Cześć, mam pewien problem, który będę chciał opisać.
Chciałem zaznaczyć najpierw, że nie mam problemu z kończeniem relacji, gdy widzę, że dziewczyna wymiguje się od spotkań, coś kręci, albo zraziła mnie do siebie pewnym zachowaniem, nawet gdy mi się bardzo podoba z wyglądu.
Spotkałem się z pewną dziewczyną, do tego czasu odpisywała mi na sms'y które pisałem do niej, było ich bardzo mało, kwestia umówienia spotkania i wysłania jednego zdjęcia z siłowni itd.
Na spotkaniu wypiliśmy po 2 piwa, byliśmy na karaoke, dała się pocałować oraz prowadzić za rękę. Bardzo mnie komplementowała, raczej jaja sobie z tego robiłem.
Odezwałem się jakoś po 3 dniach od spotkania, bo na prawdę nie czułem potrzeby wcześniej, lecz widzę pewną rzecz, która mnie denerwuję. Teraz ją opiszę.
Zadzwoniłem do niej, pogadaliśmy 3-5 minut i powiedziała, że nie może gadać, bo własnie jest u rodziny, przyjąłem to ze stoickim spokojem, lecz sama dopowiedziała, ze zadzwoni jutro dokończyć rozmowę, przytaknąłem, lecz 2-3 dni nie dzwoni. Nagle 4 dnia dzwoni i zaczyna pytać się u mnie co tam i jak tam, właśnie szykowałem się na trening i powiedziałem, że nie mogę gadać, bo nie ogarnę się na trening i że zadzwonię jutro. Sam zajebałem lustro, odzywając się 3 dni później z tego co pamiętam.
Wysłała mi kilka zdjęć w bieliźnie itd.
Gdy odbierze telefon, jest cała w skowronkach i wstępnie jesteśmy umówieni na niedziele, sama powiedziała, ze ma czas itd, że przyjedzie. Ale nurtuje mnie ta niesłowność. Wiem, że może to być jakaś jej "gierka" ale dla mnie to po prostu nie słowność i patrzy na ile może sobie pozwolić.
Tu chodzi o zasadę, gdy mówię, że zadzwonię w środę, to kurwa dzwonię w środę, a nie w piątek, dla mnie to brak szacunku!
Albo piszę głupiego sms'a że nie mogę gadać.
Jestem opanowanym chłopakiem, staram się takim być.
Teraz była sytuacja, że miała zadzwonić kolejnego dnia. Wysłałem jej sms'a około 20, że jestem w kinie z siostrą, a później idę spać, więc żeby nie dzwoniła już. Nie odpisała nic przez kolejne 24h.
Wkurwia mnie takie zachowanie, nie miałbym problemu po prostu uciąć relacje, ale może aż za bardzo przesadzam?
Na pewno taka nie słowność, nie przejdzie mi bez mojej lekkiej irytacji. Jednak gdy odbierze jest zupełnie inna, czuć po głosie jej fascynacje. Może koleżanki jej chujowo doradzają.
Jeszcze muszę dopisać, że nie jest ona jedyną znajomą z którą się spotykam w tym czasie i ją całuję itd.
Moim zdaniem mam IV możliwości:
1. Wysłać jej sms'a
" Wiesz co, wydawałaś się fajną dziewczyną, ale nie lubię niesłownych dziewczyn. My to chyba jednak już się raczej nie spotkamy i zobaczyć jak zareaguje.
2. Na pewno się odezwie w ciągu 2 dni, olać jej próbę kontaktu a później olać ją na 2 tygodnie (cisza), przepadnie niedzielne spotkanie, ale trudno.
3. Olać ją ciepłym moczem po prostu i skończyć te relację, chociaż tak to bym nawet tego nie nazwał 
4. Poruszyć ten temat na spotkaniu, ale mogę wyjść na needy
Nie traktuję tej KOBIETY, na materiał na dziewczynę, podoba mi się, jest atrakcyjna, ale powiedziałem sobie, że do 27 roku życia 0 związków rozwijam swój własny biznes i na dobrą sprawę pracuję 7 dni w tygodniu po 14 godzin z przerwą na zrobienie jedzenia, pojścia na trening siłowy/sportów walki/ piłkę nożna pograć z kolegami.
Wiem, ze mało informacji, ale czy moglibyście się wypowiedzieć? 
Może dziewczyna widzi to, że nie traktujesz jej na serio? Tak rzadko się odzywając i z tego co wyczytałem spotkaliście się tylko jeden raz na przestrzeni tygodnia? dwóch?
Dziewczyna sama raczej Ci nie zaproponuje spotkania. Dziwna sprawa..
Gdy na spotkaniu było ok jak mówisz i teraz by również było to już sam nwm. Może to jakiś "inny model" który został skrzywdzony w przeszłości.
|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|
Przesadzasz.
Widziałeś się z nią raz (tak przynajmniej zrozumiałem), więc nie licz, że nagle rzuci wszystko i będziesz dla niej całym światem. Twierdzisz, że całujesz się w międzyczasie z inną... No spoko, a myślisz że ona się nie umawia z nikim poza Tobą?
Była u rodziny, miała zadzwonić następnego dnia, ale zapomniała, albo była zajęta, albo była umówiona z innym gościem, albo po prostu koleżanki doradziły, aby grała niedostępną, to bardziej utkwi Ci w głowie (swoją drogą widać, że podziałało). Nie ma co toczyć piany z tego powodu, tym bardziej że kontakt z jej strony nastąpił. Dopóki nie wykręca się od spotkań, nie ucina kontaktu, to jest zainteresowana i jeśli chcesz możesz działać. To normalne że na początku facet inwestuje nieco więcej w relacje (powiedzmy 70/30) i nie uważam tego za coś złego.
Natomiast jeśli masz takie „zasady” i rzeczywiście jest Ci przykro że nie zadzwoniła od razu, to napisz że do siebie nie pasujecie i tyle. Ale nie rób dziewczynie wyrzutów czy też dwutygodniowego chłodnika, gdyż moim zadaniem nic tym sposobem nie ugrasz. A już tym bardziej poruszając ten temat na spotkaniu, bo jedyną reakcją jaką otrzymasz będzie „o chuj mu chodzi?”. Najlepszy sposób aby ją uwieść to olanie całej akcji, ustawienie spotkania i eskalacja.
Swoją drogą tyle razy powtórzyłeś we wpisie, że masz na nią wyjebane, a gdyby tak było to nawet byś nie zauważył faktu, że nie zadzwoniła. Powinieneś być zajęty swoim życiem i innymi laskami, a nie wpatrywać się cały dzień w telefon i czekać aż zadzwoni. Taka rada ode mnie na koniec
z dwojga zlego juz wole byc needy niz byc takim narwańcem I spinaczem
"Jestem opanowanym chłopakiem, staram się takim być."
VS
"Wkurwia mnie takie zachowanie"
"gdy mówię, że zadzwonię w środę, to kurwa dzwonię w środę, a nie w piątek, dla mnie to brak szacunku!"
ACHA.
"Wiem, że może to być jakaś jej "gierka" ale dla mnie to po prostu nie słowność i patrzy na ile może sobie pozwolić."
VS
"Sam zajebałem lustro, odzywając się 3 dni później"
Panna ma słuszny luz bo w ogóle się nie znacie, a Ty jesteś spięty jak baranie jaja. Do tego przejawiasz paranoiczne zachowania, tam gdzie laska ma luz i mogło jej wylecieć z głowy bo nie przywiązuje takiej wagi do Ciebie, tam dopatrujesz się gierek i braku szacunku. Masz tam wyjebane w kosmos oczekiwania w stosunku do obcej kobiety, bo sam w swojej głowie postawiłeś ją za wysoko.
Rada: wyluzuj.
Hmmm okej. Po prostu jak z kumplem się umawiam na 20 na imprezę to jestem gotowy 20, a nie 21. Gdyby miał kilka takich obsuw to po prostu już bym z nim nie wychodził.
Może jeszcze dopisze, ze zacząłem walić teścia jakieś 0,8-1 g tygodniowo.
Siostra juz mi powiedziała, ze jestem nie do wytrzymania czasami.
Przemyślę to co tutaj napisaliście
Przesadzasz i spinasz się grubo.
'' Nagle 4 dnia dzwoni i zaczyna pytać się u mnie co tam i jak tam, właśnie szykowałem się na trening i powiedziałem, że nie mogę gadać, bo nie ogarnę się na trening i że zadzwonię jutro. Sam zajebałem lustro, odzywając się 3 dni później z tego co pamiętam.
Wysłała mi kilka zdjęć w bieliźnie itd.''
Po chuj krecisz na siebie bata? Bawisz się sam w gierki z nią i wkurwiasz się o to. Nie odzywasz się do niej przez 3 dni za karę bo nie mogła rozmawiać i wkurwiasz się że ona milczy.
'' Teraz była sytuacja, że miała zadzwonić kolejnego dnia. Wysłałem jej sms'a około 20, że jestem w kinie z siostrą, a później idę spać, więc żeby nie dzwoniła już. Nie odpisała nic przez kolejne 24h.''
To jest najlepsze. Piszesz jej żeby do Ciebie nie dzwoniła a później cię chuj strzela że ona milczy. Gościu weź się ogarnij. Nie wpadło Ci do głowy że skoro mówisz jej żeby nie dzwoniła bo jesteś zajęty to kolejny ruch należy do Ciebie? Ona to uszanowala i nie truła Ci dupy, pewnie stwierdziła co jest zresztą zrozumiałe, że jak będziesz miał ochotę pogadać i czas to zadzwonisz do niej.
Narazie jesteście tylko znajomymi a ty zachowujesz się jakby już była twoja. Póki co nie jest zobowiązana do czegokolwiek względem ciebie. Zluzuj majty. Sam się wpierdalasz w gierki i pokazywanie kto jest góra i masz o to pretensje. Zbyt sztywno trzymasz się '' reguł''. Nie tłumacz się teściem. Skoro za mocno cię klepie i nie umiesz tego ogarnąć to go odstaw. Nie chcę nawet myśleć co by było jakbyś walił np. Trena, albo kilka środków. Jak po teściu już nie ogarniasz. Albo nawkrecales sobie te jazdy po tesciu bo naczytales, nasluchales się od innych i teraz zachowujesz się w ten sposób.
_____________________________________
''Człowiek może powiedzieć Ci miliony pięknych słów, ale kiedy patrzysz na jego zachowanie, dostajesz wszystkie odpowiedzi.''
Nie ścigaj kogoś kto nie chce być złapany.
Strasznie naładowany jesteś, a twierdzisz, że nie chcesz jej na związek. Wyluzuj trochę, bo w wieku 26 lat bedziesz siwy z takim podejściem do kobiet
Chciałem tylko napisać, że przemyślałem sobie sprawę na chłodno i sam odwołałem niedzielne spotkanie. Coś tam odpisała. Podjąłem decyzję, że nie będę z nią nic dalej nie ciągnął.