Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

O co chodzi ? :D

6 posts / 0 new
Ostatni
kabat15
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2017-07-05
Punkty pomocy: 0
O co chodzi ? :D

Witam,zacznę od tego ,że znam ją od 2 lat , wcześniej miała chłopaka , teraz jest wolna . Zacząłem do niej pisać od tygodnia:
nie natarczywie wszystko z umiarem , po prostu pokazuję ,że mam swoje życie i tak na prawdę nie Ona jest najważniejsza ,bo tak na prawdę jest. Zakończyłem nawet pierwszą rozmowę ja ,bo taki miałem kaprys.Piszę do niej ,co jakieś parę dni w stylu:co robisz ,jak Ci minął dzień i ogólnie wbijam się w żarty ,a Ona mi cały czas ciśnie w stylu nie jesteś smieszny itd , w ogóle nie zacząłem tematu o Nas a Ona :daj sobie spokój ,za każdym razem w sumie jak do Niej piszę to 'daj sobie spokój' . Wczoraj robiłem domówkę ,zaprosiłem ją , przyszła ,normalnie rozmawialiśmy ,rozmowa weszła na temat ,że chce ją poderwać i czy myślę ,że ją wyrwę na auto,zegarek czy też inne rzeczy materialne ja oczywiście się śmiałem z tego ,bo to jest parodia jakaś Laughing out loud Ogólnie o to mi chodzi ,że na imprezie mówiła niby swoje a tak na prawdę udowadniała ,że jednak nie jestem jej obojętny , później jak zauważyła ,że ignoruję ją(celowo to zrobiłem) to zaczęła cały czas w moją stronę mówić i o mnie . Dzisiaj jest dzień po domówce i zapytałem na fb 'jak tam po imprezie' napisała ,że 'super i w ogóle' a jakies 10 min po tym napisała kolejny raz 'żebym dał sobie spokój' a ja na to 'że jak mogę dać sobie spokój jak nic nie zacząłem' Laughing out loud Nie boli mnie to jakoś aczkolwiek czemu jak chcę sobie z nią normalnie popisać ,to za każdym razem mi to piszę ,albo pytałem ją czy chcę się ze mną przejechać samochodem (bo chciała niegdyś) to napisała ,że za późno Laughing out loud A wczoraj na domówcę musiałem jej pokazywać samochód Laughing out loud Podsumuwując jej słowa a czyny idą w dwie zupełnie inne strony . Wytłumaczy mi ktoś co taka sytuacja ma na celu ? Pozdrawiam.

wujeksamozło
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: kraków

Dołączył: 2017-01-16
Punkty pomocy: 224

A ona coś sama chociaż napisała pierwsza do Ciebie? Na Twoim miejscu posłuchał bym rady i dał sobie spokój;D pokazałeś zainteresowanie niech ona też się wykaże o ile chce Ci się w to bawić, bo ja odrazu odstrzelil bym taka laske.
Nie lubię takich gierek jak masz czas i ochotę to graj tak dalej, więcej obojętności, jakaś sytuacja wywołująca zazdrość, i od razu zmienię jej rurka;)

Stary Wąż

kabat15
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2017-07-05
Punkty pomocy: 0

Napisać nie napisała , aczkolwiek po pierwszej rozmowie jak zakończyłem ją po 20 min czyli stosunkowo szybko , to od razu mi zdjęcie skomentowała to mogę zaliczyć do jej inicjatyw Laughing out loud Teoretycznie to co piszesz ma sens ,bo ja sam tak robię tylko ciekawi mnie ,bo gra w gierkę ,że jest niedostępna a wczoraj pokazywała co innego Laughing out loud Zrobię sobie przerwę jakiś czas i zero inicjatywy z mojej strony , zobaczę jak to się rozwinie dalej Laughing out loud

romanek
Portret użytkownika romanek
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Odpowiedni
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-03-15
Punkty pomocy: 709

zacytuję Twoją wybrankę - "daj sobie spokój"

"po 20 min czyli stosunkowo szybko , to od razu mi zdjęcie skomentowała to mogę zaliczyć do jej inicjatyw"

co kuurwa? ile Ty masz ziomek lat ? Laughing out loud

nera
Portret użytkownika nera
Nieobecny
Moderator
ModeratorWtajemniczony
Wiek: 28
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2010-01-29
Punkty pomocy: 1134

"Wytłumaczy mi ktoś co taka sytuacja ma na celu?". Ok... Ja Ci wytłumaczę: "jej słowa i czyny idą w dwie zupełnie różne strony". Zazwyczaj w takich chwilach napisałbym, że takie są kobiety i patrz na jej czyny a nie słowa itd itd. Ok... Ale tu mam permanente wrażenie po tym co piszesz i jak piszesz, że laska jest serio niezainteresowana i to, że jej słowa z czynami nie pokrywają się sa tylko Twoim pobożnym życzeniem. Szukasz na sile jakiś oznak zainteresowania i sobie racjonalizujesz to jej zainteresowanie->patrz uwaga odnośnie tego, że komentarz pod zdjęciem klasyfikujesz juz jako zainteresowanie.

Do tego to chełpienie się "ha... Pierwsza rozmowe ja zakończyłem pierwszy-taki jestem karwasz twarz". Wiesz kto tak robi? Plastikowe puasy które właśnie grają super turbo kozaków a tak naprawde siedzą ze stoperem w ręku i odmierzają czas miedzy jedna rozmowa a druga i nie dopuszczają do siebie myśli, że laska może być niezainteresowana i każde jej zachowanie traktuje jako zainteresowanie i gada o tym właśnie "ona mówi co innego a robi co innego"...

Moja rada? Albo daj sobie spokój (serio) albo w celu pokazania, że nie mam racji weź napisz jej konkretnie cos w stylu "dawaj Gośka, przestało w końcu padać, chodź na spacer tego i tego o tej i o tej. Pogadamy jak ludzie zamiast pisać bez sensu". Na spacerze też działasz konkretnie... I zobaczysz jej reakcje. Moim zdaniem spuści Cie w kanał. Pytanie tylko czy zrobi to dosłownie i dosadnie czy subtelnie i wymijająco (czyli gadka w stylu "nie mam czasu, zarobiona jestem)-i wtedy bez racjonalizacji i usilnego szukania drugiego dna w jej słowach odpuszczasz. Inaczej sie nie przekonamy;)

Także ja mam dwa cytaty do Ciebie:
-daj sobie spokój
-nie jestes śmieszny (ta uwaga nie ma na celu Cie obrazić tylko pokazac pewien problem. Bo po tym jak piszesz budujesz obraz osoby ktora stara się być super ekstra dowcipna, rozrywkowa i dusza towarzystwa a taki nie jesteś. Zamiast wyjść na zabawnego gościa możesz robic z siebie wioskowego głupka, takie sprawiasz wrażenie)-pomysl o tym bo to tez moze być Twój problem w stosunku do tej dziewczyny.

A jako, że caly ten wątek opiera sie na różnych cytatach to ja teraz użyje parafrazy:
"Zakończę nawet pierwszy ten wątek ja ,bo taki miałem kaprys.";)

dostojewski
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: Rzeszów

Dołączył: 2017-05-19
Punkty pomocy: 196

You made my day. Końcówka the best Laughing out loud

To co ma i tak spaść, na­leży popchnąć.