Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Nietypowy problem z pewną dziewczyną

54 posts / 0 new
Ostatni
Reaper
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2013-01-28
Punkty pomocy: 2

Tylko teraz juz tak zamotalem ze kijowa sytuacja:) ja zawsze robie z igly widly to moja wada potrafie tak ajebac z prostej sprawy ze szok:)

kamilmm
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-06-09
Punkty pomocy: 105

No to teraz wiadomo, że kurwa coś chcesz z nią robić, problem się zrobił bo nie lubie takich sytuacji jak mam kręcić z przyjaciółkami, dobrymi koleżankami, wole świerze panny bo jest prosta sprawa.

''Są takie rzeczy, które wywierają na ciebie wpływ i zmieniają twoje życie.''

''Mężczyźni zakochują się w tym co widzą, a kobiety w tym co słyszą, dlatego My kłamiemy, a One się malują.''

''Cokolwiek uczynisz, będziesz żałować.''

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

no to zajebiscie.... no wiec skoro przeczytales wszystko to powiedz nam, jak zamierzasz postepowac teraz, skoro okresliłeś sobie cel

nie spiesz się... niech to bedzie wypowiedz na ok. 1000 słów... Daj z siebie wszystko, przeanalizuj kazdy szczegol, rozwaz opcje... No skoro wszystko wiesz... my ew. skorygujemy Smile

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Reaper
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2013-01-28
Punkty pomocy: 2

No ale wlasnie nie umiem dostosowac tego czego sie tu dowiedzialem do tej sytuacji ktore teraz sie zrobila. Wydaje mi sie ze sytuacja jest chujowa. A moze brak mi pomyslowosci. Poprstu nie wiem jak to rozwiazac mimo tego ze przeczytalem wiele tutaj. Nie wiem jak wyjsc z tego z glowa zeby wsztsko bylo ok. Cel jest ale tak sie narobilo ze ciezko stosowac jakakolwiek zasade o ktorej tu sie dowiedzialem bo zawsze wyjde na jej pieska Smile jedna taktyka wyklucza druga:) Gdybym poznal ja przed chwilka stosowalbym sie do tego co napisane w podstawach ale teraz to juz sam nie wiem jak z tego wyjsc zeby osiagnac swoj zalozony cel.

Reaper
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2013-01-28
Punkty pomocy: 2

Przeanalizuje caly material jeszcze raz przemysle i sprobuje ulozyc plan dzialania ale latwo nie bedzie, wkrotce napisze:)

Mr.Sor
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: LBN

Dołączył: 2012-12-06
Punkty pomocy: 187

alee Toba emocje targaja, przezywasz jak mrowka ciaze, chlopie wyluzuj, poczytaj

Pieprzyc to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją,
Nie ma takiej opcji żeby zapał nasz miał zgasnąć

Adiko
Portret użytkownika Adiko
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-12-06
Punkty pomocy: 156

Reaper musisz stary wyluzować bo ewidentnie panikujesz i najprawdopodobniej wyolbrzymiasz niektóre rzeczy bo tak jest natura faceta gdy na czymś mu bardzo zależy. Skoro laska działa teraz takimi chłodnikami to zbastuj i wyluzuj trochę ale nie stosuj zagrywek zazdrości bo tutaj raczej sprawa jest do wyjaśnienia a nie gry psychologicznej. Bądź dla niej normalny - nie właź do dupy ale normalnie, sympatycznie rozmawiaj i analizuj jak się rozwija sytuacja.

Czasami lepiej sie nie odezwac i wydać się głupim, niż się odezwać i rozwiac wszelkie wątpliwości"

Rise
Portret użytkownika Rise
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: P

Dołączył: 2010-12-08
Punkty pomocy: 717

Ty nie przeczytałeś tego tutaj. Ty przewertowałeś treść oczami i nic się nie utrwaliło. Proponuję przeczytać jeszcze raz POWOLI ze ZROZUMIENIEM, PRZEANALIZOWANIEM i te wszystkie "wskazówki" , "pomocne rady" (celowo cudzysłów, bo to ma być faktycznie WSPOMAGACZ jedynie a nie przepis na sukces, instrukcja wg. której sztywno powinno się trzymać) i wtedy zmienić podejście do tego, wyluzować i może coś osiągniesz.

Na chwilę obecną jesteś człowiekiem niepewnym siebie, boisz się coś zjebać, przez co wychodzi z tego co piszesz niska samoocena -> na takim słabym fundamencie nie uwiedziesz fajnej kobiety.
Zmień podejście, weź się za siebie najpierw a potem za pannę/panny. Na prawdę, wiem co mówię.

Nie można zaczynać stawiania domu od okien, ładnego dachu czy balkonu bez solidnych fundamentów u PODSTAW.

Bo co z tego że kilka schematów, technik i bajerów użyjesz, zauroczysz jak dalej nie będziesz wiedział co i jak i się to rozsypie.

I przede wszystkim nie idealizuj jej. Bądź sobą.

Reaper
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2013-01-28
Punkty pomocy: 2

Po ostatnich wpisach sporo myslalem nad tym wszystkim, jak ja sie zachowuje i jak ona sie zachowuje. Po ponownym przeczytaniu porad i podstaw na pierwszej stronie zauwazylem ze faktycznie zachowuje sie tak jakbym wogole tego nie przeczytal.Bede traktowal ja normalnie bez wlazenia w dupe wyluzuje z nia troche uspokoje sie zaczne poznawac inne laski i bede obserwowal co sie dzieje. Doszlo do mnie ze w zyciu sa wieksze problemy niz zamartwianie sie nad jakimis laskami. Dziewczyn jest pelno nie ta to inna proste. Nie bede kierowal sie uczuciami, bede sie staral obiektywnie spogladac na sytuacje, bede opanowany i spokojny , bede analizowal kazde slowo. Postaram sie potraktowac to jak eksperyment. Zaczne podchodzic do stosunkow damsko meskich z dystansem, nie ma sie co dawac poniesc emocjom bo one tylko szkodza. Taki jestem stary baran i mimo doswiadczen z kobietami niczego sie nie nauczylem. Sam bylem zdziwiony gdy pomyslalem nad tym doglebniej. Facet musi byc facetem a to co prezentowalem w ostatnich wpisach mozna nazwac babskim przezywaniem. Dotarlo do mnie ze nie moge sie tak zachowywac, w koncu mam fiuta i jestem mezczyzna a nie baba:). Panowie generalnie nie wiem co robic w sprawie tej dziewczyny i po przemysleniach stwierdzam ze nawet nie warto sie nad tym zastanawiac bo to bez sensu. Trzeba zyc i spokojnie obserwowac rozwoj sytuacji nie zamykac sie na jedna kobiete w koncu jest ich sporo. Skoro ona stosuje gierki to niech sie w to bawi sikam na to, nie mam zamiaru sie powiesic bo jakas panna chce mnie potestowac. Niech sobie testuje jak przegnie to znikne na zawsze. Podsumowujac skupiam sie na tym co naprawde wazne a mianowicie szkola , trzeba sesje zamknac jak nalezy a dziewczyny? jest ich pelno, nie mam zamiaru zawalic szkoly z powodu jakiejs laski. Na dziewczynach swiat sie nie konczy sa wazniejsze rzeczy. Zamierzam byc soba nie zwracac kompletnie uwagi na jej gierki i zachowywac sie zupelnie normalnie. Poczekam na rozwoj sytuacji w koncu ja jestem wartosciowy a jesli ona tego nie widzi to narazie, znajdzie sie taka ktora to zauwazy Smile. Dzieki wszystkim ktorzy doprowadzili mnie do porzadku bo naprawde za bardzo dalem sie poniesc emocjom jak jakis gowniarz ktory dostal pod choinke kolejke;). Czy takie podejscie jakie tu opisalem jest na miejscu ? bo mam zamiar tego sie trzymac. Chetnie poslucham jeszcze jakichs podpowiedzi i slow wsparcia, musze cwiczyc swoja sile bo generalnie jestem silny ale czasem zdarzaja mi sie takie wybuchy poprostu zapominam sie i odrywam od rzeczywistosci:). Chetnie poslucham komentarzy i jakichs dodatkowych rad:).

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

poki co, to jest twoja koleżanka... traktuj ją na równi z innymi... żartuj, opieprzaj, rozmawiaj, nie rozmawiaj, usiądź blisko, dalej, a od czasu do czasu... jakiś komplement... jakaś erotyczna uwaga... jakiś dotyk... i wycofanie... i dzialanie jak dotychczas... i znów eskalacja... I inne kobiety wokół Ciebie... i obserwuj... i wyciągaj wnioski.,.. i experymentuj...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Adiko
Portret użytkownika Adiko
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-12-06
Punkty pomocy: 156

Reaper zrób sobie proste ćwiczenie w wolnej chwili- wypisz na kartce papieru te rzeczy, które wypisałeś w ostatni poście ale w ładzie i składzie. Swoje cele, postanowienia, co chcesz w sobie zmienić a co wyeliminować. Wypisując automatycznie sporo rzeczy wejdzie Ci do głowy (jak przy pisaniu ściągi) i w niektórych sytuacjach będziesz się orientował, że coś robisz nie tak jak chciałeś. Raz na jakiś czas przeczytaj ponownie kartkę. Najważniejsze to wpajanie celów, które się chce osiągnąć.

Czasami lepiej sie nie odezwac i wydać się głupim, niż się odezwać i rozwiac wszelkie wątpliwości"

Reaper
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2013-01-28
Punkty pomocy: 2

Panowie jest problem kolejny z moja kolezanka. Postanowilem ja traktowac jak kolezanke. Wiec wyluzowalem z nia jestem kolezenski odzywam sie tylko w sprawach uczelni i trktuje ja jak inne dziewczyny. Ostatnio na uczelni zauwazylem ze zaczla stosowac w sosunku do mnie push and pull wiec nie dalem sie sprowokowac i zachowywalem sie normalnie. Widze ze mi robi testy i mnie sprawdza. Ale dzis to juz byla przeginka po poinformowaniu jej ze wyslalem jej wyniki z egzaminu i ma sobie sprawdzic czy zdala po kilkudziesieciu minutach ona do mnie zadzwonila z placzem ze nie ma jej na liscie i zaczela panikowac strasznie. Zaczela plakac mowic ze ma dosyc uczelni ze ma jakis pomylony numer indeksu i numer karty egzaminacujnej
(nie sadze zeby to byla prawda) ze ma nieoplacone kilka miesiecy na uczelni bo krucho z kasa. Kiedy zaczalem ja pocieszac i mowic zeby sie uspokoila ona jeszcze bardziej panikowala. w koncu gdy powiedzialem ze jesli sie nie podda i bedzie walczyc a nie chowac glowe w piasek to moge jej jakos pomoc w miare mozliwosci i pojechac z nia do dziekanatu i dowiedziec sie co i jak. Ona stwierdzila ze nie pojdzie tam , ze ma w dupie szkole ze ma zaleglosci w oplatach i ze dziekuje za wszystkoale nie. Napisalem jej ze to jej decyzja ale jesli bedzie chciala powalczyc to pomoge i ze ma to przemyslec. Od tego momentu narazie cisza. I teraz tak , zastanawiam sie o co chodzi bo zauwazylem ze ostatnio non stop mnie testowala i niestety dzisiejsze wydarzenie smierdzi mi sciema na maxa. Co myslicie o tej sytuacji ona robi mi jakis chamski test bo sie nia nie interesuje tylko trktuje jak kolezanke czy poprostu faktycznie cos sie moglo stac. Powiedzcie co myslicie o tej sytuacji, bo ja czuje ze cos tu smierdzi na kilometr. Prosze o rady ekspertow co myslicie co robic jak sie zachowac jak reagowac ? sciemniala? testowala ? czy faktycznie byla szczera?

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

panikuje albo kombinuje, w obu wypadkach wyjebane mieć trzeba

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

Reaper
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2013-01-28
Punkty pomocy: 2

Witam wszytskich uzytkownikow. Chcialbym podzielic sie z wami moimi doswiadczeniami co do tej dziewczyny ktora wam tu opisywalem. Juz wiem ze nic z tego nie bedzie, za duzo testow z jej storny nie podoba mi sie jej zachowanie itd to nie laska dla mnie nie szukam czegos takiego. Ale dzisiejsze wydarzenie naklonilo mnie zeby napisac na forum i dowiedziec sie z czystej ciekawosci czy postapilem dobrze czy raczej zachowalem sie jak baba. No wiec od poczatku. Dzisiaj mielismy egzamin, ostatni w tej sesji po egzaminie kumpel i kupela z uczelni zaproponowali wspolne wyjscie na lyzwy. Chcac niechcac zebralismy grupke osob w ktorej byla rowniez ta dziewczyna. Powiedzialem ze pojade do domu sie przebrac i przyjade do nich oni zaproponowali ze beda w centrum handlowym i tam mam przyjechac. Po przebraniu sie i przyjezdzie na miejsce pokrecilismy sie troche po centrum i przyszedl czas jechania na lodowisko. Stanalem samochodem troche dalej od nich bo nie bylo miejsca wiec mowie tej dziewczynie zeby poczekala na mnie bo ona stwierdzila ze zna jakis skrot , mowie jej zeby poczekala to pojade za nia. Oczywiscie nie musze tlumaczyc ze wczesniej ciagle byly jakies zagrywki z jej strony ktore doprowadzaly mnie do zdenerwowania,nie dawalem znac po sobie ze mnie denerwuja i zachowywalem sie normalnie, jednak wrocmy do sytuacji. Mowie jej zeby poczekala i pojade za nia. Ona mowi ze poczeka, ide po samochod dojezdzam do umowionego spotkania, patrze a ona nie poczekala tylko pojechala nie czekajac i cala grupka razem z nia jeszcze drugim samochodem. Wiec pojecham sam na miejsce gdzie mielismy wstapic jeszcze na jakies jedzonko przed lyzwami. Po przyjechaniu na miejsce oznajmilem : dzieki ze na mnie poczekaliscie po czym dodalem stracilem juz ochote na lyzwy, bylem zdenerwowany ale nie krzyczalem na nikogo choc kazdy widzial ze mnie wkurzyla ta sytuacja, posiedze z wami chwilke i uderzam do miasta na chwilke jeszcze. Siedzac przy stoliku wymienilem grozne spojrzenie w kierunku kolezanki ktora zrobila mnie w chuja :. Zeby wiedziala ze jestem na nia zly, reszta ekipy probowala mnie namowic zebym szedl z nimi ale ja odparlem ze pojdziemy innym razem bo stracilem ochote. Gdy tak siedzielismy przy tym stoliku zlewalem totalnie kolezanke o ktorej mowa rozmawiajac z innymi. Po mojej rezygnacji z lyzew ludzie zaczeli miec watpliwosci czy wogole isc lacznie z opisywana dziewczyna. Posiedzialem i w momencie gdy skonczylismy jesc i mielismy isc na lodowisko oznajmilem ze juz lece i opuscilem towarzystwo , oni pewnie jednak poszli. I teraz moje pytanie bo przynajmniej bede wiedzial na przyszlosc, czy zachowalem sie w tej sytuacji jak facet ktory ma swoje zdanie i silna reke czy raczej zupelnie na odwrot jak baba strzelajaca focha. Z gory dziex za odpowiedz piszcie co myslicie chetnie poslucham opini z tak zwanego boku poniewaz mi sie wydaje ze postapilem jak facet skoro na mnie nie czeka to mam wyjebane i nie ide na lyzwy nie bede za kims latal jak mnie tak traktuje. Ale wypowiedzcie sie wy, jak wy to widzicie? moze gdy zauwazylem ze nikt na mnie nie poczekal trzeba bylo juz nie jechac na umowione miejsce spotkania i poprostu wrocic do domu zamiast za nimi jechac? napiszcie co myslicie jak wy byscie postapili w tej sytuacji a moze poprotu popelnilem blad i trzeba bylo sie nie przejmowac dana sytuacja i isc na te lyzwy? Czekam na wasze zdanie w tej sprawie Smile

Reaper
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2013-01-28
Punkty pomocy: 2

Wypowie sie ktos ? jakby postapil w danej sytuacji kierujac sie zasadami z tej strony?Smile bo ja postapilem tak jak opisalem wyzej ale moze zle cos zrozumialem:)

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

ale masz dylematy... to akurat mało istotne - mogles stracic ochote... natomiast powiedzialbym co mysle o jej zachowaniu publicznie. A czy bym jezdzil... Zalezy, jak bardzo bym mial na to ochote...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Reaper
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2013-01-28
Punkty pomocy: 2

Nie no czasem nie wiem za bardzo jak sie odnoscic do danej sytuacji kierujac sie zasadami ktore tu poznalem Guest dzieki za wypowiedz generalnie mam juz dosyc tej laski przeciagnela dzis strune i zrywam kontak dzieki za wypowiedz bede wiedzial jak zachowac sie na przyszlosc, czasem ciezko odniesc odniesc zasady z tej strony do roznych sytuacji albo moze ja jestem zbyt glupi Smile pozdrawiam:) Widac musze jeszcze sporo czytac i sie uczyc;)

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

a może.... po prostu postaw wszystko na jedną kartę... Wtedy sytuacja na 100% się wyklaruje. Będzie "zerojedynkowa"...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Reaper
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2013-01-28
Punkty pomocy: 2

Guest dzieki za rady ale nie chce mi sie w to bawic. Dzis postanowilem ze zrywam kontak z nia. To nie to czego szukam , ta dupa nie jest mnie warta i moich nerwow.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

ale Ty z nią kontaktu nie zerwiesz... chyba, ze zmienisz studia;)

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Reaper
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2013-01-28
Punkty pomocy: 2

hmmm wyrzucilem gg bede traktowal ja jak powietrze nie bedziemy spedzac razem przerw w szkole bede sie trzymal od niej z daleka mysle ze cos sie da zrobic;)

Reaper
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2013-01-28
Punkty pomocy: 2

nie bede odbieral telefonow ani smsowal
ani mailowal odcinam sie od niej nie bede jej pomagal dawal notatek itd itp

Reaper
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2013-01-28
Punkty pomocy: 2

mysle ze to moze wypalic nie bede zmienial specjalnie studiow to bylaby przesada;)