Siemson, poznałem ostatnio fajną dziołchę w szkole, gadalem z nią raz w realu i raz przez telefon, ona wie ,że mi się podoba..tzn tak mi się wydaje, wypytywalem o nia przyjaciela, mogl jej palnąć a raczej na pewno jej powiedzial.
usmiecha sie do mnie, macha mi smiesznie ręką
wszystkie karty oczywiscie nie zostaly rzucone nie narzucam sie jej, nie biegam za nia po szkole, nie maltretuje jej., boje sie zaproponować spotkanie bo znamy się bardzo krotko , nr mialem bo wymienialismy sie z grupa osob, ( z tej grupy praktycznie jej tylko nie znam)
i teraz nie wiem,...... bo jak zaczepilem ja w szkole, byla dość niesmiala...albo niezaintresowana ,rozmawialismy ,z doslownie 10sekund i musiala isc...na biologie( biochem ) tak jakby mnie olala.
dodam ze laska ma 17lat rok mlodsza
jak rozpoznać czy jest popostu niesmiaala, czy nie chce..mnie poprostu
może ktos ma jakis sposob na to?poza proponowaniem spotkania? wolalbym ja najpierw troche wyczuć od wewnątrz
Trudno powiedzieć, ale myślę że jest nie śmiała. Jak będziecie w grupie to zagaduj od czasu do czasu. Czy chociażby między zajęciami. Rozmawiaj i dąż do spotkania - myślę że będziesz wiedział kiedy zaproponować.
własnie ona siedzi teraz z jakimis popierdolonymi do potegi Nkrotnej kolezankami, a nie z paczka ktora ja znam, widac,ze ma poukladane w mądrej głowce.. no ale towarzystwa jej wybierac nie bede
ale poprostu gowniano mi sie to usmiecha, nie moge zaproponowac spotkania bo na 99% powie, ze mnie a krotko zna i takie tam..
nie moge jej wyczuc .. bo nie wiem, nie moge tez za bardzo zwlekać, bo szkoda mi nerwow..
Najsampierw to TY jesteś nieśmiały. Pytasz przez kumpla? Wtf? Nie wiem jak to masz poukładane, ale ja nie informuję nikogo, że "mam kogoś na oku". Robię swoje. A czy ona jest nieśmiała? Zaproponuj spotkanie. Jak się zgodzi to jeszcze nic nie znaczy. Ale jeśli ona zaproponuje drugie, to już znasz odpowiedź.
"boje sie zaproponować spotkanie bo znamy się bardzo krotko"
nie potrafię zrozumieć tego sylogizmu....
napiszę tylko tak - im dłużej będziesz przebywał z nią w środowisku grupy tym bardziej będziesz popadał w ramę koleżeńsko - przyjacielską.
i 2 kwestia - odmowa spotkania ze strony panny niekoniecznie oznacza to, że nie jest zainteresowana
macha Ci smiesznie ręką, a Ty jeszcze sie pytasz, czy jest zainteresowana?!
BA ! Jestes chłopakiem jej zycia i ona dobrze o tym wie ! Spojrz na przerwach czy komus innemu tez tak smiesznie macha ręką?
Powiedz zyciu TAK !!!
Bierz się za nią! Masz być zdecydowany
Z tego, co napisałeś, to jest Tobą ewidentnie zainteresowana, więc na co czekasz? Wiadomo, nie rozdaj od razu wszystkich kart, ale powoli do celu. Warto pokazać, że ma się cierpliwość i nie jest się desperatem. Porozmawiaj z nią, niech będzie to rozmowa nasycona pozytywnymi emocjami, to was do siebie zbliży i przełamie lody, o ile jeszcze jakieś pozostały. Potem będzie już z górki.
*****************
Dziś mężczyzna nie ma innego wyboru jak stać się silnym fizycznie i mentalnie
Hmm mineło troche czasu, a ja obiecalem ,ze opisze co sie bedzie działo przez ten czas od ostatniego wpisu - chodzbym dal dupy po calosci..
moze zacznijmy od tego, ze jakis czas bylem chory ponad tydzien = dziewczyny nie widzialem, zero smsow, zero facebooka,nk, nic. zero wszystkiego
jak juz powrocilem do szkoly: zlapalem ją jakąś,oczywiscie kolezanki obok, no ale trudno:) usmiech od ucha do ucha:P
gadam chwile co tam u niej, ona pogadala moze z 30sekund i uciekla:(
i tak jeszcze pare razy w szkole bylo przez jakis czas, pomyslalem sobie. ( ma siano w glowie,nie miala chlopaka, przynajmniej z tego co mi wiadomo) to jej to wybacze..
zaczelismy troche pisać smsy, tym razem jak juz dzwonilem byla dziwnie speszona, nie mialem pojecia o co chodzi..
wymienilem troche wiadomosci..
i postanowilem walnąc chlodnik, ze wzgledu na jej zachowanie, dosc dziwne- ucieczka ze szkoly, no rozmowa sie srednio kleila.
no i pękla za 2 dni sama pisze, wymienilem troche wiadomosci
ale nie za duzo:- nastepnego dnia, pisze jej czy idzie na kawe na dlugiej przerwie: ona do mnie ze nie pije kawy... napisalem no ok:)
wziąlem inna kolezanke z klasy
) swoja droga tez dobra dupa 
zapytalem sie jej jak jej weekend mija, napisala ze beznadziejnie, zapytalem sie czy cos sie stalo? ona napisala,ze nie chce o tym gadac... napisalem no ok i tyle porozmwialismy
jedynie co zjebalem , moglem jej zaproponowac to spotkanie i wiedzialbym o co chodzi.. ale uwierzcie ,ze to dosc specyficzny typ dziewczyny, za cholere nie wiem o co chodzi. jeszcze z tydzien i dam sobie spokoj, wypierdole jej ze chce sie spotkac tak to tak nie to nie:)
PS. dalej macha smiesznie ręką,za kazdym razem, no nie zachowuje sie jakby chciala mnie olać, z reszta sam nie wiem.. probuje dzialac na dluzsza mete, nie wiem czy to mi sie oplaci
"nastepnego dnia, pisze jej czy idzie na kawe na dlugiej przerwie: ona do mnie ze nie pije kawy... napisalem no ok:)"...
a może herbatę, soki, mineralną, wodę z kranu, "czystą" wstrząśniętą nie mieszaną? Chyba coś pije, czy wielbłądzica?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
to jest tzw. kreatywność. której chyba nie mam :/
PS. - ostatni sms, troche mnie zmieszał- jak napisała,ze nie chce o tym gadac.. nie wiem czy to poszlo o mnie, nie wiem czy juz sie z kims spotyka, nie interesuje mnie to..
zobacze, w poniedzialek w szkole, jak znieknie usmieszek z twarzy, to dam sobie spokoj..
nic nie pisze do niej ani nie dzwonie.
ostateczna proba. to sprobuje sie umowić, wóz albo przewóz
To są właśnie laski w tym wieku (oczywiście nie każda, bo osobiście miałem do czynienia z ogarnietymi 17) ale w większośći to 1000 mysli na godzine, brak zdecydowania, bo co koleżanki powiedzą, rodzice nie pozwalają itp.
Numer miałeś, z widzenia ją widywałeś, więc powinieneś dawno zaproponować spotkanie wtedy byś mniej wiecej wiedział na czyms stoisz, jeśli odmowi spotkania z jakiegos powodu to pdoaj drugi termin.
"Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą"
no masz racje, ale sam wiesz, jak to z nimi wygląda..
raz jest dobrze raz jest zle. ja jestem od niej starszy, mam czasem wrazenie,że albo probuje mnie troche trzymac na dystans, albo sie boi.. ale ja nie wygladam w koncu groźnie^^^.. zawsze usmiechniety, mam dobry socjal w szkole, pozytywnego czlowieka(a raczej wariata, ale nie jakiegos pojebańca)
jej kolezanki mnie znaja i lubia.. przynajmniej tak mi sie wydaje
nie mam pojecia co robic.. nie mam za bardzo nawet jak wprowadzic dotyk.. co wczesniej latwiej mi przychodzilo..
kiedys sama podeszla i z zaskoczenia mnie zlapala za biodra pod sklepikiem, odzywala sie ze 2 razy , sama.. oczywiscie ja o wiele wiecej razy, to JA PRZEJALEM INICJATYWE. I sam nie wiem czy dobrze zrobilem. minelo juz spoko czasu, zamiast coraz lepiej jest coraz gorzej ,a srednio i tak sie zaczelo
raport zloze za jakiś czas, mam w planie zaprosić ją gdzieś, oczywiscie jezeli nie bedzie krzywo sie na mnie patrzyla w szkole( cos sie stalo, nie odzywa mi sie, jebnela mi chlodnik, nie wiem czy to ze wzgledu na mnie, czy cos sie stalo)
jak panowie wiecie co moge zrobić wiecej, tak zeby oczywiscie nie wyjsc na desperata. mozecie mi pomoc.. bo gra jest warta swieczki- dziewica na bank:P, te nogi cycki twarz zajebiscia sztuka<3
no masz racje, ale sam wiesz, jak to z nimi wygląda..
raz jest dobrze raz jest zle. ja jestem od niej starszy, mam czasem wrazenie,że albo probuje mnie troche trzymac na dystans, albo sie boi.. ale ja nie wygladam w koncu groźnie^^^.. zawsze usmiechniety, mam dobry socjal w szkole, pozytywnego czlowieka(a raczej wariata, ale nie jakiegos pojebańca)
jej kolezanki mnie znaja i lubia.. przynajmniej tak mi sie wydaje
nie mam pojecia co robic.. nie mam za bardzo nawet jak wprowadzic dotyk.. co wczesniej latwiej mi przychodzilo..
kiedys sama podeszla i z zaskoczenia mnie zlapala za biodra pod sklepikiem, odzywala sie ze 2 razy , sama.. oczywiscie ja o wiele wiecej razy, to JA PRZEJALEM INICJATYWE. I sam nie wiem czy dobrze zrobilem. minelo juz spoko czasu, zamiast coraz lepiej jest coraz gorzej ,a srednio i tak sie zaczelo
raport zloze za jakiś czas, mam w planie zaprosić ją gdzieś, oczywiscie jezeli nie bedzie krzywo sie na mnie patrzyla w szkole( cos sie stalo, nie odzywa mi sie, jebnela mi chlodnik, nie wiem czy to ze wzgledu na mnie, czy cos sie stalo)
jak panowie wiecie co moge zrobić wiecej, tak zeby oczywiscie nie wyjsc na desperata. mozecie mi pomoc.. bo gra jest warta swieczki- dziewica na bank:P, te nogi cycki twarz zajebiscia sztuka
no masz racje, ale sam wiesz, jak to z nimi wygląda..
raz jest dobrze raz jest zle. ja jestem od niej starszy, mam czasem wrazenie,że albo probuje mnie troche trzymac na dystans, albo sie boi.. ale ja nie wygladam w koncu groźnie^^^.. zawsze usmiechniety, mam dobry socjal w szkole, pozytywnego czlowieka(a raczej wariata, ale nie jakiegos pojebańca)
jej kolezanki mnie znaja i lubia.. przynajmniej tak mi sie wydaje
nie mam pojecia co robic.. nie mam za bardzo nawet jak wprowadzic dotyk.. co wczesniej latwiej mi przychodzilo..
kiedys sama podeszla i z zaskoczenia mnie zlapala za biodra pod sklepikiem, odzywala sie ze 2 razy , sama.. oczywiscie ja o wiele wiecej razy, to JA PRZEJALEM INICJATYWE. I sam nie wiem czy dobrze zrobilem. minelo juz spoko czasu, zamiast coraz lepiej jest coraz gorzej ,a srednio i tak sie zaczelo
raport zloze za jakiś czas, mam w planie zaprosić ją gdzieś, oczywiscie jezeli nie bedzie krzywo sie na mnie patrzyla w szkole( cos sie stalo, nie odzywa mi sie, jebnela mi chlodnik, nie wiem czy to ze wzgledu na mnie, czy cos sie stalo)
jak panowie wiecie co moge zrobić wiecej, tak zeby oczywiscie nie wyjsc na desperata. mozecie mi pomoc.. bo gra jest warta swieczki- dziewica na bank:P, te nogi cycki twarz zajebista sztuka
skasujcie te 2 posty cos sie zepsulo. kliknalem przypadkiem z gory sorry