Witam,
Ostatnio poznałem dziewczynę o 8 lat młodszą. Ja 29 lat, ona 21 lat. Czy taka różnica wieku jest ok ? Wiadomo to dopiero początek znajomości i za bardzo jej jeszcze nie znam, więc pewnie z czasem okaże się co i jak.
Dodatkowo dziewczyna stwierdziła, że nie studiuje, bo jest za głupia na to. Zastanawiam się czy nie jest jakąś niezbyt mądrą laską. Czy jeśli ma niższy status społeczny to byście angażowali się w tą znajomość ? Sam jestem po cięższym kierunku studiów i jak dziewczyna nie ma żadnych studiów to dla mnie to spory minus.
marynarz22, wiek nie jest wyznacznikiem dojrzałości życiowej, moralnej czy emocjonalnej. Możesz trafić na 40-tkę, która zachowuje się jak dziecko, zamiast mózgu w głowie ma tam przeciąg, jak również na 20-tkę, która jest ogarniętą lancą sprzętową.
Status społeczny kobiety, odbyte studia to sprawy ważne, ale nie najważniejsze. Dzisiaj papier ukończonej uczelni dużo nie znaczy. Można studiować gównokierunki, być po polibudzie i zostać bezrobotnym. Liczą się bardziej charakter, osobowość, umiejętności radzenia sobie na różnych płaszczyznach, możliwość spełniania swoich marzeń i realizacja wyznaczonych celów na tym trzecim kamieniu od Słońca.
Z tego, co napisałeś, wywnioskowałem, że zafiksowałeś się na punkcie związków z kobietami, wręcz szukasz dobrej partii na żonę. Nie lepiej na spontanie pospotykać się równolegle z różnymi laskami, potestowąć je w łóżku, w trudnych sytuacjach i dopiero wtedy wybrać tę odpowiednią dla siebie?
Działaj bez presji, utartych schematów, wyimaginowanych oczekiwań co do przyszłej relacji, bo się pochlastasz, a kandydatki uciekną.
------
Chcesz mieć fajną du.pę na sobotę? To ją sobie umyj!
------
"Dodatkowo dziewczyna stwierdziła, że nie studiuje, bo jest za głupia na to. Zastanawiam się czy nie jest jakąś niezbyt mądrą laską. Czy jeśli ma niższy status społeczny to byście angażowali się w tą znajomość?"
Trzeba się zastanowić po co ci studia. Robisz je bo chcesz pracować w wymarzonym zawodzie czy może po to by sie dowartościować. Znam mase ludzi bez studiów, którzy dobrze zarabiaja, są szczęśliwi. Znam tez takich, którzy jak zrobili jakies studia to się mają za chuj wie kogo. Spotykam tez takich, gdy jeżdżę po różnych projektach, to przychodzi taki młody co sie nie zna w ogóle na robocie, a bedzie mi gadać jak mam wykonywać swoje zadania. Dostał sie taki leszcz bo albo ktoś mu załatwił robotę albo nie ma ludzi więc biorą ludzi z papierami.
Może ta dziewczyna nie studiuje bo uważa, ze mozna znaleźć pracę do której bedzie chetnie chodzić i dzieki, której sie rozwinie i zarobi dobra kase?
Kiedyś ciotka do mnie "czemu nie chcesz iść na studia? Nie wierzysz w siebie?". Odpowiedziałem jej, ze nie potrzebuję tego do życia.
Podsumowując. Uwazam, ze nie należy patrzeć na kogoś z góry, tylko dlatego, ze z wykształcenia jest niżej niż ty. Nie należy też kogoś skreślać z tego powodu.
Jeszcze na koniec napiszę o pewnej sytuacji. Kiedyś w klubie laska do mnie zagadała. Opowiada, ze robi w korporacji bla bla bla. Pyta mnie czym sie zajmuje. Jestem monterem rurociągów. Pracuję na różnych rafineriach, zakładach chemicznych, projektach rządowych. Powiedziałem jej szczerzej czym sie zajmuje..zrobila wielkie oczy i czułem zarazem pogarde z jej strony. Teraz sie smieje z tej sytuacji. Ja moge pracować pół roku i drugie pół roku siedziec w domu chujem do góry, podczas gdy ona codziennej popierdala do biura autobusem i szefowi parzy kawe. A zarobię w miesiąc tyle co ona w pół roku wiec w sumie w chuju miałem jej gadanie. To była właśnie jakas panna po studiach, która mnie nie znała, a od razu oceniła. Także ludziom po studiach troche pokory życzę. Chyba nie jesteś jak te babsko z klubu?
jedni są od myślenia inni od łopaty
co z tego że zarabiasz, jak prosty jestes?
ty się męczysz, a gość po studiach w Twojej branży po studiach jest kierownikiem lub dyreektorem w tejże firmie
język też masz piękny "chujem do góry" i wlasnie dlatego osoby po studiach unikają proli (wgooglaj sobie , bo pewno nie kojarzysz skąd termin)
Mów i rob to na co masz ochotę
"jedni są od myślenia inni od łopaty"
To malo w zyciu przeżyłeś jesli masz takie podejście. Spotkałem takich co byli od myślenia. Finalnie nie nadawali sie do łopaty. Posadę dostali najczęściej po znajomości.
Skąd w ogóle pewność, ze sie męczę? Żeby być dobrym kierownikiem to trzeba miec doświadczenie. Papier za ciebie roboty nie zrobi.
"język też masz piękny "chujem do góry" i wlasnie dlatego osoby po studiach unikają proli (wgooglaj sobie , bo pewno nie kojarzysz skąd termin)"
I co z tego, ze tak napisalem? To znaczy, ze jestem jakims zwykłym" wieśniakiem od łopaty "? A ty to jesteś szlachcic albo doktor rehabilitowany ? Z osób, które sprzątają ulice tez się śmiejesz? albo z ludzi zwęglonych od słońca, którzy naprawiają lub buduja drogi, zeby taki burak jak ty mógł sie normalnie przemieszczać? Jesli obracasz się wśród takich uczonych jak ty to serio wam współczuję takiego szufladkowania ludzi.
Różnica wieku jest taka, że chcąc nie chcąc będziesz wchodził w rolę jej opiekuna. Jesteś na innym etapie życia. Ona może szybko stać się od Ciebie zależna.
Studiowanie to nie jest jakiś must have w życiu. Ale skoro nie studiuje to co robi? Ma jakieś "studenckie" prace dorywcze? Coś na stałe?
Jak lubisz się kimś opiekować to spoko. Jak szukasz czegoś bardziej partnerskiego to odpuść sobie taką młodą kobietę. Ona jeszcze nie wie czego chce od życia. Dzisiaj nie studiuje, jutro może będzie. Jak Ty już na etapie szukania czegoś na poważnie, to nie warto. Będą zgrzyty. Jak nie teraz, to za kilka lat.
Wyczuć trzeba czy to głupiutka dziewucha bez ambicji czy osoba która sukces nie upatruje w skończeniu bibliotekarstwa czy innego z dupy kierunku ale ma plan na siebie. Moim zdaniem jest wielu bardzo inteligentych wspaniałych ludzi po średnich szkołach i wielu idiotów z tytułami mgr czy inż. A co do wieku 21 i 29 to zależy właśnie od jej inteligencji emocjonalnej.
żebyś miał to czego chcesz wcale nie musisz być najlepszy – musisz być po prostu nieco lepszy niż ci, którzy Cię otaczają.
pewnie część się ze mną nie zgodzi, ale dla mnie po ostatnim związku jest ważne to by jednak laska jeśli nie miała dobrej pracy to chociaż by dobrze rokowała na przyszłość. Wybadaj co ona robi w życiu, jak nic / pracuje w jakiejś kiepskiej słabo płatnej pracy i nic nie robi w kierunku jej zmiany, osobiście nie chciałbym być sponsorem, chyba że zarabiasz +25k i Cię to buja. bo tak to się skończy, jesteś taki dorosły, pewnie spoko zarobki w tym wieku, będziesz opłacał wszystkie wyjścia i wyjazdy
Źle do tego ludzie podchodzicie. Wskazówkę mamy w wypowiedzi i tego się trzymajmy:
"Dodatkowo dziewczyna stwierdziła, że nie studiuje, bo jest za głupia na to".
Tu nie ma nic, że nie potrzebuje, że co innego chce robić w życiu etc., tu jest że jest na to "za głupia". Autor wątku powinien dopytać co to znaczy dokładnie. Bo może to kompleks albo świadomość swojej... głupoty. Nie wiemy też jaki tonem o powiedziała, czy był to jakiś żart, czy coś innego. Nic nie wiemy...
Nie bać się, tylko działać.
Myśle, że tylko dalsze poznawanie, bez spiny pozwoli Ci na trzeźwo ocenić dziewczynę. Studia dzisiaj to mało rzetelny wyznacznik statusu. Ja studia zacząłem w wieku 25 lat, kiedy wiedziałem, po co mi będą potrzebne. Oczywiście jej uwaga to taka trochę pomarańczowa lampka w głowie, ale ja bym się nie spinał i po prostu poznawał. Nie musisz się jutro zaręczać.