Cześć wszystkim. Chciałbym was poprosić o radę, co dalej robić.
Poznałem trzy miesiące temu dziewczynę, z którą się spotkałem. Na pierwszej randce graliśmy w bilard i poszliśmy na spacer. Było bardzo przyjemnie. Mamy wspólne zainteresowania, lubimy dużo tych samych rzeczy i wydaje mi się, że zaiskrzyło między nami. Potem mieliśmy miesiąc przerwy, ponieważ oboje mieszkamy za granicą i wróciliśmy do Polski na święta. Przez ten czas się nie widzieliśmy, tylko od czasu do czasu pisaliśmy. Głównie to ja inicjowałem kontakt. Po świętach, kiedy oboje wróciliśmy, spotkaliśmy się drugi raz w restauracji. Ona dużo mówiła i opowiadała fajne historie, a ja głównie słuchałem i zadawałem pytania. Potem poszliśmy do parku i tam, siedząc na ławce, zaczęliśmy się całować. Potem odwiozłem ją do domu i pocałowałem na pożegnanie.
W następnych dniach ona się rozchorowała i nie mogliśmy się spotkać. Potem ja się źle czułem, więc znowu minęły trzy tygodnie. Po trzech tygodniach zainicjowałem spotkanie, na które się zgodziła. Między spotkaniami nie pisaliśmy długo, bo miałem wrażenie, że to ja zawsze inicjuję kontakt i chciałem sprawdzić, czy ona sama się odezwie, ale się nie odezwała. Na naszym trzecim spotkaniu byliśmy w restauracji, graliśmy w minigolfa i potem jeszcze byliśmy w parku. Było bardzo miło, rozmawialiśmy na luzie, był między nami dobry klimat. Całowaliśmy się kilka razy i trzymaliśmy za ręce. Pod koniec trzeciej randki trochę mnie poniosły emocje i zapytałem, czy zobaczymy się jeszcze w tym miesiącu, głosem, który brzmiał, jakby mi bardzo zależało.
Po naszej trzeciej randce w następnych dniach nie pisaliśmy dużo, bo kiedy do niej napisałem, ona zaczęła rzadziej odpisywać, dopiero po 20 godzinach. Potem mnie przeprosiła, że tak późno odpisuje, bo ma teraz dużo spraw na głowie. Odpisałem, że to rozumiem i nie ma problemu. Parę dni temu zaproponowałem jej czwartą randkę, ale napisała, że jest zmęczona i nie wie, czy da radę cokolwiek robić w weekend. Odpisałem, że nie ma problemu, że lepiej spotkamy się kiedy indziej, bo już mam trochę planów.
Mam wrażenie, że po naszej trzeciej randce, która w sumie była bardzo udana, jedynym błędem, jaki popełniłem, było to, ze sie spytalem glosem takim jak by mi bardzo zalezalo czy sie jeszcze w tym miesiacu spotamy. Ona odpowiedziala ze mysli ze Tak. Od ostatniej randki mija już miesiąc. Między naszymi spotkaniami ona nie inicjuje żadnego kontaktu, ja do niej czasem piszę, ale rzadko i mało.
Pytanie do was. Czy to normalne, że dziewczyna w ogóle się nie odzywa i nie inicjuje kontaktu? Odbieram to, jakby jej w ogóle nie zależało na tej relacji i nie wiem, czy jest sens to dalej ciągnąć. Znamy się od trzech miesięcy i spotkaliśmy się tylko trzy razy (raz na miesiąc). Czuję, że ona się oddala i nie wiem, co robić.
Pozdrawiam i za wszystkie rady dzieki
Jab tam Ci radził odpuścić,sam tak zabiłem zainteresowanie,niestety jest tak że im bardziej się chłop stara tym gorzej ja już sam pomysłów nie mam i też proponowałem bo ona nie inicjowała żadnych spotkań jedynie pisała,okazało się że to był strzał w stopę bo tylko zabiłem zainteresowanie,jeśli chcesz żeby coś z tego było musisz zadziałać tak by to jej też trochę zależało moim zdaniem nic nie proponuj już bo popełnisz błąd jak ja i nic z tego nie będzie,ona nie może wiedzieć że ma Cię na każde zawolanie
Edycja -najlepsze wyniki miałem za małolata gdy w ogóle się nie starałem bo zwyczajnie nie miałem czasu na dziewczyny a gdy dorosłem ogarnąłem życie to jest gorzej niż jak człowiek nie miał nic bo wtedy miał "wyebane" i wychodzi na to że dziewczyna sama woli się starać o chloapaka
"Czy to normalne, że dziewczyna w ogóle się nie odzywa i nie inicjuje kontaktu? " - nie, jak jej zależy na spotkaniu z Tobą to 24 godzinnej zmianie w pracy przejdzie 200km, żeby Cię zobaczyć.
Podobnie jest z odpisywaniem, spotykałem się z kobietami, które pozornie w czasie pracy nie mają czasu na telefon i powininen on leżeć w szafce czy coś a i tak odpisują po chwili na każdą wiadomość.
Masz jakąś dziwną relacja z tą dziewczyną bez wzajemności. To co ona robi nie jest do końca spoko. Może jesteś dla niej za prosty i łatwy w kontakcie? Może nastepnym razem jak się zobaczycie to warto trochę ostudzić jej zapędy z całowaniem.
Zachęcam Cię do spotykania się z innymi kobietami to pewnie szybko tamta sobie przypomni o tobie (zawsze tak to działa) i potem będzie twoja decyzja czy bedziesz chciał.
Zainteresowana laska będzie się pchać drzwiami i oknami do Ciebie, tylko czasem coś ewentualnie poudaje, że jej nie zależy, ale ogólnie wyczujesz to wszystko.
Jeszcze do niedawna też moją całą uwagę skupiałem na jednej dziewczynie i dawałem jej odczuć, że mi zależy, no i tak była lipa za lipą z tego. Odkąd zmieniłem podejście na rozprowadzenie mojej uwagi na kilka lasek w tym samym czasie to po pierwsze masz luźniejszy łeb do nich wszystkich i nie masz parcia oraz automatycznie nie masz tyle czasu do poświęcenia dla jednej i co? I laski zaczęły się upominać o uwagę...
To że zaczęły się upominać o uwagę też nie znaczy,sam miałem sytuacje gdzie laską sama do mnie pisała codziennie etc a że spotkaniami był problem,szukanie uwagi to nic jeszcze nie znaczy może równie dobrze pisać z nudów lub zwyczajnie się jej dobrze pisze i spędza czas jak z kumplem
No ja takiej sytuacji nie miałem, żeby laska wypisywała i nie była zainteresowana spotkaniem. Jeśli Tobie się tak wydarzyło to najwidoczniej dałeś dupy podczas wcześniejszego spotkania. 90 przypadków na 100 odzywania się samej laski do Ciebie będzie świadczyło o tym, że jest Tobą zainteresowana.
To, że ona nie inicjuje kontaktu to nie jest coś czym powinieneś się za bardzo przejmować. Niektóre laski takie są w tej fazie początkowej, bo się naczytały, że muszą udawać obojętność i chcą dać się zdobywać. Inne za to jak zaczną napierdalać to się nie można od takiej uwolnić, tu nie ma zasady.
Powiedz lepiej co z tym tematem, że oboje mieszkacie za granicą. Jaki jest między Wami dystans, jak często jesteście się w stanie widywać
Dzięki za odpowiedź.
Ogólnie obaj mieszkamy za granicą, w Austrii, około 100 km od siebie. Więc jadę do niej około 45 minut Autem. Te 3 randki zawsze odbywały się w weekendy, bo ona ma w tygodniu pracę na zmiany i ma mało czasu. Po pierwszej randce oboje musieliśmy jechać do rodziny do Polski na święta, więc spotkaliśmy się ponownie dopiero po miesiącu, kiedy wróciliśmy do Austrii. Potem, między drugą a trzecią randką, ona wyjechała na urlop do Włoch i mieliśmy mało kontaktu. Tydzień po jej powrocie chciałem się zobaczyć w ten miniony weekend, ale na moją propozycję odpisała, że "nie wiem, czy jestem w stanie coś robić w weekend, dam ci znać." Odpisałem, że to lepiej będzie, jeśli spotkamy się kiedy indziej, bo mam już trochę planów na weekend. Wczoraj napisałem do niej o coś nieistotnego i teraz czekam na odpowiedź. Jeśli odpowie w zadowalający sposób, zaproponuję jej spotkanie w weekend. Muszę też dodać, że raz już odmówiła spotkania (na drugą randkę), ale podała alternatywny termin, na który się zgodziłem.
Siemano
Teraz jest ten moment, że trzeba przenieść relacje na nieco wyższy poziom i pokazać, że się jest mężczyzną, a nie chłopcem
Przestań do niej pisać jakieś nieistotne wiadomości, one nic tu nie wniosą.
Najlepiej zadzwoń, pogadaj chwilkę co u niej, możesz nawiązać do jakiś tematów o których rozmawialiście ostatnio, pośmiej się i zaproponuj jej spotkanie. Może jest opcja abyś tam został na cały weekend i może spędzicie jakoś fajnie czas wieczorem
Musisz jej też zaznaczyć, że lubisz jak laska sama inicjuje kontakt i wychodzi z inicjatywą, a potem patrzeć jakie to przynosi efekty.
Podsumowując, weź to w swoje ręce jak prawdziwy facet bo ona jak widać, spotkała się z Tobą trzy razy, a mogła spierdolić po pierwszym razie.
Taki wlasnie mialem plan. Nie mieszka sama wiec takiej opcji raczej nie bedzie i ja tez nie mieszkam sam, dlatego chcialem sie z nia teraz spotkac i zaproponowac zebysmy pojechali razem na pare dni np. do Wiednia.
Poczekam az mi odpisze i wysle jej wiadomosc glosowa z propozycja spotkania.
Siemano
O losie, wiadomość głosową z propozycją spotkania
Easy pisał żebyś dzwonił, a Ty chcesz się nagrywać. Przy kontakcie chociażby przez telefon możesz wyczuć tembr głosu i nastawienie
Nie możecie się dogadać żeby po prostu spotkać, a chcesz zapraszać na parę dni w inne miasto. Oczywistym jest, że pomyśli, że chcesz ją zabrać do łóżka, a jak na razie to słabo wszystko to wygląda. Po 3 miesiącach się to nijak nie rozkręciło, szczególnie, że nie łaknie spotkania
Ale napisz jaki jest teraz status?
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Wrzuć se na FB zdjęcie z jakąś nową baba (może być koleżanka, albo nawet siostra) i za 20 minut sama do Ciebie napisze.
Trzyma Cię jako weekendowa opcje, ale raczej ma Cię w chuju.
Jak chcesz spróbować to przekuć w coś więcej, to baba musi poczuć że możesz się nią znudzić.
Pamiętaj. Żeby groźba była skuteczna, musi być realna. Więc jak nie pyknie, i dalej będzie mało zaangażowana to elo.
O jakiej relacji Ty piszesz, to nie jest żadna relacja. Ona nie jest Tobą zainteresowana, odpuść. Nie ma nic gorszego, niż dostawać ciągle wiadomości od kogoś, z kim nie bardzo ma się ochotę utrzymywać kontakt. Nawet, gdy to jest "mało" i "rzadko". Naprawdę serio odpuść.
Aktualizacja.
Wyslalem wiadomosc glosowa bo nie jestem przyzwyczajony do dzwonienia. Gdzies po 20 godzinach wyswietlila ta wiadomosc ale nic nie odpisala. Juz nie bede nic do niej pisal
Siemano
Nie zgodzę się że nie była zainteresowana, była ale zainteresowanie traciła. Pewnie zdecydowała że da szansę na 3 spotkanie i zobaczy w którą stronę to pójdzie. Trzeba było domykać zamiast prosić o kolejne spotkanie, pewnie znowu za miesiąc. Wątpię że chciało jej się kolejny miesiąc czekać z przekonaniem że pewnie i tak nie doczeka się sexu.
Może i to było 3cie spotkanie, jeżeli to ma dla ciebie znaczenie, ale z drugiej strony to było rozwleczone na 3 miesiące. To i tak długo bez domknięcia. Podsumowując, następnym razem działaj bardziej zdecydowanie.