Cześć, poderwałem dziewczynę na spontanie, takie flow było, że nie pamiętam co dokładnie mówiłem. Umówiłem się na spotkanie, fajnie spędziliśmy czas,wybrałem znakomite miejsce na wzgórzu, gdzie widać całą panoramę miasta z winem(romantycznie) fajnie mi komplementy prawiła, potem jakoś z dupy upojeni winem zachciało nam się filmy oglądać, to poszedłem do niej i tam zaczeło się.. laska miała opory, uszanowałem to, zacząłem się ubierać, ona mnie zatrzymuje, pieści, całuje. Jednak jak uszanowałem to uszanowałem, próbowałem wyjść. 30 minut mi zajęło, żeby wyjść, bo to ciągle mnie zatrzymywała, a jak próbowałem coś więcej, to opory. Do 3 razy sztuka i wyszedłem. Potem nie wiem dlaczego, ale napisałem jej, bo mi się żal jej zrobiło "Taki skarb mógłbym poznawać całe życie i dalej nie wiedziałbym co w środku dalej skrywa". Wcześniej wspominała, żebym nie myślał, że jest łatwa. Nie jest, wiem to, jest znakomita. Jakieś sms w stylu "Czuję dalej smak twoich ust". Fajnie reagowała. 2 spotkanie wziąłem ją do restauracji z niesamowitym widokiem na Kraków na piwo, a tam potem do moich znajomych( za wcześnie? No może, ale wyjeżdżałem na bardzo długo i akurat jak miałem spotkanie z nią, miałem pożegnanie z znajomymi)
Impreza świetnie się udała, moi znajomi poznali ją. Później jak się dowiedziałem, opowiadała im, że jestem zajebisty( czyli coś zaczęło się dziać). Potem odprowadziłem ją do domu, zaproponowała kanapki o 3 rano, wpadłem. Kanapek nie jadłem, ale też było fajnie. Wstaliśmy z rana, ona miała planowany wyjazd na wakacje, pożegnaliśmy całusem. I od tego momentu coś zaczęło się pierdolić. Jeszcze po 2 dniach napisała do mnie na fejsie, nie miałem czasu to trwało gdzieś 10 minut nasza rozmowa. W rozmowie z mojej strony występowały takie rzeczy jak buziak, niby emotikona, ale taka błahostka sprawiałaby, że chcę coś więcej od niej? Chcę, ale nie chcę żeby to widziała, bo będą jakieś gierki. Ale akurat przez te buziaczki, przestała się odzywać. Po 2 dniach zadzwoniłem, nie odebrała. Nie było z jej strony odzewu na 2 dni, potem napisała, to ja miałem wyjebane na tyle samo dni co ona, ale jeszcze później zaczeła na fejsie i sms-y pisac, żebym oddzwonił, co wtedy chciałem(dała buźkę-niby coś dziwnego, ale wcześniej nie dawała). Napisałem jej od razu sms-a, nie będę dzwonił w nocy i na roaming. Nie wiedziałem jak to rozegrać, wkurwiony byłem, że się nie odzywała tyle, a potem takie nagle olśnienie, więc poradziłem się kolegi. Powiedział, żeby zrobić tak żeby odezwał się w niej instynkt macierzyński. Napisałem, że martwie się o pilotaż, bo muszę leczyć oko przez pół roku i na razie nie mogę latać i nie ma kto mnie wspierać(serio mam dalej ten problem, ale jutro już umówiłem się z instruktorem). Frajersko to trochę zabrzmiało, mój kolega lepiej to ubrał w słowa, a ja chciałem konkrety. Co jak co, odpisała, że też ma jakies problemy, ale nie ważne jej problemy tylko co z moim okiem, ja na to szybko skwitowałem, że nie chcę o tym gadać i martwić się, i tak wymieniliśmy się problemami, o moim przestałem gadać. A z jej zacząłem lekko się droczyć, napisałem potem, żeby się odezwała za 2 dni, albo jak wróci. I czekam i czekam i myślę, że się nie odezwie, albo ja panikuję i chore filmy sobie wkręcam. Dzisiaj ma niby zadzwonić. Jednak chorych filmów nie wkręcałbym sobie, gdybym wczoraj nie wysłał jej sms-a spontanicznego co zrobiłem(np. wbicie na imprezę urzędu miasta i picie piwa za darmo, albo pójscie po koleżankę kolegi, która była w klubie dla homo, a ja wcześniej nie widziałem, chciałem lecieć na parkiet) i nie odpisała, więc to mnie zaczęło zastanawiać. Chłopaki jak myślicie mam coś z głową, że tak myślę czy laska ma wyjebane?
Jak się dzisiaj przykładowo nie odezwie, to planuję jutro ją zjebać tak wyczuję przez telefon, że coś na rzeczy "Dlaczego jesteś niesłowna,jeśli miałaś powód rozumiem,ale jeśli to było sprawdzenie mnie, to jak chcesz mieć drugą szansę, to lepiej zastanów się jak mi to wynagrodzić"(zapożyczone do Ronlouis zremixowany by me) I plan jest taki, nie odbierze, to ostatni telefon pojutrze i wyjebane, chociaż świetna dziewczyna, ale nie toleruję jak ja kogoś szanuję, a ktoś nie. Jestem fair wobec kogoś, a druga osoba robi sobie testera ze mnie. I nie będę pokazywał jakichś chłodników, żeby tą osobę, znowu do siebie przyciągnąć albo szlajał się z jakimiś dupami, a wtedy ona zacznie za mną latać. Nie. Chłopaki wypowiedzcie się jakbyście to rozegrali 
"Powiedział, żeby zrobić tak żeby odezwał się w niej instynkt macierzyński. Napisałem, że martwie się o pilotaż, bo muszę leczyć oko przez pół roku i na razie nie mogę latać i nie ma kto mnie wspierać(serio mam dalej ten problem, ale jutro już umówiłem się z instruktorem).'"
Ja pierdziele... jedyne co ten tekst by obudził, to litość... Stary jaki instynkt macierzyński? Ty chcesz, żeby ona Cię matkowała, czy normalnej, zdrowej relacji facet-kobieta?
"I plan jest taki, nie odbierze, to ostatni telefon pojutrze i wyjebane, chociaż świetna dziewczyna, ale nie toleruję jak ja kogoś szanuję, a ktoś nie."
I tego się trzymaj. Nawet możesz jej tak powiedzieć, jak w tym ostatnim zdaniu ;p Jesteś świetna, ale nie toleruję blablabla...
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
Kurde, mordo... jednak ta dziewczyna mnie bardzo intryguje, takiego charakteru jak ja to dawno nie poznałem. Jest tak samo spontaniczna, zwariowana jak ja i pozytywnie nastawiona do życia. Wiem z tamtym instyktem to frajersko zabrzmiało. Nie potrzebuję drugiej matki, ale radziłem się każdego, bo mi zależy.. nie wiem czy jej tak zależy. Heh, ale szanować się jednak trzeba. Jednak szkoda byłoby przepuścić taką okazję, z jej winy. No trudno
Coś w tym jest, jeszcze błądzę kolego i to jest kobieta mojego charakteru. Każdy napisałby a wyjebane, ba sam tak doradzałbym innym sfrustrowanym, ale jednak chciałbym dalej z nią coś pokombinować, ale wiadomo do 3 razy sztuka i potem trudno
Wyjaśnijmy sobie coś, i wbij to sobie do głowy, oszczędzisz sobie cierpień i rozkmin ;p To nie jest kobieta Twojego charakteru, tylko tak sobie ubzdurałeś, bo masz w głowie jej wyidealizowany obraz. Czy kobieta Twojego charakteru odpierdalałaby takie cyrki? Pomyśl... Naprawdę wydaje Ci się, że przez buźki przestała się odzywać? Stary... Albo jest ktoś inny, albo zrobiłeś multum innych błędów, o których tu nie piszesz. Innej opcji nie ma. Chyba, że jest bardzo młoda i ma gnojówkę w głowie.
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
Nie chce tworzyć negatywnych scenariuszy, ale być może ta dziewczyna to typ imprezowiczki...
Wiesz, pojechała na wakacje to korzysta tam z życia...
Druga podejrzana sprawa..to że Ci mówi "nie jestem łatwa" a co? kiedyś byłaś? że sie tłumaczysz?
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Christiano jakbyś z takim shitem odbił to raczej tej nocy nie poruchałbyś. Gadałem z nią po seksie, dużo mi się zwierzyła, nie traktuję lasek na jedną noc. Są, były, ale to iny temat i nie warty zachodu. Ta ma w sobie coś ze mnie. Robiliśmy różne spontaniczne rzeczy, fajnie się bawiliśmy, fajnie się kochaliśmy, może po prostu mam paranoje albo gra. W każdym bądź razie dziękuję Chłopaki za te słowa otuchy "miej wyjebane", jednak w moim przypadku to tak nie działa. Nie idealizowałem jej, nie jestem idealna, jak każdy nie jest aniołem, ale po prostu jest i fajnie, żeby była jeszcze... a później się okaże
Oj chłopie, za duzo rozkminiasz..

Aby ugrac panne trzeba mieć chłodna głowę, juz nie wspomnę o innych opcjach. Wtedy nie dość ze rozkladasz zaangażowanie na kilka to panna czuje do Ciebie atrakczyn.
Będąc laska i widząc takie postępowanie , kopnął bym gościa w odpyt. Dramat
Dodatkowo. W sierpniu tez się wkrecilem w panne. Wyciągnąlem wnioski, i teraz na spokojnie rozgrywam dwie panny. Wybiorę lepsza, o ile któraś mi jedna podpasi..
siema, masz wiedze teoretyczna..musisz wiedziec jak to dziala w praktyce...jesli gadales z nia o oku..bl bla bla to powiedz jej co ci jest a nie urywaj zeby ona gadala, lasia musi sie otworzyc...bez raportu ani rusz.."Miej wyjebane, a będzie ci dane!"..wiem ze to latwo napisac..ale sprawdz w praktyce..jak zadziala to powielaj sukces..jak cie wziela 1 raz do domu to mogles smialo juz dymac..chyba zadna laska nie zaprasza pierwsego lepszego kolesia do domu na byle co
kazdy z nas ma ten moment ze sie wkreca w dziewczyne..I w tym momencie trzeba pracowac nad soba..byc zimnym...
"kobiety w rzeczywistości
pragną seksu tak bardzo jak mężczyźni - jeżeli nie bardziej.
Nie chcą jedynie być popędzane, okłamywane i traktowane jak dziwki"