Cześć.
Pytanie do weteranów bo ja nie jestem zbyt doświadczony w tych sprawach. Przez 3 miesiące spotykam się z laską z którą uprawiam sex, mam wrażenie że nie osiąga orgaznu.
Zawsze gdy uprawiałem sex wcześniej z innymi kobietami, czułem że mają orgazm, zimny język, dreszcze itd.
Ta dziewczyna co prawda jest niesamowicie mokra, ale nigdy nie zauważyłem np; by miała zimny język. Nie miałem wrażenia by osiągała orgazm.
Ja raczej potrafię uprawiać sex dłużej, jednakże po 15-20 min ona pyta czy już kończymy. Oczywiście jęczy i stęka, ale jakoś mnie to nie przekonuje. Kilka razy było tak że sama mówiła że ma na to i na mnie ogromną ochotę, w sumie nie mówiła by mi tego skoro bym jej nie zaspokajał? Nie wiem zresztą. Ostatnio powiedziała mi podczas sexu że jest jej wyjątkowo dobrze ale też nie miała objawów jakie miały inne poprzednie laski.
Laska chce się spotykać, mieliśmy kilka sytuacji takich że myślałem by to zakończyć ale ona zawsze to ratowała i chciała by dalej to kontynuować.
Męczy mnie to i czuję się niekomfortowo bo nie wiem czy ją zaspokajam. Próbowałem z nią gadać, pytać ją jak lubi najbardziej i jak jest najlepiej. Mówi że tak jak to robimy jest okej. Ale nie przekonuje mnie to. Chciałbym dawać jej przyjemność.
Laska ogólnie wiąże ze mną widzę jakieś dłuższe plany. Ale sex w 98% inicjuję ja. Martwi mnie to :/
Pierwszy raz słyszę o zimnym języku, następnym razem będę brał odczyty temperatury
Tak na serio to albo laska jest czymś zblokowana albo musisz popracować nad swoim skillem. Jak na moje to pewnie i to i to.
W tym temacie znajdziesz kilka wskazówek:
http://www.podrywaj.org/forum/gr...
kruszony lód do pysia i leeeeecisz... Bedzie miala syberyjski orgazm...
Ja pier.. staaary! nie masz innych problemów? Zadowolona? Chce Cię? No to w czym problem?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Stary to, że laska ma orgazm nie jest uzależnione tylko od tego czy ma zimny język
Swoją drogą pierwszy raz o czymś takim słyszę 
Jest mnóstwo innych objawów, np:
dreszcze, wygina się na wszystkie strony, może zacząć płakać, ma skurcze pochwy, staje się bardzo wrażliwa na dotyk...
Jak chcesz trochę urozmaicić seks to polecam temat "seks tantryczny". Poczytaj trochę na ten temat i jak Ci się spodoba to praktykuj
CO do orgazmu to można sobie pomóc.
Robi się to poprzez zajęcie poszczególnych zmysłów aby kobieta była bardziej odprężona, np:
słuch: puść w czasie seksu muzykę,
(wedle uznania),
węch: zapal kadzidełka/świece zapachowe,
wzrok: niech Cię widzi,
smak: daj jej coś do buzi
zmysł równowagi: trzymaj ją w jakiejś pozycji, albo niech zwisa z łóżka.
ahaaaa...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ja to bym ją podwiesiła pod sufitem za nogi, do buzi zapalone kadzidełko, w tle soundtrack z jakiegoś hitu rodem z Bollywood i jak nie będzie odprężona i bez orgazmu, to ja już nie wiem, jak można pomóc autorowi.
Jajeczny wpis. Punkt ode mnie.
Jajeczny, ale działa
jak się wiesza za nogi a potem rozszerza to się nazywa "tortury" a nie "orgazm"... ot literówka
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
"zimny język, dreszcze" - o bobrze, pierwszy raz o czymś takim słyszę. Po takim czasie gdyby było coś nie tak, to by Ci powiedziała, albo zaczęła się typowo po babsku dziwnie zachowywać na co dzień. Mam na myśli jakieś smuty, fochy, bylebyś tylko zaczął drążyć temat i pytał czy coś się dzieje. Nawet tuż "po" miałaby nietęgą minę. Jeżeli Ci mówi, że jest okej, nie wykręca się od seksu i nie stara się dać do zrozumienia, że coś jest nie tak, to naprawdę nie masz czym się martwić.
Każdy jest inny, widocznie u niej objawia to się w taki delikatny sposób i już.
`Nie bój się wielkiego kroku - nie pokonasz przepaści dwoma małymi.`
Też nie słyszałem nigdy o zimnym języku, dziwna sprawa:)