Ostatnio spotkałem się z panienką , nowa znajomość , ( pierwsze spotkanie ) pospacerowaliśmy , dobrze nam się rozmawiało , przynajmniej miałem takie odczucie , bo laska sie kleiła ( ocierała się o mnie specialnie dupą ) Eskalację ( kino ) wprowadziłem , na pożegnanie pocałowałem ją w policzek . Piszę z nią teraz i 2 raz mnie zbywa , chce się z nią spotkać , ale każdy termin jaki zaproponuję na spotkanie jej nie pASUJE . Rozumiem , ze raz mi odpisze ,że nie ma czasu ,np.jutro , ale nie 2/3 razy . Co radzicie , jak postąpić ?
Jak postąpić? Zlać, ewidentnie laska nie jest zainteresowana skoro notorycznie odmawia Ci spotkania. A na spotkaniu pewnie grała, takie są najgorsze. Chodzą na randki dla zabawy.
Nie piszę z nią sms'ów , rzadko z nią w ogóle piszę na fb . Ona jest odświadczona , miała już kilku chłopaków , ja troche gorzej . Dzięki za radę
nie proponuj już skoro odmawiała,wykonałeś kroki w jej kierunku teraz się oddal i niech ona to zrobi,jak nie to next:)
Żyj tak byś miał co wspominać!.
aaa olej ze ja.
jak nie ta to inna.
tego kwiatu jest pol swiatu .
Powinieneś przystopować, może nie koniecznie olać, ale daj sobie na jakiś czas z nią spokój. Nie jest zainteresowana, bo jakby była na 100% znalazła by czas, albo zaproponowała inny termin.
Spojrzałem na tytuł tematu i sobie myślę "taaa kurwa, niedostępna... koleś po prostu nie wie jak się zabrać". No to się nie pomyliłem. Laska ociera się o ciebie dupą, a ty na pożegnanie całujesz ją w policzek. Jakie to słodkie i szlachetne. Widać nie dla niej, nie zdałeś testu i już straciła zainteresowanie. Nie odzywaj się do niej, jak sama się odezwie to umów spotkanie na którym bądź bardziej konkretny.
Po pierwsze to było ją całować,bo dziewczyna ewidentnie tego chciała,już nie mówię,że w środku spotkania,bo wiele jakiś zasad PUA mówi,że masz całować ją już podczas spotkania a nie na koniec.Ja lubię jak już się żegnam,długi namiętny pocałunek i odchodzisz.
Po drugie,po co z nią piszesz ? Ewidentnie widać,że zaczyna Ci zależeć.Po spotkaniu najlepiej nie pisać nic,ewentualnie kilka esów,jak już musisz.Jak masz czas na nowe spotkanie to do niej dzwonisz i się umawiasz.Piszesz,że Cię zbywa na każdy termin co oznacza,że za bardzo naciskasz.Nie rób nigdy takich rzeczy !! Dzwonisz,podajesz jej dwa terminy,które Ci pasują,odmawia,mówisz "spoko" i dajesz jej kilka dni luzu.Po kilku dniach znów dzwonisz i proponujesz spotkanie.Jak odmówi ponownie w przeciągu,załóżmy 2 tygodni to odpuszczasz ją i poznajesz nowe.
Nie wiem,czy nie jesteś już spalony u niej,jak za bardzo naciskałeś po pierwszym spotkaniu i dużo z nią pisałeś to laska mogła sobie pomyśleć "..znów kolejny facet,który się wkręca po jednym spotkaniu.." laska od razu myśli,że jeśli teraz już ją atakujesz kontaktem i napierasz na spotkania to co będzie za miesiąc.Będziesz non stop z nia pisał i codziennie się spotykał.
Zgadzam się ze wszystkimi powyżej. Na pierwszym spotkaniu TRZEBA dążyć do pocałunku. Najlepszy jest moment, kiedy ona coś mówi. Nawija Ci o czymś albo coś pokazuje. Stoisz z boku niej, przychodzi ci do głowy impuls ' pocałuj, nic nie stracisz'. W 90 % przypadków jest już Twoja. Z moją aktualną dziewczyną właśnie tak zrobiłem. Opowiadała mi, jak to uwielbia dawać facetom kosza, sam wiem po swoim znajomym. I co? Opowiadała coś, pocałowałem ją. I do tego czułem, że było to super romantyczne, ponieważ wszystko działo się w deszczu. Polecam, dla tych chwil warto podrywać
Pocałowałem, mieliśmy iść, złapała mnie za rękę. Zawsze tak robię. A co jeśli boisz się pocałować? Jeśli siedzicie np. w parku na ławce, ewentualnie w kawiarni na czekoladzie, wychodzicie, łapiesz koniecznie za rękę. Jeśli zapyta, czemu tak robisz, powiedz ' chyba nie chcesz być moją koleżanką?'
To na nie działa jak wabik. Spieprzyłeś trochę.
A dla mnie to tylko wymiana śliny konieczna do zaciągnięcia laski do łóżka
volvofh opowiem Ci jak ja to widzę,uważam że KC na 1 spotkaniu to za szybko,bo dajesz lasce znak za dużego zainteresowania, i odczucie że jesteś łatwy,mówie tutaj o laskach z którymi chcesz coś więcej niż troche zabawy i spierdalaj.
Ja stosowałem KC zazwyczaj na 2-3 spotkaniu.
Dziewczyny które próbowały inicjować u mnie KC na pierwszym spotkaniu traciły całkowitą szanse.
Żyj tak byś miał co wspominać!.
A wg mnie to głupoty. Każdy ma inne podejście i nie krytykuje twojego. Dla mnie pierwsze spotkanie bez KC to porażka i dąże do tego jak najszybciej, co prowadzi do jak najszybszego seksu, co prowadzi do tego, że laskę masz w garści.
Dziewczyny które próbowały inicjować u mnie KC na pierwszym spotkaniu traciły całkowitą szanse.
No fajne dziewczyny spotykasz, ja nie mogę sobie przypomnieć laski która sama inicjuje ze mną KC
Racja, do seksu.
Ja nie patrzę na pierwszy moment pod względem seksu.
Każdy ma inne podejście wiadomo,wole na pierwszym spotkaniu zobaczyć jaka panna jest,by potem nie było nachalności z jej strony jeżeli ją oleje,a wiadomo jak będzie KC a stwierdze,że panna jest dla mnie za niską ligą to nie mam ochoty już na kolejne spotkanie.
Żyj tak byś miał co wspominać!.