Po kilku miesiącach wracam z pytaniem. Jak odnowić kontakt po dłuższej przerwie gdy rozstaliśmy się nagle z mojej winy? Pisałem już tutaj na forum o tej niezależnej dziewczynie. Na chwilę obecną nie ma nikogo i z nikim się nie spotyka. Chciałbym to poprowadzić sam, choć kumpel zaproponował mi pomoc. Podrzucicie pomysły?
są jakies blogi o powrocie bohatera poszukaj w archiwum. A czy to coś da, to już inna sprawa.
Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne – żeby je bzykać. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi.
Chyba zapomniałeś, że do byłych się nie wraca. Po co chcesz to robić? Znasz powiedzenie, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki? Dwa razy do tej samej rzeki nie wejdziesz, bo za drugim razem będziesz moczył nogi w zupełnie innej wodzie. Kontekst jest taki, że pomiędzy Wami nie będzie tak samo, jak wcześniej, nawet jeśli byś bardzo tego chciał. Ludzie to błędnie interpretują.
Radzę Ci przemyśleć poważnie tę decyzję przyjacielu. Nie kieruj się emocjami, a chłodną logiką.
Sam sobie zaprzeczyłeś
Skoro rzeka nie jest ta sama i oni są inni, to może bedzie lepiej niż wcześniej? Who knows.
Niemniej jednak, jak to laska z poprzedniego tematu tj sprzed pół roku, to jesteście nadal tacy sami
ale jemu nie chodzi o była, tylko o jakas tam laske która chciał poderwac i coś zawalił. Tak mi sie zdaje
Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne – żeby je bzykać. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi.
Napisał, że się rozstali, więc wywnioskować można, że to był związek.
Jeśli chodzi o to powiedzenie, nie znam osobiście nikogo, kto wróciłby do byłej i miałby lepsze relacje, niż wcześniej. Tym bardziej, jeżeli chłop zrobił jakąś akcję, która wynikała z jego winy, do czego się otwarcie przyznał. Zazwyczaj przez jakiś czas jest sielanka, a potem wracają stare problemy. Skoro się nie zmienili, to nie ma sensu dalej tego ciągnąć, bo najprawdopodobniej wyjdzie to samo.
A ja znam i to nie jedną parę
Jak minął jakiś czas, ona nie będzie miała aż tak tego uwypuklonego w swojej głowie.
Aczoklwiek tak jak pisałem i napisałes teraz, jak się nie zmienili i mało czasu minęło, to nie ma o czym rozmawiać, bo tylko się wydaje, ze bedzie lepiej
belford wydaje mi się, że źle się wyraził. Masz blog poniżej na forum. Parę razy sie spotkali
Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne – żeby je bzykać. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi.
"Chciałbym to poprowadzić sam, choć kumpel zaproponował mi pomoc. "
xD
To moze na bohatera, niech kolega upozoruje kradziesz torebki, ty impulsywnie rzucisz sie za nim w poscig... tam w krzakach porozrywasz sobie koszulke, potniesz nozem, niech ci da delikatnie jeszcze w ryło co by limo wyszlo I mozesz wracac z odzyskiem do pani. Ona pewnie bedzie chciala cie opatrzyc, bo wszedzie krew, no to zaproponujesz ze u ciebie. Jak ci bedzie bandazowac juz ten kreatywny leb to tam delikatne kino I kc, proste. Aha no I jak chce sie odwdzieczyc to ma cie zaprosic na pizze z lodem u niej