Poznałem ostatnio pewną nieprzyzwoicie ładną babkę. Najlepsze, że zrobiłem to na desperata próbując leczyć się po 2 letnim związku. Mając wyjebongo na wszystko widząc jak dziewczyna męczy się na stacji benzynowej z wyborem paliwa szybko skończyłem tankować swoje auto i podchodzę do niej na luzaku jak nigdy do żadnej.
Pomogłem jej ale przy tym odbyła się krótka rozmowa 2 minutowa. Okazało się, że studiuje na tej samej uczelni co ja. Po chwili mówi do mnie " to zapraszam na Wrocławską". W tym momencie bez wahania i na luzie mówię do niej żeby podała mi nr to się zgadamy. Wyszło perfekcyjnie! Duma mnie nosiła parę godzin 
Było to rano, a wieczorem napisałem jej smsa ze swoim imieniem bo mojego nr nie zapisała. 5 minut minęło i zaczęła bardzo chętnie pisać. Nie uznaję jakichś smsów na początku bo nie o to chodzi. Jednak z 5 ich wymieniliśmy przez 2 dni i zaproponowałem spotkanie.
I tu jest problem bo miało się odbyć dzisiaj o 18 ale laska mi o 14 napisała, że nie da rady i coś tam pierdoły. Odpisałem coś tam na pierdoły i krótkie "no ok" na to,że nie może. Mija 30min i pisze do mnie " mam nadzieję,że następnym razem się uda ;)". Dodam, że jest z innego miasta i mieliśmy się spotkać na neutralnym gruncie. Do tego pracowała do popołudnia.
Wiem, że większość z was to wyśmieje bo zaczynam niepotrzebnie latać jak ze sraczką ale dziewczyna jest zacna. Narazie nic jej nie odpowiedziałem przez 3 godz ale kombinuje żeby nie wyjść na needy itd wiecie o co chodzi. Co dalej wg was? Ja mam proponować następne spotkanie?i kiedy?
Wracając do początku posta nadal jestem pod cholernym wrażeniem ile można zdziałać prawdziwą pewnością i jaką sztukę można dzięki temu poznać i zabrać od niej nr.
dziewczyna jest zacna? "Po czym wnosisz"? Rozpatrujesz aspekt wizualny jedynie, tak? Ok... Co dalej? Nic... Tzn zależy czego chcesz. Jesli się umówic to koniecznym jest wykrecenie numeru i umowienie się...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Poczekaj z 2/3 dni zadzwoń i się umów znów na konkretny termin, znów odmówi to wtedy sobie ją odpuść
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
Nie panikuj przełożyła spotkanie bo mogło coś jej wypaść,jeśli robi to pierwszy raz to NIC SIĘ ZŁEGO NIE DZIEJE,gorzej jak odwołuje 3 i więcej spotkań z rzędu,ale na razie się nie przejmuj niepotrzebnie odczekaj do następnego tygodnia i się umów znowu...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"