Witajcie,
Bloga o niezostaniu plastrem nie znalazłem, wątki na forach nie do końca mnie satysfakcjonowały więc założę nowy temat.
Kilka miesięcy temu dodałem wpis na forum o zajętej dziewczynie. Były różne etapy ale nigdy nie pozwoliła mi się pocałować. Zawsze robiła unik. "Najgoręcej" było tuż przed gwiazdką, wówczas to wracaliśmy razem z imprezy i nastąpiła eskalacja dotyku, przytulania itp lecz tak jak pisałem wcześniej nie dała się pocałować w usta. Nawet prezent na gwiazdkę od niej dostałem. Wówczas postanowiła z nim zerwać, zerwała i ... wmieszała się mamusia z ciocią ze nie może się poddać z tekstami ze w związku nie zawsze jest kolorowo i trzeba próbować. Wtedy dałem jej do zrozumienia ze rola numeru 2 mnie nie interesuje i całkowicie odszedłem na bok. Oczywiście ona się odzywała lecz to zlewałem do momentu aż dowiedziałem się ze chce zrezygnować z jednego kierunku na studiach no i wtedy się odezwałem, zbeształem ją że ma się nie poddawać i się nie poddała. I znowu odszedłem. W międzyczasie spotykałem się z paroma dziewczynami o czym ona wiedziała.
W czwartek przed świętami dostałem od niej snapa "witam w świecie singli" . Wczoraj wysłałem jej "wyrazy wsparcia" i chwile z nią pogadałem. Wiem że nadal na mnie leci więc spróbuje jeszcze raz ją zdobyć, tylko nie chce zostać plastrem. Istnieje spore ryzyko, że mi się nie uda ale kto nie próbuje ten nigdy nic nie osiągnie.
W ramach podsumowania:
-byli razem 3 lata
-widywali się co drugi weekend
-sprzeczne cele życiowe
-ona zrywa, on nadal walczy
-on był jej "pierwszym"
Co radzicie: atakować pomału czy z grubej rury? Jak zaczyna jego temat, zmieniam temat. Macie jeszcze jakieś sugestie?
Pozdro
Tomek
Myślę, że w tak krótkim czasie po zerwaniu to i tak będziesz plastrem. Albo emocjonalnym, albo po prostu wskoczy Ci do łóżka. Generalnie jednak to absolutnie nie czas by z taką dziewczyną pakować się w związek.
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz
Założyłem temat żeby poznać inne spojrzenia. Nie oczekuję błogosławieństwa tylko realnych opinii i doceniam konstruktywną krytykę za którą dziękuję.
Zgadzam się poniekąd z tym co napisałeś. On nie odpuści i będzie jej mieszał w głowie i przez pewien czas o nim nie zapomni. Lecz nie czuję się plastrem a bardziej jako interesująca alternatywa. I tak jak napisałem. Biorę pod uwagę porażkę.
Jesli chcesz informacji na ten temat, to polecam moj blog nt. podrywania zajetych.
Nie polecam jednak stosowania go w praktyce.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Wezmę Wasze opinie pod uwagę i zobaczę jak sytuacja będzie się rozwijać. Najwyżej i ja potraktuje ją jako dziewczynę na chwilkę. Dzięki Panowie za rady!
Za, krótki okres czasu...Panna musi sobie łeb zresetować, poszaleć, podymać się na boku z jednym, drugim, trzecim, wrócić pijana na czworaka, dać szansę byłemu, potem znów się pokłócić,...potem znów pójść w tany, aż pozna innego i usiądzie na dupie. Taki okres 3 miesiące od zerwania po długim związku, jest optymalny żeby panna sobie zresetowała głowę i wchodziła bez zbędnych balastów wyniesionych z poprzedniego związku, do nowego.
Ty możesz tam być tym drugim, może i wejdziesz w związek z nią, ale bańka pęknie bardzo szybko.
Zresztą umówmy się jak wtedy jej nie odbiłeś, to ona nie widzi w Tobie takiego "MOCNEGO" gościa na związek, tylko takiego plastra z którym może pobyć, do czasu aż Cię odklei, bo nie będzie już Cię potrzebować...
Tak czy siak, ja bym wchodził w ten temat, dostaniesz cenną naukę
Dam Ci do myślenia
To nie jest typ imprezowej dziewczyny, ale fakt musi mieć czas na restart. A więc tak jak pisałem wcześniej: żyć własnym życiem i zobaczymy co będzie, Najwyżej polegnę ale lekcję odbędę
No nie odbiłem jej wtedy ale teraz ściana się pokruszyła
No i nie wiem czy to były shit testy ale niby przeszkadza jej że z wieloma dziewczynami sie spotykam.
Co z tego, że się spotykasz, skoro ta jedna Ci w głowie.
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz
"Wiem że nadal na mnie leci"
Ale ładnie to koloryzujesz. Ona na Ciebie nie leci bo nigdy nie leciała skoro żadnej akcji nie było. Powiedziałbym, że byłeś plastro-miśkiem, nie dość, że czasoumilaczem to jeszcze nic z tego nie miałeś. Tak jak pisał TYAB póki co nie spotkała tego, przy którym siadnie na tyłku więc możesz się z tym liczyć, że od czasu do czasu nawiąże kontakt, żeby Cię sprawdzić i podbudować ego. Gdyby była Tobą poważnie zainteresowana to nie wracała by się do byłego.
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
To, że jak nawet uda CI się z nią zbudować związek. To za jakiś czas dłuższy albo krótszy, ona zrobi to samo Tobie co temu swojemu ex. Czyli jak tylko zaczniesz się jej nudzić, zacznie się rozglądać za kimś nowym. Albo nawet spotykać, jak z Tobą. Tak zawsze jest i od tego, nie ma żadnych ustępstw. To tak jak z tym, żeby słuchać uważnie, co inni mówią o innych osobach w towarzystwie, bo w odwrotnej sytuacji o Tobie będą mówić tak samo
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia