Witam wszystkich , mam problem z pewną kobietą która skradła mi serce i nie ukrywam ze nie potrafię go sam rozwiązać. Zanim ktoś usunie ten wpis proszę chociaż o jedną odpowiedz . Tak wiec poznałem piękna dziewczynę zacząłem wobec niej stosować zasady Gracjana , wszystko szło pięknie aż do okresu kiedy emocjonalnie poczułem ze to jest czas aby wyznać miłość . Dominika była dziewczyną która okazuje bardzo mało uczuć , lekko wredna ale chwile z nią były najlepsze .. Po moim "Kocham cie " oczywiście było milczenie . Pomyślałem ze to przyjdzie z czasem i nie martwiłem się . Jednak po pewnym czasie zaczynałem wszelkie rzeczy w związku robić sam .. pisanie , dzwonienie , prośby o spotkanie .. , przestała ona wykazywać zainteresowanie . Żeby nic się nie zniszczyło moja równowaga w związku wzrosła do 75% zaś jej była reszta . Pod koniec związku zaczęły się kłótnie o to ze ona nie potrafi okazać uczuć , zerwałem z nią lecz zadzwoniła jej koleżanka i poprosiła o spotkanie w celu wyjaśnienia sobie . Zgodziłem się na spotkaniu wyjaśniliśmy Sb wszystko i było nawet ok lecz .. Dzień po spotkaniu ona rzadko pisała , (choć była na fb ). Wolała spotkania z przyjaciółmi , zrobiłem jej wielka awanturę i ona zerwała . Powód ? Ona oznajmiła ze jest jaką jest i nie będzie się dla nikogo zmieniać nie ma wyjątków, nie umiemy się dogadać poddaje się . Napisałem ok rozumiem i się nie odzywałem zdziwiło mnie tylko to ze napisała ze jej zależy .. , jednak koleżanka namówiła mnie abym walczył i może to był błąd . Dowiedziałem się od niej ze nie umie być w związku co to może znaczyć ? Myślicie ze mam jeszcze jakąś szanse to wszystko naprawić ? Dodam ze aktualnie nie odzywam się do niej , tak samo ona To jest naprawdę dla mnie ważne . Dziękuję za wszelkie odpowiedzi ..
"Myślicie ze mam jeszcze jakąś szanse to wszystko naprawić ?"
Tego nikt nie wie, podejrzewam nawet, że wielu osób to nie interesuje;P
Próbować możesz, imo nie warto. Dalej będziesz pieskował i skończy się tak samo.
dubel
po prostu chce wiedzieć czarno na białym czy jej to "zależy " Można jakkolwiek traktować poważnie
Z tego co wiem jeśli dziewczyna mówi ze nie umie być w związku to znaczy ze jest znudzona po prostu pewnie sfrajerzyłem się .
marso wiem zjebałem , da sie to jakoś odwrócic pozytywnie dla mnie ?
a ja uważam, że bardzo cenna lekcja dla ciebie, kobiety to nie jedyna rzecz która w życiu cieszy, tym bardziej w twoim wieku, gdzie to życie dopiero poznajesz
zauważ, że poznałeś i poderwałeś ładną dziewczynę, więc wiesz co robić by poznać ich jeszcze więcej, nie ma co chlipać, za kilka miechów zapomnisz i sam zobaczysz, że zero tu twojej winy
otworzyłeś się, dostałeś kopa od niedojrzałej niuni, bywa i tak, w końcu poznasz wartościową, która ciebie doceni, a jeśli nie to patrz pierwsze zdanie
they hate us cause they ain't us
Czemu piszesz o fałszywym złudzeniu wartościowych/niewartościowych? Każda kobieta przy zachowaniu jakie prezentował w/w Pan zaczyna chłodzić i stawać się obojętna.
W gruncie rzeczy, ludzie nie powinni uczyć się tego jak prowadzić biznes, podrywać dziewczyny czy zarządzać ludźmi, ale tego jak tworzyć, podkreślać i wykorzystywać autorytet, bo cała reszta to tylko jego przejawy.
tu nie chodzi o złudzenie, tylko o poziom klasy który dostępny jest tylko dla dziewczyn z pewną inteligencją (również emocjonalną)
on może powiedzieć, że kocha, może być sraki i owaki, ale nie trzeba zaraz robić brzydkiej gównoburzy tylko po prostu zakończyć to na jakimś poziomie
zresztą, skoro nie potrafi okazywać uczuć to po kiego chuja wchodzi w związek ?
jak dla mnie jakaś grymasząca księżniczka do bzykania na kilka chwil i tyle, a autor już ma lekcje czego unikać na przyszłość ...
podejrzewam, że ta niunia za kilka chwil po przygodzie z jakimś macho zacznie kwilić jacy ci faceci są chamscy bez uczuć
classic stories
they hate us cause they ain't us
Chwila, chwila, czy ja właśnie przeczytałem, że zerwałeś z laską a ona namówiła cię na powrót do niej tylko po to żeby sama mogła zerwać?
Wiedziałem, że panny lubią kiedy ostatnie słowo należy do nich, ale to już było na prawdę perfidne xd
Zaraz zaraz . Przecież każdy kto został kopnięty w dupę chciałby mieć taka sytuację, że panna wraca i on ją kopie w dupę
. Rozstania powinny odbywać się na zasadzie nie pasujemy do siebie,nie dogadaliśmy się , podajemy sobie rękę , życzymy powodzenia i tyle - wtedy byłoby łatwiej dla obu stron . A nie rozstajemy się i zaczyna się wojna , testowanie kto pęknie pierwszy .
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
też myślę że tak być powinno
ale może to świadczy o braku dojrzałości jednej ze stron
albo ktoś potrzebuje dowartościować swoje ego..
Dobrze przeczytaliście , najpierw rozstanie było z mojej strony . Zadzwoniła wtedy jej koleżanka i za nią poprosiła o spotkanie heh żałosne . Niby wszystko na spotkaniu było ok wyjaśnione ale zapewnie to ona chciała zerwać inaczej się patrzy na to teraz aniżeli wtedy. Najgorsze to te teksty typu " Nie umiem być w związku ale zależy mi na Tb wtf ??? " . Dziś zobaczyłem ze laska chodzi na imprezy " Statek WWA " , i założyła sb konto na "fotka.pl" Tam gdzie się poznaje frajerów . Panowie dzięki za pomoc , uważam ze najlepsza dla niej lekcja będzie jak zostanie porządnie wyruchana i dostanie kopa w dupę . Bo jeśli kobieta nie potrafi docenić normalnego chłopaka to doceni chama
Urlich II Tobie kolego za mądre słowa to bym postawił 4pak browarka , jesli jestes z wawy to daj znac 
przecież ja nie pije


they hate us cause they ain't us
To jak On nie pije, to ja poproszę:)
Cóż, są różne kobiety. Ta widocznie była zbyt zwichrowana i myślę że budowanie związku z taką kobieta nie miałoby raczej sensu.
Cały czas będę bronił stanowiska, że takie otwarcie na kobietę i powiedzenie
"kocham Cie" wcale nie musi jej wystraszyć, tylko że to zależy już od kobiety.
Ty jako dojrzały facet musisz się nauczyć wyczuwać kobiety, którym to spokojnie możesz powiedzieć (nie słuchając tekstów, że laską się takich rzeczy nie mówi!!!) i wyczuwać takie którym rzeczywiście się takich tekstów nie mówi.
"Teraz faceci nie potrafią trzymać emocji, strzelają z tym kocham Cię po 3 randkach, chociaż to tylko zauroczenie"
A ja myślę, że jest wręcz odwrotnie...
Haha dzieki psotny za dobre rady
Aktualnie juz sb poradziłem z tym wszystkim , nadal sie nie odzywam do niej najgorsze to tylko jest moje ego tzn to ze ktoś ją bedzie pukać to boli ale juz lekko
W sprawie browarka odezwij sie na pw : )
Też miałem taką akcję oj pamiętam
Zero doświadczenia, zfrajerzenie, młody i głupi byłem, jeszcze jej (niby wzamian za krawat na wesele ) kupiłem taki fajny naszyjnik
Też myślałem, że najlepsze co mnie w życiu spotkało mi właśnie uciekło i tak dalej. Nawet specjalnie się katowałem myślami, że ją pewnie ktoś teraz puka, co by szybciej się na to zobojętnieć
. Ale do sedna, były momenty, że myślałem że nigdy się tego uczucia nie pozbędę, a teraz to wam powiem, mimo że były sygnały że wróciło jej zainteresowanie mną, to wyłożyłem lachę, nie ma opcji, żebym się z taką gówniarą znowu związał 
Wszystkie kroki świadczące o tym że chce się być w związku, zawsze pierwsza inicjuje kobieta. Ona wie najlepiej kiedy jest gotowa. Amen
Tu widzę dużo błędów w twoim zachowaniu
Następnym razem jak poznasz jakąś Paniusie to miej wyjebane albo przynajmniej bądź neutralny w relacji z nią i choćbyś miał się zesrać to nigdy nie zaczynaj sam mówić o uczuciach
No i prawdę mówiąc wygląda na to że jej się znudziłeś i szukała byle pretekstu żeby to wreszcie zakończyć także jesteś młodym facetem ogarnij się i baw się dobrze w czasie poznawania nowych Panienek zwłaszcza że mieszkasz w Warszawie a tam nie trudno o okazje haha
Pozdro
Fajnych ludzi poznaje się zwykle tam gdzie Ci mniej fajni się nie pokazują.