Siemanko,
Kilka dni wcześniej chciałem porady jak napisać do dziewczyny na fb(nie było innej możliwości)
Ale przechodząc do rzeczy:
Napisałem,popisaliśmy z 2h,dostałem numer.
Pomyślałem że przedzwonię któryś dzień i umówię się na spotkanie.
Ale że dzień czy 2 po tej rozmowie miałem awarię motocykla akurat w jej miejscowości to myśląc że może akurat ją to zaciekawi..napisałem do niej.
Popisaliśmy z 2min ona napisała zw.
Minęło z 40min i się pytam jej co tak długo robi?
ona tylko odczytała i nic nie odpisała.
a widziałem że już odpowiadała na asku(taka strona gdzie publicznie się pytają i ona odpowiada)
minęło kolejne 40min i piszę do niej czy jest zajęta czy nie chce gadac,to znów tylko odczytanie.
Jak mam to rozumieć?
Wszystko ok a tu nagle jakieś olewanie.
Więcej nie chce pisać żeby nie wyjść na needy.
Wiem również że nie potrzebnie zawracam sobie tym głowę analizując ale po prostu nie daje mi to spokoju,o co tu chodzi.
Co robić? przedzwonić za kilka dni jak nie będzie kontaktu z jej strony?

"Więcej nie chce pisać żeby nie wyjść na needy", Ale ty jesteś needy i ona to wie. Weź chłopie poderwij jakąś dziewoje normalnie to i takich problemów nie będziesz miał. Przez takie podrywanie masz tylko milion razy więcej problemów i tracisz swój czas.
"Minęło z 40min i się pytam jej co tak długo robi?" - NEEEEEEDY
"Co robić? przedzwonić za kilka dni jak nie będzie kontaktu z jej strony?" - NEEEEEDY
"ona tylko odczytała i nic nie odpisała.
a widziałem że już odpowiadała na asku(taka strona gdzie publicznie się pytają i ona odpowiada)" Co cię to interesuję że tak długo nie odpisała? Znów NEEEEDY
Popracuj nad sobą bo desperacją zalatuję.
chwytam się możliwych sposobów,bo w mojej miejscowości wszyscy się znają.
A na imprezy nie śmigam bo nie mam po prostu z kim.Kumple nigdzie nie chcą jechać to co zrobię,sam nie pojadę.Tak praktycznie mówiąc trzymam się tylko z ta grupą.
Na samym wstępie żeś spieprzył ,,popisałem z nią 2 min'' byłeś u niej w miejscowości to zamiast pisać mogłeś od razu się umówić a koniec końców tak jak kolega wyżej wspomniał wyszedłeś na potrzebującego. Pamiętam twój ostatni post bo akurat też pisałem i pamiętam że chciałeś żebym podał Ci jakieś konkretne otwieracze po części Ci napisałem o czym masz rozmawiać może to i napisałem zbyt ogólnikowo ale chłopie musisz się nauczyć samodzielnego myślenia bo nikt to za Ciebie nie zrobi.
Motocykl ci się zwalił a ty stoisz z nim w polu 40 minut czekając aż ona odpisze...chyba mamy rekord desperacji na ten tydzień...gdyby nie to że po kolejnych 40 stania w polu ze zwalonym motorem znowu piszesz...przeszedłeś sam siebie brachu.
Daj siana sobie z pisaniem. Do mnie to znajoma DZWONI. Sama. Nieproszona. A nieraz zganiona. I opowiada mi jak to przerażają ją faceci z neta którzy chcą się z nią umawiać, choć się jeszcze nie widzieli;) Oczywiście ze zrozumieniem rysuję jej piękną wizję ich wspólnego ślubu, mieszkania razem oraz dzieci:) Może jednak dobrze że to na odległość ta rozmowa bo chyba musiałbym w takich chwilach walczyć o me życie;)
Przestań gloryfikować kobiety za to że mają cipki i nie ważą 300kg. Ty zasuwasz na motorze, zwiedzasz nieco świat. A co ona ci pokazała wartościowego? Że lubi siedzieć na fb i pisać na jakimś portalu? Mnie jakoś by to nie kręciło...
"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"
"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"
Al Bundy - król;)
W takim razie odpuszczać sobie czy co?
Tak odpuść... chociaż ty sam powinieneś to najlepiej wiedzieć. Widzisz jakbyś od razu do niej zadzwonił to od razu byś wiedział czy chce się spotkać czy nie a tak to stałeś i czekałeś
Ale widzę że zaszło małe nieporozumienie.
Ja się nie odzywałem jak mi się moto rozwaliło,dopiero jak wróciłem do domu
Dobra ok nieporozumienie ale to i tak nie zmienia faktu że skoro wcześniej do niej pisałeś a potem jak byłeś u niej w miejscowości to powinieneś był od razu zadzwonić i się umówić a nie pisać kolejne smsy. Na przyszłość musisz być konkretniejszy jeśli wybrałeś sobie taką drogę żeby poznawać przez internet to pogadaj maks z 40/45 min ale potem nie wysyłaj zbędnych smsów tylko od razu się umów