Witajcie,
dziewczyna była z chłopakiem dobry rok, on wyjechał na kilka tygodni do roboty czy tam na wakacje.
Spotkaliśmy się 1raz na imprezie(niby przypadkowo) Dlaczego niby? ja poszedłem na tą imprezę bo chciałem ją poznać, a co się później dowiedziałem że ona to samo.
Poznaliśmy się,na początku nie chciała dać numeru, lecz udało mi się odbić st i numer zgarnąłem.
Spotykaliśmy się aż fagas nie wrócił.Po jego powrocie ona z nim zerwała a my ograniczyliśmy troszkę spotkania żeby nie marudzili i wgl żeby ludzie nie gadali.(mała miejscowosc)
Potem były dowiedział się o nas i zaczęły się trochę spiny,on chciał żeby do niego wróciła, przepraszał ją i bla bla
Najpierw miała go gdzieś,śmiała się że takiego z siebie z robi, a po pewnym czasie no nie wiem... jakby nagle olśnienia dostała bo zaczęło jej się robić przykro że go zdradziła i tak potraktowała.
W ogóle tez czesto o nim mówiła bo chodzą razem do szkoly
w sumie po tym z miesiąc,dwa był spokój.
Az tu nagle byla impreza szkolna na której ona go przeprosiła za swoje zachowanie-wtf?( o czym dowiedzialem sie po zerwaniu)
Cały czas coś o nim nawijała,niby się z niego śmiała ale jednak tak nie do konca i mnie to co raz bardziej wkurzalo.
Jakos w marcu byliśmy na imprezie i napisal on do niej.
Ona do mnie że musi mu odpisac(nie mieli kontaktu)
Pokłóciliśmy się o to, po tym zacząłem jej wypominać te akcje, po czym stwierdziłem że to w sumie koniec bo ja nie mam siły tego sluchac i ciągnąć.Mowilem ze jak chce to ma sobie leciec do niego.
Chwile za mna latala, ze dlaczego, co ja robię.Że ona mnie kocha.
Chciała wrócić, powiedziałem że możemy spróbować.
Spotykaliśmy się po tym może z 2 miesiące po czym stwierdziliśmy że to faktycznie nie ma sensu( W sumie też dużo się kłóciliśmy przez podobne charaktery)
Ja nie chciałem przez niego, ona chciała ale stwierdziła że przez te charaktery to nie wyjdzie.
Przestaliśmy utrzymywać kontakt,
za jakiś miesiąc ona zaczela do mnie wypisywac ze nie moze o mnie zapomnieć ale w sumie pisała tak obojętnie.
W międzyczasie dowiedziałem się, że zaczęła spotykac sie z bylym
Zacząłem robić jej hałas, że po co do mnie pisze skoro spotyka się z nim..
Ona napisała, że spotyka się z nim bo nie może o mnie zapomnieć.
Chciałem się spotkać to mówiła że nie nie, to zły pomysł.
Tak się złożyło, że on w tym czasie znowu wyjechał na kilka tygodni i zgodziła się.
Zaczęło się na rozmowie a skończyło na seksie.
Na początku miała opory, że nie może tak ze mną i z nim.
No to pytam się jej, chcesz się z nim spotykac? a ona że chce
No to pytam się jej, dlaczego spotyka się ze mną, a ona że do mnie ma słabość i to jest silniejsze od niej.
On wrocił
Po tym pisaliśmy kilka dni, zobaczyłem ich razem i jakoś odechciało mi się jakiegokolwiek kontaktu.Pożegnaliśmy się, nie miała nic przeciwko.
Ja do teraz nie kumam tej relacji..
Zostawiła go dla mnie, po czasie tak jakby zaczęła chcieć wracać do niego.Daliśmy sobie spokój, ona zaczęła spotykać się z nim i nagle do mnie? O co jej chodzi?
Dodam że ma 18 lat

Hmm ... a kolego, czego Ty właściwie od niej chcesz?
mam nadzieję,że nie związku.. jeżeli ma to być relacja oparta na seksie, to działaj.. co robić? podejrzewam ,że wiesz.. mało rozmów, więcej spotkań.. najlepiej w ogóle nie przejmuj się tym jej byłym/przyszłym.. tylko rób swoje;)
a jeżeli wchodzi opcja nr 2 .. to hmm.. jakby to delikatnie Ci powiedzieć, chujowa partia Ci się trafiła.. bo :
"dziewczyna była z chłopakiem dobry rok, on wyjechał na kilka tygodni do roboty czy tam na wakacje."
"poszedłem na tą imprezę bo chciałem ją poznać, a co się później dowiedziałem że ona to samo."
aha- chłopak wyjechał, załóżmy ,że do roboty , ona w tym czasie też nie próżnowała,widzisz.. ja nie twierdzę,że to " nie przejdzie" .. ale dziewczyna ma 18lat , a chętnie wchodzi w takie "gry" - ja Cię broń Boże, nie chce do niej zrażać, jeżeli chcesz ją tylko rżnąć..
Dlaczego?
"Tak się złożyło, że on w tym czasie znowu wyjechał na kilka tygodni i zgodziła się.
Zaczęło się na rozmowie a skończyło na seksie."
widzisz, znowu się z nim spotykała, ale dupsko Ci wypięła
no i prawidłowo.. tylko,że pewny jestem,że wypinała na zmianę Wam obu
"o co jej chodzi?" - niezdecydowana dziewczyna, "smakuje" życia.. nikt jej tego nie broni, ale nie traktuj jej poważnie. jeszcze nie jednego kutasa posmakuje
"Ona napisała, że spotyka się z nim bo nie może o mnie zapomnieć."
I rżnie się z nim, ale myśli tylko o Tobie
weź, chłopie... pomyśl
Co Ty chcesz wiedzieć? Rozchwiana jak pan Stasiek spod Żabki. Ona nieraz jeszcze się odezwie, tego możesz być pewien
i wg mnie jedyna słuszna reakcja to totalna wyjebka i carpe diem ;p Tego kwiatu pół światu. Powodzenia.
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
Powiedz mi czy to ma sens przeżywać niewierną dziewczyne ? Czy naprawde taka kobieta ma dla ciebie jakas wartosc ? No spoko podoba ci sie, jest fajny seks a ty nie masz wyrzutów sumienia ,że komuś zepsułeś związek masz do tego prawo. Kobiety mają podwójne standardy żywiciel ( bedzie satecznym facetem przy ktorym czuje sie bezpieczna i komfotowo ) i kochanek w tym wypadku ty dając jej nutke szaleństwa i oderwania od monotoni. Poczuła ,że nie ma kontroli nad tobą więc wróciła do statecznej pozycji koła ratunkowego. Ty byłeś tylko kochankiem i może będziesz nim nawet nie raz. Jak cie ruszy sumienie to daj im spokój a jak nie to korzystaj z jej głupoty bo ona robi to na własne życzeni. Ale nie przeżywaj tak panny ,która ma tendencje do zdradzania. JOŁ
swoją drogą, to dobrze się zabezpieczaj... bo w razie odpukać "wpadki" to ojciec tego dziecka może być wielką niewiadomą...
z resztą takie jazdy, gdzie ja pierdolę! 18latka daje dupy dwóm facetom , w krótkich odstępach czasowych może być o tyle nieciekawa , że Ty możesz się dobrze zabezpieczyć, natomiast nic nie wiesz o tamtym gościu...
Zróbcie trójkąt taka cwaniara robi z wami co chce a wy jej wiernie pieskujecie
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
jak kurwa,a nawet gorsza bo nie bierze hajsu.nie rozkminiaj sytvacji tylko kij jej w dupe,nienawidze takich lasek,chociaz nigdy niebylem w takiej sytuacji.nie mysl,zapomnij,zdradziła to i Ciebie zdradzi i nst tez.taki typ.
__________________________________________________
Jak się nie wie, co się gra, to się gra jeden-dwa.
niby nie moja sprawa ale na takie kurestwo to bym chyba pogadał z tym facetem w ramach męskiej solidarności i uratował mu życie... niech ją zerznie i zostawi ta przyleci do Ciebie a ty zrobisz to samo.
Odwaga i upór mają magiczny talizman w obliczu którego trudności znikają a przeszkody rozpływają się w powietrzu
chyba najgorsze jest to ,że takie młode panny nie widzą w tym nic dziwnego!
"nie wiem czego chce" "nie potrafię się oprzeć" " on tak na mnie działa"
znajdą sobie każdą wymówkę, żeby wbić do tej pustej głowy, że to nie ich wina,że dają obu albo np. kilku... no masakra.