Mam taki problem, dam takie przyklady, z kims rozmawiam slucham tej osoby i po jakims czasie nie potrafie powtorzyc tego o czym on do mnie mowil, 2 przyklad ogladam jakis program na temat polityki, slucham, slucham, wsluchuje sie, jest koniec programu ja po tym nie potrafil bym powtorzyc o czym ta osoba mowila na jaki temat, tak jakbym w ogole tego nie obejrzal, 3 przyklad z czytaniem, jezeli czytam jakis lekki np artykul to w miare pamietam i wiem o co chodzi ale jak juz tekst jest jakis bardziej skomplikowany po jego przeczytaniu takze nie mam pojecia o czym czytalem ogolnie ujmujac problem z czytaniem ze zrozumieniem i nie wiem, czy to wynika ze slabej koncentracji umyslu, czy problem lezy gdzie indziej ?
więcej czytaj. ale nie przegląd sportowy, tylko książki. Najlepiej klasykę. Nie słuchaj w tym czasie muzy ani nie oglądaj TV. Rób od czasu do czasu przerwę na małe podsumowanie.
Co do TV - leci tam takie gówno, że też niewiele z tego kumam, a z pierdzielenia polityków to już w ogóle..
Co do rozmowy z osobą trzecią. Nie wierzę, że nie powtórzysz jeżeli jest to coś ciekawego. Jeżeli bzdety, to po co to pamiętać ?
Ja mam tak, że gdy coś czytam również nie zapamiętuje tyczy się to również blogów na podrywaj ale gdy przychodzi co do czego naprawdę jestem w stanie dużo powiedzieć i zadziwia mnie, że tak pamiętam mimo tego, że wydawało mi się że nic nie pamiętam. Czasami tracisz wątek, i czytasz bezmyślnie słuchaj i myśl ŚWIADOMIE, jeżeli dobrze pamiętam mózg robi sobie co chwilę takie jakby przerwy mam tak na lekcjach, że się wyłączam i dopiero po jakimś czasie przypominam sobie, że jestem na lekcji
Mimo wszystko nie zapamiętuje z tego dużo, z nauką w domu jest tak samo i nie mówię tutaj o przedmiotach jak Historia, Geografia, WOS bo to możesz wykuć na blachę tylko takie przedmioty w których musisz zrozumieć jak to wszystko działa i do czego dąży.
Za to gdy ktoś coś mówi to zapamiętuje każdy szczegół, to dziwne i to bardzo według mnie no ale cóż. Staraj się mi zapamiętywanie z lekcji nie przychodzi z łatwością.
Albo za przeproszeniem gówno Cie to obchodzi i Cie to nie interesuje. Ja na przykład jak słuchałem o rybach od ojca mojej 'ex' to po 5minutach uświadamiałem sobie, że nie wiem o czym on gada, a on na mnie dziwnie patrzył
'Nie patrz na nikogo, znajomych, a nawet rodzinę. To Twoje życie. Żyj tak aby Tobie było dobrze'
Jest różnica między słuchaniem / czytaniem A słuchaniem / czytaniem ZE zrozumieniem.
Czytasz kawałek tekstu (na tyle długi by spamiętać - następnie powtarzasz własnymi słowami NA GŁOS, w zależności od tego czy Ci się uda czy nie - czytasz dalej lub powtarzasz krótszy odcinek od poprzedniego do skutku. Pamięć i skupienie wzrośnie w zależności od treningu. btw - dobry sposób na naukę w moim przypadku.
Ze słuchaniem sam mam czasem problemy.
Telewizji nie oglądam to Cie nie pomogę.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Czasami próbuję zapamiętać rzeczy, które mnie w ogóle nie interesują, żeby po prostu mieć jakąś tam wiedzie, nie tylko w sprawach, które mnie interesują
A ja obstawiam na coś zupełnie innego. Weź się za książki z języka polskiego i zobacz jak zbudowane są zdania.
Twoja wypowiedź to istny bełkot. A uwierz mi że to co tutaj ludzie piszą, przekładna się idealnie na ich elokwencje i sposób mówienia w rzeczywistości.
Zdania wielokrotnie złożone to przy twoich miękki falus. Chopie dziołaj pu ki mosz czos bo skuńczysż jak płoć.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Istny bełkot moze dlatego ze pisalem to na szybkiego i nawet nie sprawdzilem przed umieszczeniem na forum
Po tym co opisałeś i samym poście to wygląda jak jakaś nadpobudliwość, czy ADHD. Kiedyś czytałem o takim zaburzeniu i brak koncentracji oraz pamięci krótkotrwałej był podstawowym objawem. Jak to dla Ciebie problem i czujesz, że to nie jest normalne, to przejdź się do psychologa, to może wykluczy ew. zaburzenia i weźmiesz się za pracę nad koncentracją, chociaż bez tego i tak się nie obejdzie.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
ADHD wykluczone, jestem z natury spokojny i mozna powiedziec szybko trace nerwy.
Odstaw używki
A tak bardziej poważnie, to spróbuj medytacji. Mi pomaga się skupić na rzeczach których wcześniej nawet nie dostrzegałem...
Nie stosuje uzywek, nie pale, pije od czasu do czasu i chodze regularnie na silownie
Zanim zaczniesz coś czytać to spróbuj tricku z pomarańczą
Wyobrażasz sobie jak najdokładniej owoc, skupiasz się na nim, na każdym jego szczególe jak kolor, skórka i jej wygląd, zapach itd., przenosisz go na tył swojej głowy by dotknął jej, nie pamiętam teraz czy też nie próbujesz tego widzieć jakbyś stał z tyłu i patrzył na siebie...odczuwasz ten dotyk itp. tak z minutę na początku. Niech ten cytrus będzie jak najdokładniejszy w Twojej wyobraźni, taki główny punkt. Potem normalnie zabierasz się za czytanie. Ponoć pomaga. Raz kiedyś spróbowałem chociaż na ogół mi to niepotrzebne.
Poza tym uważam, że po prostu próbujesz skupić się na rzeczach, które Cię nie interesują. Nie widzę powodu by zdobywać wiedzę o takich. Znam ten stan jak np. czytam tam coś i po skończeniu biała plama...albo nawet w trakcie sobie to uświadamiam że...myśli odfrunęły gdzieś tam. Czytałem ale nie kumam tego fragmentu od którego wszystko się zaczęło. Wniosek - albo mało mnie to interere albo po prostu jakieś wydarzenie jest silne i się dobija do głowy. W innej sytuacji mogę czytać coś "trudniejszego" ale co mnie ciekawi i nie ma problemu. Może to czasem problem formy....trudno by mi było zapomnieć co jest w danej przypowieści Zaratustry np. boo jest tak napisana...wyraziście, swoim sznytem takim. Albo lepsze porównanie - blogi. Jakiś przeciętniak a ktoś kto umie pisać, o. Mowa trawa vs. charakterny styl.