie ? ;p moze jest poprostu kłoda w łóżku i tyle ;p
Opcję są dwie w takim wypadku:
A) zgrywa niedostępną, droczy się jakby
B) ten chłopak był kiepski w te klocki i nie wie jaki seks może być porywający
Pamiętaj, każdy się wybiela, więc nie słuchaj zbytnio jaka skrzywdzona. Przytakuj, by nie wyszło, że nie masz empatii, ale swoje myśl po cichu:)
Lubi gadać o seksie? Wiesz jakie jest powiedzenie: z seksem jak ze sportem, wolę uprawiać niż patrzyć. Nie gadaj z nią o seksie przez komunikatory, esy, nic. Od czasu do czasu szepnij jej do ucha: ale Ty mnie podniecasz, pragnę Cię itd. Krótko, seksualnie
Klepnij w tyłek na ulicy jak jest miejsce odludne, pociągnij do siebie do drzewa i całuj mówiąc jak mam na ciebie ochotę. Masz ją rozpalić.
Jak ona już zażyła nektaru to kwestia czasu. Dorzucaj drwa do pieca tylko nie jak inni gadając, przepraszając, że mają wacka tylko komunikuj, że to osprzęt dla niej.
Napisz jak pęknie. Ja stawiam na 1 mc.
# Całkiem możliwe, ale temat byłego zostaw. To jest bez znaczenia, przeszłośc, Ciebie wtedy w jej życiu nie było. Chodzi mi tylko byś nie był zbyt udny w tej materii. Życzę braku kłodowości
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Nie do końca mnie przekonuje takie czekanie i jak kolega wyżej zauważył robienie z seksu czegoś nie wiadomo czego zwłaszcza kiedy panna rżnęła się z wcześniejszym boyfrendem aż wióry z łóżka leciały. Opory u dziewicy można zrozumieć ale u doświadczonej... No way! Może też być tak, że panna szuka sponsora/czasoumilacza nie dając nic w zamian jednocześnie rozglądając się za innym atrakcyjniejszym facetem, weź to pod uwagę. Te tłumaczenia, że ją ktoś wykorzystał włóż miedzy bajki, bzdura nic więcej. Jak do kilku tygodni nic nie zdziałasz to lepiej się zastanowić nad ewakuacją ale to kwestia dziewczyny, może panna rzeczywiście szukać tego "jedynego" ale to już raczej nie te czasy, Ty będziesz czekał chvj wie ile a inny po kilkunastu minutach dostanie to czego Ty nie... Miałem kiedyś przyjemność / nieprzyjemność obcowania z taką panną i szczerze nie polecam, do dzisiaj nie wiem co miała w głowie ale była porządnie pierdolnięta, miała podobne zachowania jak Twoja i nic co Aleus pisze nie pomagało.
Tylko nie pokazuj, że Ci to przeszkadza, pełen luz i jak nie ta to inna. Podchodź do tego z dystansem i nie wkręcaj się.
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Podpinam się pod wypowiedzi Aleusa, dostałeś od niego swoisty poradnik Do-It-Yourself.
Zaplanuj wieczór, kup wino i działaj
... but you always got a choice.
Zostałem wywołany i to przez aint Saint Limo, a Ciebie odbieram jako kulturalną kobietę, więc chętnie Ci odpowiem.
Ja miałem takie "Słoneczko" i z perspektywy czasu już mnie to nie wzrusza. Potwierdziło to tylko moją tezę, że to świadczy o drugiej li osobie. Dostrzegam w pewnym fragmencie odniesienie do jeszcze jednego użytkownika. Domyślisz się o czym mówię jak to było celowe. Ja to przysłonię kurtyną milczenia. Kto ma wiedzieć ten wie. Odpowiadam za siebie.
Myślisz aint Saint Limo, że nie biorę pod uwagę, ze dziewczyna może mówić prawdę? Sharingan tego nie dostrzega? Problem jest jednak szerszy in concreto. W tym wypadku jedyną osobą pokrzywdzoną jest autor. On odpowiada za czyny byłego. Uważasz, ze to sprawiedliwe? Ta kobieta najwidoczniej nie przetrawiła tego wszystkiego. Jakby nie było to nadal tamten związek i mężczyzna rzutuje na jej życie. Tak być nie powinno. Tamtemu dała szansę, zaufała, a temu nie, bo tamten napaskudził. Autor powinien otrzymać tabulu rasa. Po ludzku jeśli mówi prawdę, bo nawet Ty nie masz pewności, bo tylko tamta dwójka wie jak było i sprawa i tak jest ocenna, bo różnie mogą widzieć pewne fakty to jest mi jej żal. Jednak 100% i tu nie ma co się wahać, bo to jest obiektywne. jak mi kogoś żal to autora, ponieważ jest traktowany niesprawiedliwie, odpowiada za nieswoje błędy.
Bacząc po moich wpisach powinnaś się domyślać jak podchodzę do seksu w stosunku do kobiet - z szacunkiem i ma to sprawiać JEJ przyjemność. Nie ma nic piękniejszego w seksie niż sprawianie drugiej osobie rozkoszy. Zatem można się łatwo domyśleć co sądzę o mężczyznach, którzy przymuszają, robią presję i dbają tylko o siebie. Jednak nie o tym był ten temat.
Odnośnie Twoich pauz, przede wszystkim to się bierze ze słabej komunikacji kobiet. W jednej mogłaś mieć na myśli nietulenie po akcie. Co stoi na przeszkodzie by kobieta się sama przytuliła jeśli chce? Powiedz co? Ja na przykład śpię na boku od zewnętrznej, odwracam się i zasypiam. Po jakimś czasie kobieta czuję się odtrącona, mówi mi to po kilkunastu nocach zazwyczaj. Ja jej odpowiadam, a co stało na przeszkodzie byś się przytuliła do mnie jeśli tego chciałaś? I wtedy się tulą same takie zadowolone. Staram się to robić przez jakiś czas już teraz, ale ja nie usnę w innej pozycji. Mam nie spać, bo kobieta chce być tulona? To ona ma tą potrzebę, chętnie ją spełnię, ale tak by ona była aktywna, a kobieta chce być pasywna. Mężczyzna ma wszystko robić na jej zasadach i się domyślać. Też może się czuć niekochana, odtrącona? Czy ja miałem ochotę ją "skrzywdzić"? Ona zaś może powiedzieć, że jest skrzywdzona, nie czuje więzi. Ja tak zasypiam. Nie jestem winny. Widzisz ocenność tak prostego przypadku. Mam nadzieję, że zrozumiesz ten przekaz.
Kolejna pauza i skąd się to bierze: kobiety często się godzą na coś, spróbują, nie spodoba im się i czują się poszkodowane. Niestety kobiety są mało otwarte na nowe doznania. Jeśli wypali to jesteś cudownym kochankiem, a jeśli się nie spodoba to jesteś krzywdzicielem.
Tak wyczerpująca odpowiedź z mojej strony to objaw szacunku w stosunku do Ciebie.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Lubię Cię za to wyważenie. Czyli wracamy do mojego pierwszego postu i teraz już wiesz dlaczego mu takiej odpowiedzi udzieliłem
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
miałem trochę czasu na przemyślenia i trochę też mi się to nie podoba że płacę za czyjeś błędy..mówiłem już jej o tym przed założeniem tego tematu..ja też zostałem skrzywdzony przez poprzednią kobietę ale staram się z całych sił aby to się nie odbiło na tej dziewczynie.jednak patrzac z drugiej strony zmieniło mnie to i patrząc z perspektywy czasu zmieniłem się tylko myślę że na kolejne partnerki będzie to działało na plus a nie na minus..zastanawiam sie czy nie jestem jej taką zapchaj dziurą po związku z bylym..choć widzę jej starania np.kupiła mi prezent na urodziny zabrala mnie do kina oraz zorganizowała piknik.Niektórzy przez rok nie dostaną od kobiety tego co ja dostałem w nieco ponad miesiac.Myślę że chcę mi pokazać że nie jest łatwa i że nie poleci z pierwszym lepszym do łóżka..oczywiście chuja warte jest dla mnie takie pokazywanie bo wiem że przy sprzyjacych warunkach i odpowiedniej dawce emocji szło by ją złamać o wiele wiele szybciej.Myślę że jest to w większości mój problem a jej opór muszę traktować jako szkolenie.Mamy teraz przerwę od siebie ok 1.5 tyg bo jestem na delegacji ale po powrocie ostro biorę się do pracy
Dzisiaj a w zasadzie wczoraj w nocy panna poddała się i się oddała
Brawo Ty.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Przyłączam się do Konstantego, ale czekaj, czekaj. Nie będziemy Cię wypytać jak było, ale powiedz jaką drogę zastosowałeś. Przydały się rady ode mnie? Jak działałeś. Okazałeś nam ogromny wstęp to opisz obszerniej epilog.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Dostałem zaproszenie na noc do niej no i dla mnie było wiadome co to oznacza.Oporów brak jakichkolwiek tą noc była dłłłługa :)Alueus tak przydaly sie twoje rady mniej gadania wiecej działania