Hejo.
Od dwóch tygodni spotykam się ponownie z dziewczyną z wątku:
https://www.podrywaj.org/forum/z...
Na początku dałem jej do zrozumienia, że każdy kontakt/próBA z ex będzie się wiązała z moim natychmiastowym skończeniem relacji. Do rzeczy.
Spotykamy się, zaprasza mnie do domu, gadamy ciągle na jakiś meskach itp. Po tygodniu powiedziała mi ,że ona wie czego chce, nie chce związku narazie. Ona chce związku wynikającego z przyjaźni. Cokolwiek to znaczy. Może i bym olał ją, ale mam wrażenie że można coś ugrać. Dotyk jakiś jest. Ostatnio ją pocałowałem na pożegnanie. Ona, że co ja robię, a ja sorry masz rację nie powinienem. Po czym pocałowałem jeszcze raz i wyszedłem z bananem na mordzie.
Generalnie bym sobie odpuścił temat, ale wyczuwam gdzieś tam jakieś zainteresowanie plus z wcześniejszej opisanej sytuacji może mieć jakieś blokady czy coś.
Jakieś tipy by to pociągnąć dalej do przodu? Schłodzić relację, dać pannie się teraz wykazać i obserwować?
Pozderki
Zacytuje twoje ostatnie zdanie w poprzednim wątku:
"Inne też mają. Szkoda mojego czasu i energii. Można usunąć czy tam zamknąć ; )"
Swoją drogą po chuj te gadki o zakończeniu relacji przy próbie kontaktu z ex? Kontrole daje ci atrakcyjność i jej inwestycje w relacje, a takie gadki chuja dają, a wręcz przeciwnie. Szczególnie, że ona ma parcie na kontakt z nim, tak przynajmniej wynika z poprzedniego tematu.
Miałeś ją tylko ruchać, a znów popłynąłeś przez to parcie na związek.
Tak w ogóle to ty ją wyruchałeś choć raz? Bo zaczynam mieć wątpliwości po twojej narracji.
Jak nie chce związku, ani chociażby pukać sie to szkoda czasu. Po co za takimi dziewuchami się uganiać?
Ja to nie rozumiem, jak można brać jakąś dziewczynę w kategorii związku, nie stukając się z nią.
Najpierw się porządnie ze sobą prześpijcie kilka razy, to wytworzy (powinno) między wami odpowiedni vibe, zobaczysz jak dziewczyna zachowuje się po seksie itp.
Macie po dwadzieścia pare lat, wiec niech mi nikt nie mówi, ze w tym wieku, seks dopiero po przyklepaniu związku, bo jest odwrotnie. Seks jest tutaj jednym z głównych motorów napędowych relacji
"Spotykamy się, zaprasza mnie do domu"
Dziewczyna Cię zaprasza do domu, a Ty nie umiesz tego odpowiednio wykorzystać. Zabierasz się za nią jak pies do jeża.
". Po tygodniu powiedziała mi ,że ona wie czego chce, nie chce związku na razie. Ona chce związku wynikającego z przyjaźni. Cokolwiek to znaczy. "
To jest efekt tego, że jej nie bierzesz do łóżka.
Nie wiem po co się przejmujesz tym, co ona mówi. Może mówić co chce. Powinieneś oceniać zachowania, a nie słowa.
Skoro zaprosiła Cię do domu, to przecież nie po to, żeby o pogodzie rozmawiać. Na tym się powinieneś skupić.
"Ostatnio ją pocałowałem na pożegnanie. Ona, że co ja robię, a ja sorry masz rację nie powinienem. Po czym pocałowałem jeszcze raz i wyszedłem z bananem na mordzie."
Nie wiem po co chcesz sobie odpuszczać temat. Zamiast odpuszczać, to po prostu rób swoje. Nie patrz na to, co ona mówi i tyle. Skoro się dała pocałować, to seks też jest w Twoim zasięgu.
"Na początku dałem jej do zrozumienia, że każdy kontakt/próBA z ex będzie się wiązała z moim natychmiastowym skończeniem relacji"
Nigdy nie mów takich rzeczy. Jak się zaangażujesz emocjonalnie, to trudno Ci będzie potem zerwać z nią tylko dlatego, że napisała sobie trzy sms-ki z byłym. A po takiej deklaracji będziesz musiał. Poza tym powinieneś tak działać, żeby ona sama wolała kontakt z Tobą zamiast z nim, a nie coś jej zakazywać.
"Nie wie czego chce czyli klasyka"
Ty sam jesteś klasyka. Klasyka zakładających tutaj podobne wątki.
Bądź sobie jej przyjacielem, zawsze będzie cię miała na orbicie w razie czego, ale pamiętaj bez zbudowania napięcia seksualnego i bez rozładowania tego napięcia twoim penisem nic nie ugrasz.
---------------------------