Gdybyście mieli odłożone 20 tys. zł i chcielibyście spróbować żyć, pracować, uczyć się nowego języka, tylko że w obcym kraju, to co to byłby za kraj? Mówimy tu o półrocznej - rocznej emigracji. Bierzemy pod uwagę warunki socjalne, średnie zarobki, klimat, ludzi.
Pytanie stawiam jak najbardziej serio.
Zastanawiam się bardzo bardzo nad Hiszpanią, ale coraz więcej ludzi/media straszą wszechpotężnym kryzysem tamtejszym. Nie trzeba daleko patrzeć, bo w miarę upływu czasu coraz to większa liczba Hiszpanów przylatuje do UK z braku pracy...
Norwegia lub Japonia, kwestia poziomu życia, klimatu i terenu - może i góry na raz - kultury i takich tam bzdetów.
Czechy,
zawsze mi się podobał ten kraj.
Japonia też ciekawa sprawa...
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
jak europejsko to
USA
Kanada
Australia
a jeżeli wybieramy inną kulturę to
Rosja
Chiny
Indie
RPA
można też pomyśleć nad
Włochami
Francją
Turcją
Tajlandią
Brazylią
Argentyną
co kto lubi, pomysłów tyle ile krajów do których można jechać
PS
ODRADZAM IRAK I AFGANISTAN!!!
AHA, SUDAN I ETIOPIE TEŻ!!!
co kto lubi
Ciekawym miejscem jest dla mnie Meksyk...
Nie ma Game Over, jest tylko Next Level . . .
Z racji tego że za tydzień wyjeżdżam do Francji to właśnie ten kraj.
Dla mnie jakoś Niemcy/Holandia z naciskiem na Niemcy. Naród bardzo fajny, przyjaźnie nastawiony. Byłem tam 2 miesiące, nikt się nie nabijał że jestem z Polski, oczywiście wspominali o różnicach kulturowych, że są kilka lat do przodu, no ok, to jest wiadome. Jedyne co zauważyłem to najbardziej agresywnymi i negatywnie nastawionymi ludźmi są Polacy/Ruscy/Gruzini itd. głównie ludność krajów wschodnich.
Życie na wyższym poziomie. Najbiedniejsi tam, żyją jak w Polsce ludzie klasy średniej - mają w pełni wyposażony dom/mieszkanie, nowoczesny sprzęt itd. Większość zadłużonych na jakieś 30 lat... No ale co z tego, gdyby chcieli mieć to samo w Polsce to musieliby się zadłużyć na jakieś 80 lat - a więc nie dostaną kredytu.
Jesli pracowac to w Norwegii, imprezowac w Holandi lub Hiszpanii, uczyc sie w Anglii lub USA, podrozowac po krajach azjatyckich (zwlaszcza Japonia), zestarzec sie w Tajlandii lub na Filipinach gdzie ze 1000 euro zyjesz jak krol.
Hmm w europie kraje skandynawskie, w np. Japoni było by fajnie, ale zarobisz się na śmierć, kanada niby też ok, ale bilet lotniczy to ok 4tys. Jak chcesz zarobić to najlepiej jednak skandynawia.
Nowa Zelandia. Piękny kraj jeżeli chodzi o krajobraz i z tego co słyszałem/czytałem to z takim podejściem kraj jest dla ludzi a nie na odwrót
Nowa Zelandia. Piękny kraj jeżeli chodzi o krajobraz i z tego co słyszałem/czytałem to z takim podejściem kraj jest dla ludzi a nie na odwrót
Moim marzeniem jest praca w Hiszpanii,mieszkanie tam,poznanie uroczej latynoski
Kocham ten kraj,kulturę,język..
Anglia jest przereklamowana..
Ciekawą opcją wydaje się Norwegia.
I ostatnio rozmyślam nad Niemcami..
Nienawidzę tego języka, ale podobno się tam dużo gada po angielsku
panowie, nie zapominajmy ze w krajach skandynawskich za zarcie placi sie kilka razy wiecej i jakby zobaczyc miesieczny rachunek mieszkanca np. Norwegii to mozna na prawde wytrzeszczyc oczy
Od 2 tygodni siedzę w Itajai - polecam
Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.
Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.