Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Niestabilna emocjonalnie?

30 posts / 0 new
Ostatni
gosc z gor
Portret użytkownika gosc z gor
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: KNS-997

Dołączył: 2010-09-17
Punkty pomocy: 17
Niestabilna emocjonalnie?

Witam.
Sprawa wygląda tak:

Dziewczyna (20 l.)piękna,mądra, inteligenta, uczynna ,oddana, pomocna i zajebista. Co jakiś czas zaczynają się pretensje o totalne bzdury. Po czym ona wybucha. Najczęściej okazując to zwyzywaniem, poniżeniem, znienawidzeniem swojego faceta. Po czym laska okażę skruchę i znowu jest świetnie.

Dodam ze ta kobieta miała trudne dzieciństwo (ojciec alkoholik + chora atmosfera w domu). Jest tez strasznie nerwowa. Byle co potrafi ja wyprowadzić z równowagi i wtedy (podobno) Mowi rzeczy których nie chce mówić ( i nie myśli tak), ale nie potrafi się już powstrzymać.

Doradźcie coś, dajcie jakaś wskazówkę. W jej obietnice i przysięgi nie potrafię już uwierzyć. Kobieta naprawdę świetna , ale tak dłużej żyć się nie da.

Live the life you love. Love the life you live!

One ZAWSZE wracają !!!

TO DO LIST:
1.NOT GIVE A FUCK
2.THAT IS ALL

gosc z gor
Portret użytkownika gosc z gor
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: KNS-997

Dołączył: 2010-09-17
Punkty pomocy: 17

Jakie iluzje masz na mysli? Laska jest mistrzynią we wciskaniu iluzji, wiem że nieraz moje filtry zawiodły.

Po to pytam, żeby dostać kopa w dupe Smile

Live the life you love. Love the life you live!

One ZAWSZE wracają !!!

TO DO LIST:
1.NOT GIVE A FUCK
2.THAT IS ALL

Smart
Portret użytkownika Smart
Nieobecny
uwaga! edytuje i kasuje swoje wpisy!!!
Wiek: 25
Miejscowość: Nevermind

Dołączył: 2011-10-28
Punkty pomocy: 556

kurwa sklasyfikuj jakie kobiety lubisz i jej to powiedz i po problemie.. albo się dostosuje albo niech spierdala

jimi
Portret użytkownika jimi
Nieobecny

Dołączył: 2010-10-29
Punkty pomocy: 236

Chciałbym dostać kosza od takiej żeby mieć świety spokój.

Swego czasu byłem w podobnej sytuacji i nie ma na to leku nawet jakby był refundowany w 100% to nie uleczy.

LUDZIE się NIE ZMIENIAJĄ no może 1%

Pozdro

To ja jestem SPRITE

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

a ty wiesz że laski z takich domów, no nie tylko laski, to ciężki charakter

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

gosc z gor
Portret użytkownika gosc z gor
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: KNS-997

Dołączył: 2010-09-17
Punkty pomocy: 17

Dostałem od niej kiedys kosza, ale dzieki wam sama wrociła.

Tak wiem ze laski "bez ojca" to ciezki temat. Jesteśmy bardzo zżyci, masa była zajebistych chwil. Było tez mase klótni i nie tylko.

Ona odpowiada moim kryteriom w 80 % , tylko te jej napady furii, nerwy i brak kontroli na soba . Już jej mówiłem ze tego NIE AKCEPTUJE i że nie będę dłużej czekał jak coś z tym zrobi.

Macie jakieś pomysły żeby to jakoś uratować, bo szkoda troche puścić ją wolno.

Live the life you love. Love the life you live!

One ZAWSZE wracają !!!

TO DO LIST:
1.NOT GIVE A FUCK
2.THAT IS ALL

gosc z gor
Portret użytkownika gosc z gor
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: KNS-997

Dołączył: 2010-09-17
Punkty pomocy: 17

Póki co chłodnik już 4 dzień. Przez pierwsze dwa dzwoniła kilka razy na godzine i psała sms. Raz że przeprasza, że mnie kocha , że zmieni to, a za chwile pretensjonalne sms, obwiniające mnie, itd.

Na koniec napisała coś w stylu : że nasz związek schodzi na psy a ja nic z tym nie robie. Że czepiam sie pierdół i że udaje swietego i "rób co chcesz"

Wcześniej napisala ze powinniśmy walczyć o nasz związek.

Ja mam za duży burdel w głowie.

Live the life you love. Love the life you live!

One ZAWSZE wracają !!!

TO DO LIST:
1.NOT GIVE A FUCK
2.THAT IS ALL

Chojan25
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Olsztyn

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 948

,,Najczęściej okazując to
zwyzywaniem, poniżeniem, znienawidzeniem swojego faceta. Po
czym laska okażę skruchę i znowu jest świetnie" świetnie... JAK DO KURWY NĘDZY MOŻE BYĆ ŚWIETNIE JAK ONA CIĘ ZWYZYWAŁA I PONIŻAŁA ? No do chuja pana ja po pierwszym takim czymś bym jej powiedział, że lepiej dla niej, żeby to się nie powtórzyło. A jak by zowu wybuchła to bym kazał jej wypierdalać. I żadna przysięga by jej nie pomogła. Trudne dzieciństwo ? To jak mój ojciec też chleje nieźle to mam się na swojej Bogu ducha winnej lasce wyżywać ? Jestem pewny, że by wykazała się dużo większymi jajami od ciebie i by mnie po góra trzech takich akcjach wypierdoliła. I jakbym się nie nauczył, żyć wśród ludzi to bym sam siedział. Nie tłumacz sobie jej zachowania. Z takim nastawieniem to możesz być nie długo ofiarą przemocy domowej.

gosc z gor
Portret użytkownika gosc z gor
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: KNS-997

Dołączył: 2010-09-17
Punkty pomocy: 17

No czegoś takiego potrzebuje,

To przychodziło stopniowo a zaszło za daleko !
Szkoda mi tego wszystkiego co było wiec to nie takie łatwe z drugiej strony .....

Dawać chce usłyszeć opinie innych na ten temat.

Live the life you love. Love the life you live!

One ZAWSZE wracają !!!

TO DO LIST:
1.NOT GIVE A FUCK
2.THAT IS ALL

arek500
Nieobecny
Wiek: 99
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2012-02-26
Punkty pomocy: 19

z własnego doświadczenia wiem, że związki z panną z domu w którym jest alkoholizm to jedna z najgorszej relacji w jaką można się wkopać, kilka razy mi się to trafiło.
niestety niewiele jesteś tu w stanie zdziałać. to wszystko siedzi w najgłębszych warstwach jej psychiki.

jimi
Portret użytkownika jimi
Nieobecny

Dołączył: 2010-10-29
Punkty pomocy: 236

Np; ja bylem bardzo zaangarzowany w jej problemy, mialem od niej slabość i chyba mam do tej pory bo odpowiada mi w 99% ale charakter ma nieziemsko dziwny i wiem ze nie dam rady z nia byc, bo co nie zrobisz to i tak bedzie zle

To ja jestem SPRITE

gosc z gor
Portret użytkownika gosc z gor
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: KNS-997

Dołączył: 2010-09-17
Punkty pomocy: 17

MrSnoofie masz na myśli konkretną książkę bo nic na razie nie znalazłem.

Próbowałem zachęcić do do wizyty u lekarza. Powiedziała że pójdzie, nie poszła. Zmusiłem do wizyty (albo pójdzie, albo mnie straci) ...ie poszła ( z mojej winy, bo powinienem iść nią itp.) ... mój błąd nie odszedłem .

Chce podjąć konkretne kroki bo mam juz tego dość . Odbija sie to na mnie coraz bardziej .

Porozmaw8iac z ia to nie tak latwo bo zaraz jest : ze ciągle ja obwiniam, ze sie czepiam , ze wymyślam, na wszystko ma wytłumaczenie. A jak juz ja konkretnie faktami zapędzę z ślepa uliczkę to mi powie ze nie chce o tym rozmawiac

Live the life you love. Love the life you live!

One ZAWSZE wracają !!!

TO DO LIST:
1.NOT GIVE A FUCK
2.THAT IS ALL

Jac
Portret użytkownika Jac
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 31
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-03-19
Punkty pomocy: 439

"Porozmaw8iac z ia to nie tak latwo bo zaraz jest : ze ciągle ja obwiniam, ze sie czepiam , ze wymyślam, na wszystko ma wytłumaczenie. A jak juz ja konkretnie faktami zapędzę z ślepa uliczkę to mi powie ze nie chce o tym rozmawiac"
Ona nie umie obiektywnie ocenić swojego zachowania i logiczną z nią rozmową niczego nie osiągniesz. Ona widząc, że masz racje uratuje się okłamaniem samej siebie, że tak nie jest a ty usłysz, nie będę o tym rozmawiać.
Mnie osobiście najbardziej na świecie irytuje z kwitowanie trafnych argumentów odpowiedzią: nie będę o tym rozmawiać, nie chce mi się o tym mówić...

gosc z gor
Portret użytkownika gosc z gor
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: KNS-997

Dołączył: 2010-09-17
Punkty pomocy: 17

swieta racja wysterowałem jej wlaśnie @ w skrócie ze mam dość, że cche jej pomóc, że albo coś z tym zrobi,(terapia itp) albo to koniec

Live the life you love. Love the life you live!

One ZAWSZE wracają !!!

TO DO LIST:
1.NOT GIVE A FUCK
2.THAT IS ALL

jimi
Portret użytkownika jimi
Nieobecny

Dołączył: 2010-10-29
Punkty pomocy: 236

Przypadkiem odpowiedziałeś na moje pytania, hehe jak Ty to robisz? Miałem praktycznie to samo...

To ja jestem SPRITE

gosc z gor
Portret użytkownika gosc z gor
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: KNS-997

Dołączył: 2010-09-17
Punkty pomocy: 17

Ona zasłania sie tym, ze dopóki jej ojciec nie pójdzie na leczenie to nie ma sensu żeby sama to zrobiła(ona mieszka u mnie,tylko ja pracuje za granica obecnie)

Uświadomiłem ją z problemem, kiedyś nawet przyznała mi racje.

Po twoim tekście powiedziała by ok postaram sie i to wszytko

Live the life you love. Love the life you live!

One ZAWSZE wracają !!!

TO DO LIST:
1.NOT GIVE A FUCK
2.THAT IS ALL

htm
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2010-11-27
Punkty pomocy: 41

Spierdalaj póki czas. Byłem do niedawna w kilkuletnim związku z taką dziewczyną, ale mimo wielkiej słabości do niej, zerwałem. Podczas tej znajomości sporo się dokształciłem i nie miałem wątpliwości, że nic z tego nie będzie. Miłość to też odpowiedzialność, więc pod koniec związku, pomogłem jej podjąć decyzje o rozpoczęciu terapii bez której, jestem pewien, nie stworzy szczęśliwego związku ze zdrową osobą.

Objawy podobnie jak u Ciebie. Kobieta zmienną jest, ale ten typ - ponad wszelką miarę. Z regularnością większą niż krwawienie miesiączkowe, przechodziła ze stanów euforii, planowania wspólnego domu w przekonanie o braku sensu i przyszłości związku. Wnioski takie wynikały zwykle niekoniecznie "z", ale na pewno podczas, prowokowanych przez jakieś pierdoły kłótni. Oczywiście zazwyczaj nie wdawałem się w nie, ale niewiele to pomagało.

Te nieprzyjemne sytuacje pojawiały się podczas okresów "stabilności". 2-3 tygodnie to już było długo. Nie mylić z nudą. Po prostu jeśli przez kilka dni spędzaliśmy czas miło i ciekawie, laska zamiast się cieszyć, czuła jakiś lęk, obawę, że coś jest nie w porządku (jej słowa!!).
Jak się zastanowić, nie powinno to dziwić. Wyobrażenie miłości kształtujemy na bazie uczucia jakie obserwujemy pomiędzy rodzicami. Jeśli w domu panował lęk, cierpienie i inne negatywne emocje, laska będzie czuła miłość w związku, kiedy będą jej towarzyszyć właśnie te złe emocje.
Toksyczne. Cierpi, jest miłość. Również w jakimś stopniu demoralizujące dla partnera. Im większym chujem byłem, im mniej szacunku, a więcej chamstwa okazywałem - było jej cierpienie - pojawiała się miłość, tj.: Wybuch zaangażowania, starania, poświęcania. Po takich sytuacjach, mimo 4 let razem, starała się i robiła więcej niż dziewczyny w początkowej fazie zauroczenia w innych, dobrze prowadzonych związkach. Przystrojenie części parku w nocy to nie największe osiągnięcie po takim "wybuchu".

Mimo świetnego sexu, tego sinusoidalnego, ale bardzo instensywnego zaangażowania, mam spore wątpliwości czy takiego kobiety w ogóle potrafą kochać w powszechnym rozumieniu tego słowa.
Często słyszałem, że brakuje jej poczucia "bycia potrzebną". Nie chodziło o to, że jej nie doceniałem, bo ta potrzeba była zaspokojona. Przeczytałem w jakiejś publikacji, że takie kobiety często mylą litość z miłością i faktycznie odnosiłem takie dziwne wrażenie, że w momentach jakiejś mojej "słabości", ona rozkwitała. Na moje szczęście niewiele mam takiego materiału badawczego.
Poza tym, gdy było za długo dobrze, mogła nie tęsknić przez 2 tygodnie, a o seksie zupełnie zapomnieć. Wystarczyła jednak mała kłótnia, odrobina wątpliwości z mojej strony i już przez cały tydzień czekają na mnie pachnące babeczki, a w łóżku napalona kotka.

Sam nic nie zmienisz. Jakąś nadzieją jest KILKULETNIA terapia, ale masz siłę trwać w tym przez ten czas, bez gwarancji powodzenia? Znam jedną taką kobietę po 2-letniej terapii i poza większymi wymaganiami wobec partnera i przerostem pewności siebie, innych zmian nie dostrzegam. Jej żyć łatwiej, innym z nią - niekoniecznie.
Ja mimo miłości, zrezygnowałem. Życie jest za krótkie, żeby co chwilę się kłócić i godzić. Nie jestem masochistą i tylu przeciwstawnych uczuć nie potrzebuję. Tobie polecam to samo, choć wiem, że może to być trudne.

Underground
Portret użytkownika Underground
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-05-30
Punkty pomocy: 795

Zainteresowało mnie to, co napisałeś:
"mam spore wątpliwości czy takiego kobiety w ogóle potrafą kochać w powszechnym rozumieniu tego słowa".
Znam taką jedną, nazwijmy ją X. X jest "zakochana" w moim znajomym od kilku lat.

Od początku deklarował, że nie chce związku. Nie wiem, czy X wypiera to ze świadomości, czy właśnie ODMOWA JĄ PRZYCIĄGA.

Potrafi np. codziennie do niego pisać. Przy czym, jeśli on od razu nie odpisuje, X wpada w panikę i natychmiast BEZLITOŚNIE SIĘ SAMOOSKARŻA.

Facet jest dla niej w gruncie rzeczy obcy, ale X i tak go KONTROLUJE. Przychodzi do niego do pracy i wypytuje kobiety, które mają z nim kontakt, o czym rozmawiają. Poznała wszystkich jego przyjaciół, jeśli jakaś dziewczyna z nim rozmawia trochę dłużej, X zaprzyjaźnia się z nią (X: "bo wrogów trzeba trzymać jak najbliżej", "ja mam samych wrogów").

Kiedy próbujesz wyjaśnić, że miłość nie polega na cierpieniu na własne życzenie, X powtarza, że WYBIERA POPAPRAŃCÓW EMOCJONALNYCH, POCIĄGA JĄ WŁADZA I ŻONACI FACECI. Jeśli ktoś nie spełnia warunków, nie jest męski.

KŁAMIE i MANIPULUJE jak cholera. Kiedy koleżanka znalazła chłopaka, X zaczęła jej wmawiać, że on ją uwodzi. Po czasie sama przyznała znajomym, że robiła to celowo i kłamała (X: "i tak by ją skrzywdził, bo wszyscy mężczyźni tacy są", "bo teraz będziemy z nią już zawsze we dwie, zawsze same i zawsze razem").

Przykłady dysfunkcyjnych cech i zachowań X można mnożyć. To jest ciągły upadek i autodestrukcja. I ciągnięcie za sobą wszystkich wokół.

htm
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2010-11-27
Punkty pomocy: 41

Co do miłości. Dziewczyna czuje miętę, gdy jest cierpienie, zagrożenie albo związek się wali. Wszystko jej przechodzi, zaczyna mieć wątpliwości czy cokolwiek czuje, gdy jest wszystko co normalne, czyli męski partner, dobry sex, ciekawe spędzanie czasu. Do tego świadomie podejmuje działania, raniące umiłowaną osobę, a (prawdopodobnie) podświadomie prowokuje sytuacje, które mają sprawić by partner zastanawiał się nad odejściem. Dla mnie to nie wygląda na miłość. Znaczy, mam nadzieję, że ona tak nie wygląda.. Wink

Poza tym sporo rzeczy, o których napisałeś potwierdza się z moim osobistym doświadczeniem.

Przede wszystkim manipulacje, o których zapomniałem wspomnieć we wcześniejszym poście. Laska była prawdziwą mistrzynią w tej kwestii.
Nie ograniczała się z nimi oczywiście tylko do mnie. Rodzina, znajomi. Sporo kwasów z tego wynikło, ale i jedna dobra rzecz. Dzięki temu dowiedziałem się, którzy z moich kumpli są prawdziwie lojalni i odporni na takie krzywe gierki, a z którymi trzeba uważać, gdy się robi rzeczy, o których wspomnienie powinno zostać w miejscu wydarzenia.

Prawda też w kontaktach z innymi laskami. Im atrakcyjniejsza dziewczyna, z którą miałem kontakt, tym większe parcie na poznanie jej i nawiązanie możliwie najbliższej relacji.
Bywało to kłopotliwe, bo z niektórymi dziewczynami nie było nawet podstaw, by sądzić, że coś może być, więc po co te zapobiegające działania..

Teraz sytuacja w domu jest dla mnie jedną z najważniejszych rzeczy przed podjęciem decyzji o wejściu w jakiś bardziej zażyły związek.

pepeers1
Portret użytkownika pepeers1
Nieobecny
Wiek: 32
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2012-03-25
Punkty pomocy: 625

htm, wyczerpałeś chyba wszystko co można było napisać na ten temat... Chciałem tylko dodać, że taki typ, charakteru kobiety, nie kształtuje się tylko w rodzinach, gdzie panował alkoholizm itp. Również niedostateczne okazywanie przez rodziców miłości, powoduje takie problemy osobowościowe.

Miałem podobnie, że im więcej szmaciłem to kobieta się cieszyła i lgnęła do mnie.

jimi
Portret użytkownika jimi
Nieobecny

Dołączył: 2010-10-29
Punkty pomocy: 236

Fakt ciężko jest być z taką ale czy to nie my mamy problem?Smile))) Po co się tym zamartwiać, napewno znajdzie takiego z którym będzie "Im"( mojej, twojej, jego już niedługo Ex) dobrze, taka to musi owinąć dobrze wokół palca i ciągłe gówno zmaieniać w miód takie to z nich czarodziejki..., pozdrawiam wszystkich męczenników!

PS. nie wiem jak Wy ale Ja i tak nie żałuje!!!

To ja jestem SPRITE

gosc z gor
Portret użytkownika gosc z gor
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: KNS-997

Dołączył: 2010-09-17
Punkty pomocy: 17

Nie żałujesz czego?

Live the life you love. Love the life you live!

One ZAWSZE wracają !!!

TO DO LIST:
1.NOT GIVE A FUCK
2.THAT IS ALL

NieAnonimowy
Nieobecny
Uwaga! Kasuje i edytuje swoje wpisy!!!
Wiek: 27
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-06-22
Punkty pomocy: 10

Z tego co piszesz to ona jest choleryczką, to choroba. Więc być może ona faktycznie nie ma kontroli nad tym... Zatem albo to akceptujesz albo nie. Decyzja należy do Ciebie.

Underground
Portret użytkownika Underground
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-05-30
Punkty pomocy: 795

Glosa krytyczna:
jeśli mówimy, że ktoś jest cholerykiem, to określamy jego temperament. Inne rodzaje temperamentu to:
- sangwinik,
- melancholik,
- flegmatyk.
Bycie cholerykiem nie jest chorobą. W średniowieczu uważano (a psychologia część tych teorii przejęła), że ludzie rodzą się z określonym temperamentem, który jest naturalny i zależy od takich czynników jak np. budowa ciała czy pora roku, w której się człowiek urodził.

Natomiast ta dziewczyna ewidentnie jest DDA = Dorosłym Dzieckiem Alkoholika.

EDIT:
Widzę tu głosy, że mimo wszystko warto z takimi kobietami być. Prowadzić je do psychologa, czytać fachową literaturę, wspierać, rozumieć. Że człowiek się w takim związku rozwija.

Ja tam nie chcę nikomu mówić, jak żyć i jakich wyborów dokonywać. Naprawdę, wiem, co to znaczy kochać mimo wszystko, odnajdywać szczęście w tym, że się kogoś wspiera i ulepsza. Znam satysfakcję, kiedy człowiek dowiadując się o emocjach drugiej osoby, przy okazji rozwija własne.

Tylko kurcze, ludzie, życie nauczyło mnie jednego: TRZEBA UCIEKAĆ z toksycznych związków. Ratować siebie. Związek nie jest od tego, żeby bawić się w psychologa, to nie terapia.

Jeśli jesteś z taką kobietą, zapytaj siebie, skąd się wziąłeś.
Co sprawiło, że dobrowolnie poświęcasz kawał życia na leczenie / ratowanie osoby, która jest chora?
Skąd to poczucie misji?
Skąd potrzeba opiekowania się, łagodzenia cudzych emocji, czuwania, litowania się, przejmowania odpowiedzialności za czyjś los AŻ TAK BARDZO?

Powiecie: to miłość, to człowieczeństwo. Caritas, humanitas czy cokolwiek innego.

Ale powtarzam: tych lat nic Wam nie odda. Emocji, uczuć, poświęceń też nie.
Wiążecie się z DOROSŁĄ OSOBĄ, która po prostu pochodzi z fatalnej rodziny. Takich jak ona są tysiące, o ile nie miliony - miliony ludzi, którzy nie niszczą partnerów w tak okrutny, codzienny, toksyczny sposób.

Naszą rolą jest zaprowadzić taką dziewczynę do lekarza. Uświadomić, że ma problem i potrzebuje terapii.
Ale jeśli zostaniesz na dłużej i wejdziesz w rolę opiekuna / lekarza, zniszczysz siebie.

lejdi
Nieobecny
Wiek: 25+
Miejscowość: Nie Polandia

Dołączył: 2012-04-23
Punkty pomocy: 12

Jak napisal poprzednik: poczytaj o DDA.
Tam masz wyjasnione jej zmiany nastroju itp. zachowania.
Niektorzy sa w stanie sami sobie pomoc i sami pracuja nad soba innym pomoze tylko terapia.