Witam, piszę z telefonu więc przepraszam za spójność całości.
Sprawa wygląda tak, że poznałem dziewczynę, która ma chłopaka. Strasznie na niego narzekala więc postanowiłem dać jej wybór i zobaczyć jak to się rozwinie. Spotkaliśmy się raz, było ok - pogadaliśmy a na koniec buziak. Drugie spotkanie z jej inicjatywy, fajna rozmowa w międzyczasie całowanie i dotyk. Wszystko szło jak po maśle aż 2 dni później ograniczyła kontakt do krótkich wiadomości i to z mojej inicjatywy. Do teraz czyli 2 dni już cisza.
Dodam że ten jej związek jest na odległość i nie widzieli się od naszego ostatniego spotkania.
Jest szansa, żeby jakoś to jeszcze ugrać czy odpuścić? Odzywać się za jakiś czas czy czekać na jej ruch? A może to zwykła dziwka, która dała się wymacac, całował się z innym a teraz wróciła jakby nigdy nic do misia?
czekam na rady
ostatnio spalilem troszke relacje ,poniewaz za duzo myslalem. Porada?
Dystans i robienie ciekawych rzeczy w zyciu poplaca. Staraj sie to pchac naturalnie.
Oczywiscie delikatna niedostepnosc tez dobrze tutaj zadziala.
Jak tak na niego narzeka to co dalej z nim robi? Zapewne ma teraz lepsze chwilę ze swoim misiem i ma Cię teraz w troche glebszym powazaniu
ale spokojnie jak tylko się im pogorszy przyleci do Ciebie na macanko a kto wie może coś więcej.
Jak nie masz z tym problemu i lubisz się dzielić z drugim to do sexu możesz dążyć bo do czegoś więcej odradzam. Ona ma was dwóch na wyciągnięcie ręki nie pozostan dluzny i potraktuj ja tylko jako opcję.
Stary Wąż
Ja z kolei sądzę ze dopadł ja moralniak, stad cisza
daj jej kilka dni na to żeby sama ze sobą posiedziała. Pobuzuje jej w głowie, za pare dni emocje troche opadną. Nie napastuj jej przez ten czas, bo sobie zaszkodzisz. A z innej beczki: co Cie ciągnie do dziewczyny która będąc z innym całuje sie z Tobą? W dodatku męczy sie w związku na odległość... i nie umie go skończyć
emocjonalnie to tak srednio wygląda, przynajmniej w moich oczach
Przestaje do niej pisać, dzwonić i spycham ją na dalszy "tor", nawet jak się odezwie to będę ją trochę spławiał i sprawdzał czy czasem nie przychodzi do mnie prosto od niego.
dojebany - "jak suka nie da to pies nie weźmie", co to za związek skoro lalka już poleciała do innego. Wydaje mi się, że zrobił bym przysługę temu chłopakowi zaliczając ją bo ona i tak da komuś za miesiąc, rok, po ślubie etc.
Brzmi to jak materiał góra na fuck friend - czyli głównym powodem Waszych przyszłych spotkań będzie seks, emocje, przygoda, coś "zakazanego", itd. Tymczasem spotkaliście się już 2 razy i nie wylądowaliście jeszcze w łóżku.
Zastanów się czy chcesz ją a) odbić b) "zaliczyć". I daj więcej znać jak wyglądały te dwa spotkania (ile czasu, ile miejscówek, jakie aktywności, co robiliście, jak się zakończyły).
"Wszystko szło jak po maśle aż 2 dni później ograniczyła kontakt do krótkich wiadomości i to z mojej inicjatywy."
Co chciałeś przez to powiedzieć?
"Do teraz czyli 2 dni już cisza."
2 dni to nie problem, poczekaj, odezwij się za jeszcze 2-3.
"Zastanów się czy chcesz ją a) odbić b) "zaliczyć". I daj więcej znać jak wyglądały te dwa spotkania (ile czasu, ile miejscówek, jakie aktywności, co robiliście, jak się zakończyły)."
- wybieram w pełni świadomie b, zresztą się z tym nie ukrywałem, że możemy zostać FF i dobrze na to zareagowała.
Spotkania wyglądały tak, że zabierałem ją do samochodu, i jechaliśmy w ustronne miejsce. Tam była jakaś rozmowa po czym dochodziło do całowania, macania ale gdy na 2 spotkaniu poleciałem z ręką dalej w jednocznaczne miejsce to ją zabrała. Uznałem, że chce się wstrzymać do następnego spotkania gdzie miała wpaść do mnie.
"Wszystko szło jak po maśle aż 2 dni później ograniczyła kontakt do krótkich wiadomości i to z mojej inicjatywy."
- Po spotkaniu wydawało się, że wszystko idzie jak należy. Lalka nakręcona na spotkaniu, po spotkaniu wysyłała mi jakieś fotki na messangera. Natomiast następnego dnia jakby coś zmieniło się w jej głowie. Zero kontaktu przez cały dzień, odczekałem do kolejnego dnia i napisałem pinga gdzie dostałem zdawkową odpowiedź po czym przestałem pisać aby nie zyebać.
Dzisiaj dostałem wiadomość, że uprzedza mnie żebym nie pisał nic miłego bo jedzie do faceta i uśmieszek... jak rasowa bicz. Nie odpisałem na tę wiadomość, niech ma o czym przy nim myśleć. Poza tym jak się odezwie gdy wróci to ślina już nie wchodzi w grę.
oho, niezła szczota sie Ci trafila.
Po pierwsze musisz działać bardziej zdecydowanie. Po drugie mniej analizować, może dostała okresu, a może poczuła się z tym źle. Nie wiadomo. No i ja bym ograniczył kontakt między spotkaniami. Niech wie, że Ty jesteś facetem z którym może rozmawiać tylko na żywo a telefon służy Ci jedynie do umawiania spotkań. Kolejny błąd jaki zrobiłeś moim zdaniem, to umawianie od razu kolejnego spotkania. Jak to ona chciała Cie przetrzymać? To ty masz kontrolować sytuację, ma myśleć, że jeżeli się nie postara to następnego spotkania nie będzie.
Niezła aparatka