Siemanko! 
W weekend spotykam się z panną tzw. "z neta". Od razu zaznaczam, że to ona pierwsza zainicjowała znajomość. Problem polega na tym, że trochę popisałem z nią i wydaje się nieco niedowartościowaną kobietą. Wnioskuje to po tym, że dziewczyna:
- pyta się czy jest w moim typie (noż kurwa jak mam określić po profilu w necie czy jest w moim typie?)
- pyta się czemu chciałbym się z nią spotkać, a przecież to ona męczy mnie o spotkanie.
- z tego co pisze wyczuwam, że oczekuje czegoś więcej ze znajomości ze mną (związku?). A przecież jak można oczekiwać związku z kimś kogo się zna jedynie przez neta?
I ogólnie nie wiem do końca jak działać, bo nigdy nie byłem w takiej sytuacji. Chciałbym Was zapytać, czy lepiej na pierwszym spotkaniu wrzucić bardziej na luz, czy może spróbować od razu "obudzić w niej kobietę"?
Nie wiem dokładnie jaką jest osobą, bo nigdy jej w realu nie widziałem, nie wiem jak się ubiera, jaki ma charakter itp ale chciałbym mieć jakieś plany w zanadrzu.
Zdrówko i wielkie dzięki za każdą opinię!
no co.. idziesz i albo sie spodoba Tobie albo nie
nad czym tu sie zastanawiac?
Zasady portalu
Więc odp sobie sam spotkaj się i zobacz jaką jest dziewczyną wtedy się przekonasz czy chcesz coś więcej.
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
Nie wiem czy ma to sens.
Rzeczywiście wygląda to na szuka tego potwierdzenia własnej wartości. Osobiście bym podziękował. Nie chce, ani nie mam czasu na przekonywanie kogoś, że jest super jak ewidentnie nie jest.
Jeśli jednak zdecydujesz się pójść, to po prostu obczaj co ona ma w głowie.
Zwycięzcą się jest, wygranym się bywa.
"- pyta się czemu chciałbym się z nią spotkać, a przecież to ona męczy mnie o spotkanie." z doswiadczenia wiem ze laski kotre same wykazuja inicjatywe nie wiele sa warte.
najpierw ja zobacz jak wyglada itp, a dopiero potem planuj..przeceiz jak laska nie bd ci sie podobala to nie pewnie chcial na 100% "budzic w niej kobiety"
"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!
Potraktuj ją jak członka rodziny, najlepiej jak kuzynkę (zgaduję, że wiesz co mam na myśli
.
Zachowaj trochę dystansu i postaraj się szczerze ją poznać. Jak okaże się interesującą osoba możesz przejść do ataku
Heh dzięki za pomoc!
Z tym dowartościowaniem to nie wiem jakoś mi wpadło do łba, że mogę w sumie pozostawić po sobie miłe wspomnienia
Jakoś już tak mam 
Powiadamwam poczekaj do spotkania no przecież nie bd miał serca wsadzać Cię na minę, jak co. No chyba, że ci wszystko jedno
Spotkaj się , na żywo od razu wyczujesz czy laska jest pewna siebie czy zakompleksiona
Co masz na myśli pisząc "jakieś plany w zanadrzu" , scenariusz rozmowy ? ;p
Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.
No proszę Cię...
Sorry Gabrysiu masz gdzieś tu napisane, że masz się udzielać w tematach, które Cię nie interesują? Tak, już znalazłeś???
Jak nie to nie zawalaj wątku zbędnymi postami. Z góry dzięki
Co do zdrówka to jasne, że Ci życzę jak najlepszego. Ale widzisz, jak człowiek jest kumaty to rozróżnia "wielkie dzięki" na co najmniej 2 sposoby:
1. Szczere, z wdzięcznością za ogromnie pomocny wkład jaki udzieliłeś drugiej osobie.
2. I te, które oznacza, że nie potrzebnie się dana osoba produkuje, bo i tak to nic nie wnosi i nikomu nie zaimponuje i powinna iść już spać, bo późna pora.
No chyba, że z tym drugim rodzajem jeszcze się nie spotkałeś to tylko wyjaśniłem
P.S. Zachowaj również na potem tą drugą wersję, to na przyszłość zaoszczędzi trochę Twojego cennego czasu i oczywiście gitarę.
Heh a ja przeczuwam że to po prostu bazyl ;p niedość że sama zaczyna przez neta sobie chłopa szukać to jeszcze niedowartościowana. Skoro w ogóle się z nią ugadałeś domyślam się że na zdjęciach jest przynajmniej "w miarę". Natomiast przygotuj się że na żywo może być tragedia i idąc do niej ugadaj się z jakimś kumplem że jak mu puścisz cynka żeby oddzwonił. Wtedy dowiesz się że np. monsun Ci krewetki spłoszył i musisz już lecieć
Oczywiście tak być nie musi jednak jest to dość prawdopodobne (wiem z doświadczenia)

Więc stestuj stary
Pozdrawiam!
Też mi pachnie tu pasztetem, jak kolega wyżej pisze...
Parę razy w życiu zdarzyło mi się spotkać w realu z laskami poznanymi na necie, ze 3 były nawet ładniejsze niż na zdjęciach, na pozostałych się lekko przejechałem, np. na zdjęciach zajebista laska cud miód orzeszki a w realu laska z wąsami hehe, także lepiej jest w realu poznawać, bo wiesz na czym stoisz... Ale skoro sama zainicjowała znajomość to może być laską która raczej ma małe "branie" i szuka matoła który nie będzie umiał jej powiedzieć "nie".
Ale spotkaj się z nią może akurat się okazać zajebista dupeczka.
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
Ja nie rozumiem tego naprawde ...
Po co samemu sobie robić jazdy na bani i zawracać sobie tym głowe .. Robisz sam sobie problemy.
ostatnio poznałem dziewczyne ze szkoły, przez fb- bo sama do mnie napisała.
Nie spinam sie na związek itd więc co mnie obchodzi ze ona jest taka czy inna. Będę się tym przejmował jak bede chciał z nią być.
A tak póki co - chill, może to poprostu twoja wyimaginowana pierwsza myśl na jej temat. Przekonasz się na spotkaniu.
Urodziłeś się bez niej ,żyłeś bez niej i możesz żyć bez niej.
Cześć, na tym forum "pachnę świeżością", ale wypowiem się,
imo QB@L@ bardzo dobrze napisał, niedowartościowana kobieta, która wykazuje inicjatywę w sposób tak desperacki pytając Cię czy jej pasujesz, czujesz, że ona chce czegoś więcej na siłę, co w wirtualnym świecie jest rzeczą trudną do dokonania wiedzieć jaka jest osoba po drugiej stronie monitora. Wg mnie ona jest niedojrzała, bardzo niedowartościowana, może szuka wrażeń, przypomina mi typa kobiety, która ciągle kogoś szuka i sama nie wie czego chce.
Ile ona ma lat? poznałeś ją na jakimś portalu randkowym, fb czy czacie ? Napisz jak ona się do Ciebie zwraca, czy czujesz, że chce czegoś więcej, wysyła często jakieś buziaki, mocno flirtuje? Czy jest typem babki, która często wrzuca jakieś słitaśne, "życiowe" morały na temat związków miłości etc. ? Jeśli tak to wg mnie jest jeszcze młoda, szuka "ideału" - piszę z doświadczenia. Jeśli wrzuca np dużo słit fot, bądź odważnych, prowokujących, to też dobrze nie wróży, po pierwsze nie do końca się szanuje, bo stawia głównie na ciało i chyba podświadomie ona chce się dowartościować, aby grono napaleńców pochlebnie się wypowiedziało na temat jej ciała, bo wg jej to jest jej główny atut ( a jest ?) To ją buduje, ale w bardzo prymitywny sposób, powiedziałbym płytki. Oczywiście to może być mylne wrażenie, może jest całkiem na odwrót, bo baby po prostu też takie bywają, ale jeśli takie sygnały trwają dłuższy czas(ile już z nią naginasz na necie?) to jednak moje wnioski są bliższe aniżeli dalsze prawdy.
to mój pierwszy post, więc bądźcie wyrozumiali
pozdrawiam.
Walnij jej sześcian!
Pić, pierdol*ć, nie żałować!
Ostatnio spotkałem się z taką laską "z neta". I wiesz co ci powiem? Po pierwszym spotkaniu było już jasne, że będzie następne. Nie bierz tego co napisała, aż tak do siebie, bo to nie zobrazuje Ci jej osobowości. A poza tym to co napisali Sneakers. i Bruno Właściwy jest dobre.
Jak dla mnie za dużo analizowania i rozmyślania w tego typu tematach.
Takie relacje powinny być spontaniczne, naturalne i nieść za sobą radość. Po co generowanie różnego typu akcji, rozkminianie i tworzenie scenariuszy?
Moim zdaniem niszczy to całą magię poznawania kobiet. Rozmowa, odkrywanie siebie, gra słów i budowanie napięcia seksualnego są elementami, które same z siebie wychodzić winny.
Skoro podobasz się panience, wykorzystaj to w fajny sposób, zamiast sztuczne twory budować.
Per aspera ad astra
Do autora tematu: daj odpowiedź do tego co napisałem,
ps. napisz jeszcze, że jest ruda, bo to fałszywe hehe, nie żart
Mnie to zalatuje z jej strony desperacją.
Kratos pięknie to napisałeś!
freeup sorry, ale nie mam na razie czasu na odpowiedź... Ale to co napisałeś też bardzo się mi przyda.
Myślę, że za bardzo jednak się spiąłem tym spotkaniem. Lepiej, jak pójdę na luzie poznam ją lepiej i potem zobaczymy... W końcu nie ocenia się ludzi po pozorach. Mam nadzieję, że tak się okażą.
Mam nadzieję, że warto, bo ogólnie nie przepadam za znajomościami przez neta.
Spoko, idziesz po prostu nawiązać znajomość z kobietą.
Jak ci się nie spodoba, ewakuujesz się. A jak wpadnie ci w gusta, wiadomo...
Z resztą w ostatnich swoich blogach pisałem o tym. Powinniśmy selekcjonować kobiety, a nie nastawiać się na jakieś domknięcia. Jebać to! Ważne, by dobrze się bawić.
Per aspera ad astra
Ok, zapytałem, bo znając lepiej sytuację, łatwiej określić co jest rozsądnym wyjściem, z definicji kobieta to zagadka, a ja lubię rozwiązywać takie niejasności.
jak będziesz mieć czas to odpisz, pozdrawiam.
Tak jak inni piszą. Dowiesz się jaka jest jak się z nią spotkasz, w internecie każdy jest inny niż w realu. Idź z takim nastawieniem jak na każdą inna randkę, nic nie planuj. Jeśli naprawdę okaże się niedowartościowana to pamiętaj o tym, żeby nie stosować humoru typu cocky & funny
Pewnie zdjęcia ma podretuszowane
taka mała uwaga, jak ma zdjęcie robione od góry, to jest gruba
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
a właśnie widziałeś jej zdjęcia ? nie ocenia się po wyglądzie, ale coś tam można wysnuć, nawet jeśli chodzi o styl ubierania, czy ewentualną prowokację na zdjęciach
Heh nie kokoskop i freeup miała fotki na których była widoczna od stóp do głów
Ale chuj odpuściłem laskę, bo szkoda mojego cennego czasu na dupy, które mają pojebane we łbie. Ogólnie co zaważyło? Jak dogadaliśmy się co do spotkania dostałem smsa od niej
Ona:Mam nadzieję, że mnie nie wystawisz?
JA: WTF? - myślę sobie, a odpisałem czy powinienem to zrobić?
Ona: Spróbuj.
I koniec... Znaczy nie pytałem co mi z robi czy co? Za gówniarza to pewnie parę chujów by dostała, ale jak już się ma swoje lata
to napisałem, żeby nie pisała do mnie w ten sposób, bo po takich tekstach czuję, że ma mnie za jakiegoś chama i prostaka (którym nie jestem) chodź nie zna mnie wcale itp. Potem wymyśliłem, że mam zajęty wieczór ode mnie nie zależący, a ona ma zajętą niedzielę i na tym myślę, że koniec bo szkoda czasu na próbę nawiązania myślę, że miłej znajomości jak ona ciągle wali pod górkę....
Także Gabriell miałeś rację, zwracam honor!
Strasznie niedojrzała przy takim zachowaniu, jeśli jeszcze przed spotkaniem takie cyrki robi, to jednak dobrze zrobiłeś, pomyśl co by było gdybyś miał z nią być ...
a jeśli mogę zapytać ile ona ma lat ? strzelam, że 18.
Marcin sądzę, że zajebiście wyszedłeś z tej sytuacji, z godnością i rozsądkiem, co czasem nawet nam facetom brakuje pod wpływem emocji. Jak nie ta to 100 pewnie lepszych, pozdrawiam.
No pewnie myślę, że do tej setki dorzuciłoby się kilkanaście zer
Rocznikowo ma 20 właśnie! Słyszałem od kumpla, że ma fajny charakter i, że wizualnie ogólnie jest dobrze no to zaufałem. Może i tak jest naprawdę albo ma chujowy gust
Ale tym sms-em przesadziła.
Z tego co opisujesz, to do związki ona się nie nadaje, sądzę, że dlatego jest właśnie sama, mimo wyglądu, właśnie z powodu zwalonego charakteru, faceci nie chcą się męczyć, bo za wiele nerwów by to kosztowało. Przynajmniej mam takie zdanie. Wg mnie zrobiłeś najlepiej jak mogłeś. Ale jeśli ma te 20 lat, to jednak wymaga się czegoś więcej... Ja znam laski, które mają po 18 lat i z zachowania i charakteru są bardziej dojrzałe i super mi się z nimi gada jak z niejedną 20to paro latką. Ale to, nie tylko Ty przejechałeś się na wyglądzie, ja też niedawno miałem świetną brunetkę z zewnątrz, ale jak ją poznałem, to ręce mi opadły, bo dłużej z taką nie mogłem. Szkoda czasu, nerwów i zachodu.
edit:
znając życie ona może inicjować kolejne spotkanie, przepraszać itp. ale imo jeśli się złamiesz, to dasz jej przejąć pałeczkę. Ona tylko na chwilę może się zmienić, ale w tych wcześniejszych zachowaniach pokazała co naprawdę sobą reprezentuje. Niestety niektóre takie są. Czyli najdosadniej - na twoim miejscu najzwyczajniej pier.oliłbym gówniarę i zakończył znajomość, trzeba mieć trochę szacunku do samego siebie, a to jej da przynajmniej jakąś lekcję życia i brałbym się za tuzin lepszych
udanego weekendu, pozdrawiam.
Freeup a ty co, jasnowidz.
Panienka zadała w sumie proste pytanie. Zapewne nieraz umawiała się na spotkania przez neta, stąd wątpliwości.
Marcin, moim zdaniem zbyt impulsywnie zareagowałeś. Trzeba było zlać smsa i się zapoznać. Na dobrą sprawę, nic straconego a nie sądzę, by taki tekst miał zaważyć na wszystkim. No, ale to już twoja decyzja.
Może fajne bzykanko się trafi.
Per aspera ad astra