Cześć!
Sporo się u mnie pozmieniało od... miesiąca. Ale to nie o tym.
----
Co sądzicie o rezygnowaniu/odstępowaniu dziewczyn dla przyjaciół?
Np. u mnie kolega wyrywa HB9 z klasy na przeciwko (Nieźle mu idzie... doszedł aż do ramy przyjaciela
). Mój najlepszy kumpel ostatnio do mnie powiedział "Zostaw mi ją OK?" Chodziło mu o mój "poboczny target" z klasy (taki mój szkolny 'worek treningowy'.)On za to został "przyjacielem" tyle że z dotykiem(o ile takie coś istnieje lub mi się tylko tak zdaje).
Mieliście takie lub raczej podobne sytuacje?
Pozdro.
Nie rozumiem w ogóle o czym piszesz. Nie masz innych problemów?
Młodzi gniewni
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Starzy wkurwieni
"nieźle mu idzie doszedł aż do ramy przyjaciela" Ironia czy żart?
"szkolny worek treningowy" powiem Ci ,że dość dziwnie odbierasz to całe podrywanie
Zagłębie się tutaj mówiąc ,że podrywanie ma sprawiać Ci przyjemność ,to nie jest jakaś gra ...
Może nie zrozumiałem o co Ci chodzi ,ale rezygnowanie z dziewczyny dla przyjaciela to rzecz nie na miejscu ,jeśli Tb się ona podoba i chcesz ją zdobyć.
Inna sytuacja gdy już zdobyłeś dziewczynę i się nią znudziłeś ,a kumpel poprosi Cię o odstąpienie ,wtedy masz 2 wyjścia. Przybić kumplowi piątkę ,albo piątkę w twarz
Jest wiele dróg ,wiele możliwości i choć spotykasz się z opinią paru gości -Rób swoje z miłości!
Uwaga panowie mamy tu samca alfa! Autor chyba mysli że taki z niego PUAs że laski są jego własnością i może sobie decydować o fakcie "odstąpienia" ich tudzież nie. To nie jest tak jakbyś rzucał kumplowi banana, chociaż szczerze to myśle że i Ty i twój kolega macie gówno do gadania w kwestii własności i przekonacie się o tym prędzej czy później. Jesteś mentalnym gimnazjalistą, wychodzi z ciebie brak szacunku, po twoim stylu wypowiedzi i użytych określeniach mam naprawdę ochotę zrobić sobie z Ciebie "worek treningowy". Szczerze ubolewam nad postępującą głupotą każdego kolejnego rocznika.
Nie bardzo rozumiem.
Ale mam radę koleżko, bro code.
1#.Nigdy nie wyrywaj laski kumpla. Nigdy.
A jeśli kumpel podrywa twoją laskę, to nie kumpel.
Możesz mu wyjebać...
Mam wszystko w tyle...więc prawie się nie myle...
Nie możesz tylko musisz.
A sługa Pana nie powinien się wdawać w kłótnie, ale być łagodnym względem wszystkich, skorym do nauczania, zrównoważonym. Powinien z łagodnością pouczać wrogo usposobionych, bo może Bóg da im kiedyś nawrócenie do poznania prawdy i może oprzytomnieją i wyr
Z tym workiem może przesadziłem.
Po prostu jak była jakaś nowa sztuczka której się nauczyłem czy np. sześcian to testowałem to na niej.
KamileQ
Nie.
IndyBlack
Dzięki. Tak to ironia. Gdy by mu dobrze szło to bym tu o tym nie pisał.
Wiem że to nie gra i ma mi sprawiać przyjemność ale w szkole nastawiam się na naukę a nie na podryw. Jeśli jednak mam ochotę na kontakt z jakąś dziewczyną to idę do "niej" gadam i "testuję" nowe rutyny itp.
Może worek treningowy to złe określenie ale chodziło mi raczej o testowaniu na niej rutyn bo skoro mi na niej nie zależy a jest całkiem spoko to czemu by nie?
Dedal
Jaką własnością?! NIGDY nie powiem że jakaś kobieta/dziewczyna/żona/modelka jest MOJĄ własnością! Nie zrozumiałeś mojego pytania? Chodziło o to żeby przestać wyrywać jakąś dziewczynę bo kolega chce 'spróbować'.
Wychodzi ze mnie brak szacunku... aha...
„ nie ma kobiet nie zastąpionych”
Chciałbym zobaczyć jak testujesz "sześcian" albo "nowe rutyny" na koleżance z klasy
. To musi wyglądać przezabawnie.
Wszystko zależy od Twoich zasad moralnych, jeśli dla Ciebie niemoralne i nietaktowne jest wyrywanie "targeta" kumplowi ( bo to nie jego laska, z tego co piszesz, w dodatku ma na to małe szanse .. ) to po prostu olej ich, niech gościu sam przejrzy na oczy że przepierdala sprawę równo i odpuści, wtedy Ty możesz ' podziałac ' i to z miejmy nadzieję lepszym efektem.
ALE ALE
Jeśli w głębi serca chciałbyś mu ją jak najprędzej odbić, no to ...
Zrób to.
Nic nie jest zakazane, wszystko jest dozwolone.
Po co ona ma cierpieć przy koleżance z fiutkiem jak może leżeć u Ciebie w łóżku zadowolona po 3 godzinnym seksie
Ale jak mówię, wszystko zależy od prywatnych zasad.
Ja osobiście przyjacielowi nie wyrwałbym dupy, bo wiem że w ten sposób zerwałby ze mną naszą przyjaźń, jakiemuś znajomemu którego znam tylko na " Cześć " a kobieta by mi się podobała - działałbym jak najprędzej
Inna sprawa tyczy się EX. W takich sytuacji działam ZAWSZE na ładne kobiety, nieważne czy chodziły kiedyś z moim bratem, kumplem, przyjacielem itp.
Kocham wszystkie kobiety. Gdy kobieta jest damą, to ja jestem dżentelmenem. Gdy nie jest damą, to nie jest kobietą i wtedy może być traktowana jak zwykła dziwka.
brudneskarpety
Czasami wychodzi a czasami to ja wychodzę na debila. Na każdą działa to inaczej ale gdy to robię tworzy się 'zarys' i potem przy normalnym 'targecie' jest łatwiej. To tylko moje myśli i założenia.
Bo to jest zabawne
Klangkarussell
.
Dzięki! Na taką odpowiedź czekałem
Dzięki wszystkim za odpowiedzi.
„ nie ma kobiet nie zastąpionych”
Nie rozumiem tego tematu. Wiadomo, że przyjaciele są ważni ale chyba nie na tyle żeby odstępować im dziewczyny. Moim zdaniem to kwestia dojrzałości. Skoro został przyjacielem tej dziewczyny a chciał zostać kimś więcej to oznacza, że gdzieś popełnił błąd w zwykłej relacji oraz nie poprowadził tej znajomości tak żeby kobieta/dziewczyna nie patrzyła na niego jak na kochanka/chłopaka tylko jak na zwykłego kolegę. Gość cię uprzedził za czasu ale po co?