Hej,
Jestem po rocznym związku. Mój związek posypał się ostatecznie w dziwny dla mnie sposób, ale zaczne od czegoś innego.
Ok. 2 miesięcy temu moja już była powiedziała mi, że coś się popsuło w naszym związku, wczoraj dowiedziałem się, że chciała ze mną zerwać, jednak jak mnie wtedy zobaczyła to nie mogła, przestała chcieć. Myślę, że istotne jest o tym wspomnieć.
A teraz do sytuacji sprzed kilku dni.
Moja ex była dziewczyną lubiącą imprezy i gdy przyjechałem do Niej na 2 dzień swiąt, aby jechać z jej rodzicami do jej babci na urodziny zastałem zawodniczke kompletnie pijaną, ekipą(znam ją całą) wrócili nie do domów ale do hotelu, bo byli tak napruci, z rana dalej pili-gdy to zobaczyłem chciałem ją zostawić i jej dobitnie o tym powiedziałem. Wydzwaniała mnóstwo razy, w końcu pojechałem do jej domu i stwierdziłem, że tam na nią poczekam jeśli am mi coś do powiedzenia. Gdy wróciła dalej chciałem zakończyć związek, padło wiele ostrych słów z mojej strony na jej temat(zachowam dla siebie), mimo to zamykała mi drzwi, żebym tylko został, nie chciała bym odchodził. Finalnie byliśmy dalej razem.
W minionym tygodniu przez telefon wygarnąłem jej zachowanie, co mnie strasznie irytuje, nakreśliłem jej ogromne różnice jakie nas dzielą, mówiłem o straconym zaufaniu. Znowu gadka co ostatnio-zaczęła mi mówić, że u niej zawsze jak coś się psuło to sie to naprawiało, nie chciała kończyć.
Kolejnego dnia emocje mi opadły a uczucie zostało, chciałem ją przeprosić i tak jak mówiła zacząć to naprawiać, ale tym razem słyszałem z jej ust słowa o różnicach jakie nas dzielą, że nie pasujemy do siebie(to tez sam wypowiedziałem wcześniej) i że rzeczywiście lepiej będzie się rozstać.
Wczoraj stwierdziła, gdy dopytywałem jak jest z uczuciami wgl, że po tym jak sobie przemyślała wszystkie te moje wcześniejsze słowa oraz nasze kłotnie to mocno dostrzegła te różnice i jej uczucie mocno opadło. Stwierdziła, że nie wie czy chce ze mną być. Nie wie czy to ma wgl jeszcze sens.
Ostatecznie rozstaliśmy się w zgodzie życząc sobie wszystkiego najlepszego w życiu+dodała, że gdybym kiedyś czegoś potrzebował to ona mi pomoże.
Panowie, czy kobiecie naprawde może z dnia na dzień zmienić się punkt widzenia? Czy to znaczy, że jej uczucie było już mocno słabe wcześniej a konkretnym zachowaniem tylko je dobiłem? Czy nie było to może od pewnego czasu przyzwyczajenie do drugiej osoby a nie miłość(chociaż jeszcze w święta słyszałem "kocham Cie")?
Sam oznajmiłem jej również, że nie chce utrzymywać żadnego kontaktu, wycofuje się, bo chce się jak najszybciej z Niej wyleczyć. Dostałem jeszcze smsa po jej wyjściu z mojego auta, że bardzo przykro jej się zrobiło, że tak to się skończyło.
Pozdrawiam!
@admin-nie pytam co robić, żeby do niej wrócić. Proszę przeczytać postawione na końcu pytania przed ponownym usunięciem. Raczej próbuje wyciągnąć odpowiednie wnioski na nowy związek. Btw, dużo się zmieniło.
Jak dla mnie jesteś zbyt emocjonalny. Awanturujesz się, wygarniasz. Myślę, że ona ma swoje życie i nie chce go zmieniać i czuła się osaczona. Ty byłeś przeszkodą w życiu takim jak chce, czyli wieczne imprezy. Skoro ostatecznie wybrała życie imprezowe niż Ciebie, sama sprawa się załatwiła.
Pamiętaj, spokój, opanowanie i konsekwencja w postępowaniu z kobietami. Unoszenie się emocjami nadmierne to ich domena.
Przeczytałem pytania, odpowiedź na wszystkie jest taka sama: chuj wie, może tak, może nie.
Chcesz wyciągnąć wnioski, proszę bardzo, chętnie pomogę:bądź konsekwentny i decyzyjny. Jeżeli chcesz zakończyć relację, to ją zakończ. Nie dziw się teraz, że jak nawrzucałeś pannie litanie o różnicach, które Was dzielą, to popchnąłeś ją w tym kierunku. Zapewne te wątpliwości też w niej były, tylko nie rozpruła się z tym tak jak Ty. Teraz duma cierpi. Panna po prostu zrobiła to, do czego Tobie zabrakło jaj.
Pozdrawiam!
"możesz powiedzieć, na chuj mnie las?"
Człowieku ale nad czym się do kurwy jasnej rozwodzisz? Chciałeś ją kopnąć w dupę to ją kopnąłeś a teraz wywody tutaj i analiza od 46 stron.
Ja ze swojej strony dodam, po tym co nakreśliłeś oczywiście, że ja też bym ją pogonił. Na cholerę mi taka kobita co beze mnie zalewa się w trupa z koleżkami i buja się z nimi po hotelach?
Zapewne nie był to jeden, jedyny raz skoro już wybuchłeś.
Weź urwij kontakt i nie żal się więcej, ogarnij się i znajdź kobietę lepszą, wartościową. Która zachowuje się jak kobieta z klasą a nie gówniara co melanż jej w głowie.
Z fartem!
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."