Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Nieruchomości w małych miastach - pytam bo wiem że są tu osoby które znają się na biznesie !

12 posts / 0 new
Ostatni
Bar1418
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-02-04
Punkty pomocy: 82
Nieruchomości w małych miastach - pytam bo wiem że są tu osoby które znają się na biznesie !

Witam
Dawno mnie tu nie było, ale widzę że forum nadal tętni życiem i bardzo dobrze Smile
Zawsze dostawałem tu dobre rady odnośnie kobiet dlatego postanowiłem zapytać was na temat zainwestowania pieniędzy w nieruchomości.

Mam odłożone jakieś grosze które chciał bym zainwestować w sposób który najbardziej zminimalizuje wpadkę i utopienie zainwestowanej kasy stąd zainteresowanie nieruchomościami.
Uroił się w mojej głowie pomysł zakupu 2-3 kawalerek/mieszkań między 32-42 metry kwadratowe w małych miasteczkach do jakiś 20 tyś mieszkańców pod wynajem. Wynajem w kwocie 600-700 zł miesięcznie.

Przeglądając oferty w takich miastach można powiedzieć że wybór jest zerowy. Obecnie ceny kupna mieszkania są okrutne.

Co myślicie o moim pomyśle ? Czy może postawić na jedno mieszkanie w większym mieście ?

Z góry dzięki za opinie i pomysły Smile

snumik
Włączona
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-07-06
Punkty pomocy: 453

Sam sie przymierzam do kupna mieszkania pod wynajem, aczkolwiek nie wiem czy by mi się chciało bawić w kilka mieszkań. Stąd na pewno padnie albo na Kraków albo na Katowice (bo tańsze).

A sam pomysł imo bardzo dobry. Ceny mieszkań NA PEWNO nie spadną, a kwota wynajmu niweluje ratę kredytu. Samo się spłaca i nie wiem czy jest lepsze (i pewne) miejsce do ulokowania pieniędzy na ten moment.

cali
Portret użytkownika cali
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31+
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2019-09-14
Punkty pomocy: 181

Małe miasta się wyludniają, ludzie uciekają do większych. Przede wszystkim dziewczyny jadą na studia i tam już zostają. Nic nie wskazuje żeby ten trend się zmienił.
A wybór mieszkań jest zerowy bo zapewne nie ma chętnych na ich kupno.

Bar1418
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-02-04
Punkty pomocy: 82

Nie mówię o kupnie lecz o wynajmie. Jeśli chodzi o kupno wybór jest spory. Dużo mieszkań z przesadnymi cenami oczywiście ale można znaleźć coś ciekawego.

Mam świadomość że małe miasta pustoszeją lecz bardziej myślałem o młodym małżeństwie/narzeczeństwie które chce iść na swoje, singlu/singielce który ma dość mieszkania z rodzicami a nawet o jakiejś samotnej mamie z dzieckiem.

Mieszkam około 100 km od Stolicy ale żeby tam kupić kawalerkę trzeba dysponować około 300-400 tyś i to bez rewelacji. Dlatego moje myśli krążą w około małych miasteczek.

Sam pochodzę z miasteczka 3 tyś mieszkańców i z tego co się orientuję zainteresowanie wynajmem jest nawet na takim zadupiu. Mam dwoje znajomych który właśnie są na wynajętym, jedna płaci 650 zł a druga 500 zł za kawalerki max 30 metrów.

Rozglądałem się trochę w temacie i zrobiłem ogłoszenie na wynajęcie kawalerki właśnie w kwocie 600 zł, odezwało się 10 osób.

marine_trooper
Portret użytkownika marine_trooper
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Zagranica

Dołączył: 2015-02-03
Punkty pomocy: 221

Moim zdaniem jeśli celujesz w małe miasta to najlepiej sprawdzaj takie, gdzie funkcjonują duże zakłady przemysłowe bądź wytwórcze, dobrze jeśli znane na cały kraj (np. Dębica i opony/ogumienie, Sokołów i tamtejsze zakłady mięsne etc.). W najgorszym przypadku powinieneś znaleźć chętnych najemców z Ukrainy, którzy przyjechali pracować w tychże zakładach.

Raskolnikow
Nieobecny
Wiek: Z każdą sekundą coraz więcej.
Miejscowość: Rój zamczyski.

Dołączył: 2017-10-07
Punkty pomocy: 520

Aktualna inflacja spowodowała, że ceny mieszkań są ogromnie przeszacowane. O roku 2017/2018 ceny mieszkań w Polsce podskoczyło o 45%, jest to spowodowane popytem, bo wiele osób sobie pomysłało: "jest panedmia, tracimi pieniędze na inflacji, ceny co prawda oktrutne, ale przynajmniej mieszkanie kupimy...".

Dla mnie jest to bardzo nieopłacalny obszar do inwestycji, tak samo jak wszelkiego rodzaju grunty, w Polsce są cholernie drogie.

Pan_XXX
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Niewazne

Dołączył: 2021-01-22
Punkty pomocy: 170

W tym krótkim momencie nieopłacalny ze względu na górkę cenową, jednak ogólnie lokata kapitału w grunt, mieszkania i kruszec to stara jak świat metoda odporna na inflacje. Z Twoich oszczędności za rok zostanie szacuje 30%, z mieszkań i gruntów zostanie jakieś 170%, pytanie co lepsze.

A co do podskoczenia cen, mieszkania w 1998 były tańsze o jakieś 60% czy to znaczy, ze mam czekać aż wróci 1998? Kierujesz się za dużym spektrum czasowym, podając lata 2017. Przykładowo na giełdzie patrzy się na ogół(duże spektrum, żeby sprawdzić wiarygodność spółki) ale de facto najważniejszy jest ostatni rok. Chyba nie sadzisz, ze główne spółki wigu20 wrócą Ci do poziomu np. z 2012? Ogólnie zasada jest taka, że idziesz z nurtem ceny ale starasz się nie wbijać na górce, tylko przed kolejnym wzrostem. Natomiast błędem jest czekanie aż coś wróci do bazy. Ceny mieszkań i gruntów już nie wrócą do bazy bo to nie ma uzasadnienia ekonomicznego. Wrócą może z 5% w dół pod warunkiem, że zajdą niekorzystne zmiany ekonomiczne a wszystko wskazuje, że zajdą, jednak później nastąpi kilkakrotnie silniejsze odbicie. Wtedy powinno się wchodzić z kapitałem(jak trochę pójdzie w dół), teraz można polować na tzw. okazje od komornika lub z rynku wtórnego.

Pozdrawiam

chmiel
Portret użytkownika chmiel
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-08-13
Punkty pomocy: 376

Pod inwestycje niekoniecznie. Jest kilka zagrożeń.
Wspomniana inflacja, która podbija ceny. Obecnie będziesz kupować na górce.

Należy jedynie rozróżnić dwie kwestie, cena a wartość. Ceny nieruchomości mogą wcale nie spadać ale relatywnie wartość względem innych aktywów będzie maleć.

Nie wiem czy chcesz kupic całość za gotówkę, czy masz tylko na wklad własny. Jak kredyt to stopy procentowe są obecnie bardzo niskie, podwyżka stóp to podwyżka raty, a wtedy ludzie mogą zacząć sprzedawać i pęknie bańka. Prawdopodobnie zaczną bo większość kupuję na kredyt na max zdolności. Podwyżka stopy o kilka punktów i masz kilkaset zł na racie i sypią się mieszkania na rynek. Sam rynek nieruchomości jest zwykle opóźniony około pół roku/rok od kryzysu. Moim zdaniem będą lepsze momenty do zakupu. Jest wiele osób, które mówią że stopy nie pójdą w górę. Ujemnych raczej u nas nie wprowadzą, a nie tak dawno Ukraina dostała po dupie, stopy poszybowały na 30% i ludzie za grosze sprzedawali apartamenty w Kijowie byle pozbyć się kredytu. Ostatni atak walutowy na Turcję też zmusił ich do podniesienia stóp o kilkanaście punktów, pomyśl co będzie u nas w takiej sytuacji, nawiasem mówiąc warto było wtedy kupować ich obligacje.

Kolejne zagrożenie to bańka na rynku nieruchomości w Chinach, rząd nie chce interweniować i jest ogromne ryzyko, że największy chiński deweloper może splajtować. Rynek chiński jest bardziej napompowany jak amerykański 12 lat temu a więc ten kryzys będzie mocniej odczuwalny na świecie.

Za chwilę u nas wprowadzają zabezpieczenie wkładu własnego więc znowu ludzie nawet bez kapitału rzucą się na mieszkania i będzie rynek dalej pompowany. Weź pod uwagę że jak ludzie kupują dla siebie to automatycznie znikają klienci z runku najmu. W stanach dawali kredyty nawet dla tzw ninja (no income, no job, no assets), to nie może się dobrze skończyć.

Jest duże ryzyko wprowadzenia podatku katastralnego, oby od drugiej nieruchomości. Prawdopodobnie progresywny.

Największe ryzyko w najmie to dziki lokator, który Tobie nie płaci, a którego bardzo ciezko się pozbyc. Eksmisja to nie łatwa sprawa, do tego matka z dzieckiem jest nieusuwalna itp. A teraz na podstawie przepisów przeciw rozprzestrzenianiu się covidu w ogóle nie można usuwać lokatorów. Zastanów się czy chcesz się w to bawić bo teraz nawet notarialnie potwierdzony najem okazjonalny przed tym nie zabezpiecza. Są na to sposoby, w takiej Hiszpanii gdzie prawo jest jeszcze bardziej chore niż u nas rozwinął się rynek usuwania lokatorów, ale czy chcesz zatrudniać takich ludzi do odzyskania mieszkania...

Jeżeli lockdowny będą się przedłużać ludzie będą wracać do domów rodzinnych, w kryzysie rodziny będą się kumulować więc spadnie popyt. Z drugiej strony jak zluzują obostrzenia i ludzie będą wracać do pracy to najpewniej skorzysta na tym rynek w dużych miastach nie w małych.

W otoczeniu wysokiej, a do tego rosnącej inflacji są o wiele lepsze aktywa, które dają zysk, albo po prostu przechowają wartość w czasie. Poza tym zakup to jedno, jest jeszcze kwestia doinwestowania (koszty materiałów i robocizny są kosmiczne, nie mówiąc o dostępności), a później bieżące koszty, od podatku od nieruchomości przez naprawy, odswiezanie między lokatorami, przestoje w najmie, po koszty transakcyjne itp. itd.

Nie chcę Cię zniechęcać, ale dobrze żebyś wiedział gdzie są zagrożenia.

Mruriel
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-11-03
Punkty pomocy: 3

Chmiel pieknie Ci wszystko napisal, najwazniejsze - nie spiesz sie.

Rivenord
Portret użytkownika Rivenord
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Trójmiasto

Dołączył: 2014-11-19
Punkty pomocy: 50

Aktualnie przy obecnej rosnącej cenie mieszkań i zatrzymaniu się wielkości czynszu najmenego okazuje się że średnia rentowność nieruchomości przy ich wynajmowaniu to około 1 - 2 % czyli mniej niż obecna inflacja. Dla mnie jedyny sensowny sposób na zatrzymaniu wyciekania kapitału to inwestycja w złoto. Jak ludzie na początku roku zobaczą dwucyfrową inflację a przez ceny mieszkań i rosnące stopy nie będzie ich stać ani na kredyt ani tym samym na mieszkanie bez gotówki,będą lokować kapitał w złoto (zawsze tak się dzieje, rosnąca inflacja, złoto w górę) i podejrzewam że będzie tym razem tak samo i to na przełomie tego roku bądź początku 2022.

The only easy day was yesterday!

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2012

Liytacje komornicze, przetargi z urzędów miast.

W piatek kupiłem działkę budowlaną za 45 koła, od miasta. Jutro mógłbym ją sprzedać za 80 z palcem w dupce.

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

Lucca933
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Whitestock

Dołączył: 2015-01-13
Punkty pomocy: 24

Jeśli masz kupować teraz przy wsparciu kredytu moim zdaniem nie ma to najmniejszego sensu.
Jeżeli za gotówkę wolałbym 1 większe mieszkanie w dobrej lokalizacji w prosperującym mieście typu W-wa Wro Krk niż 2 małe klity w mieście w którym ostatni gasi światło