nie widzielismy sie juz 3 tyg. Od tyg nie mowie nic o spotkaniu. Czasem do siebie zadzwonimy. Co drugi dzien. ostatnie 3 dni nie gadalem z nia. Stracila jakby zainteresowanie. Juz na pierwszej randce dotyk , przytulanie, calownie. Druga randka...juz bylo TO , mnustwo czółości itp
Potem przystopowala a to ze praca, obowiazki..nie mowie ze tak nie jest ale panna mowi o imprezie w srode na jej urodzinach ze musi sie napic , 2 tyg w przod rowniez mi mowi o imprezie firmowej... To nie jest zwiazek to jest huj wie co.
Jest 6 lat starsza ale dobrze nam sie rozmawia. Nie pisze duzo do niej , wrecz mało . Tak jakby to ugasło. Macie jakies pomysly ? Widzicie jakies moje bledy przez ktore ta relacja ucichła ? Znamy sie hmm 1,5miesiaca. Zenic sie nie bede ale juz sie stesknilem za zwiazkiem .
a pisałes do niej? Bo wiesz... mogła ciężko znieść takie "mnustwo czółości"
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
hahaha
Made my day
Mnóstwo czułości to zapewnij w najbliższym czasie słownikowi. Bo ona ma chyba za dużo jej już.
eh ta miłość rozum odbiera ... i gramatykę
they hate us cause they ain't us
nie pisz do Niej , tylko zadzwoń i umów spotkanie
Ps: zamiast w smsy zainwestuj w minuty .
Doświadczenie – to nazwa, którą każdy nadaje swoim błędom. -Oscar Wilde-