Hej, w końcu przyszedł czas na moje pytanie.
Odkąd jestem userem podrywaj.org poznałem setki dziewczyn. Przeżyłem full znajomości, tych lepszych jak i gorszych. Tylko, ze nigdy nie poznałem dziewczyny z którą chciałbym stworzyć coś poważniejszego. Teraz tak się stało, w końcu poznałem dziewczynę która mi naprawdę odpowiada. Oczywiście poznałem ją naturalnie, bez plażowania i planów. u kumpla na domówce. Jest to kuzynka kumpla dziewczyny. Dwie randki, na pierwszej już całowałem jej usta i brzuszek. Dogadujemy się śmiejemy. Jest śliczna i wie o tym, od początku próbowała mnie stłamsić, ale to ja ją ściągnąłem z tych jej wysokości. Jest dziewicą co spotęgowało moją chęć na nią. Problem jest taki, ze dzieli nas 130 km. Będziemy mogli się spotykać tylko w wybrane weekendy, więc będzie to rzadkie widywanie. Ona ma w planach się tu przeprowadzić, ale nie teraz. Został nam do komunikowania się internet. Jak wiadomo, taki kontakt zjebie tą znajomość.Oczywiście jest chętna dalej prowadzić tą relację. Co radzicie?
łoj o dupie maryny pogadać można, ale nie przesadzaj
podtrzymuj kontakt na tyle aby go ewentualnie przerodzić w coś wiecej kiedy wam będzie pasowało 
Zasady portalu
Do spotkania dojdzie na bank. I na pewno będzie to świetnie spędzony czas. Tylko co potem. Sam nie wiem po co ten temat założyłem... tak na siłę, bo tu niczego innego doradzić nie można;p Ciekawe co czas pokaże.
Cenna rada : Nie naciskaj !
No to będą seks spotkania jaki problem?
Zasady portalu
Bo mi powiedziała. A jak zacząłem rozmawiać o seksie to jej gadka to potwierdziła.
Cenna rada : Nie naciskaj !
Ja nie wiem czy będzie seks.Będę do tego dążył, ale przez neta jej nie rozpalę. Oczywiście jest odważniejsza przez internet niż jak się widzieliśmy.
Fin, jak sie zdziwię to będę zdziwiony, póki co nie mam podstaw aby jej nie wierzyć.
Cenna rada : Nie naciskaj !
Każdy ogarnięty chłop skuma czy dziewczyna jest dziewicą po rozmowie w tym temacie oraz zachowaniu. Co prawda są wyjątki ale te wyjątki nie są tak wyjątkowe żeby do nich 130km jeździć.
Co robić ? Na twoim miejscu Dicknison spotykał bym sie z nią na weekendach raz na tydzień lub dwa, wiadomo spotkania dużo funu i dążenie do zbliżenia które skleilo by wasz "związek". A tak poza tym nadal sie rozwijaj. Wszystko zależy od Ciebie i tego czy gra jest warta świeczki.
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym !!!
taa, ja się nigdzie na razie nie wybieram. Powiedziałem, że jak chce mnie zobaczyć to musi pierwsza przyjechać.
Cenna rada : Nie naciskaj !
Ma w planach się przeprowadzić, czyli nie ma pewności, więc sam musisz zdecydować, czy odpowiada Ci taka znajomość.
Jesteś doświadczonym user-em, zatem zdajesz sobie sprawę z wielu minusów znajomości na odległość.
W moim odczuciu, to zależy Ci na jej cnocie, chcesz zobaczyć jak, to jest z dziewicą.
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
Nie bądź aż takim "prze alfa" w życiu. No skoro tak powiedziałeś jej to trzymaj sie tego.
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym !!!
Dickinson zacytuję tu jednego z aktywniejszych userów
"Cenna rada: Nie naciskaj!"
Zakręciła w głowie, co?
Jak dla mnie to sam sobie odpowiedziałeś we własnym pytaniu.
Żyje się tylko raz...większość ludzi nawet tego nie robi...
Nie spotkałem żadnej dziewczyny, która by mi tak odpowiadała, od zakończenia tego "pierwotnego zwiazku", przez który tu trafiłem. Jej cnota bardzo mnie pociąga, ale jej pieprzyki również;D
Zadałem pytanie, ponieważ nie wiem jak utrzymać dobry kontakt w takiej sytuacji. No ale już wiem. Robić dalej swoje, od czasu do czasu sobie popisać, a jak się spotkamy to spędzić pięknie czas razem. Tyle. Wyjdzie nie wyjdzie, trudno.. Znajdę inną dziewicę
Hektor, hehe no ja nie naciskam, bron boże
Cenna rada : Nie naciskaj !
A ja bym po pojebal, moze jeszcze sie nie zakochales... Pamietaj, odleglosc to najwiekszy wrog zakochanych. Wiem cos o tym...
A ja powiem Ci tak. Jestem w podobnej sytuacji co Ty, poznalem wiele dziewczyn, ale tylko jedna zainteresowala mnie bardziej i jestem z nia w zwiazku. Z racji tego, ze Ona studiuje w innym miescie to widzimy sie co weekend. I szczerze mowiac jest to zajebista sprawa. Spotkania wtedy sa ciekawsze i jest wiecej emocji. Nie mowie juz o tym, ze w tygodniu jest czas dla siebie, znajomych i na inne sprawy, a weekend na dziewczyne. Dobra, odbiegam troche od tematu. Moze pozwol toczyc sie wydarzeniom, baw sie z nia, a czas wszystko pokaze
"Jeśli chcesz wiedzieć, co ma na myśli kobieta, nie słuchaj tego, co mówi, patrz na nią."
Rozpisałem się, ale postanowiłem to skasować i napisać w skrócie,
Jeśli to coś poważniejszego to:
na początku będzie fajnie, później się zamęczysz.
Byłem w takiej samej sytuacji, ale spróbuj i liźnij czegoś nowego. Życzę powodzenia.
Odczuwam w Waszych postach strach przed zakochaniem czy zawróceniem sobie w głowie jakąś laską. Jak ma wyjść coś fajnego z dziewczyną która nie potrafi zakręcić w głowie facetowi? Trzeba umieć sobie z tym radzić, ale bez tego dreszczyku niczego fajnego nie będzie.
No chuj, zobaczymy co czas pokaże. Na razie jest tylko internet. Ona pisze codziennie, a ja nie odpisuje bo jakbym się w dał w jej rytm to za tydzień już by nam się znudziło. Będę się odzywał raz na 3 dni i tyle, czekał na spotkanie i wtedy coś się wydarzy.
Dzięki za zainteresowanie
Cenna rada : Nie naciskaj !
Dokladnie - ludzie boja sie zakochac hehe.
Dickinson - ja moge pomoc, bo chyba mam w tym duze doswiadczenie... Stety albo niestety. Jak chcesz to napisz mi na provie wiek dziewczyny i ogolna charakterystyke jej osobowosci - tak jak ja do tej.pory odebrales.
Tylko pamietaj - jezeli do tej pory nie bylo gierek i jakiegos sciemniania, to teraz 'stosujac' sie do moich rad mozesz wydac sie jej troche inszy
anyway: pogadac zawsze mozna.
P.s on sie nas pyta o rady, a nie o ocene jej prawdomostwa na temat dziewictwa etc...
Napisałem Ci na priv
Cenna rada : Nie naciskaj !
Ja osobiście nie nadaje sie do związku na odległość, jednak mam znajomych, którzy poznali sie jeszcze z liceum. Ona przyjechała tutaj na jakiś obóz sportowy. Poznali sie spikneli i przez 2 lata byli para tylko przez neta, gdy skonczyła 18 lat pierwszy raz do niego przyjechała i on mógł jeździć do niej, widywali sie tylko kilka razy w roku, gdyż odległość była znaczna. Po skończeniu szkoły oświadczył sie jej, wprowadził do niej ( mieszka z rodzicami, troche przeje..) i w tym roku będe się bawiał na ich weselu.
Wniosek: Można ? Można tylko trzeba miec wrodzone predyspozycje do wierności i anielską cierpliwość.
Bycie kobietą jest trudniejsze niż Wam się wydaje.