Siemka wszystkim.
Kilka miesięcy temu zaczepiła mnie pewna dziewczyna z propozycją spotkania. Poczułem się trochę zaskoczony ale się zgodziłem. Spotkaliśmy się ogólnie sporo połaziliśmy gadaliśmy. Było dużo śmiechu i głębszych rozmów, na starcie nie byłem nią zbytnio zainteresowany po prostu chciałem sobie z kimś pogadać oderwać się i odpocząć od wszystkiego. W pewnym momencie zauważyłem pewien błysk w oku i to że dziewczynie kilka razy zaimponowałem odpowiedziami i moim zachowaniem w rozmowie. Jakoś nie byłem nastawiony na podrywanie więc tym bardziej mnie to zdziwiło bo jakoś szczególnie nie uważałem na to co mówię i jak mówię. Bo ma chłopaka, ale jak zwykle to bywa nie układa im się dobrze są ze sobą kilka lat to jej pierwszy i swoje już na broił do tego rutyna i facet ma zadatki na odloty w bok. Ona sama stwierdziła że ten związek się wypalił i wszystko się posypało. Osobiście miałem to głęboko gdzieś bo to nie mój problem wysłuchałem zmieniłem temat i rozmowa kleiła się dalej. Na koniec spotkania ona wyciągnęła do mnie ręce i mocno i ciepło przytuliła. Poczułem szczególne ciepło jakie od niej płynie, a rzadko coś takiego spotykam, dodam że tulić się lubię
Ogólnie narzeka na faceta widzę że po głowie chodzi jej rozstanie bo kilka razy o tym wspomniała i żaliła się że to takie trudne, a z doświadczenia wiem że ich związek i tak jest już tylko przeciągany na siłę z przyzwyczajenia.
Od tamtej pory minęło kilka miesięcy i mamy kontakt tylko na FB bo nie ma mnie obecnie w pobliżu żebym mógł coś więcej zdziałać. Sporo rozmawiamy i tematy są różne, podesłała mi kilka swoich fotek, pod pretekstem - czy ładną bieliznę sobie kupiłam - Widzę że laska jest zainteresowana. Widzę że bada grunt i czeka na drugie spotkanie a i fizycznie i charakterem mi się podoba tyle że nie mam na nią jakiegoś szczególnego parcia. ST odbijam nawet sam o tym nie wiem, dopiero jak czytam rozmowy w archiwum to wyłapuję że był ST i jestem dumny z własnej reakcji, jednym zdaniem - Znajomość leci sama.
Nurtuje mnie jednak jedna kwestia i nie jest to sumienia, bo długo się zastanawiałem nad tym czy odbijanie jest warte i mimo że sam kilkukrotnie dostałem po rogach i nie mam w zwyczaju odbijać dziewczyn to w tym wypadku mogę zrobić wyjątek, bo po prostu mi jej szkoda. Poza tym jej facet samym zachowaniem i wyglądem działa mi na nerwy, nie jestem zazdrosny po prostu to typ człowieka na którego widok swędzi mnie prawy sierpowy i nic na to nie poradzę typ cwaniaczka i życiowej łajzy i pozera, on i ja zajmujemy się jedną rzeczą i przy mnie skromnie mówiąc facet to totalny amator
Jest inteligentna, ale jakoś bez szału i wszystko ma na miejscu. Nie należy do tego typu kobiet które do tej pory napsuły mi krwi, adoratorów też w okół niej mało mimo tego że jest bardzo ładna. Bardziej bym powiedział że jest normalną ciepłą kobietą która potrzebuje żeby się nią odpowiednio zając, typ człowieka do życia.
Zastanawiam się jednak czy ja nie będę tylko kołem dzięki któremu będzie mogła oderwać się od swojego faceta, ale nawet jeżeli to uważam że czasem trzeba komuś pomóc zmienić coś w swoim życiu tyle że nic na siłę.
Ogólnie mam plan zweryfikować swoje domniemania i przeżyć z nią kilka miłych chwil, a plan jest taki:
Spotkam się z nią drugi i trzeci raz, ale tym razem zrobię tak że długo nie zapomni tego spotkania. Zabiorę ją nad dzikie jezioro, rozpalimy ognisko, pianki wino i namiot plus woda zaskoczę ją kilkoma rzeczami o których wspominałem. Sprawdzę co dziewczynie chodzi po głowie, będę eskalował dotyk i prowokował ją. Rozgrzeje do czerwoności ale nie ugryzę, niech ona to zrobi
Na trzecim spotkaniu to samo, a później " nie mam czasu".
Na nic się nie nastawiam i liczę się z tym że oberwę kosza ale jeżeli coś wyjdzie z tego samo to skorzystam, bo ta znajomość naturalnie się rozwinęła bez większego wysiłku więc może trzeba jej trochę pomóc. Jak nie to idę dalej. Między czasie i tak dalej się będę rozwijał w relacjach D/M
Co wy o tym myślicie ?
Sam miałem taki przypadek. Łasiła się do mnie i wyraźnie chciała seksu, przy czym jak ją jej "były" facet sms-nął to biegła na 4 łapach (zależna finansowo od niego). Co się stało?
Odpuściłem sobie taką "wolną" dziewczynę. Ją odbił Brazylijczyk i mieszka teraz w Brazylii i mają dziecko, tyle że...
Jak wpadła do Polski rok temu (bez niego) to mi gadała że żałuje że się ożeniła i że jeszcze chciała by się pobawić.....taaaaa.
Jak kobieta nie ma kręgosłupa by samej zakończyć chujowy dla niej związek to taka kobieta jest dla mnie skreślona jako kandydatka na partnerkę. A jeżeli 99.9% kobiet nie spełnia tego warunku, mówi się trudno. Mi potrzeba tylko jednej. w tej 1/100 procenta coś znajdę;)
Edit:
A directowo waląc do twojej historii - "dobra" dziewczyna podsyła innemu facetowi swe fotki w bieliźnie? Taaaa...baaaardzo dobra dziewczyna...już ja widzę jakby wierna i oddana była facetowi który by był dobry, miły i oddany, a nie tym strasznym chujem i cwaniakiem. Chyba ktoś tu złapał sobie iluzję na podwieczorek.
"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"
"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"
Al Bundy - król;)
Jak to ujales "łajzy" sie pchaja miedzy dwoje ludzi. Miej swoje zasady i jakis honor chlopie, znudzil jej sie gostek, wiec znalazla sobie innego, ale z tamtym jeszcze nie zerwala, na wypadek jakby z Toba nie wypalilo? Postaw sie w jego sytuacji, chcialbys zeby ktos Ci sie tak wpierdalał w relacje? Za pare miesiecy Ty jej sie znudzisz i znajdzie sobie innego.
Btw dobre panny tak nie robią, najpierw cos kończa, potem zaczynaja. A juz na pewno nie sla innym zdjec w bieliznie.
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
A czemu jest powiedziane, że za parę miesięcy on ma jej się znudzić? znudzi się jak będzie cipą i tyle.
Dobre panny tak nie robią...ha ha ha ha widzę, że mało wiesz o pannach:) jeszcze. Mało, która najpierw coś kończy i potem coś nowego zaczyna. Przeważnie jest tak, że to coś nowego już zaczęło się dużo dużo wcześniej. Ty rzucasz pracę jedną,a dopiero szukasz drugiej? czy pracując jeszcze w jednej, szukasz tej lepszej?, żeby nie zostać na lodzie?
Tak dobre panny nie ślą zdjęć w bieliźnie, dobre panny nie uprawiają seksu na 1 spotkaniu, dobre panny kochają się tylko po Bożemu....uwierz mi, że te dobre niczym się nie różnią od tzw suk. Też są ''mordercami serc'' z dziecięcą twarzą....jak sobie pozwolisz, żeby nasrały na Ciebie, to nasrają.
I widzę ciągle przez to forum przewija się jedno zdanie jeśli chodzi o zajęte panny ''Postaw się w jego sytuacji, chciałbyś, aby Tobie ktoś coś takiego zrobił?''
Otóż jeśli masz atrakcyjną kobietę, która coś sobą reprezentuje nie tylko wyglądem to naturalną rzeczą jest konkurencja i trzeba się z tym pogodzić. Zawsze się ktoś będzie wpierdalał w relację takie prawa natury niestety. Jeśli to nie jest dziewczyna Twojego kolegi, przyjaciela , albo w niektórych wypadkach ich siostra to chuj kogo obchodzi czy ma chłopaka czy nie. Jak ma i jest szczęśliwa to choćbyś stawał na uszach i jajami klaskał to nawet nic z tego nie wyjdzie....
Jeśli chodzi o zajęte laski to one są dobre tylko i wyłącznie na seks i nic więcej. Jak chce się bawić w odbijanie to strata czasu i energii, bo paradoksalnie to nie jest tak ''hop siup''cyk i panna odbita, szczególnie jeśli jest to długi związek. I tylko dlatego nie należy brać się za zajęte panny, a nie bo ''że ma chłopaka''.
Idąc takim tokiem rozumowania, to mam odpuszczać panny na DG jak mi powie ''Mam chłopaka?'' a uwierz co druga na dzień dobry to mówi?
1. Jak będziesz cipą to każda Cię rzuci...nie tylko taka, którą kiedyś komuś odbiłeś....A jak będziesz trzymał fason to taka panna może przy Tobie rozkwitnąć dopiero i możecie się świetnie dogadywać. Nie ma reguły...
2. Jak będziesz cipą to 99% kobiet zanim Cię rzuci, będzie flirtowała z innymi facetami, no chyba że przekroczysz granice jej tolerancji
3. Jak masz fajną dupę to jest i konkurencja. Nierzadko osoby co tak zapierają się i ganią flirtowanie z zajętymi pannami, sama by to robiła gdyby nagle na jej drodze stanął blond anioł, tylko niestety zajęty...
4. Już się nie litujcie nad frajerami, bo z małymi wyjątkami sami są sobie winni. Szczęśliwej panny nie odbijecie, nawet się do niej nie dopchacie.
5. Jak szukasz nową pracę to rzucasz starą czy szukacie podczas jeszcze pracy w starej? Tak robią kobiety, to jest naturalne.....i nawet logiczne. Szczególnie w tych długich związkach gdzie jest zarazem przyzwyczajenie i rutyna.....
6. Bawienie się w odbijanie to strata czasu, ale nie dlatego bo szkoda tam jakiegoś frajera,który ją z zazdrości śledzi, tylko szkoda czasu i tyle...bo dużo jest z tym pierdolenia, a nie jednemu kozakowi zajęta panna zryła dekiel tak, że miała 2 psy na jednej smyczy i woziła sobie ich za nos.
7. Jeśli to nie jest dziewczyna lub była dziewczyna Twojego kolegi dobrego, przyjaciela, albo w niektórych przypadkach ich siostra to uważam, że chuj Cię powinna obchodzić jakaś obca osoba, która paradoksalnie na Twoim miejscu by zrobiła to samo. Zaraz ktoś mi odpisze w stylu ''Lubisz mieć spermę jej faceta na kutasie?'' no to już odpisuję... Podchodząc na DG i podrywać wolne kobiety, rozumując w taki sposób też możesz mieć ''spermę obcego faceta na swoim kutasie'' i to przeważnie jest cichy kolega od tych spraw, były chłopak, lub jakaś jedno=nocna przygoda. Kobiety mają od takich spraw facetów, kochanków i to trwa...póki nie wejdą w związek i się nie zakochają. Kiedyś byłem kilka razy na takim babskim wieczorku, gdzie dziewczynki piły wina i sobie gadały,a jak popiły to przestały mnie zauważać i to czego się tam dowiedziałem naprawdę dało mi bardzo wiele do myślenia o kobietach.
Dam Ci do myślenia
"Kiedyś byłem na babskim wieczorku, gdzie dziewczynki piły i to czego się tam dowiedziałem dało mi wiele do myślenia o kobietach."
In vino veritas, jak mawiali starożytni. Ja też się nasłuchałem. Ale to co mnie się nie podoba w wielu opowieściach to taki ton traktowania siebie jako ofiary. A bo ona mnie skrzywdziła czy coś tam bo to zła kobieta była. Jest jak jest i inaczej nie będzie i nigdy nie można całej dupy pokazywać. Pokutuje dawna rycerskość i takie łagodne przedwojenne podejście do kobiet, że one takie niezaradne i naszego ramienia potrzebują. A jak przyjdzie co do czego to ona pierwsza złoży pozew do sądu by puścić byłego w skarpetkach.
Ostatnio jeden koleś się powiesił dzień po własnym ślubie. 20 lat, żona, dziecko, praca, działka i dom w budowie, a kilka godzin po ślubie się powiesił. Żonka już zabrała dziecko i spierdoliła od teściów. Ciekawe kiedy upomni się o połowę majątku po mężu ...
Jak facet bedzie cipą to zadnej nie utrzyma, nie mowilem nic o tym aspekcie akurat. Moze i masz racje z tym odbijaniem, szanuje Twoje podejscie BAYT, ale jakkolwiek tego nie przedstawisz ja i tak nie pcham sie miedzy dwoje ludzi ;p strata czasu przez wieeele aspektow. Mozesz mi odpisac ze on a moim miejacu zrobilby to samo, ze jedna osoba nie robi roznicy, a swiata nie zmienie, ale bede fair w stosunku do siebie, nie robie tego dla innych, w tych - jak to ujales - frajerow tez mam wyjebane, to po prostu taka mja glupia zasada ;p takie mam poglady i tyle. Z reszta w 100% sie z Toba zgadzam, z tymi zdjeciami to tez sprawa relacji, jak sobie pozwoli chlopak to logiczne ze bedzie sobie i nago słała. Pozdro ;pp
Btw zes najebal tekstu xDD jak na bloga.
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
Moim zdaniem się za bardzo wkręciłeś. Spotkałeś się z nią tylko raz, a większość swoich uczuć opierasz na rozmowach przez fb. Nie mów, że się nie wkręciłeś, bo wracasz do wiadomość z archiwum i analizujesz temat. Jak dla mnie za dużo internetu, za mało realnego życia.
Jak chcesz się z nią spotkać to się spotkaj. Daruj sobie założenia co z tego będzie i co na to jej facet. Spędź miło czas. Dopiero wtedy oceniaj czy chciałbyś czegoś więcej, a nie na podstawie zdjęć na fb i jednego spotkania.
A co do tego, że ma faceta. Osobiście uważam, że to nie świadczy o niej najlepiej, że będąc z nim wysyła ci foty w bieliźnie, ale to twoja sprawa czy ją skreślisz przez to czy nie. Obawa, że z tobą zrobi to samo jest. Ale to twoja zabawa, twoje ryzyko. Prawdę mówiąc jak dasz jej coś czego on jej nie dał i będzie jej z tobą dobrze, to po co miałaby ci zrobić to samo.
"narzeka na faceta..."
Jak żyje to nie widziałem baby, która by nie narzekała na swojego faceta. Zupełnie normalna rzecz. Żali się to znaczy, że jej zależy na tym by on się zmienił i by "było dobrze". Jeżeli się żali na jego temat to znaczy, że nie ma na niego wyjebane, ale na swój babski sposób chce mu wpierdolić. Nie ważne czy baba żywi złe czy dobre emocje wobec swojego faceta - ważne, że w ogóle je żywi.
"Jest inteligentna, ale jakoś bez szału i wszystko ma na miejscu. Jest normalną ciepłą kobietą która potrzebuje żeby się nią odpowiednio zając, typ człowieka do życia."
Naiwny jesteś i na ludziach się nie znasz. Ledwo ją poznałeś, a już sądzisz, że to "typ człowieka do życia". Przypisujesz jej inteligencję, ciepło. A co najgorsze sądzisz, że "należy się nią odpowiednio zająć" i Ty jesteś w stanie to zrobić bo tamten koleś to przy tobie frajer i łajza. Póki co to on z nią wytrzymał parę lat, a nie Ty. Zagrała przy tobie bezbronną dziewuszkę co to potrzebuje oparcia męskiego ? Stary numer.
Z tego co opisujesz to ona Ciebie wyrwała, a nie na odwrót. To ona, jak pionka, wprowadziła Cię do gry, która już trwa. Figury na szachownicy są już dawno rozstawione, a pionek by był figurą to musi sporo tej szachownicy przejść. Nie zdziwiłbym się jakby to ona była Alfa, a Ty Beta. Więcej pokory bo się zdziwisz jeszcze.
Podeślij te zdjęcia to Ją ocenimy i powiemy co masz robić
''Są takie rzeczy, które wywierają na ciebie wpływ i zmieniają twoje życie.''
''Mężczyźni zakochują się w tym co widzą, a kobiety w tym co słyszą, dlatego My kłamiemy, a One się malują.''
''Cokolwiek uczynisz, będziesz żałować.''
Czasem mam wrażenie że niektóre osoby mają problem z czytaniem ze zrozumieniem no ale ok takie życie.
Biodegradowalny szanuję to że masz zasady i się ich trzymasz ale nazywanie mnie łajzą beż zastanowienia i czytania tego co napisałem. Mam gdzieś jego sytuacje bo jak zaniedbuje laskę że szuka sobie innego to jego wina. Kolejna rzecz jak poprowadzisz relacje tek że dziewczyna sobie będzie pozwalać na flirty to czyja to wina ? Ona może mi się też znudzić
Widać że masz jeszcze mleczko pod noskiem. Nigdy nie wiesz czy laska z którą kręcisz akurat nie ma jakiegoś psiaczka z którym kręci od dłuższego czasu i odstawia go dla Ciebie potem jakoś się o tym dowiadujesz i co, gdzie Twoje zasady ? Trochę elastyczności czasem trzeba dobrze pomyśleć.
"Btw dobre panny tak nie robią, najpierw cos kończa, potem zaczynaja. A juz na pewno nie sla innym zdjec w bieliznie" - Wylecz się z tej iluzji jak najszybciej.
KAŻDĄ DZIEWCZYNĘ DA SIĘ PODERWAĆ !
Po pierwsze nie zakładam że to będzie moja jedyna, nakręciłem się nie na nią ale na rozwój sytuacji a to jest spora różnica. Zdaje sobie sprawę że to jej gra i w pierwszej wiadomości to napisałem jak również zawarłem najważniejsze aspekty bo szczegółowe rozpisywanie nic by tu nie dało. Ciekawi mnie jak to się rozwinie dalej.
Dla rycerzy w białych zbrojach - Mam wiele zajętych koleżanek z którymi mam dość bliskie relacje i ani przez myśl nie przejdzie mi wpieprzanie się w te związki. Mam trochę doświadczenia i potrafię niektóre rzeczy odróżnić, zauważyłem też że na forum zaczynają się tworzyć stereotypy i bardzo mi się to nie podoba ale to już temat na inną dyskusje. Sprawę dokładnie przemyślałem przed podjęciem działań, mam swój rozum i potrafię obiektywnie do tego podejść.
W pełni się zgodzę z TYABEM. Co do tych zdjęć warto sobie zadać pytanie po co ona to robi i co chce tym osiągnąć
nie trafiła na zwykłego gościa z podwórka stąd te fotki. Chce podnieść własną atrakcyjność i mnie nakręcić. Jest dużo aspektów które w tym wypadku trzeba wziąć pod uwagę. Jak prowadzisz dobrze relacje flirtujesz używasz dużo dwuznaczności i ona się w to wkręca to sama wyskoczy z ubrania, po to większość facetów jest na tej stronie. Więc teksty że robi to swojemu chłopakowi i zrobi tak mi hmm ok
Mnie to póki co wisi bo nastawiłem się na naukę i zabawę, więc co by nie było da mi to doświadczenie. Poza tym ONA MA ŁADNE KOLEŻANKI
Nawet jak akcja skończy się na seksie czy kilku buziakach to zawsze mam pod ręką dziewczynę do imprezowania i masę fajnych przeżyć.
Targecik powiem Ci że parę lat temu odbito mi jedną dziewczynę i o dziwo parka jest do dziś razem i nie zanosi się na rozstanie. Analizuję bo szukam błędów nie dla tego że się wkręcam, choć z chęcią przedstawił bym jej jednego jegomościa
ale czy to jest nakręcenie ?
Nie zakładam że będzie jak mówię ale doprowadzając do pewnych sytuacji sprawdzę swoje założenia. Oceniłem ją powierzchownie na podstawie tego co wiem. W każdym razie dobrze że naświetliliście mi niektóre rzeczy bo teraz wiem na co bardziej uważać i postaram się zdystansować do tego bardziej.
Spotkam się z nią kilka razy i sprawa się wyjaśni
Bądź takim rodzajem człowieka , że gdy Twoja stopa dotyka rano podłogi , diabeł w piekle mówi - " ooo kurwaaaa , wstał .. "
KAŻDĄ DZIEWCZYNĘ DA SIĘ PODERWAĆ
Wskaz mi gdzie zaznaczylem ze jakiejs sie nie da.
Druga sprawa nie, nie mam mleka pod nosem;p wiec nie zachowuj sie jak moj mentor.
Trzy - odnosnie tego, ze moge sie potem dowiedziec itp itd, w sumie tak, ale to juz troche nie moja brocha, skoro cos zataja - wiecej, wkurwilbym sie w takiej sytuacji, a inne tez maja. Flirty przemilcze... nikt nikogo na smyczy nie trzyma, ja jak widze fajna laske to tez flirtuje, tak juz ludzie maja po prostu x) grunt ze dalej nic z tym nie robie.
Plus nigdzie nie nazwalem konkretnie Ciebie łajzą, a to roznica.
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
Twoją dziewczynę również, nie odbierz tego źle ale wszystkie wnioski opieram o Twoje wypowiedzi a z nich wynika że jeszcze zweryfikujesz swój sztywny szablon jakim się teraz kierujesz.
Nazywasz każdego kto pcha się między dwojga ludzi łajzą jakoś gdzieś to zahacza o mnie
poza tym masz swój system wartości ok, ale zamiast oceny lepiej się czasem zastanowić.
Każda laska ma za uszami i nie znajdziesz świętej, one wszystkie tak samo jak ty chcą mieć najlepszy towar dostępny na rynku.
Bądź takim rodzajem człowieka , że gdy Twoja stopa dotyka rano podłogi , diabeł w piekle mówi - " ooo kurwaaaa , wstał .. "
No i dokladnie o tym mowie stary ;pp widzisz, w tym co pisze zakladam, ze facet nie jest pizdą - tym samym ze Ty jestrs dla niej wlasnie najlepszym towarem dostepnym na rynku. Co nie zmienia faktu, ze gdybym to ja tam stal, to nie zrobiłbym nic konkretnego, dopoki bylaby w zwiazku, niewazne z jak wielkim lamusem. Jedna z mysli tej strony to inne tez maja, wiec po co mam psuc komus cos co zbudowal, skoro jest tyle wolnych lasek ;p
To z lajza moze w sumie serio troche uogolnilem, ale tak czy inaczej nie bylo moim zamiarem Cie obrazac ;p po prostu dac do myślenia, bez zadnych konkretow. tyle. Co zrobisz to juz tylko Twoja rzecz xd
Moze i jest sztywny, ale po prostu uwazam ze jest sluszny i spojny przynajmniej ze mna, co nie znaczy, ze musi byc taki dla innych ;p tyle. Peace.
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
Mała aktualizacja, bo jak się okazało laska jest wolna, zerwała z nim kilka tygodni temu tyle że się tym jakoś szczególnie nie chwaliła. Co rozwiązuje cały problem i wiele wyjaśnia.
Bądź takim rodzajem człowieka , że gdy Twoja stopa dotyka rano podłogi , diabeł w piekle mówi - " ooo kurwaaaa , wstał .. "
Nie tu się nie zgodzę, że każdą da się poderwać....to wymysł uwo marketerów. NIE NIE KAŻDĄ PANNĘ DA SIĘ PODERWAĆ, A NIEKTÓRE PO PROSTU NIE WARTO.
I jeszcze kilka słów na temat ''dobrych dziewczyn'';)
http://bezlitosna.pl/demot/0_0_0...
Dam Ci do myślenia
TAB bardziej miałem na myśli to że jeżeli znajdzie się odpowiednia osoba w odpowiednim miejscu i czasie, to taka niepodrywalna dziewczyna nagle może zmienić swoje nastawienie. Wystarczy że facet będzie wykazywał wszystkie cechy których brakuje jej mężczyźnie a w dodatku wpadnie dziewczynie w oko. Nawet jeżeli nie dojdzie do żadnego kontaktu fizycznego to w momencie gdy dziewczyna sobie coś w głowie zacznie tworzyć, można uznać za sukces tego gościa.
Bądź takim rodzajem człowieka , że gdy Twoja stopa dotyka rano podłogi , diabeł w piekle mówi - " ooo kurwaaaa , wstał .. "