Poznalem dziewczyne rok temu, caly czas piszemy, za nami juz kilka spotkan. Z poczatku znajomosci traktowalem ja jak ziomka ona mnie zreszta tez lecz pozniej po spotkaniach cos sie zmienilo, poczulem ze jednak to moze byc to. Zaczalem pisac jej piekne komplementy, wreczylem kwiaty lecz ona udawala niedostepna. Ostatnio dowiedzialem sie ze mowila ze ma metlik w glowie i nie wie co robic, umowilem sie z nia przez sms na spotkanie w celu wyjasnienia i uporzadkowania tego metliku w glowie. Czy powinienem byc z nia szczery i wyznac ze mi sie strasznie podoba itd ? Co sadzicie?
To juz Maciek z klanu szybciej wygrzmocil swoją lubą, Martynkę...
Nie wyznawaj uczuć bo bedziesz odrazu na straconej pozycji.
Jak chcesz sie jej pozbyc powiedz jej ze ja kochasz i nie mozesz bez niej zyc
Nie wyjaśniaj tego !
Spotkaj się z nią bądź tajemniczy bardziej niż zwykle , podejdź ją , więcej kontaktu fizycznego , chwila ciszy , bang !
"Ostatnio dowiedzialem sie ze mowila ze ma metlik w glowie i nie wie co robic"
z tego wnioskuje że ktoś pośredniczy w wymianie informacji.. żeby nie wyszedł z tego głuchy telefon
rok czasu???idz Pan na chuj:),czy wyznasz czy nie to i tak dupa z tego bedzię,zdecydowanie za długo,a wydaje mi sie że już wcześniej coś tam do niej czułeś.
Panie CFANIAK: Ty to masz kurwa porównania:) wielki plus
__________________________________________________
Jak się nie wie, co się gra, to się gra jeden-dwa.